Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='michal_unga']Po rozmowie Mudik'owej z Asią możemy podać że Asia dziś wróciła do domu ze szpitala.
Zrobiła badania
Jak tylko odpocznie to się odezwie.

To dobra wiadomość!!:lol:
Dziekujemy Michał!:lol:

ASIACZKU wracaj szybciutko do zdrówka..
czekamy na Ciebie:lol::lol:

  • Replies 49.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Asiaczek

    18152

  • M&S

    1809

  • Alicja

    1483

  • taxelina

    1475

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Izabela124.']Jak tu dziwnie bez Asiaczka
Święte słowa.
Dziwnie wygląda ta galeria jak Asi tu niema.

[quote name='agaciaaa']Asiaczku czekamy na Ciebie i duuużo zdrówka życzymy!
To napewno każdy życzy, kto zna Asię.

[quote name='AMIŚKA']To dobra wiadomość!!:lol:
Dziekujemy Michał!:lol:

ASIACZKU wracaj szybciutko do zdrówka..
czekamy na Ciebie:lol::lol:

Nie ma za co dziękować. To sama przyjemność pomóc Asi, nawet jeśli jest to wstawienie tylko jakiejś informacji.

Też czekam na powrót Asi

Posted

Hej, wróciłam do świata zywych, tzn. na DGM.

Darianna
Iza.
jenis
lady_m
Alicja
jamnicze
Izabela124
Korenia
agaciaaa
kaskaSz
Agasia
elitesse
dzasta
gosiaja
zielona
pestka
zuza i Noddy
Buszki
despera
michał -unga
bety
NATKA
Iwa-R
Kaya
halgre
panienkabubu
AMIŚKA
- bardzo Wam wszystkim serdecznie dziękuję za miłe słowa, za otuchę i zyczenia powrotu do zdrowia. Za odkurzanie i podlewanie:)

Za chwilę postaram się wszystko pouzupełniac.

pzdr.

Posted

[quote name='lady_m']Cześć Asiu!
Przyszłam się przywitać pierwszomajowo :loveu:
Matko, gdzie się podziewałas...?

[quote name='Agasia']A ja nie dotre dzisiaj na wystawe ;( ;( jechalam rano autobusem na pks i... autobus sie zepsul, przez co nie zdazylam! Jakos dojechalam na dworzec, ale okazalo sie, ze kolejny jest po godz. 13 (bo 1 maja i busiki, ktore kursuja co 30 min nie jezdza), a dodatkowo deszcz pada wiec sobie odpuscilam.
Straaasznie chcialam sie spotkac z Asiaczkowa druzyna... Bedziecie w Warszawie na wystawie?
A muffinki bananowe z czekolada zjem sama.... :D
Ja i tak sobie myslałam, że pewnie deszcze Was zniechęcił do podrózy do Łodzi...

[quote name='bety']Hej, Asiaczkowa gdzieś Ty się w tej deszczowej z rana Łodzi ukryła - rozglądałam się i Cię nie widziałam a baski miały być na ringu obok amerykańców?
Pzdr
I były! JA Ciebie widziałam, tradycyjnie z aparatem a aparat w kondomiku...

[quote name='jamnicze']Asia, jesteś?, może sobie dłuuuugi weekend przedłużyli ;)
Oby się tylko nie przeziębili bety pisała, że w Łodzi lało.
Prawdę bety napisała. W Łodzi lało od ok. 8.00 do 12.00. TEN na górze wiedział, że baski wchodzą na ring dopiero o 12.35 i zatrzymał to polewanie...

[quote name='Kaya']To ja napiszę może jak poszło Baskom :) to po kolei

Muszu - wo, 1, bob baby
Ofi - wo, 2
PEPERMIND FRIEND Asiaczek FCI (Pepe) - w.o.3
Serek - dosk, 1, zw. mł., Crufts 2011 Nominacja!
Dżezik - dosk, 2, res. cacib
Maśka - dosk, 1, cwc
Erka - dosk, 1, cwc res. cacib
Felka - dosk, 1, bob weteran
Para hodowlana Dżezik + Maśka - IV lok.
Grupa hodowlana - II lok. (Dżezik, Maska, Erka, Felka)

No i chciałam bardzo, bardzo serdecznie podziękowac Zuzce, Oli i Mateuszowi oraz wielu innym osobom, że zdołali mnie przekonąc, aby nie wyjeżdżać prosto po ocenie. Młodziez pieknie pokazała baski w konkurencjach finałowych (Grupa i Para Hodowlana).
Niestety wystawa dosyć pechowa dla Asiaczka, ale poczekam aż Asiaczek sama napisze coś więcej na ten temat...Także czekamy na wieści (mam nadzieje dobre)
Tak, tak. Wystawa pechowa...

[quote name='gosiaja']na stacjonarny próbowaliście ??
gosiaja - stacjonarny to ja od listopada ub.r. mam nieczynny. Fachowcy, którzy robili remont w przedpokoju przerwali przewód, a ja jakoś nie miałam serca zabrac się do tego. Ale - jak dobrze pójdzie, to w następnym tygodniu stacjonarny juz będzie czynny.

Pzdr.

Posted

[quote name='zielona']Asia skręciła nogę na ringu.Ktoś umieścił tam parasolkę.Za dobrze nie jest.Biegła wtedy z Jazzem.Wiadomo,że na drugi dzień to dopiero jest ból.
Z wyników wiem tylko,że CACIB wziął Domino.Jazz wziął res CACIB.
Maśka CWC,przegrała z Nirse Kibibi.Pani sędzia napisała.że ma luźne łokcie i ogon za nisko osadzony.Też tak myślę,że gdyby miała ten ogon na kłębie to byłaby ładniejsza haha.A te łokcie to faktycznie.Masia za mało biega i dlatego jest taka luźna.Dobrze,że się nie rozsypała.
Pani sędzina hoduje kwalier king czarls spaniel(fonetycznie).Nie znalazłam,żeby kiedyś sędziowała basenji.Nirse bardzo się jej podobała i wielkie gratulacje dla zwyciężcy.
Na stronie umieszczę jak zwykle oryginalny opis.Robię to dlatego,żeby każdy przeczytał jak wygląda jeden pies w oczach kilkudziesięciu sędziów.Gdyby każdy tak robił to sędziowie bardziej zwracaliby uwagę na to co dyktują w opisie.Poczytajcie Ciupasa.
Tak, "osadzenie ogona" było dla p. sędziny z Finlandii priorytetem w ocenie. NIE prosty grzbiet, kątowanie tylnych nóg, głowa charakterystyczna dla rasy, TYLKO osadzenie ogona... ciekawe...
W kazdej karcie oceny (4 psy) moich psów + u mojej psiej rodziny - jest wzmianka o osadzeniu ogona.


[quote name='Vectra']Może Asia spędza urocze chwile na ostrym dyżurze ? o w takie weekendy nie jest fajne , bo tłumy
opisy , to czasem jeden wielki kabaret ;)
Vectra, może nie ostry dyżur ale podobnie...:)

[quote name='zielona']Asia fatalnie się przewróciła.Nie mogła już wystawiać swoich psów.W parze hodowlanej była 4 a w grupie 2.
Sedzia ma prawo wybrać psa,który jego zdaniem jest najlepszy.Ale opis to kwintesencj wiedzy.Nikt z hodowców nie pokazuje oryginałów z oceny.A to duży błąd.Sędziowie robiąc uprawnienia muszą oceniać kilka-kilkadziesiąt ras.Nie wszystkie czują bo jest to niemożliwe.Mamy w podhalanach sędziego,któremu przyszło oceniać szelti i sam się przyznał,że jeszcze nie czuje tej rasy.Jedziesz ze swoim psem i czytasz ocenę a tam "o jesus maria i matko boska".A jak sędzia w ogóle nie przygotuje się do oceny rasy, która jest mu powiedzmy obojętna,no to mamy śmieszne opisy.Ale cudów nie ma.Gdyby takie opisy były dostępne w internecie to sędziowie przykładaliby większą wagę do słów,które dotyczą opisu danego psa.
Ja tę panią odznaczyłam jako fachowca od kawalierów.
I ta pani - Anukka Palokheimo z Finlandii - chyba nie za bardzo czuje baski.

[quote name='Bundustar']Za podsumowanie powinna wystarczyć informacja, że na kilka minut przed oceną basenji sędzina musiała "przypomnieć" sobie wzorzec rasy...
P.S. Też mieliśmy fajny ;) opis
O, witaj, Bundustar! Cieszę się, że do nas zajrzałaś:)
... i z tego przypominania sobie wzorca pani sędzia zapamiętała tylko "osadzenie ogona".
Poza tym ciekawe, dlaczego nie zmierzyła WSZYSTKICH psów (suk się nie czepiam). A warto było, bo WSZYSTKIE samce na wystawie łódzkiej sa przerośnięte. A tylko JEDEN pies ma taką wzmiankę w opisie.
Dla pośmiania się powiem, że Serek bardzo wybujał w górę i JEST przerośnięty, a w opisie ma "good size". No i co z tym fantem zrobić? A mój Dżez? Konkurencji celowo nie wymieniam z imienia i nazwiska, bo potem będę ciągana po innych tematach.

[quote name='Zuza i Noddy']Co do naszej sędziny to się po prostu wypowiadać nie trzeba, ale sprawdziliśmy i wiemy do kogo nie warto sie wybierać.
mam nadzieje, ze Asiaczek niedługo się odezwie i powie jak tam sobie radzi, ktoś przecież musi psiaki wyprowadzać.
Zuzka, psy byly w hoteliku. A do p. sędzi A.P. z Finlandii to może kiedys pojedziemy, ale za kilka lat dopiero, jak się nauczy wzorca:)

[quote name='Bundustar']Niestety "fajny" inaczej ... zastanawiałam się czy dotyczy w całości mojego psiaka bo jest bardzo inny w porównaniu do wcześniejszych czterech ocen ale co tam, zobaczę jak u innych sędziów i wtedy popatrzę na całość, wyciągnę wnioski.
A teraz cieszę się, że Benji zakończył w Opolu CHAMPIONAT i złożyliśmy wniosek ;)
I tak trzymać!

[quote name='michal_unga']Asiu !!
W imieniu całych Tulasów i Mudikowej mogę napisać że :
cały czas jesteśmy z Tobą !!

Michał - jestescie niezawodni:) Dziękuję:)

[quote name='Błyskotka']Asiu wracaj do zdrowia.
Dla nas wystawa 1 maja zakończyła się tragicznie



  • .

  • Rrrrrany, co się stało? Zaraz do Was zajrzę...

    [quote name='michal_unga']Święte słowa.
    Dziwnie wygląda ta galeria jak Asi tu niema.
    To napewno każdy życzy, kto zna Asię.
    Nie ma za co dziękować. To sama przyjemność pomóc Asi, nawet jeśli jest to wstawienie tylko jakiejś informacji.
    Też czekam na powrót Asi
    Michał, dzięki dla całej Waszej Rodziny za pomoc na wystawie i czas, jaki mi poświęciliście. I za słowa otuchy.

    Pzdr.

    Posted

    Tak pokrótce opisze sytuację na ringu.

    Po deszczu na ringu było mokro, lekkie błotko i uprzedzałam wszystkich, aby uwaznie biegali. Baski weszły na ring jakieś pół godziny po ustaniu deszczu, wyszło słońce i trochę wysuszyło ring.
    Juz przy kl. młodziezy (Bundustar i Serek) zauwazyłam, że na ring wystaje spora część (z rączką) dużej kolorowej parasolki (w kolorach tęczy). Pamiętałam o tym, aby uwazac, jak będę biegła przy tamtym boku ringu. Ale jak to w zyciu bywa, jak biegam po ringu, to raczej patrzę na psa a nie POD NOGI lub W BOK. No i w pewnym momencie, kątem oka zauwazyłam, że "coś" jest przed mną na ringu. Spojrzałam - rączka parasolki...
    I zamiast stanąć, wykopać parasolkę z ringu i opierdzielić właściciela/lkę (bo nadal nie wiem, czyja to była parasolka), to ja chciałam byc na tyle uprzejma i OMINĄĆ to tęczowe cudo...... Ominąc - ominęłam, ale źle stanęłam na prawej nodze, rzepka przeskoczyła, ja pokicałam 2-3 razy na lewej nodze i upadłam na trawę... Łzy same pojawiły się w oczach, to ból niesamowity... Naprawdę bałam się, że złamałam nogę...

    Z tego momentu pamiętam tylko tyle, że koło mnie było duzo osób, coś do mnie mówili, o coś mnie pytali..... Wiem, że przy pomocy innych podniosłam się i znalazłam się na krzesełku poza ringiem. Potem juz trzeźwiej reagowałam na pytania. I nawet usiłowałam zobaczyc, czyja to była parasolka, ale... nikogusieńko juz tam nie było. Szybko się zwinęli, prawda?

    Panie lekarki opatrzyły mi noge, napoiły jakims ohydnie smierdzącym płynem, dały kilka porad i zastrzyk w d.... i tym sposobem doczekałam końca wystawy. Byłam trochę wymylona tą sytuacją i tym brązowawym napitkiem i pewnie tylko dlatego udało mi się jakoś wytrwać.

    No i to wszystko.
    Następny etap to pobyt w szpitalu - badania (Rtg, USG, punkcje), macania, prostowanie, zginanie itp. Noga nie jest złamana, lecz, niestety, wylew jakiejś mazi stawowej był bardzo rozległy. Do tej pory mam opuchniętą nogę i jakąś taką "nie moją". Nadal mam trudności z chodzeniem, po dwóch turach juz mam dosyć... Ale muszę jakoś dawać sobie rade. I daję...

    Pzdr.

    Posted

    Asiaczku, ważne, że lepiej. A ja widziałam dziś w krośnie małego bejbikowego baska :) Nirse RAISA. Mam nawet zdjęcia, wkleję potem do Krośnieńskiej galerii

    aaa. Brando ex I CWC a Karmel wo NSzwR :D

    ta, wiem, sami byli ;)

    Posted

    Darianna - gratulacje dla Karmelka i Brando:) Brawo!!!

    despera, agaciaaa, Cieplutkaa, Izabela124 - dziękuję, Kochane, za pamięć.
    Sama jestem b.ciekawa, czy znajdzie się właściciel tej ... parasolki... Rozesłałam wici wśród znajomych i czekam na ustalenia...

    pzdr.

    Posted

    Asiaczek napisał(a):
    I były! JA Ciebie widziałam, tradycyjnie z aparatem a aparat w kondomiku...


    Dobrze Cię widzieć już na dogo - teraz musi być już tylko lepiej. :)

    A ja ślepa jakaś byłam to chyba przez ten deszcz co mi oczy zalewał. No tak bez tej osłony to nici ze zdjęć i z aparatu.

    Pzdr

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...