Vectra Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Ja wsio lubie co ma coś z serem :)jestem fanem sera i jem dużo sera i każdy ser lubię :) jeszcze, kocham ananasa i też dużo w mojej kuchni go widać Quote
Asiaczek Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 Generalnie tez lubię ser i ananasa. Ale nie pogardze chudziutkim baleronikiem lub pieczoną w domu karkóweczką:) Pzdr. Quote
Vectra Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Nie mam piecyka , więc nie mam jak piec np karkóweczki - a lubię i to bardzo ogólnie ubolewam , nad brakiem normalnych warunków do gotowania , ale pracuje nad tym ;) ot co , lubię dobre żarcie ... nie zważam na kalorie .... lubię smacznie zjeść , wyłechtać kubki smakowe Quote
Asiaczek Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 Taaaa, to łechtanie kubków smakowych jest trochę niebezpieczne. Chociaz Tobie to niebezpieczeństwo nie grozi. A mnie - a i owszem;) Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Odnosnie sosiku tez robimy taki do spagetti i do niego jeszcze dajemy pokruszonego brokuła , pyszotka :evil_lol: Quote
Gioco Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='Asiaczek']Ja gdzieś wyczytałam, dawno-dawno temu, że jeżeli ktoś prosi cię, abyś wzięła psa na smycz, to zrób to. I nie dyskutuj. Kretynka nie zna tej zasady i na dodatek nie umie czytać. Bo na klatce schodowej wisi jak byk - wyprowadzaj swoje psy na smyczy i w kagańcu. Jednak PRL nie do końca zasługuje na szacunek...;) Chociaz dzisiaj, po 3-krotnej bezsensownej dyskusji z jakąś pańcią, pańcia, jak mnie zobaczyła z psami, wzięła swoją sukę na smycz i nawet lekko odsunęła się z drogi:) Tylko po co były te poprzednie, hm, dyskusje...? pzdr. Może to taki sposób na zacieśnienie więzi międzyludzkich? :evil_lol::evil_lol: Quote
Buszki Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 W zasadzie,to każdy sposób jest dobry :diabloti:. Quote
Vectra Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Ja ostatnio tu u mnie na wsi miałam sparing , z miłą istotką :evilbat: paniusia posiadała dwoje dzieci i wielkiego psa , wcale nie był miły .... Pierwszy sparing był , jak bachory , na pozwolenie mamusi , zaczęły wkładać łapy mi w ogrodzenie , bo szczeniaczki .... Gdy zwróciłam uwagę , że to nie jest bezpieczne i mądre i że gdyby nie daj boziu coś ... to jej grozi kilka lat więzienia , za niedopilnowanie dzieci i narażanie ich na uszczerbek na zdrowiu ... oczywiście jestem bucem niewychowanym , bo dzieci tylko chciały szczeniaczki pogłaskać ... wiec zapytałam , skoro dzieci chcą .. czemu nie zadzwoni do drzwi i nie powie czy można by było , pobawić się ze szczeniaczkami ? to pytanie zbiło z nóg pancie ... ale zaraz odpaliła , że nie musi dzwonić , bo można przez ogrodzenie tralalala .... za chwil kilka po tej pustej rozmowie , dzieci owej panci , biegną sobie pod mój dom , ze swoim ogromnym kundlem , bez smyczy :grins: cel ? pieski się pobawią :diabloti: O ile moje psy zniosą dzieci wkładające łapy w ogrodzenie .... to już pieska NIE ... no i musiałam interweniować ostro , bo siatkę ogrodzeniową mam do wymiany .... Jak wydarłam ryja , by zabrała mi ta larwa kundla .. bo będzie zaraz tragedia .... ona mi na to , przecież nic się nie stanie :grins: moje są za siatką , pieski się pobawią ... Wyjęłam komórkę i zaczęłam dzwonić na policję ... ten argument przemówił do osoby pancia z dzieckiem i pieskiem ... Ba na drugi dzień bachory koło mojego domu , szły za rączkę a kundel na smyczy :) Quote
Asiaczek Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 [quote name='lourdnes']Odnosnie sosiku tez robimy taki do spagetti i do niego jeszcze dajemy pokruszonego brokuła , pyszotka :evil_lol:[/QUOTE] Tak, tak, brokuły do tego pasują, jak najbardziej:) [quote name='deer_1987']Milego dnia![/QUOTE] No, miły jest. A może raczej spokojny:) Raniutko - sklep Rossmann (świezo otworzony w mojej okolicy, niezbędne zakupy), a potem Galeria Mokotów - niezbędne zakupy juz na wyjazd do Alytus. [quote name='Gioco']Może to taki sposób na zacieśnienie więzi międzyludzkich? :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Ale po co takie zachody:p... [quote name='Buszki']W zasadzie,to każdy sposób jest dobry :diabloti:.[/QUOTE] Tylko nie każdy prowadzi do celu:shake:.. [quote name='Vectra']Ja ostatnio tu u mnie na wsi miałam sparing , z miłą istotką :evilbat: paniusia posiadała dwoje dzieci i wielkiego psa , wcale nie był miły .... Pierwszy sparing był , jak bachory , na pozwolenie mamusi , zaczęły wkładać łapy mi w ogrodzenie , bo szczeniaczki .... Gdy zwróciłam uwagę , że to nie jest bezpieczne i mądre i że gdyby nie daj boziu coś ... to jej grozi kilka lat więzienia , za niedopilnowanie dzieci i narażanie ich na uszczerbek na zdrowiu ... oczywiście jestem bucem niewychowanym , bo dzieci tylko chciały szczeniaczki pogłaskać ... wiec zapytałam , skoro dzieci chcą .. czemu nie zadzwoni do drzwi i nie powie czy można by było , pobawić się ze szczeniaczkami ? to pytanie zbiło z nóg pancie ... ale zaraz odpaliła , że nie musi dzwonić , bo można przez ogrodzenie tralalala .... za chwil kilka po tej pustej rozmowie , dzieci owej panci , biegną sobie pod mój dom , ze swoim ogromnym kundlem , bez smyczy :grins: cel ? pieski się pobawią :diabloti: O ile moje psy zniosą dzieci wkładające łapy w ogrodzenie .... to już pieska NIE ... no i musiałam interweniować ostro , bo siatkę ogrodzeniową mam do wymiany .... Jak wydarłam ryja , by zabrała mi ta larwa kundla .. bo będzie zaraz tragedia .... ona mi na to , przecież nic się nie stanie :grins: moje są za siatką , pieski się pobawią ... Wyjęłam komórkę i zaczęłam dzwonić na policję ... ten argument przemówił do osoby pancia z dzieckiem i pieskiem ... Ba na drugi dzień bachory koło mojego domu , szły za rączkę a kundel na smyczy :)[/QUOTE] I to chyba najlepsze, co mogłaś zrobić. Bo czasami jak na ludzi nie hukniesz, to im się wydaje, że wszystko jest dla nich, że nic się nie stanie itp. ble ble ble ble.... Aja dzisiaj rano czekałam prawie 30 minut, aby ta jedna kretynka wzięła swojego pupilka na smycz. Żeby było ciekawiej, ja miałam na smyczach Farika i Dżezika więc tez chłopaki, co to z niejednego pieca chleb jedli. Głupia kobieta wołała swojego psa, a piesek - zero reakcji. A, nie, przepraszam reakcja była - podskoki i zapraszanie do zabawy i.... uciekanie przed pańcią. Poniewaz piesek biegał i w prawo i w lewo, doskakiwał do mnie sczekając, nie mogłam się ruszyc. Więc czekam. Pańcia zrezygnowała z łapania i weszła do budynku. Ja czekam. Po chwili wyszła ze śmieciami, idzie do smietnika, wyrzuca śmieci i woła psa. Pies - ma w nosie. Znowu poszła do domu. Ja czekam. Po chwili wyszła i dalej woła. Reakcja podobna. W pewnej chwili podszedł do niej jakiś facet z suczką i wespól w zespół udało się złapać psa. Trwało to 30 minut. Zastanawiałam się, kiedy ta kretynka wpadnie na pomysł wziąć z domu kawałek kiełbasy lub po prostu następnym razem puścić psa na lince. A dlaczego piesek biegał bez smyczy? Bo PIES SIĘ MUSI WYBIEGAC. A JAK JA PROWADZĘ MOJE NA SMYCZY, TO MOJA SPRAWA. No więc zaproponowałam, żeby wzieła pieska i pojechała do lasu, na jakieś pola, na wieś. Na to usłyszałam, że ona nie pochodzi ze wsi, żeby na wieś jeździć. Widocznie ja tam mam jakichś pociotków.... boshe..... ja o zupie a ona o d....pie.... ludzie...... Następnym razem biorę komórkę, bo tym razem mi się nie chciało. I dzwonię do Strazy Miejskiej. I będe bardzo głośno rozmawiać przez tę komórkę... Pzdr. Quote
Vectra Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 ooo to to , że nie jest ze wsi - to też słyszałam :diabloti: od owej paniusi co opisywałam TEŻ - tylko tak na bezczela , poszłam oblukać , nr rejestracyjny jej auta .... no i peszek , paniusia wioska aż miło :evil_lol: nawet na mapie tego niema :evilbat: ale tak to , na tym moim leśnym "Mokotowie" spoko ludzie ... z Mokotowa ma się rozumieć ... nie przybylcy z polszy :mad: Ci to mają wysokie poczucie bytności , posiadania , robienia etc .. Kurde , jak ja jadę w obce mi tereny , tam gdzie ktoś mieszka , żyje .... a ja jestem tylko gościem , zachowuje się w sposób , by nikomu nie przeszkadzać , nie zakłócać codziennego spokoju ... nie wpadła bym na pomysł , by puścić moje psy , by ryj darły do psów które mieszkają na posesjach ... Quote
Asiaczek Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Ej, ludzie.... a wystarczyłoby tylko trochę pomyślec. Choćby ze względu na owe dzieci... Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 No niestety ludzie są rozni, my sami mozemy mowic i odpowiadac za siebie. Mysle ,ze w przypadku uciazliwej sasiadki telefon do straży raz czy dwa powinien zalatwic sprawę. Zwroca jej uwagę , potem zapłaci karę a na koniec zakupi sobie smycz i bedzie Cie Asiaczku omijala szerokim łukiem i sprawa będzie załatwiona :) Babka najpierw pomysli zanim psa wypusci a w każdym razie jeśli nadal będzie go puszczała to najpierw sie 5 razy upewni czy aby nie jestes w pobliżu :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Aby mnie omijała szerokim łukiem - o nic więcej mi nie chodzi... Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='Asiaczek']Aby mnie omijała szerokim łukiem - o nic więcej mi nie chodzi... Pzdr.[/QUOTE] To dzwon do strazy za kazdym razem jak ja zobaczysz . Mysle ,ze na 3 tel sie skonczy i będzie Cię unikala w 100% :) Tylko moze pozniej robic zlosliwosci jeśli będzie miala do czego sie czepnąć Quote
Asiaczek Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Obecnie, na każdy spacer biorę komórkę, a numer do SM mam wbity. Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='Asiaczek']Obecnie, na każdy spacer biorę komórkę, a numer do SM mam wbity. Pzdr.[/QUOTE] Ja jak bylam w kole łowieckim i jezdzilismy do lasu nad jezioro- piekne i dzikie z krystaliczna woda- i nagle zaczeli zjezdzac tam turysci prawie parkujac autem w jeziorze przy zakazie wjazdu do lasu i robiac na plazy wysypisko smieci to raz po raz dzwonilam. Potem jak mnie widzieli to migiem sp..... bo nikt nie chcial placic od 200-500zl a co o mnie myśleli mialam w d. bo przyroda wazniejsza i co ciekawsze czasem mialam plażę tylko dla siebie a to cudowne jak nie ma obcych obok :) Quote
FredziaFredzia Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='Asiaczek']Ej, ludzie.... a wystarczyłoby tylko trochę pomyślec. Choćby ze względu na owe dzieci... Pzdr. A pozniej z tych dzieci wyrastają takie same bezmózgi.:shake: Quote
Asiaczek Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 No włąśnie. Jak to leciało? "Takie będa Rzeczpospolite...., jakie ich młodziezy chowanie" - czy jakos tak podobnie... Pzdr. Quote
Korenia Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='Vectra']Nie mam piecyka , więc nie mam jak piec np karkóweczki - a lubię i to bardzo ogólnie ubolewam , nad brakiem normalnych warunków do gotowania , ale pracuje nad tym ;) ot co , lubię dobre żarcie ... nie zważam na kalorie .... lubię smacznie zjeść , wyłechtać kubki smakowe Vectra polecam halogen oven :) miecho (i nie tylko) wychodzi z tego świetne, nie jest drogie (ok.150zł) a zastępuje piecyk super :) Ja kupiłam mamie na urodziny i jest bardzo zadowolona (piecyk też ma, ale z tego takie fajne wychodzi) ;) i jeszcze nie zajmuje tyle miejsca co kuchenka :P Quote
Asiaczek Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Słyszałam o tym ustrojstwie w TV. Pzdr. Quote
Vectra Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='Korenia']Vectra polecam halogen oven :) miecho (i nie tylko) wychodzi z tego świetne, nie jest drogie (ok.150zł) a zastępuje piecyk super :) Ja kupiłam mamie na urodziny i jest bardzo zadowolona (piecyk też ma, ale z tego takie fajne wychodzi) ;) i jeszcze nie zajmuje tyle miejsca co kuchenka :P a widzisz , myślałam o tym by sobie kupić , czyli polecasz ? cena też miła , ja kuchenkę mam , tylko do wymiany , no i też muszę kupić elektryczną , bo propan-butan - jakoś mi nie leży .. w moim lesie , nie ma gazu ziemnego Quote
lourdnes Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Sąsiadka to ma i sobie chwali. Robi w tym co sie da- ciasta ,mięcho jak i całego kuraka. Ale ja np unikam wszystkiego co zmienia strukturę pokarmu- wszystkie te fale są rakotworcze niestety :( Ale co kto lubi. W koncu na cos trzeba umrzec no nie :diabloti: Quote
Korenia Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Vectra napisał(a):a widzisz , myślałam o tym by sobie kupić , czyli polecasz ? cena też miła , ja kuchenkę mam , tylko do wymiany , no i też muszę kupić elektryczną , bo propan-butan - jakoś mi nie leży .. w moim lesie , nie ma gazu ziemnego Polecam :) Kurczak z tego jest super (taki fajny, soczysty), my robimy czasami karkówkę czy inne mięcha, kiełbaski też fajne (co prawda nie takie jak z gryla czy ognicha... ale są też fajne). Ciasta nie piekłyśmy jeszcze w tym ;) Jakbyś kupowała to najlepiej przez neta, ale taki zestaw gdzie jest stojak do pokrywy (super się przydaje, bo gorącej nie ma gdzie połozyc), stojak do grzanek, patyczki do saszłyków itp. bo na mango.pl jest w cenie ok. 170 zł, ale bez dodaktów, nawet stojaka na pokrywę nie ma;/ możesz sobie to u nich dokupic za 70 zł 8) cwaniaki. My dałyśmy 160zł z przesyłką już i jest wszystko - te co wyżej + podkładka do gotowania na parze i parę innych dupereli;) (firma Keler's). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.