Buszki Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Trzymam kciuki za udane poszukiwania.Mój małżonek też się przyłącza,bo Wazirek to jego ulubieniec. Niestety,nie znam nikogo w Warszawie,wiec tylko myślami staram się pomóc. Quote
gosiaja Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 ja wysłałam info do hufca z Mokotów mam nadzieje że prześlą dalej do harcerzy Quote
lourdnes Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Mam nadzieje ,że dzis szcześliwie trafi do domu Quote
Bogarka Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Przeczytałam na charcim forum. Ja tez trzymam kciuki zeby sie szybko znalazł! Quote
Bundustar Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Asiu, myślami jestem z Wami i trzymam kciuki za Wazirka. Jak Pimpek zwiał to pomoc straży miejskiej, gminnej i policji była nieoceniona, daj znać do tych służb proszę oni pomagają na szczęście bardzo mocno. Pimpek (husky) znalazł się dzięki ich pomocy, znaleźli, złapali i zadzwonili , że jest !!! Mam nadzieję, że wszystko dobrze się potoczy :painting: i już Wazirek będzie w domku bezpieczny Quote
ewtos Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 My też czekamy w przekonaniu,że bedą to tylko dobre wieści. Quote
lourdnes Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Ja cały czas trzymam bardziuchno żeby dziś wrócił do domku Quote
*anusia&ajlu* Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 narazie nic...... Asiu 3maj sie i widzimy sie w sobote, mam nadzieje ze do tej soboty sie odnajdzie, szkoda psiaka tak sie martwie i mysle o nim :/ Quote
lourdnes Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Ja tak samo :( Trudno pisać cokolwiek bo to i tak marne pocieszenia.Ja staram się byc tylko dobrej myśli i wiary w to ,że jak najszybciej sie znajdzie Quote
Buszki Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Dalej nic nie wiadomo? Pewnie Asia Go szuka,bidulka. Quote
lourdnes Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Napewno , mam nadzieję ,ze sie szczęśliwie odnajdzie Quote
jamnicze Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Trzymam kciuki za szybkie odnalezienie się Wazirka. Quote
Vectra Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Pokręciłam się dziś wieczorem w tamtych okolicach , jadąc do pracy i z pracy .... nic .. nawet pytałam ludzi co szli z psami .. nikt nie widział ehhh , trzymam kciuki ... Quote
zielona Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Błąkającego się psa byłoby widać.Myślę,że siedzi w ciepłym domku u ludzi nieświadomych,że jest taka akcja poszukiwawcza. Quote
Elitesse Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 kurcze zagladam tu ze 100 razy dziennie w nadziei na pomyslne wiesci a tu nadal nic :( Quote
Asiaczek Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 gosiaja napisał(a):ja wysłałam info do hufca z Mokotów mam nadzieje że prześlą dalej do harcerzy Dzięki. Zawsze to więcej osób, którzy wiedza o psie. Bundustar napisał(a):Asiu, myślami jestem z Wami i trzymam kciuki za Wazirka. Jak Pimpek zwiał to pomoc straży miejskiej, gminnej i policji była nieoceniona, daj znać do tych służb proszę oni pomagają na szczęście bardzo mocno. Pimpek (husky) znalazł się dzięki ich pomocy, znaleźli, złapali i zadzwonili , że jest !!! Mam nadzieję, że wszystko dobrze się potoczy :painting: i już Wazirek będzie w domku bezpieczny SM wie. Gorzej, że Wazirek jest bez obroży, nieufny... zielona napisał(a):Błąkającego się psa byłoby widać.Myślę,że siedzi w ciepłym domku u ludzi nieświadomych,że jest taka akcja poszukiwawcza. On jest nieufny, więc nie wiem, jak wszedłby do kogoś do domu, klatki schodowej itp. Ale może... Dzięki za to, że piszecie. Ja choć ryczę przy kompie. Będę jeszcze kombinować. Najgorsze jest dla mnie to, że z wczorajszego dnia nie spłyneła do mnie ŻADNA informacja o nim. Nic, cisza... GDZIE ON JEST? Pzdr. Quote
Cienka Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 kurcze ja też tu ciągle zaglądam nawet Tomek mimo, że jest na targach zajęty swoimi sprawami też wypytuje o Wazirka. Przeżywam to jak by to był pój psiak. Quote
ewtos Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Asiaczek napisał(a): SM wie. Gorzej, że Wazirek jest bez obroży, nieufny... On jest nieufny, więc nie wiem, jak wszedłby do kogoś do domu, klatki schodowej itp. Ale może... Najgorsze jest dla mnie to, że z wczorajszego dnia nie spłyneła do mnie ŻADNA informacja o nim. Nic, cisza... . Brak wiesci w pierwszych dniach to dobra wiadomość. Wychłodzony i głodny mógł się dać złapać i może znalazca nie wie gdzie się zgłosić(sądzę po tym co sama przeżyłam). Moja sunia mini jamniczka zaginęła TŻ-owi wiele lat temu w zimny stycznoiwy wieczór. Ja postawiłam na dzieci, info rozwieszałam po szkołach , klubach osiedlowych. Jak się Wazir ogrzeje, naje będzie domagał się spacerów. Ktoś go w końcu wypatrzy. Do mnie zadzwoniły dzieci po 5 dniach nieobecności mojej Zuzi. Będzie dobrze, mocno w to wierzę. Quote
Darianna Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Ja też zerkam i wypatruję wieści o Whazirku. I oczywiście mocno kciukasy za niego trzymam! Quote
lourdnes Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Bądzmy wszyscy dobrej myśli na pewno wróci. Prawdopodobnie jest tak jak pisze ewtos- nasza zguba jest u kogoś i wkrótce wróci szczęśliwie do swojego domku jak ta "gościnna" osoba się dowie. To jest bardzo ładny i zadbany pies więc na pewno juz się domyslili , że się zgubił tylko może jeszcze się nie ogarneli gdzie to zgłosić. Może w ich rejonie akurat nie ma jeszcze ogłoszeń bo trudno powiedziec , gdzie on zawędrował ale to sie rozejdzie. Na pewno Wazirek wróci do swojego domku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.