BeataJ Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Witam, SANTA DZIS POJECHALA DO NOWEGO DOMKU W NIEMCZECH!!! NA RAZIE TO DOMEK TYMCZASOWY NA OKRES CIAZY I ODCHOWANIA SZCZENIA. POTEM TRAFI JUZ NA STALE DO KOCHAJACYCH WLASCICIELI. info z 31 marca 2006. W Gdyni w schronisku jest tylko jeden doberman, brazowa suczka Santa. Tylko ona zostala.....Jest juz tam ponad rok.....To kochane stworzenie, bardzo pragnace czulosci, wlasnego kata, kochajacego wlasciciela. Bedzie oddanym psem. Santa jest szczenna, mysle, ze to polowa ciazy. Ojcem jest ten chudy doberman, ktory byl z nia przez chwile w boksie. Nie wiem jak bedzie wygladal porod, wiem, ze maluszki urodza sie w boksie, gdzie teraz przebywa Santa. Nie wiem co bedzie z nimi potem, nie chce nawet o tym myslec.... Zdjecia Santy sa w tym watku na kliku stronach, najnowsze na stronie 8. Beata Quote
Guest Msand Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 :evil: znowu te biedne psy .... :wallbash: Quote
BeataJ Posted November 30, 2005 Author Posted November 30, 2005 Biedne, dlatego trzeba szybko im pomoc. Msand - pamietaj, ze transport do Szczecina da sie zalatwic, popytaj - musi sie udac tak jak udalo sie z Niunia ze Starogardu! Ja sie nie poddam i bede sie starac aby nie spedzily zimy w schronisku. Beata Quote
zasadzkas Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Tu Niunia ze Starogardu! Beatka! Jesteś dobermanim aniołem, co? Trzymamy kciku za dobcie z całego serca. Nasza suka już śpi w ciepełku, rozciągnięta na kocyku od Ciebie... Za oknem zima i wszystkie dobcie marzną... Nie bójcie się, dobcie nie muszą być agresywne. Nasza jest zrownoważoną kobietą w średnim wieku. Mąż też mówił, ze nas pozagryza we śnie a teraz rozczula się, jak ta wtula w niego łeb. Jest wdzięczna, ciepła i łagodna. I nasza. Pozdrawiamy Quote
BeataJ Posted November 30, 2005 Author Posted November 30, 2005 Marlena, bardzo sie ciesze, ze Niunia juz jest czlonkiem Waszej rodziny. Mysl, ze nie siedzi juz w tym zimnym i ciemnym boksie raduje mi serce. Wiem, ze jak tylko pojade do gdynskiego shcroniska ( mam nadzieje, ze uda mi sie juz w sobote ) i zobacze te dwie bidulki znow smutek mnie ogranie.... Dlatego prosze kazdego z Was aby sie popytal czy ktos nie chcialby przygarnac dobermanki. Transport zawsze da sie zalatwic. Tutaj jest wiele duszyczek, ktore pomoga! Pozdrawiam Beata Quote
Guest Msand Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Beata postaraj się o zdjęcia, zrobię plakaty i porozwieszam u siebie. Quote
BeataJ Posted December 3, 2005 Author Posted December 3, 2005 Witam, to pierwsza z dobermanek, ktore przebywaja w schronisku w Gdynii [img]http://mioll.fretki.org.pl/upload/pliki/f-4391f28be5496.jpg[img] Suczka trafila do schronu 8/11/2005. Od tej pory praktycznie caly czas siedzi w tej wlasnie budzie, czasem wychodzi na jedzonko. Jest bardzo przestraszona i zestresowana. Nie chcialam jej wyciagac na zewnatrz, Pani ze schrosnika weszla tylko do boksu i podniosla dach budy aby pokazac suczke. Ma nieciete uszy i ciut dluzsza siersc niz doberman. Jest urocza i taka samotna....Na razie nie wyglada na zachudzona. Jesli ktos bedzie zainteresowany to prosze o kontakt bezposrednio ze schroniskiem - Gdynia, ul Malokacja 3a ( za stadionem Balytku jadac od strony centrum Gdyni ), tel. 058 62 22 552 albo ze mna. Jesli znajdzie sie ktos chetny zaadoptowac suczke, moge tam pojechac raz jeszcze, zrobic dokladniejsze foty-co tylko przyszly wlasciciel bedzie chcial. Wszystko - aby tylko znalezc jej nowy domek. Beata Quote
BeataJ Posted December 3, 2005 Author Posted December 3, 2005 Tak wlasnie suczka siedzi caly czas skulona w budzie :-( A tu jej kochane pycho - widac numerek ewidencyjne ze schroniska Beata Quote
BeataJ Posted December 3, 2005 Author Posted December 3, 2005 A teraz kolejna suczka z Gdynii - brazowa. Jest tam od sierpnia, nie jest w 100% rasowa, ma mala biala plamke na klatce piersiowej, ma ciete uszy ale nie sa stojace - ktos ucial ale juz nie przypilnowal aby stanely. Jest chuda, ale nie tak jak ta Niunia ze starogardu. No ale najgorsze jest to, ze jest dosc agresywna, przynajmniej w boksie :-((( Pani ze schroniska mowila, ze nie pogryzla ale widac, ze jest agresywan. Jak stalo sie obok klatki to mocno i agresywanie szczekala, skakala z budy na ziemie i tak w kolko. Balam sie ja poglaskac przez kraty. Nie mozna bylo jej wyprowadzic z boksu. Suczka moze calkowicie inaczej sie zachowywac poza boksem, ale mysle, ze to szczekanie opoznia jej adopcje. Wg mnie powinna trafi do doswiadczonego psiarza. Beata Quote
Guest Msand Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 śliczne smutki ... popytamy, popatrzymy ... może sie uda Quote
zasadzkas Posted December 3, 2005 Posted December 3, 2005 Słuchajcie! Tą drugą to ja gdzieś widziałam, chyba na starych stronach adopcyjnych dobermanów,zaraz poszukam. Marlena Quote
Guest Msand Posted December 4, 2005 Posted December 4, 2005 Ach obie są mixami dobków tak? Kurcze musze od nowa zrobić ogłoszenia. Znając nastawienie ludzi szukających psów rasowych (czy tez jak kiedyś to usłyszałam na forum dobków od ary - RASOPODOBNNYCH) trzeba będzie taki wątek w ogłoszeniu umieścić, żeby potem nikt nie miał pretensji, a ty Beata, żebyś nie woziła tutaj któregoś z psów na darmo. Ale i tak mam nadzieję, że te słodyczki trafią w odpowiednie ręce. Beata postaraj się opisać bardziej szczegółowo charakter suczek. Ta brązowa wydaje ci się, że jest agresywna? Ale ona szczeka, czy po prostu nie daje do siebie podejść? Oczywiście powody oddania suk, są znane? Quote
BeataJ Posted December 7, 2005 Author Posted December 7, 2005 Kochani, dzis dostalam info od pani ze schroniska. Pisze o suczkach tak: "Czekoladowa jest bardzo! dominująca (widać jak traktuje dużego psa z którym jest w klatce), ale do opiekunów - sprzątających wybieg nie jest agresywna.Ma lepsze i gorsze dni, był czas ze na mnie już specjalnie nie szczekała, a ostatnio znów dostaje furii na widok przechodzących ludzi. Ta czarna jest chyba starsza niż podawałam, moze mieć nawet z 5 lat albo wiecej, ale nie zagladałam im bezpośrednio w zęby. (zęby i tak widać dokładnie gdy warczą lub szczekają). Wyprowadzenie na spacer trzeba uzgodnić z kierowniczką - p. Jolantą Molenda. Adres ul. Małokacka 3a tel. 622-25-52 Serdecznie pozdrawiam Joanna Pożarowszczyk (jestem w Schronisku w poniedziałki i wtorki 9.00.-16.00. i czwartki 9.00.-15.00.)" Pamietajcie, ze ja moge w wekend tam podjechac i popytac o co tylko nowy wl bedzie chcial. I znajac dogomaniakow transport w kazdym kierunku Polski tez sie znajdzie! Beata Quote
andzia69 Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Msand - jak dla mnie to im niczego z dobciów nie brakuje. Moze jestem ślepa. Quote
Guest Msand Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Ta czarna ma trochę długą sierść jak na dobcia, a brązowej nie widać za dobrze ... ale fakt jest że sa to bardzo podobne mixy do dobków, tak jak dobuś z Jeleniej i Płocka. Quote
Guest Msand Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 I co z dziewczynami? Nadal w schronisku? Quote
BeataJ Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 Trzymajcie sie dziewczynki!!!!! Beata Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.