Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Beton miał dziś jechać do weta,żeby się zaszczepić i zakonczyć obserwację,ale odmówił współpracy. Dał się pogłaskać i w ogóle był spokojny,ale na widok smyczy wlazł do budy i warczał przy próbach wyciągnięcia go:shake: . Eh Beton,Beton :mad:

Posted

Niestety, Beton się nie uspokoił. Po raz drugi zaatakował człowieka, tym razem kogoś, kogo doskonale znał. Wolontariusz, który został dotkliwie pogryziony przez Betona wychodził z nim i to nie raz w tygodniu na spacery. Aktualnie czeka na zagojenie rany i zdjęcie szwów.

Niestety, w takiej sytuacji musiała zostać podjęta decyzja. Po zakończeniu obserwacji Beton zostanie poddany eutanazji. :(

Nikomu się to nie podoba, lecz sprawia bardzo duże zagrożenie dla wielu (często młodych) wolontariuszy.

Posted

Bosz, biedny Beton, kto w życiu tak go skrzywdził, kto skrzywił jego psychikę. Szkoda tego psiaka - zawsze gdy mowa o uśpieniu psa - zastanawiam się nad tym weszystkim, ale nigdy nie komentuje - to musi być decyzja ludzi, którzy z nim są i go znają.
Jesli nie widzą szansy dla psa - ja jestem w stanie to zrozumieć, choć jest to ciężkie, dla Was też - bo tyle wiem sama.

Posted

Oj... supergoga... uwierz, że faktycznie nie jest to łatwa decyzja. :(


Najgorsze w tym wszystkim, że tak na prawdę to nie wina Betona, lecz kogoś, kto go wcześniej "wychowywał", szkoda tylko, że nie zmienia to jego obecnej sytuacji.

Posted

Wydaje mi się, że decyzja o eutanazji została przemyślana i nie jest - w świetle tego, czego dowiadywaliśmy się o Betonie tutaj - pochopna ani bezpodstawna. Przykro mi, ale jeszcze większą przykrość sprawiałaby mi myśl, że Beton jest skazany do końca swoich dni na ciasny azylowy kojec, gdyż jest psem nie nadającym się do adopcji. A że do adopcji się w chwili obecnej nie nadaje - nie ulega dla mnie kwestii. Ubolewam nad tym, że w polskich warunkach nie ma szansy na pracę behawiorysty z trudnymi przypadkami. Tak jest i racjonalne myślenie trzeba dostosować do faktów - tzn. nie łudzić się, że za jakiś czas pies sam się wyprostuje, albo że znajdzie się ktoś, kto zechce dać mu dom i pracować nad jego skrzywioną psychiką. Cuda się zdarzają (na dogo zadziwiająco często :) ), ale niestety nie każda smutna psia historia takim cudem może się zakończyć :(

Tym jest mi smutniej i trudniej pisać to wszystko, że Beton był (jeszcze jest :( ) jednym z pierwszych psów, które dzięki dogo wirtualnie poznałam. Jest z Tarnowskich Gór - miasta sąsiadującego z "moim" Bytomiem. Wierzyłam, że koniec tego wątku będzie inny... :( :( :( :( :(

Posted

jesoo :( jak mi przykro.. tak bardzo mocno trzymalam kciuki, wierzylam w to, ze znajdzie sie ktos.. znajdzie sie dom, pies wyciszy sie, ze bedzie po prostu ok..
Beton.. :-(

Posted

Póki co eutanazja Betona jest wstrzymana. Jest jakaś dla niego jeszcze szansa. Zgłosił się do nas człowiek ze Słowacji, który zajmuje się tresurą i znajdowaniem domów dla groźnych psów. Co prawda szansa na to wszystko jest niewielka, ale zawsze jest i NA PEWNO WARTO SPRÓBOWAĆ. Trzymajcie proszę kciuki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...