Vectra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Majonezowiec ? a jak to sie robi ? przepis poproszę Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Izabela124. napisał(a):Też się bardzo cieszę! Przynajmniej więcej czasu z Bobim spędzę A jak będziesz sobie ten czas z Bobkiem spędzać, to nie zapomnij o foteczkach, dobrze...? Vectra napisał(a):Majonezowiec ? a jak to sie robi ? przepis poproszę Bardzo prosto. Cecha tego przepisu/ciasta to brak tłuszczu. Zamiast masła/margaryny/oleju dajesz pół szklanki majonezu. W cieście nic nie czuć tego składnika a samo ciasto jest lekkie i smaczne. Składniki: 4 jajka 1/2 szkl. mąki pszennej 1/2 szkl. maki ziemniaczanej łyżeczka proszku do pieczenia 1/2 szkl. maojnezu 1 szkl. cukru zapach śmietankowy bakalie Jajka ucierasz z cukrem. Dodajesz obie maki + proszek do pieczenia. Ucierasz. Dodajesz majonez - ucierasz. I na końcu bakalie. Piecze się ok. 40-50 minut w temp. 180 stopni. Na wierzch - lukier, cukier puder. Mnie akurat rodzynki - cholery jedne - opadły. A obsypałam je mąką...Może to rzeczywiście wina piecyka...? Pzdr. Quote
Izabela124. Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Asiaczek napisał(a):A jak będziesz sobie ten czas z Bobkiem spędzać, to nie zapomnij o foteczkach, dobrze...? Pzdr.Nie zapomnę ;) Dziś byłam na porannym spacerku i fotki porobiłam Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 A u nas spory mrozik, co prawda słońce świeci, ale czuję, że jest sporo na minusie... I dlatego nie wychodzę z aparatem na dwór. Może jutro na wystawie coś się zrobi. Jeżeli wystawa w Kownie będzie na tym terenie, co poprzednio, to tam obok jest piekny park, gdzie można spuścić psiaki ze smyczy, aby pobiegały. Można tez w tym czasie porobić foteczki. zobaczymy... Pzdr. Quote
Vectra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Asiaczek napisał(a): Bardzo prosto. Cecha tego przepisu/ciasta to brak tłuszczu. Zamiast masła/margaryny/oleju dajesz pół szklanki majonezu. W cieście nic nie czuć tego składnika a samo ciasto jest lekkie i smaczne. Składniki: 4 jajka 1/2 szkl. mąki pszennej 1/2 szkl. maki ziemniaczanej łyżeczka proszku do pieczenia 1/2 szkl. maojnezu 1 szkl. cukru zapach śmietankowy bakalie Jajka ucierasz z cukrem. Dodajesz obie maki + proszek do pieczenia. Ucierasz. Dodajesz majonez - ucierasz. I na końcu bakalie. Piecze się ok. 40-50 minut w temp. 180 stopni. Na wierzch - lukier, cukier puder. Mnie akurat rodzynki - cholery jedne - opadły. A obsypałam je mąką...Może to rzeczywiście wina piecyka...? Pzdr. To idę robić ciasto , ja akurat nie jadam biedronek (rodzynek :diabloti: ) ananasa z puszki dodam :) Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Hahaha, a ja bardzo lubię biedronki w cieście... A co do ananasa - to musisz go dobrze odsączyć, bo inaczej - tak, jak biedronki - opadnie:) Pzdr. Quote
Kaya Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Izabela124. napisał(a):Tak, już jestem na ferie :) A ja ferie mam najpóźniej, bo dopiero po wystawie walentynkowej w Bydgoszczy :( Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Oj, jaka biedulka z Ciebie... Nic Ci w tym nie pomogę, jedynie mogę współczuć;) Pzdr. Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Uh, nie dośc, że podła, zła i niedobra, to jeszcze szybka w robocie, nonono... Pzdr. Quote
Vectra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Asiaczek napisał(a):Uh, nie dośc, że podła, zła i niedobra, to jeszcze szybka w robocie, nonono... Pzdr. pełen wypas :diabloti: Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Taaaa, i na dodatek full service...:) Zmykaj do kuchni pilnowac ciasta. Nie siedź przy kompie, bo Cię oczy rozbola... pzdr. Quote
Vectra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 [quote name='Asiaczek']Taaaa, i na dodatek full service...:) Zmykaj do kuchni pilnowac ciasta. Nie siedź przy kompie, bo Cię oczy rozbola... pzdr. kuchenkę mam tuż za ścianą :diabloti: odliczacz czasu ustawiony , teraz delektuje się kawusią i zbieram siły do robienia pierogów z mięskiem :) Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Eeeee, nie lubię. Ani pierogów ani krokietów z mięsem... Pierogi wolę ruskie a krokiety to z grzybami i kapuchą, mniam, mniam, mniam... Pzdr. Quote
Unbelievable Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Vectra napisał(a):kuchenkę mam tuż za ścianą :diabloti: odliczacz czasu ustawiony , teraz delektuje się kawusią i zbieram siły do robienia pierogów z mięskiem :) chyba na prawdę ci się nudzi w tym domu :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Ciiii, niech zbiera te siły, to potem może zrobi trochę ruskich...? pzdr. Quote
Vectra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Ruskich nie lubię , a z mięskiem i owszem :) a moje pierogi to mają jedną wadę , szybko się kończą. Co i raz robię więcej z myślą , że sobie zamroże na gorsze czasy , leniwe :evil_lol: ale gdzie tam ..... nie da rady , wsio zeżrą Quote
Vectra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Unbelievable napisał(a):chyba na prawdę ci się nudzi w tym domu :evil_lol: ja lubię gotować , mówię serio .. nienawidzę sprzątać , mogę prasować , mogę gotować , byle bym nie musiała sprzątać .. ok mogę spakować zmywarkę :evil_lol: i nienawidzę robić zakupów Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Vectra napisał(a):Ruskich nie lubię , a z mięskiem i owszem :) a moje pierogi to mają jedną wadę , szybko się kończą. Co i raz robię więcej z myślą , że sobie zamroże na gorsze czasy , leniwe :evil_lol: ale gdzie tam ..... nie da rady , wsio zeżrą Przynieś do mnie; u mnie się przechowają... Vectra napisał(a):ja lubię gotować , mówię serio .. nienawidzę sprzątać , mogę prasować , mogę gotować , byle bym nie musiała sprzątać .. ok mogę spakować zmywarkę :evil_lol: i nienawidzę robić zakupów Uwielbiam zakupy! Gotować, piec, pichcic w kuchni - tak, sprzątac - niekoniecznie. No, ale trzeba i musowo się z tym oswoić:) Pzdr. Quote
Darianna Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 ja lubie gotowac, nie lubie sprzatac... a już nienawidzę odkurzać, brrrrrrrrrrrr..... Quote
Unbelievable Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Vectra napisał(a):ja lubię gotować , mówię serio .. nienawidzę sprzątać , mogę prasować , mogę gotować , byle bym nie musiała sprzątać .. ok mogę spakować zmywarkę :evil_lol: i nienawidzę robić zakupów o, to prawie jak ja :evil_lol: tylko uwielbiam zakupy robić, spożywcze, i wyszukiwać jakieś nowe fajne rzeczy, do jedzienia oczywiście :diabloti: dzisiaj zrobiłam pysznego łososia z pesto bazyliowym- robi sie chwilę, a smakuje super, prawie jak nie ryba :loveu: polecam! Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Darianna napisał(a):ja lubie gotowac, nie lubie sprzatac... a już nienawidzę odkurzać, brrrrrrrrrrrr..... A ja odkąd kupiłam sobie odkurzacz i mam miejsce na jego schowanie - lubię odkurzać:) Trzask, prast i juz czyściutko... Unbelievable napisał(a):o, to prawie jak ja :evil_lol: tylko uwielbiam zakupy robić, spożywcze, i wyszukiwać jakieś nowe fajne rzeczy, do jedzienia oczywiście :diabloti: dzisiaj zrobiłam pysznego łososia z pesto bazyliowym- robi sie chwilę, a smakuje super, prawie jak nie ryba :loveu: polecam! Dawaj przepis na tego łosośkę:) Pzdr. Quote
Vectra Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Ciasto upieczona , mięsko się gotuje , prosiaki wymrożone , zmywanie nastawione .... to znikam pod kołderkę :diabloti: Quote
Unbelievable Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Asiaczek napisał(a): Dawaj przepis na tego łosośkę:) Pzdr. nic trudnego, łososia się kupuje, posywuje solą i pieprzem z obu stron, i rozsmarowuje pesto bazyliowe na wierzchu- pesto można kupić, lub zrobić, ja miałam kupne ;) posypałam też troszkę parmezanem(ale na prawdę odrobinkę), trochę niepotrzebnie bo w pesto jest już parmezan- i do piekarnika, 180 stopni, aż będzie wyglądał na upieczonego ;) Quote
Asiaczek Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Vectra napisał(a):Ciasto upieczona , mięsko się gotuje , prosiaki wymrożone , zmywanie nastawione .... to znikam pod kołderkę :diabloti: Ha! Nie ma to jak dobrze zorganizowana praca, prawda? Unbelievable napisał(a):nic trudnego, łososia się kupuje, posywuje solą i pieprzem z obu stron, i rozsmarowuje pesto bazyliowe na wierzchu- pesto można kupić, lub zrobić, ja miałam kupne ;) posypałam też troszkę parmezanem(ale na prawdę odrobinkę), trochę niepotrzebnie bo w pesto jest już parmezan- i do piekarnika, 180 stopni, aż będzie wyglądał na upieczonego ;) O, prościutkie... trzeba będzie spróbowac. Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.