Asiaczek Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 Po wizycie wetka jest tak, że jutro trzeba przyjechac do lecznicy i uśpić. Nie ma szans dla Rudej... Pzdr. Quote
Alicja Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 [quote name='Asiaczek']Po wizycie wetka jest tak, że jutro trzeba przyjechac do lecznicy i uśpić. Nie ma szans dla Rudej... Pzdr. Asiu ...przykro mi bardzo :glaszcze: Quote
M&S Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Asiaczek napisał(a):Po wizycie wetka jest tak, że jutro trzeba przyjechac do lecznicy i uśpić. Nie ma szans dla Rudej... Pzdr. Tak mi przykro.....biedna Ruda:(:(:( Trzymaj się Quote
cropka Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 To ja się wreszcie zmobilizowałam, żeby zaległości nadrobić i odwiedzić Was na Dogo, a tu takie straszne wieści :-(. Tak mi przykro, nie wiem nawet co powiedzieć. Trzymaj się. Quote
Agasia Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 biedna Rudzia! :( co ona zapomniala, ze ma spasc na 4 lapki?! Quote
Hiro Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 M&S napisał(a):Bo może to jest tak, że im pies jest trudniejszy w prowadzeniu, bardziej wymagający, to niektórym wydaje się, że jest głupi.... Słusznie zauważyłaś!!!! Jak ktoś nie daje sobie rady i nie może znaleźć podejście, to od razu pies "glupi"(((( Quote
Hiro Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Biedna kicia.bardzo Ci współczuję ,Asiu.Trzymaj się. Quote
jambi Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 M&S napisał(a):Strzyżenie na odstresowanie:crazyeye: jakaś nowa terapia;):evil_lol: wcale nie nowa :) ja ostatnio w ramach odstresowania własnie obcięłam 2/3 mojego stadka ;) Quote
M&S Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 jambi_ napisał(a):wcale nie nowa :) ja ostatnio w ramach odstresowania własnie obcięłam 2/3 mojego stadka ;) Nie wiedziałam. Ja swoich nie strzygę;) Quote
Asiaczek Posted August 12, 2010 Author Posted August 12, 2010 Witam w trakcie bardzo pracowitego dnia... Jeszcze mi zostało kilka spraw do wyjaśnienia, ale to chyba juz jutro... Noga trochę daje o sobie znac, więc nie hcę ryzykować, że odmówi posuszeństwa na całej linii;) Rano - wiadomo, co było do roboty. Na 10.15 byłam umówiona z Donya do kina na polski film "Projekt dziecko...". Warto iść, cudownie dobrana obsada, chociaz koniec filmu - jak dla mnie - taki jakby niedokńczony... W super roli jest T. Karolak i Misiek Koterski... Byłam zachwycona...Serio-serio:) Potem na cito zakupy dla Bogatyni, bo o 15-tej miała przyjechać koleżanka i je zabrać. Zakupy zrobione. Potem na cito do domu, zostawić zakupy, wziąć Rudą i pojechać do wetki. Ruda dostała swój ostatni zastrzyk.... Wziąć kontener (darowany) od wetki i zawieść do domu. Ufffff, duże dzięki dla Donya, któa ze mną to wszystko objechała i pomagała taszczyć kontener. O 15-tej przyjechała 'Agnieszkah" i przekazałam jej 3 pełne siatki rzeczy dla Bogatyni. Nakarmiłam psy, zjadłam jakieś wczorajsze resztki obiadowe i siadam do kompa. Nie zrobiłam: - wizyta u Plusa ze strajkująca komórką - kupno krótkich spodenek - zapłacić ratę Do zrobienia: - umyc kubeczki w kuchni (a duzo tego jest), - umyc zyrandol w dużym pokoju i zawiesić nowe abażurki (jeszcze ciepłe, wczoraj kupione!) umyć dokładnie podłogę w dużym pokoju, bo strasznie śmierdzi kocim moczem... Pewnie gdzieś Ruda musiała popuścić albo wręcz zsiusiać się - trzeba wyczaić to miejsce... I dalej to już chyba dam sobie spokój, bo padnę i nic nie zrobię... pzdr. Quote
Kisses Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Wow, dzień zabiegany i to ostro... A z nogą to faktycznie nie ma co przesadzać... Quote
gosiaja Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 no to teraz proszę odpoczywać bo nic nie będzie z biegania w Sopocie Quote
Błyskotka Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Również interesuje mnie ten nowy film :). Dzisiaj oglądałam "Uczeń Czarnoksiężnika". Fajny film, fajna obsada, muzyka i efekty specjalne :). Quote
Asiaczek Posted August 12, 2010 Author Posted August 12, 2010 gosiaja napisał(a):no to teraz proszę odpoczywać bo nic nie będzie z biegania w SopocieOJ, raczej rzeczywiście nic nie będzie z tego biegania... Noga jakoś nie chce się przestawić na tryb "bieg"... Błyskotka napisał(a):Również interesuje mnie ten nowy film :). Dzisiaj oglądałam "Uczeń Czarnoksiężnika". Fajny film, fajna obsada, muzyka i efekty specjalne :). Dlatego go polecałam:) Pzdr. Quote
bonita Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 [quote name='Asiaczek']Witam w trakcie bardzo pracowitego dnia... Jeszcze mi zostało kilka spraw do wyjaśnienia, ale to chyba juz jutro... Noga trochę daje o sobie znac, więc nie hcę ryzykować, że odmówi posuszeństwa na całej linii;) Rano - wiadomo, co było do roboty. Na 10.15 byłam umówiona z Donya do kina na polski film "Projekt dziecko...". Warto iść, cudownie dobrana obsada, chociaz koniec filmu - jak dla mnie - taki jakby niedokńczony... W super roli jest T. Karolak i Misiek Koterski... Byłam zachwycona...Serio-serio:) Potem na cito zakupy dla Bogatyni, bo o 15-tej miała przyjechać koleżanka i je zabrać. Zakupy zrobione. Potem na cito do domu, zostawić zakupy, wziąć Rudą i pojechać do wetki. Ruda dostała swój ostatni zastrzyk.... Wziąć kontener (darowany) od wetki i zawieść do domu. Ufffff, duże dzięki dla Donya, któa ze mną to wszystko objechała i pomagała taszczyć kontener. O 15-tej przyjechała 'Agnieszkah" i przekazałam jej 3 pełne siatki rzeczy dla Bogatyni. Nakarmiłam psy, zjadłam jakieś wczorajsze resztki obiadowe i siadam do kompa. Nie zrobiłam: - wizyta u Plusa ze strajkująca komórką - kupno krótkich spodenek - zapłacić ratę Do zrobienia: - umyc kubeczki w kuchni (a duzo tego jest), - umyc zyrandol w dużym pokoju i zawiesić nowe abażurki (jeszcze ciepłe, wczoraj kupione!) umyć dokładnie podłogę w dużym pokoju, bo strasznie śmierdzi kocim moczem... Pewnie gdzieś Ruda musiała popuścić albo wręcz zsiusiać się - trzeba wyczaić to miejsce... I dalej to już chyba dam sobie spokój, bo padnę i nic nie zrobię... pzdr. O qurcze jaki zapracowany dzień:crazyeye: A ja myślałam że dużo dziś zrobiłam:evil_lol: No ale łażenie po sklepach przez 4 godziny męczy bardzo:razz:szczególnie jak się nic sobie nie kupuje, tylko dzieciom:diabloti: Pozdrowionka:loveu: Quote
Angelika_Roser Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 [FONT=Comic Sans MS]witamy, życzymy odpoczynku, nie fajnie być zabieganym... [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]pozdrawiamy :lol:[/FONT] Quote
Tengusia Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 ja dzisiaj caly dzionek sprzatalam po remoncie, jutro czeka mnie powtorka z rozrywki bo jeszcze troche do posprzatania zostalo :mdleje: ... za to u mnie w galeryjce focie Franka :diabloti: Quote
Zuza i Noddy Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Jeszcze zdjęcia Szepsi z Legnicy powinnam dostać jeszcze jedno ładne na maila. Quote
Alicja Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Asiu jeśli masz stabilizator to do jakiś cięższych prac warto zakładać . Byłam przedwczoraj u naszego ortopedy ( rodzinny ;))i jak poskarżyłam ze mieliśmy remont i Cezary śmiga na operowanej nodze jak 16tek ;) to pan dr kazał przekazać ze ma sie uspokoić albo w czasie obciążania nogi stabilizator mieć załozony ,z tym że C miał rekonstrukcje łękotki i więzadeł . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.