lourdnes Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 [quote name='Asiaczek'] I tak zimno w zimę i tak... Nie byłoby źle.Jak by się tak człowiek na tej hulajnodze codziennie spieszył do pracy to nie tylko by sie zagrzał ale i kondycje miał jak nasza Justyna Kowalczyk :) Quote
Alicja Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Asiaczku , to ja już pakuję walizeczkę ;) . U nas dziś kolejny słoneczny ale mroźny dzionek , trochę wieje ...no może bardziej niż trochę :roll: ale samo słonko dużo daje , zupełnie inne samopoczucie . Quote
lourdnes Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Asiaczek napisał(a):Ja tez taka bardziej chlorofilowa jestem... Dzień zapowiada się ładny, słoneczko juz świeci, a ja z rańca wybywam zaraz po śniadaniu... Pzdr. No ja właśnie z tej słonecznej okazji będę się starała uczynić ten dzień płodnym i owocnym i pokazać pieskom świat za oknem.Troszkę mam cykora ale widzę ,że inne baski juz poznały zimę Quote
Cienka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Asiaczek napisał(a): Kurczę, no jakoś macie ciut pod górkę... a to serwer, a teraz samochód... Bo u nas życie to je rejli:diabloti: Jak by mam co miesiąc dwa coś nie pierdykneło to byśmy mieli za dużo kasy i co my byśmy wtedy zrobili z nadwyżką. A tak jak nie komp, to auto, albo Pina nagle uczulenie łapie z powietrza nie wiadomo po czym i dlaczego, czy aparat odmówi współpracy. Kminie, że następny w kolejce do wymiany będzie laptop tylko czekać kiedy wybuchnie. Asiaczek napisał(a): O, gosiaja tez tutaj jest i - jak zawsze - słuzy pomoca:) Gosia to złota dziewczyna w piątek zerwała się z pracy jak usłyszała, że nam w Gdyni auto padło. Zawiozła mnie do Rumi bym mogła sprawy pozałatwiać w czasie jak Tomek był w warsztacie. Asiaczek napisał(a): Nie dam, nie dam. Sama wiem, że jak człowiek sobie pogada, choćby na DGm, to od razu lżej na duszy... Pzdr. Fakt od piątku myśleliśmy co tu zrobić by jakoś się zorganizować. Quote
taxelina Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Cienka napisał(a):Bo u nas życie to je rejli:diabloti: Jak by mam co miesiąc dwa coś nie pierdykneło to byśmy mieli za dużo kasy i co my byśmy wtedy zrobili z nadwyżką. A tak jak nie komp, to auto, albo Pina nagle uczulenie łapie z powietrza nie wiadomo po czym i dlaczego, czy aparat odmówi współpracy. Kminie, że następny w kolejce do wymiany będzie laptop tylko czekać kiedy wybuchnie. Samo zycie jednym slowem :razz: akurat jak kasy jest malo to cos w domu padnie albo komp, albo lodowka, albo zamrazarka, albo pralka, albo samochod... :razz: Quote
Cienka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 [quote name='deer_1987']Samo zycie jednym slowem :razz: akurat jak kasy jest malo to cos w domu padnie albo komp, albo lodowka, albo zamrazarka, albo pralka, albo samochod... :razz: [FONT=Tahoma]Dokładnie dlatego staramy sie nie narzekać jak ktoś pyta co u nas to zawsze odpowiadamy żeby tylko nie było gorzej to nie jest źle. Bo w sumie na kredyt jest, na chleb i karmę dla psiaków też. No nie ma na nową kanapę ale trudno. Co nam da martwienie się tym na co nie mamy wpływu w sumie nic. To domena teściowej by sie umartwiac dla samej idei umartwiania. Ja się wczoraj wygadałam to mi lżej a dziś trzeba się spiąć i na to nowe auto zarobić. I już mysleć o nowym lapciaku.[/FONT] Quote
taxelina Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 [quote name='Cienka'][FONT=Tahoma]Dokładnie dlatego staramy sie nie narzekać jak ktoś pyta co u nas to zawsze odpowiadamy żeby tylko nie było gorzej to nie jest źle. Bo w sumie na kredyt jest, na chleb i karmę dla psiaków też. No nie ma na nową kanapę ale trudno. Co nam da martwienie się tym na co nie mamy wpływu w sumie nic. To domena teściowej by sie umartwiac dla samej idei umartwiania. Ja się wczoraj wygadałam to mi lżej a dziś trzeba się spiąć i na to nowe auto zarobić. I już mysleć o nowym lapciaku.[/FONT] No i super!! To troche jak u nas, nie ma kasy na cos o czym sie marzylo bo w pierwszym rzedzie musi byc kasa na dalsza rehabilitacje Niuni :loveu: a to o czym sie marzylo moze poczekac :) Lista waznych i wazniejszych potrzebn :) Trzymajcie sie cieplo i nie dajcie sie :) Quote
Cienka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 [FONT=Tahoma]Domena młodych małżeństw na dorobku wieczny brak kasy. My zaczęliśmy się dorabiać ponad 2 lata wczesnej niż zostaliśmy małżeństwem. Wtedy jeszcze nie teściowa też miała powód do zmartwień, bo co ludzie powiedzą. Efekty widać wyszło, że nasze na wierzchu (bo mamy własny dom zamiast cisnąć się z teściami w 3 pokojowym mieszkaniu i czekać na TBSa przez kolejne 4 lata lub więcej) a to retrospekcja: 20 lutego odbieramy Pinę, 13 marca ślub, 1 kwietnia kupno domu, 25 czerwca odbiór domu, 17 lipca 2 ślub, 18 lipca wchodzi kafelkarz, 30 lipca przeprowadzka, 1 sierpnia pierwsza wystawa Piny, 14 sierpnia dołącza do nas Jogi. [/FONT] [FONT=Tahoma]W międzyczasie przed pierwszym ślubem spalił sie komp (kupiliśmy nowy to był luty i ten nowy spalił się teraz ostatnio w grudniu), przed 2 ślubem jakiś idiota pociął nam 2 opony w aucie (nie nadawały się do naprawy bo ktoś zrobił sobie na nich pole go gry w kółko i krzyżyk). Zdarzyło się jeszcze parę pomniejszych tragedii które finansowo poszły w niepamięć. [/FONT] Kurdę chyba książke napiszę albo scenariusz serilu :) Quote
lourdnes Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Cienka napisał(a):[FONT=Tahoma]Domena młodych małżeństw na dorobku wieczny brak kasy. My zaczęliśmy się dorabiać ponad 2 lata wczesnej niż zostaliśmy małżeństwem. Wtedy jeszcze nie teściowa też miała powód do zmartwień, bo co ludzie powiedzą. Efekty widać wyszło, że nasze na wierzchu (bo mamy własny dom zamiast cisnąć się z teściami w 3 pokojowym mieszkaniu i czekać na TBSa przez kolejne 4 lata lub więcej) a to retrospekcja: 20 lutego odbieramy Pinę, 13 marca ślub, 1 kwietnia kupno domu, 25 czerwca odbiór domu, 17 lipca 2 ślub, 18 lipca wchodzi kafelkarz, 30 lipca przeprowadzka, 1 sierpnia pierwsza wystawa Piny, 14 sierpnia dołącza do nas Jogi. [/FONT] [FONT=Tahoma]W międzyczasie przed pierwszym ślubem spalił sie komp (kupiliśmy nowy to był luty i ten nowy spalił się teraz ostatnio w grudniu), przed 2 ślubem jakiś idiota pociął nam 2 opony w aucie (nie nadawały się do naprawy bo ktoś zrobił sobie na nich pole go gry w kółko i krzyżyk). Zdarzyło się jeszcze parę pomniejszych tragedii które finansowo poszły w niepamięć. [/FONT] Kurdę chyba książke napiszę albo scenariusz serilu :) Przechlapane ale właśnie taki urok egzystencji naszych czasów.A z tym serialem jestem za.Jak wyjdzie spod Twojej reki to oglądalność 100% i pierny jak cholera :) Quote
taxelina Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Cienka napisał(a): Kurdę chyba książke napiszę albo scenariusz serilu :) Calkiem dobry pomysl! Quote
jamnicze Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Jaka klusia z niej :) http://img5.imageshack.us/img5/1679/resizeofimg7177.jpg i jak ślicznie ma zakręcony ogonek :) http://img717.imageshack.us/img717/2834/resizeofimg7229.jpg Cienka, oj nic nie wiedziałam o waszym samochodzie, to niefajno. Quote
Cienka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 jamnicze napisał(a): Cienka, oj nic nie wiedziałam o waszym samochodzie, to niefajno. Nikt nie wiedział (prócz Gosi która nam wtedy bardzo pomogła) cały weekend byłam tak podłamana, że nawet mi się pisać nie chciało o tym i była nadzieja, że może nie będzie tak źle. (to było w piątek wieczorem laweta zgarnęła nas z obwodnicy i zawieźliśmy auto pod warsztat wiec stało przez weekend i dopiero w poniedziałek było wiadomo jak to wygląda i wyszło, że jesteśmy w czarnej dupie). Ja tam jakoś przeżyje bez samochodu ale Tomkowi jest trudno jeździć po klientach komunikacją z lapkiem, aparatem i cała masa innych pierdół. nie wspominając już o straconym czasie Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 lourdnes napisał(a):[quote name='Asiaczek'] I tak zimno w zimę i tak... Nie byłoby źle.Jak by się tak człowiek na tej hulajnodze codziennie spieszył do pracy to nie tylko by sie zagrzał ale i kondycje miał jak nasza Justyna Kowalczyk :) Wiesz co? Żal mi tej Naszej Justyny.... Pokonała ja baba na lekach, chora baba na wspomagaczach. Czyto jest sprawiedliwe...? W Wyborczej Justyna powiedziała, że ona nigdy nie wygra z osoba na wspomagaczach. Czy polska ekipa nie powinna złożyc ponownie protestu? Może wreszcie ktoś przejrzy na oczy w tej ich organizacji i zakaże takiej formy dopingu? deer_1987 napisał(a):No to milego dnia! U nas wlasnie mialo byc slonecznie ale jak to nie wiem bo na razie buro :) my dzis na rehabilitacje z Niunia Będzie dobrze:) Pzdr. Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 [quote name='Alicja']Asiaczku , to ja już pakuję walizeczkę ;) . U nas dziś kolejny słoneczny ale mroźny dzionek , trochę wieje ...no może bardziej niż trochę :roll: ale samo słonko dużo daje , zupełnie inne samopoczucie . Ciesze się:) Fakt, jak tylko troche więcej słońca, to od razu nasze humory lepsze:) [quote name='lourdnes']No ja właśnie z tej słonecznej okazji będę się starała uczynić ten dzień płodnym i owocnym i pokazać pieskom świat za oknem.Troszkę mam cykora ale widzę ,że inne baski juz poznały zimę Nie cykorzaj się (czy jak się to pisze...), dawaj maluchy na krótko na słoneczko, tak ok. 11-12-13. Zobaczysz jakie będą zachwycone:) [quote name='Cienka'][FONT=Tahoma]Dokładnie dlatego staramy sie nie narzekać jak ktoś pyta co u nas to zawsze odpowiadamy żeby tylko nie było gorzej to nie jest źle. Bo w sumie na kredyt jest, na chleb i karmę dla psiaków też. No nie ma na nową kanapę ale trudno. Co nam da martwienie się tym na co nie mamy wpływu w sumie nic. To domena teściowej by sie umartwiac dla samej idei umartwiania. Ja się wczoraj wygadałam to mi lżej a dziś trzeba się spiąć i na to nowe auto zarobić. I już mysleć o nowym lapciaku.[/FONT] Trochę w piętkę gonicie... [quote name='Cienka'][FONT=Tahoma]Domena młodych małżeństw na dorobku wieczny brak kasy. My zaczęliśmy się dorabiać ponad 2 lata wczesnej niż zostaliśmy małżeństwem. Wtedy jeszcze nie teściowa też miała powód do zmartwień, bo co ludzie powiedzą. Efekty widać wyszło, że nasze na wierzchu (bo mamy własny dom zamiast cisnąć się z teściami w 3 pokojowym mieszkaniu i czekać na TBSa przez kolejne 4 lata lub więcej) a to retrospekcja: 20 lutego odbieramy Pinę, 13 marca ślub, 1 kwietnia kupno domu, 25 czerwca odbiór domu, 17 lipca 2 ślub, 18 lipca wchodzi kafelkarz, 30 lipca przeprowadzka, 1 sierpnia pierwsza wystawa Piny, 14 sierpnia dołącza do nas Jogi. [/FONT] [FONT=Tahoma]W międzyczasie przed pierwszym ślubem spalił sie komp (kupiliśmy nowy to był luty i ten nowy spalił się teraz ostatnio w grudniu), przed 2 ślubem jakiś idiota pociął nam 2 opony w aucie (nie nadawały się do naprawy bo ktoś zrobił sobie na nich pole go gry w kółko i krzyżyk). Zdarzyło się jeszcze parę pomniejszych tragedii które finansowo poszły w niepamięć. [/FONT] Kurdę chyba książke napiszę albo scenariusz serilu :) Pisz! Pzdr. Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Wczoraj rozmawiałam z Właścicielką ALYA Ballada o wędrowaniu. Alya kompletnie olała sikanie na podkład, wybrała ogródek:) Apetyt ma, zmiata wszystko z miseczki do czysta. Uwielbia podgryzać WSZYSTKO i od czasu do czasu kopać;) Obróżka zdecydowanie jej się nie spodobała; ciekawe, co będzie gdy dojdzie smyczka...? Miała juz ostatnie szczenięce szczepienie i - niestety - boli ją to miejsce po zastrzyku. Na razie jest ciut lepiej, Pańcia masuje... Przezyła swoją pierwszą jazdę samochodem (bez kontenerka, Państwo mają kupić) i generalnie było OK, ale w drodze powrotnej suńka doszła do wniosku, że za grzeczna była i.... zrobiła kupę na kocyk - zostało jej to wybaczone;) Państwo, a szczególnie Pani - zadowoleni i nie zrażają się drobnymi niepowodzeniami. Pani doskonale wie, na jakiego psiaka chce wychować Alyę i co może od niej wymagać. Tak więc, Alya nie ma lekko;) Pzdr. Quote
Cienka Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Dziś to już przetrawiliśmy to tylko pieniądze dziś są a jutro nie ma. A my i tak mamy coś cenniejszego czego nie da się przeliczyć na pieniądze. To wspaniali ludzie którzy nas otaczają i to jest niesamowite zaczyna ich być coraz więcej. To nowi ludzie w naszym życiu (większość starych znajomych odwróciła się jak przeprowadziliśmy się do Borkowa kompletnie nie wiemy dlaczego). Na których pomoc na prawdę możemy liczyć zwłaszcza teraz. ludzie doceniajcie tych co macie wokół siebie zamiast narzekać, jest tylu dobrych ludzi na świecie to wspaniałe. Quote
lourdnes Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Super z Alyą .Ciekawe czy już dała im popalić jak mi moje:razz:. Cienka co racja to racja.Choć goni nas czas to czasem warto się zatrzymać i rozejrzeć wokoło.Nasza cywilizacja często zabija pamięć w tym szalonym pędzie dnia codziennego. Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 [quote name='Cienka']Dziś to już przetrawiliśmy to tylko pieniądze dziś są a jutro nie ma. A my i tak mamy coś cenniejszego czego nie da się przeliczyć na pieniądze. To wspaniali ludzie którzy nas otaczają i to jest niesamowite zaczyna ich być coraz więcej. To nowi ludzie w naszym życiu (większość starych znajomych odwróciła się jak przeprowadziliśmy się do Borkowa kompletnie nie wiemy dlaczego). Na których pomoc na prawdę możemy liczyć zwłaszcza teraz. ludzie doceniajcie tych co macie wokół siebie zamiast narzekać, jest tylu dobrych ludzi na świecie to wspaniałe. Oczywiscie, że jest wiele-wiele wspaniałych ludzi na świecie. Ja tez takich mam wokoło:) [quote name='lourdnes']Super z Alyą .Ciekawe czy już dała im popalić jak mi moje:razz:. Cienka co racja to racja.Choć goni nas czas to czasem warto się zatrzymać i rozejrzeć wokoło.Nasza cywilizacja często zabija pamięć w tym szalonym pędzie dnia codziennego. Wiesz, oni mają tylko 1 sunię, a Ty masz 2 diabełki. Więc to trochę inaczej tam u nich jest. Poza tym tam sa 4 osoby do opieki,przytulania, głaskania i... zwracania uwagi... Pzdr. Quote
taxelina Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 [quote name='Cienka']Dziś to już przetrawiliśmy to tylko pieniądze dziś są a jutro nie ma. A my i tak mamy coś cenniejszego czego nie da się przeliczyć na pieniądze. To wspaniali ludzie którzy nas otaczają i to jest niesamowite zaczyna ich być coraz więcej. To nowi ludzie w naszym życiu (większość starych znajomych odwróciła się jak przeprowadziliśmy się do Borkowa kompletnie nie wiemy dlaczego). Na których pomoc na prawdę możemy liczyć zwłaszcza teraz. ludzie doceniajcie tych co macie wokół siebie zamiast narzekać, jest tylu dobrych ludzi na świecie to wspaniałe. Super napisane! :loveu: Nam na drodze ktos "postawil" wspaniala osobe, Hanne odpowiedzialna za Emir na Szwecje :loveu: Tyle dobrego dla nas zrobila nie chcac nic w zamian :) Niuni usmiech to mialo byc podziekowanie dla niej :) Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 I trzecie dziecko Kikuni i Serka - ROMANTIC SMILE Asiaczek FCI vel Romka... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Cdn. Pzdr. Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Cd. Romki:) Hihihhi... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Cdn. Pzdr. Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Cd. Romka w różnych ujęciach:) Kocham to zdjęcie:) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Pzdr. Quote
lourdnes Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Ależ słodycz.Karmelek dosłownie.Buuu i znowu smutek ,że te maleństwa kiedyś urosną.Aż się łezka w oku kręci nio.Są takie cudne.Przytulić i kochać,kochać ,KOCHAĆ!!! Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 lourdnes napisał(a):Ależ słodycz.Karmelek dosłownie.Buuu i znowu smutek ,że te maleństwa kiedyś urosną.Aż się łezka w oku kręci nio.Są takie cudne.Przytulić i kochać,kochać ,KOCHAĆ!!! Podtrzymuję moja propozycję, aby wyhodować basenji miniature. Może zielona się za to wexmie, ale lubi takie eksperymenty;) Pzdr. Quote
Asiaczek Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Nie żyje Irena Kwiatkowska...["] Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.