Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Cienka']My kasą też nie śmierdzimy bogatych rodziców niestety też nie posiadamy. Po prostu wyznaczyliśmy sobie cel i do niego dążyliśmy. Dużo pracujemy to fakt (praktycznie zawsze jesteśmy w pracy),ale wole to i mój mały ogródek niż prace od 7 do 15 i klaustrofobiczne mieszkanie w bloku.


świetnie Cię rozumiem...sami 4 lata temu "uciekliśmy" z Wrocka z mieszkanka na 5 pietrze /bez windy/ ;)..... a teraz moze parę kilometrów dalej ale cisza-spokój...psy maja swobodę...a i tak Wrocek pod bokiem więc socjalizowac dziewczyny jest gdzie ;) hahaah.....a i tak wielcy-miastowi patrza na nas jak na zjawy jak z 3 sharpkami pchamy sie do rynku ;) hahahahahahahahh

Asiaczku ;) ja tez pozwoliła sobie znaleść Cie na FB ;))

  • Replies 49.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Asiaczek

    18152

  • M&S

    1809

  • Alicja

    1483

  • taxelina

    1475

Top Posters In This Topic

Posted

Asiaczek napisał(a):
No własnie. Po nazwisku ciebie tez nie znalazłam, a panieńskiego - nie znam.
No to pisz do mnie na FB, czekam.

Pzdr.


Już mnie przyjęłaś do grona znajomych :cool3: (ta dziewczynka w zieleni :evil_lol: Karolina)

Posted

betka-sp napisał(a):
świetnie Cię rozumiem...sami 4 lata temu "uciekliśmy" z Wrocka z mieszkanka na 5 pietrze /bez windy/ ;)..... a teraz moze parę kilometrów dalej ale cisza-spokój...psy maja swobodę...a i tak Wrocek pod bokiem więc socjalizowac dziewczyny jest gdzie ;) hahaah.....a i tak wielcy-miastowi patrza na nas jak na zjawy jak z 3 sharpkami pchamy sie do rynku ;) hahahahahahahahh
Asiaczku ;) ja tez pozwoliła sobie znaleść Cie na FB ;))

O....

Cienka napisał(a):
Już mnie przyjęłaś do grona znajomych :cool3: (ta dziewczynka w zieleni :evil_lol: Karolina)

Zaraz sprawdzę...

Pzdr.

Posted

Cienka napisał(a):
My kasą też nie śmierdzimy bogatych rodziców niestety też nie posiadamy. Po prostu wyznaczyliśmy sobie cel i do niego dążyliśmy. Dużo pracujemy to fakt (praktycznie zawsze jesteśmy w pracy),ale wole to i mój mały ogródek niż prace od 7 do 15 i klaustrofobiczne mieszkanie w bloku.

No dalo sie zauwazyc bo jak pisalas na 30 lat macie kredyt :) my mamy na mieszkanie jeszcze kilkanascie lat. No i super ze Wam sie udalo!

Posted

deer_1987 napisał(a):
No dalo sie zauwazyc bo jak pisalas na 30 lat macie kredyt :) my mamy na mieszkanie jeszcze kilkanascie lat. No i super ze Wam sie udalo!


Będę mieć 56 a Tomek 58 (jak spłacimy kredyt) i wtedy zaczniemy używać życia:evil_lol:

Posted

[quote name='Asiaczek']Znalazłam taki cudny cytat:
Every moment spent away from you is a moment spent waiting to be with you again.

Pzdr.

[FONT=Comic Sans MS]Piękny cytat :lol:[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS][/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Mam nadzieję, ze moje kudłacze właśnie tak myślą, kiedy mnie nie ma :evil_lol:[/FONT]

Posted

agnethka napisał(a):
ooo jaki fajny temat ;) domki :)
ja sobie nie wyobrażam nawet powrotu do miasta ;)
dla mnie miasto = ograniczenie.... szybkie, przymusowe życie
na wsi to wszytko toczy się tak, jakby wolniej - przynajmniej dla mnie ;)


Ja zawsze mieszkałam w domku (z rodzicami też w bliźniaku w prawej połówce i przy samej granicy z miastem Olsztyn). Teraz też prawa połówka ostatnia jak oferował deweloper):cool3: i przy granicy z Gdańskiem, zupełny przypadek lokalizacyjny ale mogę powiedzieć, że życie zatoczyło koło.
W bloku mieszkałam 2 i pół roku, dla mnie wieśniaka ze wsi traumatyczne przeżycie i nawet perspektywa szybkiego wyskoczenia po wino o 23 nie przekonuje mnie do mieszkania w mieście.

Posted

Kochanie, nasza wieś ma ok. 3200 mieszkańców, (jeszcze 2 lata temu było ich 720), mamy 4 minuty drogi samochodem do stacji benzynowej czynnej 24h, tak więc perspektywa wina nawet po 23 to nie problem, do TESCO czynnego 24h mamy 15 minut, więc tym bardziej nie ma problemu nawet z mrożonymi truskawkami o 3 w nocy :)

Cienka napisał(a):
...w bloku mieszkałam 2 i pół roku, dla mnie wieśniaka ze wsi traumatyczne przeżycie i nawet perspektywa szybkiego wyskoczenia po wino o 23 nie przekonuje mnie do mieszkania w mieście.

Posted

deer_1987 napisał(a):
Widze ze sie rozkreczasz na facebook :razz:
73 nowi przyjaciele :razz:

Oj, więcej...

Ania! napisał(a):
[FONT=Comic Sans MS]Piękny cytat :lol:[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS][/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Mam nadzieję, ze moje kudłacze właśnie tak myślą, kiedy mnie nie ma :evil_lol:[/FONT]

A ja miałam odniesienie raczej do konkretnego ludzia...

tomecki napisał(a):
Kochanie, nasza wieś ma ok. 3200 mieszkańców, (jeszcze 2 lata temu było ich 720), mamy 4 minuty drogi samochodem do stacji benzynowej czynnej 24h, tak więc perspektywa wina nawet po 23 to nie problem, do TESCO czynnego 24h mamy 15 minut, więc tym bardziej nie ma problemu nawet z mrożonymi truskawkami o 3 w nocy :)

Ooooo, pełna rozpusta;)

Cienka napisał(a):
bo mrożone truskawki najlepsze są na ból gardła:cool3:

Hm, jezeli to się nazywa ból gardła, to niech tak zostanie...;)
Wino o 23.00, mrożone truskawki o 3.00 nad ranem... nonono, tomecki, nie za dobrze Ci z Cienką?

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):


Hm, jezeli to się nazywa ból gardła, to niech tak zostanie...;)
Wino o 23.00, mrożone truskawki o 3.00 nad ranem... nonono, tomecki, nie za dobrze Ci z Cienką?

Pzdr.


Normalnie o tej porze to częściej na tapecie są hamburgery, i licytacja jedziemy do Mc donalda czy nie :cool3:

Posted

Asiaczek napisał(a):
Oj, więcej...
Ooooo, pełna rozpusta;)
Hm, jezeli to się nazywa ból gardła, to niech tak zostanie...;)
Wino o 23.00, mrożone truskawki o 3.00 nad ranem... nonono, tomecki, nie za dobrze Ci z Cienką?
Pzdr.


jak to śpiewa Muniek

"Jest super
Jest super
Więc o co ci chodzi"

Posted

Cienka napisał(a):
Normalnie o tej porze to częściej na tapecie są hamburgery, i licytacja jedziemy do Mc donalda czy nie :cool3:

Oj, raz sie jedzie, raz nie. McDonald nie jest taki zły.... Od czasu do czasu....

tomecki napisał(a):
jak to śpiewa Muniek
"Jest super
Jest super
Więc o co ci chodzi"

Nam? O nic! To cienka ma jakies żale, że o 3 nad ranem trzeba jechać po truskawki...;)

pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Oj, raz sie jedzie, raz nie. McDonald nie jest taki zły.... Od czasu do czasu....


Nam? O nic! To cienka ma jakies żale, że o 3 nad ranem trzeba jechać po truskawki...;)

pzdr.


Oj tam w złym kontekście odczytałaś mój post, ja tam lubie jeżdzić w nocy do TESCO, czynne tylko 2 kasy, 20 osób w kolejce, ale za to pusto w alejkach pomiędzy półkami i nie trzeba się przeciskać z koszykiem :)

Posted

tomecki napisał(a):
Oj tam w złym kontekście odczytałaś mój post, ja tam lubie jeżdzić w nocy do TESCO, czynne tylko 2 kasy, 20 osób w kolejce, ale za to pusto w alejkach pomiędzy półkami i nie trzeba się przeciskać z koszykiem :)

A u nas w TESCO to nawet w godzinach szczytu nie ma problemu z wózkami. Luuuuuuzzzz i sama przyjemnośc robienia zakupów:)

Pzdr.

Posted

agnethka napisał(a):

ja sobie nie wyobrażam nawet powrotu do miasta ;)
dla mnie miasto = ograniczenie.... szybkie, przymusowe życie
na wsi to wszytko toczy się tak, jakby wolniej - przynajmniej dla mnie ;)


zgadzam się w zupełności ! od dziecka mieszkam na wsi, kiedyś była bardziej wsiowa, teraz to takie dalekie przedmieścia trochę i teraz to czuję się najlepiej, dużo lasów, łąk, strumyki - jest pięknie :loveu: wiem, ze nie mogłabym mieszkać na takiej konkretnej wsi daleko od większych miast, wszakże, kocham naturę i uwielbiam domki z ogrodem :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...