Asiaczek Posted October 29, 2012 Author Posted October 29, 2012 [quote name='Czoko']Asiu gdzie jesteście? Jestem już ponownie! Nie wiem czy zaglądacie czasem na mój wątek o klikaniu ten podlinkowany w podpisie http://www.dogomania.pl/forum/threads/233141-POMAGAMY-TYLKO-KLIKAJĄC-Akcje-dla-psów-kotów-i-dzieci-Pajacyk-Pusta-miska-i-inne - tam wkleiłam linki o kolejnych 3 konkursach. Na dogo niestety nikt oprócz mnie nie dopisuje się po kliknięciu i nie podaje aktualnego stanu :-( No, troche poklikałam:) Pzdr. Quote
Asiaczek Posted October 29, 2012 Author Posted October 29, 2012 Izabela124. napisał(a):To czekam na zdjęcia i życzę dużo zdrówka Zjem cos ciepłego i siadam do kompa:) pzdr. Quote
Vectra Posted October 29, 2012 Posted October 29, 2012 Asiaczek napisał(a):Zjem cos ciepłego i siadam do kompa:) pzdr. a co masz smacznego :cool3: Quote
Asiaczek Posted October 29, 2012 Author Posted October 29, 2012 Nic specjalnego. Ziemniaczki odsmażane, reszta pieczeni z karkówki. Ale chodza za mna nalesniki........ cos mam ochote na słodkie. Ciekawe, dlaczego? pzdr. Quote
Vectra Posted October 29, 2012 Posted October 29, 2012 Asiaczek napisał(a):Nic specjalnego. Ziemniaczki odsmażane, reszta pieczeni z karkówki. Ale chodza za mna nalesniki........ cos mam ochote na słodkie. Ciekawe, dlaczego? pzdr. a wiesz że mi też się śnią naleśniki :hmmmm: i chyba zaraz sobie wyczaruje ... Marysi spadła dziś temperatura ... :flop: Quote
Gioco Posted October 29, 2012 Posted October 29, 2012 Hej Asiaczku :-) Zgodnie z naszą dzisiejszą rozmową napiszę kilka słów o basku spotkanym na Sadybie. Chłopak, rudy z białym kołnierzem, w białych skarpetkach, o sympatycznym wyrazie mordki - niestety w strasznych bliznach, biegał dzisiaj po ul. Jeziornej. Ruszyłyśmy za nim samochodem. Biegł dość szybko ale na nasze nawoływania oglądał się i nam się przyglądał. Dobiegł do ul. Okrężnej i skręcił w ul. Goczałkowicką, którą ruszył za Jeziorko Czerniakowskie. Niestety nawierzchnia nie pozwalała nam jechać za nim dalej a z buta raczej nie dałybyśmy za nim rady. Jutro znowu tam podjadę, może uda mi się go spotkać i zrobić mu zdjęcie. Psiak był chudy i ta pogryziona mordka pozwala mi sądzić, że może komuś zginął. Quote
Asiaczek Posted October 29, 2012 Author Posted October 29, 2012 Gioco - dzięki. Zaraz wstawię te info na "Basenji w potrzebie" i na FB. Może komus uciekl z posesji albo jeszcze jakos inaczej poczul wiatr w uszach... Dzięki za czujność:) pzdr. Quote
gosiaja Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 mam nadzieję że uda się go złapać a tu przepis znaleziony Sałatka azjatycka z makaronem ryżowym/[FONT=Trebuchet MS]2 porcje[/FONT] 100 g makaronu ryżowego ulubione warzywa/owoce (u mnie: mango, marchewka, papryka, chilli) pierś kurczaka/antrykot wołowy/polędwica wieprzowa/krewetki/paluszki surimi/tofu/jajko ugotowane na twardo liście kolendry [FONT=Trebuchet MS]Dressing:[/FONT] sok z limonki (można zastąpić cytryną) łyżeczka startej skórki z limonki łyżeczka sosu rybnego lub sojowego łyżka miodu lub 3 łyżeczki cukru trzcinowego łyżeczka oleju sezamowego 2 łyżki oliwy ząbek czosnku łyżeczka posiekanej papryczki chilli łyżeczka startego imbiru świeżo mielony pieprz sól (dla niektórych sos sojowy może wystarczyć) Makaron wkładamy do dużej miski i zlewamy wrzącą wodą. Przykrywamy misę i zostawiamy na kilka minut (czas określony na opakowaniu). Po kilku minutach odsączamy makaron z wody i wrzucamy do suchej miski. Nożyczkami tniemy go, aby był krótszy (łatwiej jeść z pudełka). Czas na dressing, który robimy w słoiku. Ścieramy skórkę z umytej limonki i wyciskamy sok. Dodajemy sos rybny(lub sojowy), miód, olej sezamowy, oliwę, posiekany drobno czosnek, posiekane drobno chilli oraz starty imbir. Dressing przyprawiamy świeżo mielonym pieprzem. Słoik z sosem zamykamy i nim wstrząsamy. Następnie sprawdzamy czy odpowiada nam smak i ewentualnie doprawiamy np. sokiem z limonki/miodem/solą. Dressing mieszamy z makaronem ryżowym. Obrane mango, marchewkę i paprykę kroimy w cienkie słupki. Składniki wrzucamy do makaronu ryżowego. Do sałatki dodajemy wybrany składnik i przekładamy do pudełka (ja wybrałam grillowaną pierś kurczaka, a w drugiej wersji paluszki surimi). źródło: http://wbrzuchu.blogspot.com Quote
Cienka Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 A my pozdrawiam z cieczowej masakry. Wczoraj Jogi poczuł, że to już czas :) Podzieliśmy dom na 2 części ja z Pinuczakiem mamy salon i kuchnię a Tomek z Jogim resztę. Mamy też klatkę w razie większych problemów. Co ciekawe Jogi przez akcję pazur bardzo się wyciszył, jest dużo spokojniejszy i przyjmuje ograniczenia bez dantejskich scen pisków i jęków(normalnie jakby inny pies). W nocy jest najmniejszy problem bo jak pozwoli się mu spać w jego wymarzonym łóżku z człowiekami to nic go więcej (nawet aromatyczna siostra) nie interesuje. Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 [quote name='gosiaja']mam nadzieję że uda się go złapać a tu przepis znaleziony Sałatka azjatycka z makaronem ryżowym/[FONT=Trebuchet MS]2 porcje[/FONT] 100 g makaronu ryżowego ulubione warzywa/owoce (u mnie: mango, marchewka, papryka, chilli) pierś kurczaka/antrykot wołowy/polędwica wieprzowa/krewetki/paluszki surimi/tofu/jajko ugotowane na twardo liście kolendry [FONT=Trebuchet MS]Dressing:[/FONT] sok z limonki (można zastąpić cytryną) łyżeczka startej skórki z limonki łyżeczka sosu rybnego lub sojowego łyżka miodu lub 3 łyżeczki cukru trzcinowego łyżeczka oleju sezamowego 2 łyżki oliwy ząbek czosnku łyżeczka posiekanej papryczki chilli łyżeczka startego imbiru świeżo mielony pieprz sól (dla niektórych sos sojowy może wystarczyć) Makaron wkładamy do dużej miski i zlewamy wrzącą wodą. Przykrywamy misę i zostawiamy na kilka minut (czas określony na opakowaniu). Po kilku minutach odsączamy makaron z wody i wrzucamy do suchej miski. Nożyczkami tniemy go, aby był krótszy (łatwiej jeść z pudełka). Czas na dressing, który robimy w słoiku. Ścieramy skórkę z umytej limonki i wyciskamy sok. Dodajemy sos rybny(lub sojowy), miód, olej sezamowy, oliwę, posiekany drobno czosnek, posiekane drobno chilli oraz starty imbir. Dressing przyprawiamy świeżo mielonym pieprzem. Słoik z sosem zamykamy i nim wstrząsamy. Następnie sprawdzamy czy odpowiada nam smak i ewentualnie doprawiamy np. sokiem z limonki/miodem/solą. Dressing mieszamy z makaronem ryżowym. Obrane mango, marchewkę i paprykę kroimy w cienkie słupki. Składniki wrzucamy do makaronu ryżowego. Do sałatki dodajemy wybrany składnik i przekładamy do pudełka (ja wybrałam grillowaną pierś kurczaka, a w drugiej wersji paluszki surimi). źródło: http://wbrzuchu.blogspot.com Przepis ciekawy. Ale - jak dla mnie - zbyt duza różnica w miękkosci makaronu i kurczaka (mięsa) z twardyma papryka lub marchewka... No, chya, że lekko zblanszowac te składniki:) W sumie przepis ciekawy, choćby ze względu na sos sojowy, który uwielbiam:) Dzięki, gosiaja! [quote name='Cienka']A my pozdrawiam z cieczowej masakry. Wczoraj Jogi poczuł, że to już czas :) Podzieliśmy dom na 2 części ja z Pinuczakiem mamy salon i kuchnię a Tomek z Jogim resztę. Mamy też klatkę w razie większych problemów. Co ciekawe Jogi przez akcję pazur bardzo się wyciszył, jest dużo spokojniejszy i przyjmuje ograniczenia bez dantejskich scen pisków i jęków(normalnie jakby inny pies). W nocy jest najmniejszy problem bo jak pozwoli się mu spać w jego wymarzonym łóżku z człowiekami to nic go więcej (nawet aromatyczna siostra) nie interesuje. Dobrze, że macie sposób na spacyfikowanie Jogiego:) ciekawe, czy przy nastepnej cieczce ten sposób tez bedzie działał... Pzdr. Quote
Alicja Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Asiaczek napisał(a):Nic specjalnego. Ziemniaczki odsmażane, reszta pieczeni z karkówki. Ale chodza za mna nalesniki........ cos mam ochote na słodkie. Ciekawe, dlaczego? pzdr. hahaha naleśnikowy szał ;) u nas w ubiegłym tygodniu naleśniki z parówkami zapiekane z serem a dzisiaj na słodko :) Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Alicja, z tego obiadu to nic nie wyszło. Nie moge juz patrzec na odsmażana karkówke i zrobiłam sobie makaron z sosem smietanowo-czosnkowo-serowo-koperkowym. I było mi bossssssko:) pzdr. Quote
Alicja Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 [quote name='Asiaczek']Alicja, z tego obiadu to nic nie wyszło. Nie moge juz patrzec na odsmażana karkówke i zrobiłam sobie makaron z sosem smietanowo-czosnkowo-serowo-koperkowym. I było mi bossssssko:) pzdr. mniammmmmmmmmmmmmmmmmm jak było dużo czosnku :) ja muszę kupić zołądki drobiowe i zrobić gulasz w sosie czosnkowym ...pyszoteria Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Czosnku bylo.... hm, dużżżżżoooo:) pzdr. Quote
Vectra Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 a Wy tak musicie o żarciu z samego rana :shake: :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Wyszperane na FB:) Nowo przyjęty do służby policjant przez pomyłkę w księgowości nie dostawał pensji przez 4 miesiące. Po odkryciu pomyłki przełożony wzywa policjanta na rozmowę. - Heniu od 4 miesięcy nie dostajesz pensji. Czemu nic nie mówiłeś? - Myślałem, że jak dostałem broń służbową to mam sobie już jakoś radzić... Idzie gazda z workiem na plecach, cały zakrwawiony na twarzy. Spotyka go drugi gazda. - Kto Cię tak urządził?! - Teściowa. - Ooo! Ja, jakbym miał taką teściową, to bym ja ciupagą zarąbał! - A Ty myślisz, że co ja niosę w worku? Synek pyta mamy: - Mamo, gdzie byłaś jak się urodziłem? - W szpitalu. - A tata? - W pracy. - No to ładnie, nikogo z was nie było przy moich narodzinach. Pzdr. Quote
Cienka Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Hejka byliśmy dziś u weta na szczęście ładnie to wygląda i się nie paskudzi, czeka nas co najmniej miesiąc zanim Jogi będzie mógł zdjąć skarpetkę. Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Cienka napisał(a):Hejka byliśmy dziś u weta na szczęście ładnie to wygląda i się nie paskudzi, czeka nas co najmniej miesiąc zanim Jogi będzie mógł zdjąć skarpetkę.Dobre wieści:) Czy w związku ze skarpetka Jogi chodzi w kołnierzu? czy wogóle sie tym nie interesuje? pzdr. Quote
Alicja Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 [quote name='Asiaczek']Wyszperane na FB:) Nowo przyjęty do służby policjant przez pomyłkę w księgowości nie dostawał pensji przez 4 miesiące. Po odkryciu pomyłki przełożony wzywa policjanta na rozmowę. - Heniu od 4 miesięcy nie dostajesz pensji. Czemu nic nie mówiłeś? - Myślałem, że jak dostałem broń służbową to mam sobie już jakoś radzić... Idzie gazda z workiem na plecach, cały zakrwawiony na twarzy. Spotyka go drugi gazda. - Kto Cię tak urządził?! - Teściowa. - Ooo! Ja, jakbym miał taką teściową, to bym ja ciupagą zarąbał! - A Ty myślisz, że co ja niosę w worku? Synek pyta mamy: - Mamo, gdzie byłaś jak się urodziłem? - W szpitalu. - A tata? - W pracy. - No to ładnie, nikogo z was nie było przy moich narodzinach. Pzdr. :lol::lol::lol: Najlepsze bo z życia wzięte jest zdarzenie które miało miejsce u mojej znajomej . Pomiędzy jej córkami jest 16 lat różnicy i kiedyś Ewelina była chora (młodsza) , chyba miala wtedy jakieś 4 lata i Tereska chciała coś zrobić a nie miała czym już zająć małej i puściła na wideo film z komunii Beaty (starszej córki) spokój był póki były sceny kościelne ale Ewelina podniosła raban w momencie kiedy była filmowana impra w domu ...... ryk był niemożebny a to o to , że jej nie było na filmie i że pewnie ją gdzieś wywieźli i jej nie zaprosili na komunię ...Długo nie dała się przekonać że jej jeszcze na swiecie nie było :lol: Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Hahaha, dzieci to maja inną wizje świata... pzdr. Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Przeczytajcie, jaki piekny wiersz... O jesieni, jesieni Niech się wszystko odnowi, odmieni.... O jesieni, jesieni, jesieni ..... Niech się nocą do głębi przeźrocza nowe gwiazdy urodzą czy stoczą, niech się spełni, co się nie odstanie, choćby krzywda, choćby ból bez miary, niesłychane dla serca ofiary, gniew czy miłość, życie czy skonanie, niech się tylko coś prędko odmieni. O jesieni!... jesieni! ... jesieni! Ja chcę burzy, żeby we mnie z siłą znowu serce gorzało i biło, żeby życie uniosło mnie całą i jak trzcinę w objęciu łamało! Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę już się tyle rozprysło wędzideł ... Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł i tak dłużej nie mogę, nie mogę! Niech się wszystko odnowi, odmieni! ... O jesieni! ... jesieni! ... jesieni. Iłłakowiczówna Kazimiera Pzdr. Quote
Cienka Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Asiaczek napisał(a):Dobre wieści:) Czy w związku ze skarpetka Jogi chodzi w kołnierzu? czy wogóle sie tym nie interesuje? pzdr. Interesuje się tylko jak ma sam opatrunek jak jest w skarpetce nawet z dyndająca kokardką kompletnie go girka nie interesuje. Sama jestem zdziwiona Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Oooo, to jakis wybrakowany basek;) pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.