Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

deer_1987 napisał(a):
Milo ze dostana pomoc jednorazowo ale musza przemyslec jak sobie radzicv w pozostale miesiace tez

Zgadza się.
Ale chociaz przez jakiś czas nie będa martwic się, czym nakarmic psiaki i koty...

Pzdr.

  • Replies 49.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Asiaczek

    18152

  • M&S

    1809

  • Alicja

    1483

  • taxelina

    1475

Top Posters In This Topic

Posted

Buszki, ja nie wiem, ile konkretnie tej karmy jest, ale jest jej sporo. I jak wiemy, ze podopieczni maja co jeść, to można finanse przeznaczyc na kojce, ogrzewanie, sterylki itp. No i można rozglądnąć się za dodatkowymi funduszami....

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Niektórym to nic nie powie, albo bardzo mało, ale KLEMBÓW WYGRAŁ:)

PZDR.


super, że wygrał

witamy się wieczorową porą, bardzo zimną! bryyy psy wogóle nie chcą wychodzić z klatki, Boo chodzi w golfie i kombinezonie ale niestety 3 minuty i wraca :/ a Ajlu łapy szczypią pomimo smarowania :/ ja też zamarzam...
a jak baski?

Posted

Hej:)
wyslałam ci maila:)

A jak moje baski na ten mróż?
Na razie OK. Oczywiscie, łapy musze smarowac, co mi się akurat zupelnie nie podoba. Bo smaruję jedną łapkę, potem drugą. Gdy zabieram sie do tylnych - przednie sa juz wylizane... I mogłabym tak w kółko...
Ale jak jest duzo soli na chodnikach(a jest), to i wazelina niewiele pomoże. Jest podnoszenie do góry, pisk....
Z konieczności, spacery sa ciut krótsze, szczególnie te wieczorne...

pzdr.

Posted

Wczoraj zmarła Pani Wisława SZYMBORSKA.... RIP...

"Tego nie robi się kotu"

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
... Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa,
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął.
I uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało,
przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie sie szło w jego stronę
jakby sie wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków, pisków na początek.
Wisława Szymborska "Kot w pustym mieszkaniu"




Pzdr.

Posted

Wraca maż ze szpitala, gdzie odwiedzał ciężko chora tesciowa i wsciekły
mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i
zamieszka z nami!
- Nie rozumiem... - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama
... jest umierajaca!
- Nie wiem co on tobie powiedział, ale mnie, *****, radził przygotować
się na najgorsze!!!

...............

Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
Byłes. Ale Cię oddali.

...............

Podchodzi do baru 3 murzynów i jeden mulat.
Barman: Co podać najjasniejszemu panu ?

...............
Nowobogacki Rosjanin złamał sobie rękę i przyszedł do lekarza.
Przeswietlenie, konsultacja itd.
- No, proszę pana, złamanie. Trzeba będzie gips położyć
- Gips?! Ja ci, k...a, dam gips! Marmur kłasć!

...............

Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie
pokryty na całym ciele szminka różnych kolorów, pachnacy damskimi
perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w
tyłek a potem mówi:
- Ty jestes następna, grubasku...
...............

Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem
czemu srodek na rozwolnienie.
- Zażyłes ten srodek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi
..................
Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something.
W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy spisz?
- Nie..
- A co widzisz nad soba, drogi Watsonie?
- Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to mówi, drogi Watsonie?
- Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi
to, że sa miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego
punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego
punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobra pogodę jutro; z
futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedys ludzie będa latać do
gwiazd...
A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku?
- Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktos nam za*******ił namiot!

...............

Żona do męża:
- Pisza, że woda podrożała...
- O, wreszcie i abstynentom się do dupy dobrali!
...............

Sierżant zebrał kompanię i mówi:
- Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował:
- Dobra, pozostali pójda na piechotę

Posted

Elitesse napisał(a):
a moze to byl manchester ? sa dosyc podobne

Vectra napisał(a):
to był pinczer , a było za dużo % ...
słyszałam o tym ubawie na ringu , jak nawalony sędzia wołał , mancgestera na pudło ..... właścicielka pinczera go uświadomiła, że to pinczerek.

Otóż to, sama słyszałam jak głośno i z oburzeniem krzyczała, że to nie żaden manchester tylko pinczer średni, a potem nagrody zwinęła i już :)

Cha cha, moje też tak uwielbiają tarmosić za włosy i podgryzać :)
http://img440.imageshack.us/img440/5516/zmianarozmiaruimg3002.jpg
http://img819.imageshack.us/img819/290/zmianarozmiaruimg2984.jpg

Posted

Asiaczek napisał(a):
Jak wszystko dobrze pójdzie, to jutro Słodyczki będa miały przegląd hodowlany:) Jeszcze tylko musze ustalić, kto z osób dokonujacych przeglądów bedzie:)

pzdr.


To trzeba je będzie cieplutko ubrać......

Posted

Asiaczek napisał(a):
Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem
czemu srodek na rozwolnienie.
- Zażyłes ten srodek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi


:diabloti:

Posted

Uczciwie mówiąc, mam juz dosyc czytania/słuchania o zaginionej dziewczynce. Nie to, abym jej xle zyczyła, ale jej matka, jej wypowiedzi, jakies takie udawanie chorej, niemozność jej przesłuchania procesowego.... coraz bardziej skłaniam się do tezy, że sama sobie zafundowała taki koszmarek... jedynie żal dziecka...
a ciekawe, co to byla za tajemnica między matką a Policja, że nie mozna jej było opublikowac...?

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Uczciwie mówiąc, mam juz dosyc czytania/słuchania o zaginionej dziewczynce. Nie to, abym jej xle zyczyła, ale jej matka, jej wypowiedzi, jakies takie udawanie chorej, niemozność jej przesłuchania procesowego.... coraz bardziej skłaniam się do tezy, że sama sobie zafundowała taki koszmarek... jedynie żal dziecka...
a ciekawe, co to byla za tajemnica między matką a Policja, że nie mozna jej było opublikowac...?

Pzdr.


na stos z nią !!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...