Tascha Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Dziś rano dopiero wróciłam do Polski-przed chwilą przeczytałam... szczere wyrazy współczucia... [*] Quote
Asiaczek Posted October 5, 2009 Author Posted October 5, 2009 Wczoraj chciałam napisać Wam parę słów, ale... DGM lub nawet Internet nie chciał ze mną współpracowac. Normalnie, w takiej sytuacji, poprosiłabym Jacka o pomoc. A tak, to pozostawało mi tylko czekać, że może samo się naprawi... Bo serwer "mrugał" do mnie, że jest OK. Nie wiem, czy to wina zmian na DGM czy tylko u mnie coś nie grało... Ale jestem, żyję, dzisiaj udało nam się załatwić wszystko w zakładzie pogrzebowym, na cmentarzu, w USC. Pogrzeb jest w piątek. Jeszcze tylko wizyta w PZU i u mnie w pracy. I w Hospicjum (oddać lekarstwa, i środki higieniczne). No i ogarnięcie rzeczy pozostawionych przez Jacka.... BTW - dzisiaj już tylko 3 razy łzy pokazały mi się w oczach... Pzdr. Quote
taxelina Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Asiaczku zycze Ci duzo wiary w siebie i hodowle, i zeby kiedys nadszedl taki dzien ze bedziesz mogla sie delikatnie usmiechnac kiedy o Jacku pomyslisz. Na pewno nie jest latwo i nie da sie do konca przygotowac na czyjas smierc :( Quote
Błyskotka Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Kurcze co za wieści :-(. Bardzo mi przykro :-(. [*] [*] [*] Quote
jenis Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Asiu Kochana jestem cały czas myślami z Tobą.Przezywałam całkiem niedawno ciężkie chwile związane ze strata bliskiej osoby.Mogę sobie wyobrazić co czujesz:glaszcze:Jak jest ci bardzo żle pomyśl że Jacek nię będzie więcej cierpiał,nie bęzie czółbólu.Ja tak robiłam pomagało chociaż na chwile. Quote
Asiaczek Posted October 5, 2009 Author Posted October 5, 2009 deer - bardzo ładnie to napisałaś. Ja tez wierzę, że będę mogła wspominać Jacka z usmiechem... jenis - ja cały czas staram sie myśleć pozytywnie; musiałam się tego nauczyć, jak odeszła moja Mama... pzdr. Quote
bety Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Asiu jak dobrze Cię usłyszeć (przeczytać) :) Wiem, że każdy z nas na swój sposób przeżywa domowe tragedie, ale pamiętaj masz w nas przyjaciół. Jak będzie Ci źle, będziesz chciała pogadać, wypłakać się (to pomaga) to daj nam znać. Jeśli potrzebujesz jakiejś pomocy nie krępuj się. Pozdrawiamy Cię ciepło Kaśka i Beata Quote
taxelina Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Ja choc na odleglosc to tez bym chciala jakos mu pomoc :( Quote
zielona Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Najtrudniejsze przeżycia zamilknieniem najlepiej się mówią.Jestem z Tobą Asiu. Quote
C&B Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Ja też mam nadzieję, że gdy wspomnisz swojego męża będziesz pamiętać te najpiękniejsze chwile, które razem przeżyliście Trzymaj się... Quote
gosiaja Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Cieszymy się że nas odwiedziłaś z czasem przechodzi bul po stracie kogoś bliskiego ale to niestety trochę trwa i jak deer_1987 na myśl o bliskiej osobie uśmiechamy się trzymaj się ciepło :calus: Quote
dzasta Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 [quote name='Asiaczek']deer - bardzo ładnie to napisałaś. Ja tez wierzę, że będę mogła wspominać Jacka z usmiechem... jenis - ja cały czas staram sie myśleć pozytywnie; musiałam się tego nauczyć, jak odeszła moja Mama... pzdr. Asiaczku bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam Twój wpis w galerii.. na pewno nadejdzie taki dzień!!! I tak Cię podziwiam Joasiu bo naprawdę silna z Ciebie kobieta!!! Quote
Alicja Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 [FONT=Arial]....Asiu ....wspomnisz z uśmiechem , bo i Jacek chciałby abyś się uśmiechnęła ...i My po chwilach zadumy , wspomnimy o Baskomaniaku ...twórcy Kociokwiku ... i chyba niejeden z nas uśmiechnie się wtedy poprzez łzy [/FONT] Quote
jo-jo Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 [FONT=Century Gothic]Asiu, strasznie mi przykro.... Trzymaj się, jesteśmy z Tobą :calus:[/FONT] Quote
aro Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Asiaczku, wiesz, że rzadko wchodzę na dg, a już do galerii... Wszedłem, bo (z założenia) chciałem Ci pogratulować Presova i zerknąć, jak wyszła wklejka artykułu o Mambie i skorpionie. Ale zaraz po wejściu mnie powaliło. I siedzę w Twojej galerii już ponad godzinę przerzucając strony... I wiesz co - nie jesteś sama. Trzymaj się. Ściskam. Quote
Czoko Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Jestem tutaj codziennie, odwiedzam i przytulam! Jakiś czas temu przeżywałam to samo potrójnie - 27, 50 i 60 lat... Quote
Asiaczek Posted October 6, 2009 Author Posted October 6, 2009 Dziekuję Wam za wizyty. Jest juz troche lepiej, ale i tak musi minąć jeszcze troche czasu, aby było zdecydowanie lepiej. Bardzo podnosza mnie na duchu Wasze ciepłe słowa, pozytywne mysli. Dopiero w takiej chwili człowiek zdaje sobie sprawe, jak ważni są przyjaciele, znajomi, koledzy. Samej bardzo trudno byłoby przejść przez ten czas... Pzdr. Quote
Elitesse Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 czas najlepiej goi rany jestem z toba calym sercem !! Quote
dzasta Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Joasiu cały czas jesteśmy z Tobą całym sercem !!! Ja zbyt wiele pozytywnych emocji i myśli nie mogę przesłać bo samej mi ich brakuje ale jestem z Tobą myślami!!! Quote
taxelina Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 od tego sie ma przyjaciol/znajomych by byli kiedy ich potrzebujesz, wysluchali czy po prostu byli. Quote
M&S Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Witaj Asiu, wiadomo czas jest najlepszym lekarzem..... Jesteśmy myślami przy Tobie. A. Quote
Basia&Safi Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 [quote name='Asiaczek']Niestety, nie mam dla Was dobrych wieści. Mój Mąż nie żyje, stało się to dzisiaj, teraz... Dla Jacka ["] Pzdr. jestesm z Toba Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.