michal_unga Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 To i ja wreszcie przyszedłem się przywitać i pogratulować sukcesów. Quote
M&S Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Agappe napisał(a): Asia to już nudne się robi :evil_lol::evil_lol: Prawda!!!!!!:);) Quote
Asiaczek Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 NATKA napisał(a):Przebrnęłam przez kilka stron do tyłu, fot nie znalazłam :mad: ALE ZA TO GRATULUJE WYNIKÓW WYSTAWOWYCH ;) Oj, ze zdjęciami to u mnie krucho... a właściwie to z czasem... Wczoraj miałam taki goniony dzień, dzisiaj - podoobnie. Ale malarz już ugadany do kuchni na 17 i 18 czerwca. Dzisiaj demontaż szafek, potem wizyta u mojej pani wetki. Niestety, b.smutna - muszę uśpić jedną z moich kotek - kamica... W międzyczasie, w locie - zabiegi rehabilit. Qurczę, kiedy ja wstawię te fotki...? Dojo napisał(a):Hi all, finally I'm back again! Wow so much to read and soooo good news!! Huge congratulations to the show success in LT and Nitra!!! What an amazing success in Nitra, I just can't believe it!!!! So fantastic!!! Daddy Dojo sends kisses to his wonderful son Ofi! Congrats again to all!!! Hugs! Katrin Hi Katrin, fantastic father = fantastic children:) Agappe napisał(a):i znowu jest czego gratulować ;) Asia to już nudne się robi :evil_lol::evil_lol: no ale nic nie pozostało mi nic innego tylko pogratulowac kolejnych pięknych wyników :))) i czekam z niecierpliwością na zdjęcia Sama widzisz, że z czasem to u mnie baaaardzo krucho... Na jutro nie mam nic aplanowanego (oprócz zabiegów z rana), to może wreszcie jutro dam radę? Wiem, że sporo osób czeka na fotki, ale uwierzcie mi - dla mnie doba jest za krótka:) michal_unga napisał(a):To i ja wreszcie przyszedłem się przywitać i pogratulować sukcesów. Witajcie Tulasy w postaci męża Mudikowej:) Maks i Spark napisał(a):Prawda!!!!!!:);) Hahaha... Pzdr. Quote
Asiaczek Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Witam, witam. Padam z nóg... Ale jest światełko w tunelu. 17 i 18 czerwca będzie malowana kuchnia. A dzisiaj stare szafki kuchenne poszłu sobie siuuuuuuuu do ogniska... Musiałam przynieść jakiś stary stolik z piwnicy, bo nie miałabym przy czy usiąść i zjeść... Jutro rano jadę do firmy w/s nowych szafek poustalac juz ostatecznie i finalnie szczegóły. Niestety, nadal nie wiem, gdzie wypierniczyć kartony z rzeczami kuchennymi, gdy przyjdzie mi wpakować wersalkę do dużego pokoju. A to mam zrobić do 16 czerwca... hm...trzeba coś wymyślec. No i musze dokupić kilka kafelków do pokoju. Tak więc jutro ppłd. lecę do Castoramy. Pzdr. Quote
kaskaSz Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Widzę zabiegany dzionek był, reszta zapowiada się tak samo. Ale pomału wszystko dojdzie do końca, a potem śniadanie w pięknej kuchni będzie lepiej smakowało :) Quote
Asiaczek Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Ale zanim będę jadła sniadanie w nowej kuchni, to jeszcze trochę czasu upłynie... Pzdr. Quote
M&S Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Asiaczek napisał(a):Witam, witam. Padam z nóg... Ale jest światełko w tunelu. 17 i 18 czerwca będzie malowana kuchnia. A dzisiaj stare szafki kuchenne poszłu sobie siuuuuuuuu do ogniska... Musiałam przynieść jakiś stary stolik z piwnicy, bo nie miałabym przy czy usiąść i zjeść... Jutro rano jadę do firmy w/s nowych szafek poustalac juz ostatecznie i finalnie szczegóły. Niestety, nadal nie wiem, gdzie wypierniczyć kartony z rzeczami kuchennymi, gdy przyjdzie mi wpakować wersalkę do dużego pokoju. A to mam zrobić do 16 czerwca... hm...trzeba coś wymyślec. No i musze dokupić kilka kafelków do pokoju. Tak więc jutro ppłd. lecę do Castoramy. Pzdr. To masz co robić.....:) Kocham remonty!!!! Quote
Korenia Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Asiaczek napisał(a): Niestety, nadal nie wiem, gdzie wypierniczyć kartony z rzeczami kuchennymi, gdy przyjdzie mi wpakować wersalkę do dużego pokoju. A to mam zrobić do 16 czerwca... hm...trzeba coś wymyślec. Może jakiś dobry sąsiad się znajdzie i przygarnie rzeczy na kilka dni? Quote
Vectra Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Asiu , a tak do tych mebelków z kuchni , kurcze może jakieś fundacje zbierają dla powodzian ? taki mi pomysł do głowy wpadł .... Quote
Asiaczek Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Maks i Spark napisał(a):To masz co robić.....:) Kocham remonty!!!! Ja tez kocham .....inaczej... Korenia napisał(a):Może jakiś dobry sąsiad się znajdzie i przygarnie rzeczy na kilka dni? Żarty. Moi zaprzyjaźnieni sąsiedzi to maja 2 dzieci i sami mieszkaja w kartonach... Nie, musze coś wymyślec. 1-2 kartony to wejdą do małego pokoju, może 1 - do łazienki, 1 na balkon... Bo to sa duuuze kartony... Vectra napisał(a):Asiu , a tak do tych mebelków z kuchni , kurcze może jakieś fundacje zbierają dla powodzian ? taki mi pomysł do głowy wpadł .... Mi tez wpadł, ale nie mogłam się dodzwonić. Mebelki z kuchni poszły juz do ogniska... Pzdr. Quote
Asiaczek Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Maks i Spark napisał(a):To masz co robić.....:) Kocham remonty!!!! Ja tez kocham .....inaczej:diabloti:... Korenia napisał(a):Może jakiś dobry sąsiad się znajdzie i przygarnie rzeczy na kilka dni? Żarty. Moi zaprzyjaźnieni sąsiedzi to maja 2 dzieci i sami mieszkaja w kartonach... Nie, musze coś wymyślec. 1-2 kartony to wejdą do małego pokoju, może 1 - do łazienki, 1 na balkon... Bo to sa duuuze kartony:cool3:... Vectra napisał(a):Asiu , a tak do tych mebelków z kuchni , kurcze może jakieś fundacje zbierają dla powodzian ? taki mi pomysł do głowy wpadł .... Mi tez wpadł, ale nie mogłam się dodzwonić. Mebelki z kuchni poszły juz do ogniska... Pzdr. Quote
taxelina Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Dzien dobry :) Dobrze ze u nas to tylko 3 dni malowania szafek i koniec remontu w kuchni :D Quote
Darianna Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Vectra zbierają meble, agd, ale nowe :cool3: Ostatnio czytałam artykuł, że jak powodzianie dostają używane to im to depresję pogłębia i jak ktoś chce wspomóc, to nowymi rzeczami :D Tak mili państwo z Caritasu i pokrewnych instytucji argumentowali :diabloti::diabloti::diabloti: używanych nie przyjmowali, tak przynajmniej po pierwszej fali było :razz: Quote
panienkabubu Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 [quote name='Asiaczek'] Sędziowanie na naszym ringu rozpoczęło się z ok. 20-minutowym opóźnieniem; nie wiemy dlaczego. Sędzia pojawił się, po czym gdzieś sobie poszedł i wrócił po 20-25 minutach. Ale sędziował b.sprawnie - p. Andras POLGAR z Czech. Z tego, co zdołaliśmy odczytać z kart ocen, to opisy wszystkich basków sa b.ładne. Pan sędzia rzeczywiście wychwycił atuty baskowe:) A oto wyniki: OFI CHILD OF THE STARS Asiaczek FCI - wo.o1, Best Pupy, BIS PUPPY1!!!!! Kanibaru FROMAJE FRAIS - dosk.1, CAJC, Best Junior,BIS Junior w grupie V - 1 miejsce!!!!!!! rozpoczęty Mł.CH.SK:) Grand Prix Slovakia Junior Winner 2010 JAZZY BOY Asiaczek FCI - dosk.1, CAC, CACIB, BOB, BOG2!!!!!!, rozpoczęty Grand Champion SK:) Grand Prix Slovakia Winner 2010 MALMSEY IN RED Asiaczek FCI - dosk.1, CAC, CACIB, Grand Prix Slovakia Winner 2010 KALIMERA Asiaczek FCI - dosk.1, CAC, r.CACIB LOVE IS IN THE AIR Asiaczek FCI - dosk.1, CAC. FELMERIA FOR CHRISTMAS EVE Asiaczek FCI - dosk.1, Best Weteran, BIS Veteran1!!!!! (drugi raz prezentowana na Słowacji w kl. weteranów i drugi raz BIS Veteran!:) Grand Pris Slovakia Veteran Winner 2010 MALMSEY IN RED Asiaczek + Zuza i Noddy miały swoistego rodzaju debiut - Maska po raz pierwszy wystąpiła w konkurencji Młody Prezenter. Tak dzielnie dziewczyny walczyły, że.... wywalczyły II miejsce w gr. starszej!!! Cudny to byl widok, jak zuzka kręciła "christmas three" a potem "Zmiję z mijaniem się z konkurentką":evil_lol::diabloti:..... Poza tym, gorące słowa uznania i najwyższe pochwały należa się Agasi i Zuzce za super prezentację Asiaczków na wystawie. Tak profesjonalnego handlingu dawno nie widziałam. I sukcesy mówią same za siebie. Dziewczyny, chapeuax bas!:loveu::loveu: Pzdr. Asiu, sędzia Andreas Polgar to jeden z moich ulubionych sędziów. Nie wiem na ile grup ma uprawnienia, ale osobiście uwielbiam do niego jeździć. Zawsze trafia w sedno. Wyniki z Nitry powalające. Po prostu 'cenka opadaaaa'. Serdeczne gratulacje buziaczki Quote
M&S Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Cześć kochająca remonty...inaczej;) udanych zakupów!!!! Quote
dzasta Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 O zabiegana bidulko jesteś...a jak kolanko? Moje ostatnio dało o sobie znać bardzo bo też miałam latania... Ja kiedyś jakoś bardziej lubiłam remonty a teraz tak sobie więc nie zazdraszczam :D Jeśli chodzi o powodzian dalej przyjmują instytucje tylko nowe rzeczy bo sama chciałam coś dać i wzięli tylko nowe. Przykro mi z powodu Kici... Quote
Asiaczek Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 deer_1987 napisał(a):Dzien dobry :) Dobrze ze u nas to tylko 3 dni malowania szafek i koniec remontu w kuchni :D Zazdroszczę:) Ja myslę, że u mnie to na pewno do końca czerwca tak będzie, tzn. życie "na kartonach"... Darianna napisał(a):Vectra zbierają meble, agd, ale nowe :cool3: Ostatnio czytałam artykuł, że jak powodzianie dostają używane to im to depresję pogłębia i jak ktoś chce wspomóc, to nowymi rzeczami :D Tak mili państwo z Caritasu i pokrewnych instytucji argumentowali :diabloti::diabloti::diabloti: używanych nie przyjmowali, tak przynajmniej po pierwszej fali było :razz: O, dobrze wiedziec. panienkabubu napisał(a):Asiu, sędzia Andreas Polgar to jeden z moich ulubionych sędziów. Nie wiem na ile grup ma uprawnienia, ale osobiście uwielbiam do niego jeździć. Zawsze trafia w sedno. Wyniki z Nitry powalające. Po prostu 'cenka opadaaaa'. Serdeczne gratulacje buziaczki A moje baski byly po raz pierwszy oceniane przez niego. Na ringu sprawiał wrażenie takiego "dobrego wujka". Rzeczywiście do tych mniej wyszkolonych psiaków miał anielska cierpliwość. Poza tym b.sprawny na ringu:) Maks i Spark napisał(a):Cześć kochająca remonty...inaczej;) udanych zakupów!!!! Oj, dzisiaj załatwiłam tylko szafki w Piasecznie. Do Castoramy wybiorę się jutro po zabiegach. Ten upał mnie obezwładnia... a wszędzie na piechotę, w autobusach duchota... dzasta napisał(a):O zabiegana bidulko jesteś...a jak kolanko? Moje ostatnio dało o sobie znać bardzo bo też miałam latania... Ja kiedyś jakoś bardziej lubiłam remonty a teraz tak sobie więc nie zazdraszczam :D Jeśli chodzi o powodzian dalej przyjmują instytucje tylko nowe rzeczy bo sama chciałam coś dać i wzięli tylko nowe. Przykro mi z powodu Kici... Kolano znowu chyba troszke poszło do przodu, tzn. mogę je rozprostowac do końca. Ale z chodzeniem to nie jest juz tak różowo... Pzdr. Quote
M&S Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Asiaczek napisał(a): Oj, dzisiaj załatwiłam tylko szafki w Piasecznie. Do Castoramy wybiorę się jutro po zabiegach. Ten upał mnie obezwładnia... a wszędzie na piechotę, w autobusach duchota... Pzdr. Aż w Piasecznie......:crazyeye: Samochód by się przydał, czyż nie:roll: Quote
Darianna Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Ano. Wiadomo, śmieci się nie daje, ale używane a w dobrym stanie bo np. dziecko wyrosło to już przesada takim czymś wzgardzić... u nas się ciuchy po dzieciach dawało sąsiadom którzy akurat mieli młodsze dzieci. nie ze względu na ich status materialny, broń boże, raczej po to, by nie wydawali pieniędzy na coś, co dziecko ponosi ze 3 miesiące... I jakoś nikt się nie obrażał i wszyscy się cieszyli. Quote
Unbelievable Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 używanych rzeczy nie wezmą, ale w używakach kupują... ;) Quote
Vectra Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Darianna napisał(a):Vectra zbierają meble, agd, ale nowe :cool3: Ostatnio czytałam artykuł, że jak powodzianie dostają używane to im to depresję pogłębia i jak ktoś chce wspomóc, to nowymi rzeczami :D Tak mili państwo z Caritasu i pokrewnych instytucji argumentowali :diabloti::diabloti::diabloti: używanych nie przyjmowali, tak przynajmniej po pierwszej fali było :razz: nowe łatwiej sprzedać niż używane , no i lepsza kasa ..... Caritas to ostatnia instytucja , jakiej bym dała grosz .. wolę przepić sama :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Maks i Spark napisał(a):Aż w Piasecznie......:crazyeye: Samochód by się przydał, czyż nie:roll: Oj, tak. Jeszcze taki z klimą:) agnethka napisał(a):tak, też o tym słyszałam... był nawet konkretny przypadek - ludzie się zorganizowali dla powodziań - każdy dawał co miał, ciuchy itd. no bo przecież tak po ludzku wszystko sie teraz przyda... zawieźli, jakiś facet (powodzianin) podszedł, poprzebierał, pomarudził i wziął może ze trzy rzeczy - nawet "dziękuję" nie powiedział... heh. ja mam stado ciuchów i po córce i po sobie w świetnym stanie - chciałam dać, ale jak mają tak żmińdzić to ja wolę o konkretne osoby pytać czy coś potrzeba. Darianna napisał(a):Ano. Wiadomo, śmieci się nie daje, ale używane a w dobrym stanie bo np. dziecko wyrosło to już przesada takim czymś wzgardzić... u nas się ciuchy po dzieciach dawało sąsiadom którzy akurat mieli młodsze dzieci. nie ze względu na ich status materialny, broń boże, raczej po to, by nie wydawali pieniędzy na coś, co dziecko ponosi ze 3 miesiące... I jakoś nikt się nie obrażał i wszyscy się cieszyli. Unbelievable napisał(a):używanych rzeczy nie wezmą, ale w używakach kupują... ;) O, właśnie. To chciałam napisac:) Vectra napisał(a):nowe łatwiej sprzedać niż używane , no i lepsza kasa ..... Caritas to ostatnia instytucja , jakiej bym dała grosz .. wolę przepić sama :evil_lol: Hahaha... Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.