Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

uwazam, ze jednak powinnas sprawdzic, numer telefonu jest na stronie internetowej podany. Ja wiadomosci o Sancie bede tylko dalej do schroniska przekazywac, gdyz jak juz informowalam, wymeldowuje sie z dogo. Chce jeszcze te ostatnie adopcje do konca doprowadzic i koniec z dogo.
Na watku nigdy nie pisalam, ze idzie do ostatecznego domku, schronisko wiedzialo od poczatku, gdzie Santa bedzie. Nie mam nic do ukrycia i nigdy nie mialam, ale rowniez twoj watpiacy post etc. sprawia, ze wkrotce sie zegnam z obecnymi na forum. Moim wylacznym celem byla pomoc Sancie i jej dzieciom, ale widze, ze wszystkie moje poczynania i pomoc psom jest zawsze inaczej interpretowana, czyli dla mnie nie ma sensu dalej tu dzialac i pomagac.

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sprawdzać nie będę - jak pisałam - mam nadzieję, że dobro Santy jest najważniejsze ...

pajunia napisał(a):
Ja wiadomosci o Sancie bede tylko dalej do schroniska przekazywac, gdyz jak juz informowalam, wymeldowuje sie z dogo.


Mam nadzieję, jednak, że jakieś info się pojawi co się dzieje z Santą i jej maluszkami ...

pajunia napisał(a):
Na watku nigdy nie pisalam, ze idzie do ostatecznego domku


Ależ ja nie twierdzę, ze tak było ... Tylko z wątku wynikało, ze jedzie do domku tymczasowego - nigdzie nikt nie napisał, że to schron tymczasowy ... I pewnie stąd te niesnaski ...

A mój "wątpiący post" ... Hmmm ... Po prostu, się zdziwiłam tym schronem i dziwna trochę przez te niedomówienia się sytuacja zrobiła ...
I to wcale nie powód, aby odchodzić i się obrażać - nie miałam tego na celu - chiałam tylko sytuację wyjaśnić ...

Mam pytanie co dalej bedzie z Santą i jej dziećmi ... Czy zostaną tam w Niemczech do adopcji ?? Czy wrócą do Polski ?? Można prosić o informację ??

Posted

ja sie nie obrazam, ale to bicie dogomaniackiej piany i ciagle podejrzenia w kierunku mojej dzialalnosci, nie daja mi juz zadnej satysfakcji , w zwiazku z tym wylaczam sie z tego forum. Mam nadzieje, ze ci, ktorzy najwiecej mieli do powiedzenia w sprawie moich adopcji, beda tez tyle samo mieli do powiedzenia we wlasnej dzialalnosci szukania nowych, dobrych domkow dla psiakow.
A na temat domkow dla Santy i jej maluszkow pisalam juz w poscie 145.

Posted

Tu powinna sie wypowiedziec BEATA J., ktora sunie w wysokiej ciazy przewozila.
I wszelkie zbedne dyskusje tak lubiane na dogo powinny uschnac.
A ci, ktorzy maja za duzo czasu i lubia pisac epopeje nie znajac tematu,
powinni sie przejsc do najblizszego schroniska,bo tam ich czas i sily bedalepiej wykorzystane.

Posted

Kochani,

dajcie mi jeszcze chwilke.
Na dzis moge powiedziec, ze Santa ma sie dobrze, jest w schronie ( mozliwe, ze to byl blad iz od poczatku nie pisano, ze to bedzie schron....) ale to dzieki temu, ze tam trafila bedzie mogla wychowac swoje maluszki. Tutaj...nie mialaby takiej szansy. Przeciez ona 1,5 roku czekala juz na nowy dom i nikt jej nie chcial a jako ciezarna suka sznase miala juz zerowe na adopcje. Maluszki pewnie bede w Niemczech, no chyba, ze ktos chce jechac i jednego wyadoptowac :-)

Uczciwie pisze, ze bylo to zorganizowane przy pomocy pajuni. Nie bede sie wypowiadac nt innych adopcji pajuni o ktorych tu czytam - nie interesuje mnie to. W adopcji Santy pomogla. I tylko tyle.

Beata

Guest Msand
Posted

Ten schron, który ją adoptował daje możliwość oszczenienia się Sancie i nie uśpienia małych. I tak jest - Santa w spokoju opiekuje się słodką 11. Nie będe się wypowiadac publicznie czego dotycza nadal moje wątpliwości.

Posted

"ze schroniska do schroniska"Pragne zaznaczyc,ze mam kontakt ze schroniskami niemieckimi.Uwazam,ze dla pieska ktory siedzi w schronisku polskim ,a nastepnie na krotki czas przebywa w niemieckim schronisku,nie stanie sie zadna krzywda czy tragedia.Tragedia jest gdy pies przebywa w domu i nastepnie oddawany jest do schroniska ,do budy.Nigdy nie umieszcza sie pieska ,ktory jest u rodziny zastepczej do schroniska.Sante poznalam wczoraj i pragne powiedziec (nie wiem w jakich warunkach mieszkala w schronisku polskim)nie jest umieszczona w budzie,ma swoj osobny wybieg,moze wejsc do srodka pomieszczenia ,ma rowniez legowisko na dworze,moze lezec na sloneczku kiedy chce.Zaden piesek ja nie denerwuje.Santa na razie nie dopuszcza nikogo do swoich dzieci.Wspaniale wolontariuszki musza stosowac tryki ,zeby obejzec szczeniaczki.Schronisko jest 24 godziny na dobe otwarte.Pragne zaznaczyc,ze schroniska w Niemczech sa forma przejsciowa ,pieski nawet najstarsze ,kalekie znajduja dobre domki.Poza tym mozliwosci finansowe sa nie do porownania wyzsze ,ja w Polsce.Poza tym jest pewne ,przeprowadza sie przed kontrole,nie ma obaw ,ze pieski trafia na lancuch ,lub w niekompetentne rece.Szczeniaki w schronisku beda zaszczepione parokrotnie odrobaczone i przygotowane do adopcji.Tekst umowy adopcyjnej jest odmienny niz wPolsce.Uwazam,ze te pieski mialy szczescie ,ze dostaly sie w tak dobre rece.Jestem w kontakcie z tym schroniskiem,i od czasu do czasu moge zdac relacje o rodzince polskich pieskow.Pozdrawiam serdecznie.V.R

Posted

PAJUNIU!!!!
JEŻELI LEŻY TOBIE NA SERCU DOBRO PSINEK, NIE MOŻESZ ODMÓWIĆ IM POMOCY!!! :modla: :modla: :modla:
Rzeczywiście nieprzyjemna sytuacja spowodowała mnóstwo niepotrzebnych słów i oskarżeń. Ja sama byłam oburzona kiedy dowiedziałam się, że nie pojechała do domku!! Po prostu informacja była niekompletna i nagle ujawniona prawda (od innych osób) bardzo nas zabolała. Wcale nie miałam na myśli Ciebie, tylko wyraziłam swoje niezadowolenie brakiem szczerych informacji. Beata wyjaśniła wiele i wydaje mnie się, że dobrze zrobiłyście umożliwiając Sancie urodzenie dzieci i możliwość ich wychowania. U nas nie miałaby takiej możliwości!!!
Chciałam Ciebie przeprosić w imieniu własnym i dogomaniaczek, którym na sercu leży dobro psinek. :roll: :roll: :roll:
Czasem kiedy starasz się coś zrobić jak najlepiej pojawiają się "zgrzyty". Tak było tym razem. :agrue: :agrue:
Zapomnijmy o urazach i nie zostawiaj nas bez pomocy. Przecież jeszcze tak dużo istot potrzebuje pomocy i liczy się każda pomoc!!!!
Może zróbmy, jak w tym kawale (opowiem w skrócie): "Samochodem jadą mechanik samochodowy, elektryk samochodowy i informatyk. Nagle gaśnie silnik i samochód staje. Mechanik podejrzewa, że pompa paliwowa nie podaje mieszanki. Elektryk, ze świeca nie podaje iskry. Natomiast informatyk proponuje - reset, wysiadamy zamykamy drzwi i zaczynamy od początku, otwieramy drzwi, wsiadamy....." . Czyli zapomnijmy o urazach i zacznijmy dalej dbać o dobro naszych bidulek!!!
Co Ty na to??? Ale zanim odpowiesz, przemyśl spokojnie wszystko, może przy lampce dobrego wina???:Rose: :Rose:

Posted

Paros, dzieki za mile slowa, ale juz niestety za duzo oskarzen padlo pod moja osoba i w dalszym ciagu padaja, na roznych watkach. Dzieki tym rozdmuchiwaniem falszywych wiadomosci, juz pare psow musialo ucierpiec, np: sosnowskie szczenne sunie i szczeniaczki , ktore chcialam uratowac, a ktorych mi nie wydano, przypuszczalnie, wlasnie ze wzgledu na te oskarzenia pod moim adresem tutaj. Ja nie pisze, ze sie calkiem wycofam, ja sie wycofalam z pomocy pieskom z dogo. Poniewaz jest rowniez pare Polek w Niemczech, ktore na dogo siedza i probuja mnie przez rozne osoby zastraszac, wrecz szantazowac, wiec nie moge wiecej nic pisac tutaj i zadnemu psu tutaj pomagac. A szkoda, wielka szkoda, gdyz moglam jeszcze paru psiakom pomoc. Ale tu przestalo byc milo. Jest wrecz czesto bardzo nieprzyjemnie.

Posted

Pajuniu, gdybys Ty mieszkala w Polsce, pewnie nie byloby problemow.
A tak,zebys nie wiem jak sie spowiadala, zawsze cos bedzie nie tak.

W nastepnym tygodniu jak moj szef wyjedzie zadzwonie do Niemiec w sprawie Szoguna, ale potem moj post juz nie bedzie taki krotki, skromny i wreszcie wygarne wszystkim, ktorym glownym zadaniem jest zapychanie serwera swoimi oskarzeniami i rozwijanie watkow do gigantycznych rozmiarow.

A schronisko na 20 psow z 4-5 pracownikami to chyba cos innego niz polski schron z kilkuset psami i nawet 10 pracownikami?

Guest Msand
Posted

A schronisko na 20 psow z 4-5 pracownikami to chyba cos innego niz polski schron z kilkuset psami i nawet 10 pracownikami?


Na tym etapie kończą się moje komentarze.
Uzytkowników forum dobermanów będę u nas informowac co jest z Santą .. reszta osób na pewno od czasu do czasu usłyszy wiadomość od beaty.
Pozdrawiam

Posted

ja pindziele, jestem chora, mam goraczke, itp....ale nie wiem o co tutaj chodzi....albo mam omamy albo nie wiem co. to jest watek o Santusi, o ile sie nie myle a nie o Pajuni. wezcie sobie stworzcie watek pod tyt."pajunia" i tam sobie wypisujcie co chcecie. albo zrobmy sadaz pt.:"ile pajunia zrobila dobrego dla psinek z dogo, a ile im przeszkodzila", a drugi sondaz:"ile kazdy wypowiadajacy sie w tej kwestii zrobil dobrego a ile tylko chcial zrobic, madrzyl sie na dogo, ocenial innych, itp". pole otwarte i uczciwe, uwazam. chyba trzeba otworzyc nowy watek.
wszystkiego najjjj...dla Santy, jej maluszkow, Beatki, Pajuni i wszystkim co pomogli w jej sprawie.
pozdrawiam!

Posted

Przykro mnie,ale nie potrafie przeslac na strone Dogomani.Jezeli chodzi o Sante ,to szczeka ,jezeli ktos sie zbliza do wybiegu,i merda ogonkiem.Dzisiaj schronisko (sobota ,niedziela)jest otwarte dla osob szukajacych pieski ,w godz.15 do18.Nastepnym razem postaram zrobic zdjecia maluchom.Do tego schroniska ostatnio przewiozlam rowniez mame z dziecmi i kotki (sa to zwierzatka ze schronisk)Mama bedzie niedlugo kastrowana,a dzieci po zaszczepiniu moga odejsc ze schroniska.Kotki w wtorek wioze do kastracji,napewno trafia do dobrych domow,sa b.pieszczotliwe.Pozdrawiam R.V

Posted

Wcoraj nie dotarlam do tego schroniska (mam okolo 60 km)Rozmawialam ze "szefowa".Osobiscie wczoraj przewiozlam do kastracji 3 polskie kocurki ,beda poprzez te schronisko adoptowane.W krotkim czasie 1 doberman z Gdyni znalazl b.dobry dom,,a2 doberman jest u rodziny zasteczej.Czesto zdarza sie ,ze rodziny zastepcze zatrzymuja sobie pieska.Obiecuje ,ze kiedy bede miala wiecej czasu pojade do w/w schroniska.(musze przed adocjami robic kontrole,i sprawdzac,dokad piski trafiaja,lub pieski zawozic do domow,po uprzednie rozmowie -osobistej )Przesylam serdeczne pozdrowienia od wielu pieskow i kotkow polskich w Niemczech.R.Vogt

Guest Msand
Posted

Tak suczka jest pod kontrolą dobermann - nothilfe.

Zdjęcia maluchów - dopatrzyłam się chyba jednego brązika jedynie ;)





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...