Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 49.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Asiaczek

    18152

  • M&S

    1809

  • Alicja

    1483

  • taxelina

    1475

Top Posters In This Topic

Posted

deer_1987 napisał(a):
Apropo kostek miesnych to tutaj znalazlam dostawcow z Wawy http://barf-center.pl/gdzie-kupic/26-Warszawa.html tamte dwa poprzednie linki to pewnie jest sklep internetowy i tez dowoza :)
No to ladne plany wystawowe :)

A i jeszcze Światowa + Klubowa we Francji.
Ja i tak musiałam troche zrewidowac moje plany wystawowe, bo.... finanse.

Agasia napisał(a):
Czesc Asiaczki!
Asiu - pytalas apropo Lilki - ma krwiaka na karku, byl spory bo wielkosci malej pomaranczy, powoli sie zmniejsza, mam nadzieje ze sam sie wchlonie i nie bedzie konieczny zabieg. Ale jednak kawalek skory wygolony ma (miala odsaczana ta krew) no i jak narazie malego garba, wiec wystawowo totalnie nie jest ( a szkoda bo byla zgloszona na Olsztyn i Nowy Targ, musialam wycofac) :) Tydzien, dwa i mam nadzieje ze wszystko wroci do normy i na Ukmerge pojedzie juz zdrowa i piekna :) Wazne ze to nie bylo nic nowotworowego, tylko krwiak.
Do zobaczenia na wystawach - pierwsza chyba Warszawa co? No i moze w wakacje uda sie wyskoczyc na jakis wspolny spacerek :)

Cholibka....Dobrze, że to tylko krwiak. Lilka gdzieś musiała walnąć czy co...? Może w zabawie?

Buszki napisał(a):
Oj,zjadła bym takie mniamuchy...

Jak przyjedziesz, to mogę zrobić:)
Ten deser czereśniowy można - co prawda - robić ze wszystkimi miękkimi owocami, ale mi najbardziej smakuje z czereśniami. Dlatego dla mnie to jest sezonowy deserek:)
Jak chcesz, to możesz sama zrobić - przepis jest prościutki jak drut!

Składniki:
2 op. galaretki truskawkowej
0,5 kg czereśni
1 op. 0,5 l jogurtu
1/2 szkl. cukru pudru

Galaretkę rozpuścić w 3/4 litra wody, ostudzić, nie dopuszczając do zastygnięcia.
Czereśnie wydrylować i pokroić na połówki lub ósemki (ja wolę ósemki)
Do galaretki wlać zimny (prosto z lodówki) jogurt i porządnie wymieszać mikserem, dodając w czasie mieszania cukier puder.
Dodać czereśnie, zamieszać i wstawić do lodówki, aby zastygło.


Z wyglądu i smaku to trochę przypomina sernik na zimno, ale jest delikatniejszy w smaku.
Ot, i wsio:) Pawda, że przepis prosty?

pzdr.

Posted

Ten deser czereśniowy musi być pyszny, ale ja po ostatnim drylowaniu czereśni mam do nich obrzydzenie. A rąk i paznokci nie mogłam z tydzień domyć. A ostatni sernik na zimno mi się nie udał i już powiedziałam, że nic nie upiekę. :D

Zdjęcia ze spacerku fajne, uwielbiam takie zabawowe zdjęcia.

Posted

kaskaSz napisał(a):
Ten deser czereśniowy musi być pyszny, ale ja po ostatnim drylowaniu czereśni mam do nich obrzydzenie. A rąk i paznokci nie mogłam z tydzień domyć. A ostatni sernik na zimno mi się nie udał i już powiedziałam, że nic nie upiekę. :D

Zdjęcia ze spacerku fajne, uwielbiam takie zabawowe zdjęcia.


kup z Gellwe czy jak im tam ..ostatnio robiłam i wyszedł extra

Posted

Asiaczek napisał(a):


Jak przyjedziesz, to mogę zrobić:)
Ten deser czereśniowy można - co prawda - robić ze wszystkimi miękkimi owocami, ale mi najbardziej smakuje z czereśniami. Dlatego dla mnie to jest sezonowy deserek:)
Jak chcesz, to możesz sama zrobić - przepis jest prościutki jak drut!

Składniki:
2 op. galaretki truskawkowej
0,5 kg czereśni
1 op. 0,5 l jogurtu
1/2 szkl. cukru pudru

Galaretkę rozpuścić w 3/4 litra wody, ostudzić, nie dopuszczając do zastygnięcia.
Czereśnie wydrylować i pokroić na połówki lub ósemki (ja wolę ósemki)
Do galaretki wlać zimny (prosto z lodówki) jogurt i porządnie wymieszać mikserem, dodając w czasie mieszania cukier puder.
Dodać czereśnie, zamieszać i wstawić do lodówki, aby zastygło.


Z wyglądu i smaku to trochę przypomina sernik na zimno, ale jest delikatniejszy w smaku.
Ot, i wsio:) Pawda, że przepis prosty?

pzdr.



To ja poczekam aż przyjadę,bo jak ktoś zrobi,to lepiej smakuje :diabloti:.




Asiaczek napisał(a):
Wstawiałam niedawno fotkę, że w ten sam sposób siedzi równiez Ofik:)

Pzdr.



Szepsi też tak siada :loveu:.

Posted

Asiaczek napisał(a):

Pręgowane sa bardzo ładne, chociaz znam takich, co twierdza, że wyglądaja jak kundle...


Proszę Cię...!!! są BARDZO ładne. jak ja uwielbiam takich "znawców", co to trzymają jedną rasę, w jednym umaszczeniu, nigdy nie spróbowali czegoś innego i uważają, że wszystko, co nie wygląda jak ich pies, jest "ble".
Ale cóż, wszędzie są tacy... na bokserowych ringach też słyszałam "mądre" wypowiedzi, że niekopiowany bokser to taki kundel, phehe...:icon_roc:
Mnie pręguski Basenji spodobały się właśnie ze względu na to, że boksie też występują w tej odmianie...taki sentyment. :eviltong:


Asiaczek napisał(a):


Aż łezka się kręci...:-(

Posted

kaskaSz napisał(a):
Ten deser czereśniowy musi być pyszny, ale ja po ostatnim drylowaniu czereśni mam do nich obrzydzenie. A rąk i paznokci nie mogłam z tydzień domyć. A ostatni sernik na zimno mi się nie udał i już powiedziałam, że nic nie upiekę. :D
Zdjęcia ze spacerku fajne, uwielbiam takie zabawowe zdjęcia.

Ale tu do wydrylowania jest TYLKo pół kilo czereśni... to nic w porónaniu do 10 kg, prawda?

Alicja napisał(a):
kup z Gellwe czy jak im tam ..ostatnio robiłam i wyszedł extra

A mnie jakoś sernik na zimno zawsze wychodzi...

Sylwia K napisał(a):
mniami mniami
muszę koniecznie wypróbować przepis

Warto!

Buszki napisał(a):
To ja poczekam aż przyjadę,bo jak ktoś zrobi,to lepiej smakuje :diabloti:.
Szepsi też tak siada :loveu:.

Fakt, masz rację!
Wszystko, co podstawia pod nos, smakuje kilka razy lepiej:) Znam to z autopsji...

Patisa napisał(a):
Proszę Cię...!!! są BARDZO ładne. jak ja uwielbiam takich "znawców", co to trzymają jedną rasę, w jednym umaszczeniu, nigdy nie spróbowali czegoś innego i uważają, że wszystko, co nie wygląda jak ich pies, jest "ble".
Ale cóż, wszędzie są tacy... na bokserowych ringach też słyszałam "mądre" wypowiedzi, że niekopiowany bokser to taki kundel, phehe...:icon_roc:
Mnie pręguski Basenji spodobały się właśnie ze względu na to, że boksie też występują w tej odmianie...taki sentyment. :eviltong:

Zgadzam się! Wszędzie sa tacy, w każdej rasie...

Pzdr.

Posted

Korenia napisał(a):
Asiaczki zawitacie w tym roku do Wrocławia?

Jeszcze nie wiem....

Buszki napisał(a):
My będziemy :cool3:.

....ale delegacja Asiaczków na pewno będzie:)

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Wstawiałam niedawno fotkę, że w ten sam sposób siedzi równiez Ofik:)

Pzdr.


tak czy inaczej lubię jak tak siadają ;)

Jakby co to ja też się piszę na deserek :) Ewa ma czereśnie :lol:przywieziesz na spotkanko ;)

Posted

Cholibka....Dobrze, że to tylko krwiak. Lilka gdzieś musiała walnąć czy co...? Może w zabawie?

Tak tez podejrzewam, akurat wtedy byla na dzialce u taty, a tam to hulaj dusza z innymi psami, pelno krzakow - jest sie jak uderzyc ;)

Posted

Korenia napisał(a):
Wy to wiem :eviltong: W we Wrocku to chyba zawsze jesteście :P bo was pamiętam ;)



Prawie zawsze(raz chyba nie byłyśmy) :evil_lol:.



Błyskotka napisał(a):
Co do czereśni to moje są z lokatorami :(.



Moja resztka już też.Pustostan był,to się robalki wprowadziły :angryy:.

Posted

deer_1987 napisał(a):
U nas zapomnialas o Niuni aporpo wycieczki :razz: bylam ja z dwoma psami :razz:
A jak tam Romka, juz na stale zostaje? :loveu:

Co do Romki to chyba tak.

Alicja napisał(a):
tak czy inaczej lubię jak tak siadają ;)
Jakby co to ja też się piszę na deserek :) Ewa ma czereśnie :lol:przywieziesz na spotkanko ;)

Właśnie o tym pomyslałam. Że zrobie na spotkanie:)
Ale nadal nie wiem, kiedy ono ma byc. To spotkanie. Bo obawiam się, że czeresni to może już nie być. Ale wtedy bym zrobiła z innymi owockami. Może malinki. zobaczymy:)

Korenia napisał(a):
Wy to wiem :eviltong: W we Wrocku to chyba zawsze jesteście :P bo was pamiętam ;)

Dawnymi czasy, to ja we Wrocku bywałam co roku. I wtedy własnie spotkałam Ciebie i Ulvheddin z Krą:)
A potem to różnie bywało. Bo pod koniec wrzesnia, to ja juz wyczekuję cieczek u moich panienek. I raz sie uda pojechać, a juz drugi - niekoniecznie.
A obecnie to jeszcze dochodza mniejsze finanse...

Błyskotka napisał(a):
Co do czereśni to moje są z lokatorami :(.

Bywa. Bo pewnie nie pryskasz...
Jedz i się nie oglądaj! Ciut więcej białka zwierzęcego jeszcze nikomu nie zaszkodziło;)

lourdnes napisał(a):
Witam sie niedzielnie :)

Ooooo, późnawo, ale zawszeć:)

Agasia napisał(a):
Tak tez podejrzewam, akurat wtedy byla na dzialce u taty, a tam to hulaj dusza z innymi psami, pelno krzakow - jest sie jak uderzyc ;)

Zaciskam i wierzę, że będzie OK. Na pewno Tata tez ma swoje sposoby na takie krwiaki:)

Buszki napisał(a):
Prawie zawsze(raz chyba nie byłyśmy) :evil_lol:.
Moja resztka już też.Pustostan był,to się robalki wprowadziły :angryy:.

Nie mogę.... ahahha pustostan.... robalki..... hihihihi...

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
U nas słonecznie, sucho i jeszcze przyjemnie. Podejrzewam jednak, że popołudniu juz nie będzie tak rześko.... zapowiadają upały do 30 stopni.....

Pzdr.

To ja wrócę do ciepłych krajów! Aktualnie jest 15 stopni i pada.. Wczoraj było ponad 25 stopni. I weź tu bądź normalny..

Posted

Foxowa napisał(a):
To ja wrócę do ciepłych krajów! Aktualnie jest 15 stopni i pada.. Wczoraj było ponad 25 stopni. I weź tu bądź normalny..

A nie, normalnym to nigdy nie można być;) Człowiek by jeszcze bardziej od tego zwariował;)

pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...