Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wydaje mi się, że trzeba z tym panem szczerze porozmawiac o calej tej sytuacji z betonem, aby zrozumiec co tak naprawde sie stalo. Niech opowie ze szczególami jak to było, to może pomoc Betonikowi.
Czy pan kucnal i zawolal psa, zeby zapiac mu smycz i pies podszedl i go ugryzl; czy może pies lezal a pan podszedl do niego znienacka i chcial zapiac smycz..no wszystko co moze miec znaczenie i uswiadomic nam o co Betonikowi chodzil.
Nie możemy przyjąc, że psu coś odwaliło i tak sobie ugryzł pana, bo w ten sposób bardzo tego psa skrzywdzimy i odbieramy mu szanse na dom :(
Może psu cos dolega,,,uszko boli ?

Z Betonem miałam kontak tylko parę razy i to przez kraty boksu, ale jedno mogę powiedzieć...jest to pies lękliwy-nieufny. Nie przychodzi do krat się przywitać, chowa się do budy i dopiero po jakims czasie powolutku wygląda i zbliża się...no i wtedy już mowi, nie wyglądasz groznie to mozesz mnie pomiziać.

Jeszcze o jedno chciałam zapytać..czy pan przychodząc do azylu brał go chociaż na krotkie spacerki zapoznawcze, z jakimiś smakolykami w kieszeni? Czy poznawali się tylko przez kraty boksu?

Ciesze sie z tego , że nie zraził się tak ta sytuacją i postanowil dac dom innej biedzie z azylu. Trzymam kciuki z całych sił :)

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem,że Beton miał już kiedyś taki "odpał",ale miał wtedy założony kołnierz i gips na łapie,w dodatku dopiero co trafił do azylu. Faktycznie chyba warto porozmawiać z tym panem,coś mi się zdaje,że Beton nie miał dobrego życia...

Posted

Jak już pisałam Pan przychodził przez kilka dni do Azylu, poznawaa nasze pieski i szukał najbardziej odpowiedniego dla siebie, takieko, któremu mógłby zapewnic dobry dom. Z Betonem był na spacerze, poczęstował go smakołykami więc Beton raczej nie miał do niego urazu. Z tego co my zauważylismy to Beton zaczyna warczec w momencie gdy dotyka się go w okolicach szyi (zapinanie smyczy, prowadzenie do kojca) - wynika to pewnie z tego, że nosił kołnierz, który bardzo go draznił i taka sytuacja kojarzy mu się z tą przed pół roku. To byłoby jeszcze do obejścia u cieprliwego własciciela. Niestety Beton potarfi łapnąć głownie w sytuacjach gdy robi się coś przeciwko jego woli np. biega po Azylu no i po jakimś czasie trzeba go zamknąć aby moły także pobiegac inne psy - gdy chce się go wziąść do boksu - reakcja Betona - wrrrr....
Inna sytuacja: beton zaczepia inne psy, gdy chce się np. wychodząć z nim na spacer odciągnąć go od krat innych boksów Beton także wyraźnie pokazuje, że nie podoba mu się to.
Jest to na pewno pies indywidualista, który ma swoje zdanie i stanowczo go broni. Niestety - sytuacje, gdy nie zawsze mozna mu pozwolić na to na co aktualnie ma ochotę, będą się zdarzały w każdym domu, rzadziej bądź częściej. Nie możemy dopuścić aby stała sie tragedia i kogoś pogryzł, niestety nie możemy narażać potencjalnych opiekunów. Z Panem dzis porozmawiamy, w jakiej sytuacji wystapiło to zachowanie. Beton ciągle ma szanse na domek - ale po pierwsze po kastracji, po drugie u bardzo doświadczonej i cieprliwej osoby. Znacie kogos takiego?:(

Posted

:shake: Betonik, kochany co sie dzieje? Mala bestyja z Ciebie.. Dobrze, ze nie stalo sie nic gorszego.. Trzeba bedzie wlozyc troche pracy w przygotowanie do zycia w rodzinie..
Na odleglosc moge jedynie zyczyc powodzenia i 3mac kciuki oraz rozgladac sie za kims odpowiednim, co nie nalezy do latwych..

Posted

Azyl_Cichy_Kąt napisał(a):
Beton zaczyna warczec w momencie gdy dotyka się go w okolicach szyi (zapinanie smyczy, prowadzenie do kojca) - wynika to pewnie z tego, że nosił kołnierz, który bardzo go draznił i taka sytuacja kojarzy mu się z tą przed pół roku.


moze warto sprobowac zalozyc mu szelki zamiast obrozy? hmm... moze to odwroci jego przykre doswiadczenie z kolnierzem.

Azyl_Cichy_Kat napisał(a):
Beton ciągle ma szanse na domek - ale po pierwsze po kastracji, po drugie u bardzo doświadczonej i cieprliwej osoby. Znacie kogos takiego?:(


niestety coraz wiecej psow potrzebuje takich domkow a domki zapsione po brzegi :-(

Czy pan zaadoptowal juz Szuwarka? Czy moze rozmyslil sie ? :mad:

Posted

Beton znowu za kratami... :( Nie chce widziec co przerzywalo jego serduszko..
Wolnosc.. chila niepokoju, w ktorej to capnoł.. i powrot do kojca.., eh smutne, ale lepiej przeciwdzialac tragediom..

Posted

MagYa, nie przesadzajmy - cała "adopcja" trwała tak krótko, że Beton nie miał czasu ani ucieszyć się wolnością, ani zasmucić rozstaniem z panem.

Posted

..nie wolno tracic nadzieji, zobaczymy jakie bedzie zachowanie Betona po kastracji. Powinien zlagodniec.. Wszystkiemu winien jest czlowiek.. :( ktory zostawil malego szczeniaka.. ehh

Betonku ciotka nie zostawi Cie biszkopciku, hoopsaj.. I dobranoc.

Posted

Beton potrzebuje więcej kontaktów bezpośrednich z ludźmi :razz: Czy on chodzi na spacery? Stracił szansę i nawet tego nie wie:shake: Nie zdążył odczuć nawet jaką miał szansę!! A teraz nie powinien być w odosobnieniu.

Posted

Beton ma kontakt z ludźmi, prawie codziennie chodził na spacery, więc nie przesadzajmy, bo niektórym psiakom poświęca sie na prawdę duzo mniej uwagi w schroniskach. Beton na razie nie może wychodzic z boksu bo jest pod obserwacja weterynaryjną ( takie są zasadzy po ugryzieniu człowieka przez psa), więc nie powinien też w tym czasie mieć zbyt dużego kontaktku z ludxmi, zajmują się nim tylko doświadczeni wolontariusze. Myślę, że Beton az tak bardzo nie odczuł zmiany swojej sytuacji, gdyż był w domu tak krótko, że raczej wyglądało to na dłuższy spacer. Beton bardzo ładnie chdozi na smyczy, w szelkach jest bardzo nieszczęsliwy. Pan jeszcze nie wziął Szuwarka, bo ręka jest w fatalnym stanie i bardzo spuchła, ale adopcja psa to tylko kwetsia czasu - pan jest bardzo odpowiedzialny - nie chce brac etraz sa, bo boi sie, że np. gdy ten go pociągnie nie będzie w stanie utrzymac go tą chorą ręka i piesek ucieknie. Ale gdy tylko wydobrzeje na pewno będzie pamietał o Szuwarku.

Posted

Kciuki za Betona! Bedzie dobrze ;) Takich odpowiedzialnych ludzi jak 'byly' Pan Ugryzka (Bet..) ze swieczka szukac... DObrze, ze uratuje inne psie nieszczesicie.

Posted

Gdyby ex-pan Betona miał - odpukać - problemy z gojeniem się rany, trzeba mu podpowiedzieć zbadanie poziomu cukru. U cukrzyków często występują powikłania w tego typu przypadkach. Ale mam nadzieję, że opuchlizna szybko zejdzie i wszystko ułoży się szczęśliwie dla pana, Szuwarka, i w przyszłości dla Betona też.

Posted

San_(jagodowa:) napisał(a):
eeeeeeeeeh Beton,już zupełnie nie wiem,co Ci powiedzieć...:-(


pomimo wszystko.. trzeba miec nadzieje, ze sie wszystko ulozy i slonko usmiechnie sie i do biszkoptowego Betońcia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...