Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asiaczek napisał(a):
Witaj! Piękna pogoda u nas, az się chce wstać z łóżka i duuuuzo rzeczy zrobić!

Pzdr.

U nas zachmurzone slonce ale ja i tak mam duzo do roboty i zero wolnego czasu..

  • Replies 49.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Asiaczek

    18152

  • M&S

    1809

  • Alicja

    1483

  • taxelina

    1475

Top Posters In This Topic

Posted

Asiaczek napisał(a):
Są, są sprawy wazniejsze; byłam na cmentarzu na Wólce W. A to drugi koniec W-wy i czasu się zeszło...

Jaka jest Gunia?
Przede wszystkim ma na imię Gabi. Podrosła, ale pręgi zostały i wyglądaja świetnie! Widać, że to jeszcze szczeniak, po sylwetce. Jest troszkę na dystans do obcych i ludzi i psów. Nie to, żeby uciekała z piskiem, ale musi pewne sprawy przemyślec... A w sytuacji z lekka stresującej - chowa się między nogami lub przytula się bokiem do naszych nóg. Pobiegała z Wahzirkiem i Erką, ale najwięcej to pobiegała z Córką - Magdą. Obie dziewczyny się wspaniale dogadują.:loveu::lol:
Może dzisiaj uda mi się zgrać fotki na kompa, ale ostatnio miałam spore problemy. Komputer wogóle "nie widział" mojego aparatu ani czytnika kart...

Pzdr.



Wólka wcale nie jest na drugim końcu Wa-wy (dla mnie oczywiście :eviltong::evil_lol:).

GABI - ooooooo imienniczka mojej kudłatej. :lol:

Pzdr

Posted

Asiaczek napisał(a):
Najgorszy czas to były 2 tygodnie po operacje, bo ręka była w gipsie. I wtedy rzeczywiście mało co byłam w stanie zrobić.

Po zdjęciu szwów (po 2 tygodniach od operacji) i po ok. 3 tygodniach - zdjęciu gipsu - już było o niebo lepiej. Ale nadal nie moge zrobić wszystkiego w domu. Żadne mycie okien, ścian, naczyń, dźwiganie zakupów prawa ręką, nawet niektóre czynności przy ubieraniu się - odpadaja. Ale jakoś daję sobie radę.

Myslę, że Mama troche panikuje. Pewnie boi się operacji jako takiej - to raz. A dwa - pewne ograniczenia w sprawności ręki na pewno dadzą o sobie znac. No i trzy - przecież jest rehabilitacja pooperacyjna i trzeba z niej skorzystać!

Pzdr.


Dziękuję za informację. Fakt- mama boi się samej operacji, ale od kiedy spotkała tą znajomą, boi się dużo bardziej. Bo chciałaby po operacji jak najszybciej wrócić do pracy, a tu tak łatwo nie będzie. Na razie namawiam ją żeby się zaszczepiła od żółtaczki, to już byłby pierwszy krok ;)


http://img17.imageshack.us/img17/192/resizeofbusziikociaki01.jpg jaka śliczna ciężarówka :loveu:

Posted

Asiaczek napisał(a):
A oto kilka fotek naszej przyszłej Mamuśki - Buszki (I'M EVERYBODY'S DARLING Asiaczek FCI). Termin porodu - wg mnie - 18 lub 19 maja. Zobaczymy, czy zechce wypuścić Maluchy w tym terminie...:lol::loveu:
Pzdr.

Śliczna ciężaróweczka :loveu:.

Posted

bazylowa napisał(a):
:lying: Asiaczku... Pamiętam jak pisałaś kiedyś (kiedyś, kiedyś, kiedyś, dawno, dawno, dawno), że nie wstawiasz zdjęć ciężarówek. Co to się pozmieniało...

Pierwszy raz "złamałam się", gdy na forum niektórzy ludkowie usiłowali mi wmówić, że moja Felka nie jest w ciąży. Była.

A Buszka - to w sumie sunia moja i nie moja. To znaczy, pochodzi z mojej hodowli, ale mieszka u swoich Właścicieli, czyli u Buszki.

Pzdr.

Posted

bety napisał(a):
Wólka wcale nie jest na drugim końcu Wa-wy (dla mnie oczywiście :eviltong::evil_lol:).

GABI - ooooooo imienniczka mojej kudłatej. :lol:

Pzdr

Fajnie byłoby kiedys zrobić taką foteczkę, gdzie byłaby i duża i mała Gabi...

Pzdr.

Posted

No to lecimy, aby jeszcze dzisiaj wstawić kilka fotek ze spaceru na PM z Gabi (d.Gunia-Gapunia).

Na początek dam fotki samej Gabi, bo większość z Was jest ciekawa, jak ona wygląda. Ja sama byłam baaaardzo ciekawa...

Oto Ona - MOST WANTED SUPRISE Asiaczek FCI:loveu:










Cdn.
Pzdr.

Posted

Alicja napisał(a):
:loveu: Buszka ślicznie wygląda

a Gapunia rewelka :multi::multi:

Buszka wygląda ślicznie tak, jak każda psia mamuśka! Hdyby mogła to pewnie cały dzień nadstawiałaby brzuszek do głaskania, całowania...

A Gabi - to jeszcze nie koniec jej fotek z tego spacerku...

Pzdr.

Posted

Tradycyjnie - trochę żebractwa...:evil_lol:
Żółta obróżka - Wahzirek.
Kolorowa "tęczowa" obróżka - Ercia.



Krótka historyjka pt. 'Żebraczek".
Zaczyna się - jak zwykle - zupenie niewinnie. Tutaj - asysta, aby Młody Pan nie zgubił jedzonka...



Hipnoza...



Junior dzielnie odpiera atak wzrokowy...



Tutaj, juz zmasowany atak na paróweczki trzymane w ręku


Cdn.
Pzdr.

Posted

Cd.
Młoda Pani tez coś smacznego jadła... Erka musiała to dokładnie sprawdzić:lol:



Parówki mają baaaardzo silny zapach:evil_lol:



Hm, Młoda Pani je albo lody albo hot-doga. Tez silnie pachnące jedzonko:evil_lol:




Pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...