PANGEA Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Asiu!!!! Rodzicie !!!! A u nas cisza. ( jak ja niecierpie czekac ) Ta wariatka urodzila juz kiedys 72 dnia :shake: ja nie wytrzymam teraz czekania tak dlugo:mad: Quote
bonita Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Bosh jaka baskowa czołgistka :loveu::evil_lol: http://img514.imageshack.us/img514/5430/resizeofimg0576abm8.jpg Trzymamy kciukaski:loveu: Już nie mogę się doczekać chrzestno-dogo- matkowania:loveu: Pozdrowionka Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 PANGEA napisał(a):Asiu!!!! Rodzicie !!!! A u nas cisza. ( jak ja niecierpie czekac ) Ta wariatka urodzila juz kiedys 72 dnia :shake: ja nie wytrzymam teraz czekania tak dlugo:mad: Hm, no więc jeszcze nie rodzimy... Ja tez nienawidzę czekania i dlatego na egzaminy zawsze wchodziłam w pierwszej trójce...:cool3: Pzdr. Quote
Agasia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Ale brzuchooo! :loveu::loveu: Czekamy czekamy, Felusia do roboty, chyba, że chcesz urodzic znowu dopiero na święta :evil_lol: Quote
Matusz Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 no to ładna ciężaróweczka :loveu::loveu: czekamy i 3mamy kciuki;) Quote
Czoko Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Na dzień dobry podziwiałam zdjęcia rodziców, świetnie wygląda "ciężarówka". Mocno trzymam kciuki! Takich orzechów laskowych z życiu jeszcze nie widziałam! Pozdrawiam serdecznie Ewa Quote
cavallo Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Witaj Asiaczku!!! Co tam u ciężaróweczki? Nadal nic? Piękny ma ten brzuchol!!! :loveu: Pozdrowionka Quote
panienkabubu Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Noooooo rozwiązuj sie juz!! Moge byc juz ciocia czy jeszcze?:evil_lol: Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Noc mineła w miarę spokojnie, choc Felka mocno się wierciła... Juz myslałam, ze "to już", ale nie... Pzdr. Quote
panienkabubu Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Asiaczek napisał(a):Noc mineła w miarę spokojnie, choc Felka mocno się wierciła... Juz myslałam, ze "to już", ale nie... Pzdr. Ech ale nas trzyma w niepewności :cool3: Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Najsmieszniejsze jest to, ze: - ciasto upieczone, - chinszczyzna przygotowana, - mieszkanie wysprzatane, - wszystkie rzeczy dla Lidki i Jotek na wyjazd - przygotowane, - a Felka i tak jeszcze nie urodziła:razz: Pzdr. Quote
Madzik93 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 http://img514.imageshack.us/img514/5430/resizeofimg0576abm8.jpg Ale z Felki ciężarówka :evil_lol: Dołączam do grona chorych. Mam angine :placz: Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 O, Matko! a gdzies ty sie nabawiła anginy, co? Moze ktoś w szkole zaraził...? pzdr. Quote
Agappe Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Asiaczek napisał(a):Najsmieszniejsze jest to, ze: - ciasto upieczone, - chinszczyzna przygotowana, - mieszkanie wysprzatane, - wszystkie rzeczy dla Lidki i Jotek na wyjazd - przygotowane, - a Felka i tak jeszcze nie urodziła:razz: Pzdr. JOtek???zgłupiałam???gdzie jadą??? co Felka ma do tego???:roll: Quote
Madzik93 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Asiaczek napisał(a):O, Matko! a gdzies ty sie nabawiła anginy, co? Moze ktoś w szkole zaraził...? pzdr. Niestety bardzo czesto mam angine, mimo tego ze ciepło sie ubieram i bardzo uważam na siebie :placz: Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Agappe napisał(a):JOtek???zgłupiałam???gdzie jadą??? co Felka ma do tego???:roll: Agappe, nie śledzisz watku. :mad:Dzisiaj ppłd. przyjeżdża Savannah i bierze Jotki na 2xCACIB do Austrii. Wyjeżdżają o ok. 4.00 nad ranem w piątek, czyli jutro... Madzik93 napisał(a):Niestety bardzo czesto mam angine, mimo tego ze ciepło sie ubieram i bardzo uważam na siebie :placz: Jak wyzdrowiejesz to powinnas jakieś tabletki wzmacniające zacząć brać. Albo zaszczepic sie przeciwko grypie/anginie itp. Pzdr. Quote
Madzik93 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Asiaczek napisał(a):Jak wyzdrowiejesz to powinnas jakieś tabletki wzmacniające zacząć brać. Albo zaszczepic sie przeciwko grypie/anginie itp. Pzdr. Brałam cały czas rutinoscorbin bo niby taki ekstra jest i wogole :angryy: Przeciwko grypie jestem chyba zaszczepiona a na angine szczepionki raczej nie ma. Quote
panienkabubu Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 A no tak bo przeciez jeszcze wystawa!! Oj Asia czeka Cie mnostwo emocji w ten weekend! Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 To moze trzeba skonsultowac się z jakims specjalistą (od chorób płuc?), bo lekarz pierwszego kontaktu to chyba trochę za niski poziom... Nie może tak byc, że często chorujesz na anginę. :shake:Przeciez taka choroba bardzo osłabia organizm... Pzdr. Quote
Madzik93 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Asiaczek napisał(a):To moze trzeba skonsultowac się z jakims specjalistą (od chorób płuc?), bo lekarz pierwszego kontaktu to chyba trochę za niski poziom... Nie może tak byc, że często chorujesz na anginę. :shake:Przeciez taka choroba bardzo osłabia organizm... Pzdr. Od płuc to pulmunolog. Ale mnie to raczej cały czas siada na migdały. Mysle ze tu pomoze laryngolor albo chirurg wycinając mi je :-(. Masz racje ze osłabia, za kazdą chrobą lece na antybiotyku :shake: Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Uh, niedobrze! Trzeba zrobić porzadek z tymi Twoimi migdałkami!!! Juz ja Cię na odległośc przypilnuję. Będe przynudzać o wizyte u laryngologa, że wreszcie pójdziesz!:evil_lol: Pzdr. Quote
Elitesse Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 tylko jeszcze na dobrego trzeba trafic :roll: ja od 2 lat walcze ze swoimi plucami - bardzo czesto mam dusznosci...a lekarze twierdza ze jestem zdrowa jak ryba - osluchowo nic, na RTG czysto a tylko sie zdenerwuje lub zbyt rozbawie to momentalnie zaczynam kaslac i dusic sie sluzem :shake: ostatnio to nawet zaczelam " swiszczec" przy smianiu sie ... Quote
panienkabubu Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Ja nie mam migdałków i żyję :evil_lol: nic strasznego :) poród suki straszniejszy :lol: Quote
Asiaczek Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Elitesse napisał(a):tylko jeszcze na dobrego trzeba trafic :roll: ja od 2 lat walcze ze swoimi plucami - bardzo czesto mam dusznosci...a lekarze twierdza ze jestem zdrowa jak ryba - osluchowo nic, na RTG czysto a tylko sie zdenerwuje lub zbyt rozbawie to momentalnie zaczynam kaslac i dusic sie sluzem :shake: ostatnio to nawet zaczelam " swiszczec" przy smianiu sie ... A jak teraz z dusznościami? Pzdr. Quote
Madzik93 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Asiu narazie musze inną dolegliwość załatwić (nie chce o niej opowiadac publicznie na forum). Teraz musze szybko wyzdrowiec z anginy bo 10 grudnia jade do szpitala, nie bedzie mnie jakis czas na dogo. Brak laptopa :placz: panienkabubu, swoj własny poród- najstraszniejszy :evil_lol: Dobrze ze mam jeszcze czas ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.