Monia70 Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Czasem dopada mnie przygnębienie:-( Wszystko co jest dokoła mnie , spoczywa na moich barkach.Od codziennych najprostszych zajęć , po pracę na 2 etatach,naukę , dziecko i psiaki.Dziś mam wszystkeigo dość.Zdaję sobie sprawę, ze ten nastrój minie ale dziś nie mam siły nawet oddychać. Z jamniorkiem bez poprawy:shake: :-( .Njagorsze to siusianie pod siebie.Kładę go na pampersach ( i tak nie chce leżeć na tej lepszej stronie tylko ciągle sie przekręca na tą gdzie są rany-uparciuch ), smaruję brzusio, wycieram , odkażam, myję ...a i tak sa odparzenia od cieknącego moczu.Nie wiem co robić jeszcze. Czasem nie chce nawet myśleć. Melasiu , pomóż mi kochanie. Całuję Cię perełko najdroższa. Quote
szarotka11 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Trzymaj się Moniu. Też czasem miałam wszystkiego dość, bo pies i cała reszta była na mojej głowie. Ale wiem teraz ile radości i szczęścia dawaliśmy sobie nawzajem. Uwierz mi, wszystko mozna sobie jakoś poukładać. Teraz trudniej wygrzebać mi się do pracy niż wtedy, kiedy był Morus... Meluniu pomóż Dzekusiowi i Pani... dodaj im siły Quote
Monia70 Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Wstałąm i wcale nie jest lepiej.Pójdę na ogród i poplewie Twoje kwiatki. Całuję Cie najmilsza:loveu: Quote
szajbus Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Moniu robisz dla niego tak wiele, a do tego tyle innych obowiązków. Trzymam mocno za niego kciuki z nadzieja na poprawę jego stanu zdrowia. Meluniu pomocy! Quote
Monia70 Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Bez sensu:shake: .Byłam dzis na nocce,od 19 wieczór.Przed wyjściem poprosiłam o poscielenie Dźekiemu pampersa na fotelu , jak wezmą go z podwórka,poprosiłam tylko o tyle.I co , wróciłam rano a on bez pieluchy, tylko na podłozonym ręczniku.....Spytałam dlaczego ??? Bo szkoda pieluchy:-( :-( :-( :-( Nie mam siły, To co zrobie przy nim w w dzień( ciągłę doglądanie i zmywanie, wycieranie ran na brzuszku) wszystko się niweczy.Njagorsze będzie jak pójde na 12 godz. na dniówkę... Meluś, co robić kochanie????? Quote
szajbus Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Moniu, tak bardzo ci współczuję. Wygląda na to, ze faktycznie wszystko spoczywa w twoich rekach. Gdybym mogła ci pomóc zrobiłabym to bez wahania. Trzymaj się! Quote
supergoga Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Wiem co czujesz kochanie - choc ja mam to szczęśćie, że domownicy wykonują to co zalecam, w każdym razie TZ, bo młoda czasem zapomni. Szkoda, że niweczą twoje wysiłki przy Dżekusiu. To bardzo źle. Naprawdę nikt nie może Ci pomóc? A jak Dżekuś ogólnie, myśle że jeszcze nie dał Ci znaku, że chce spotkac się z Melą i może z Maxi. Będziesz sama wiedziałą, kiedy to nastapi. Choc i tak to straszny moment, wiem co piszę. Z nami ogólnie jest tak dziwnie, jak pisze Zdrojka. Jedni z nas maja problem, bo nie mogą z jakiegoś powodu wyadoptować psiaka, do którego zabiło ich serce (patrz Zdrojka), inni - nie moga poszukac domu dla tego wybranego, kochanego, któremu samemu nie moga sie tym domem podzielic z różnych powodów (patrz ja i Melba). Jakos zawsze jest nie tak. Dobrze że choć możemy o tym napisać - ten dół także przekazać na inne barki, podzielić na mniejsze. Wiem że zrozumiecie ( w każdym razie większość - bo że nie wszyscy, to jane, wystarczy poczytac dłużej dogomanię). Dzięki Moniu, że jesteś i trzymaj się. Za daleko mieszkam żeby pomóc, a zrobiłabym to, wierz mi. Dżekuś - nie daj się, może to nie czas jeszcze. Quote
Monia70 Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Dziękuję wam moje kochane.Wy wiecie ile dla mnie znaczą słowa wsparcia, otuchy, zainteresowania.Wiem , ze choć tu nie jestem sama.Dziekuję:oops: Ja mam nadzieje, ze to nie jest jeszcze czas Dżekiego.Nie teraz , nie po tylu walkach!!!! Zresztą , on chyba też nie chce odchodzić.Nic go nie boli, niezbyt zmienił swój tryb życia, więcej śpi i leży, bardzo głośno domaga sie jedzenia.Czasem tylko tak patrzy na mnie swoimi oczami(zamglonymi juz zaćmą) , ze przeszywa mnie na wylot.... takie oczy wpatrzone bezgranicznie:-( Chyba każda to zna ....:-( Każda chwila z nim to dla mnie radość i uwielbienie!! Przed chwilą tato dostał instrukcje co i jak ma zrobić przy brzusi, ale na moje prosby aby ja najczęściej staruszka przekładał i wietrzył okolice pachwinki i podkładał pampersy -to on mi na to , ze przecież Dżek jest uparty i że i tak gdzieś się po podwórku przeczołga..... Melusiu, córeczko kochana ! Dziś w dniu dziecka życze Ci samych pieknych i zdrowych chwil i niezapomnianych przyjaxni za TM. Bez wachania nazywam Cię córeczką, bo przecież Nią byłaś, przez tyle lat zanim Martynka się urodziła, zresztą nawet po urodzeniu i tak mialam dwie córeczki. Jaki to był piekny czas, kiedy Ty byłaś z nami.Nie chcę płakać, ale łzy same ciurkiem lecą..... KOCHAM CIĘ DO KOŃCA SWOJEGO ŻYCIA Quote
zurdo Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Monia, patrzę z podziwem na to, co robisz. I żal ściska, że nie mogę i nie potrafię Ci pomóc. Jeszcze będzie dobrze. Dżekuś, trzymaj się. I Ty się trzymaj, Monia. Melu, wspaniałą masz Pańcię, pewnie aż sapnęłaś z dumy. Opiekuj się Nią. Quote
Monia70 Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Ja się trzymam i On też . Jak przyjechałam z kursu to .....nic nie było zrobione.Tato myślał, że na wieczór...:cool1: :-( :-( :shake: . Rany są takie jak były, nie pogłebiają się.To najważnijesze.Ważne jest tez , że on 13 latek nie wyrywa się na spacery id o chasania tylko poleguje sobie. Tylko ciągle go proszę żeby leżał na prawym boku ale bestja uparta strasznie ;) .Na nic się zdają podpórki czy inne zabiegi.Przechytrza mnie zawsze :cool3: :cool3: Ale i tak go kocham, uparciucha strasznego i nota bene dwukrotnego ojca dzieciaczków Melci ;) . Melus pamiętasz?????? Buziaczki :loveu: Quote
Monia70 Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Piękne serca i świeczki.Takie jak płomień naszych miłości do naszych piesków:loveu: :loveu: Quote
Aga76 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 [FONT=Georgia]Melciu, zawsze jesteś blisko...[/FONT] Quote
szajbus Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Meluniu, śliczny aniołeczku wspieraj nadal swoja pańcie. Nam pozostaje trzymać za nią i Dzekusia kciuki. Quote
Monia70 Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Aga 76, tak bardzo dziekuję za zdjęcie.Ona jest taka malutka, taka moja kruszynka.Zawsze płaczę , kiedy widze ją niespodziewanie. Z Dżekuniem bez zmian.Ani lepiej ani gorzej.Uczymy się żyć z siuśkami :cool3: Quote
Monia70 Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 Siuśków co raz więcej :shake: :shake: .Zadne podkłady czy kocyki nie są w stanie pochłonąć wypływającego moczu ale byliśmy u weta, dostalismy leki na zmniejszenie sikania.POczekamy. Brzusio w miarę, najważniejsze, że nie gorzej.Ten uparciuch już jak mnie widzi,że idę do niego to odwraca głowę(wcale nie ma ochoty żebym koło niego robiła cokolwiek :cool3: ). Pozdrawiamy wszystkie ciocie i dziękujemy, że jesteście :multi: Melusiu, buziaczki i wielkie przytulanki.A widujesz maleńka Maksa i Arona? Pewnie tak:roll: Quote
szajbus Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Oj Dżekuś, Dżekuś nie odwracaj tak uparcie główki, bo i tak ci to nie pomoże. Cieszy mnie to, że nie jest gorzej, choc wiem ile pracy wkładasz ,żeby psinka miała jak najlepszy komfort. Trzymaj sie. Meluś opiekuj się Dżekusiem. Quote
Aga76 Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 [FONT=Georgia]Moniu, moja Gabi chociaż nie była sparaliżowana też nie trzymała moczu, nie była wstanie nawet zasygnalizować, że chce się jej siusiu i widziałam jak ze wstydem uciekała, gdy na dywanie pojawiała się świeża plama moczu... W domu nieustannie trwało mycie podłóg i dywanów, ale najważniejsze to było jej ciałko, odparzone i bolące, przemywane i smarowane - wszystko, byle tylko przynieść jej ulgę. Gdy piszesz o Dżekusiu to troszkę mi to przypomina problemy Gabi i bardzo bardzo mocno trzymam kciuki, aby się Wam udało. Pozdrawiam Was cieplutko. Melusiu wspieraj Panią i Dżekusia [/FONT] Quote
Monia70 Posted June 7, 2007 Author Posted June 7, 2007 Gabi, Morusek, Dżeki....zobaczcie ile piesków ma ten sam poblem :shake: Dobrze Szajbusek mówi o poprawie komfortu życia:cool1: . Wiecie, najdziwniejsze w człowieku (we mnie) jest to , że jak Dżekus kropelkował, to to był problem, bo smużka moczu, bo ślady na podłodze...A teraz ile bym dała, zeby to były tylko kropelki:roll: .Tęsknię do tego co znam, i co nie było najgorsze. Dziwny jest człowiek. Quote
Aga76 Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 [FONT=Georgia]Gdy przyjaciel cierpi zmienia się nasze spojrzenie i hierarchia wartości, wszystko można przewartościować, a najważniejszym pozostaje komfort jego życia i nasze troskliwe czuwanie przy nim... reszta przestaje mieć znacznie. [/FONT] Quote
Iri Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 <*> dla Meluni a za Dzekusia trzymamy kciuki -lapki ja i Masza! Quote
Monia70 Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Do wszystkich wspaniałych cioc i ich piesków tych na ziemi i tych za TM. Strasznie mocno dziekujemy za trzymanie kciuków za Dżekunia i od razu przepraszam , że nie pisze na bieżąco tu i w waszych watkach.Ale to tylko i wyłącznie przez kompletny brak czasu. Zostałam sama ze wszystkim na głowie i stąd to wynika , że w dzien zasówam a wieczorem dosłownie padam:sleep2: :sleep2: nawet wcześniej niż córcia :oops: Z jamniorkiem na razie jest bez zmian jeśli chodzi o niedowład:shake: ale troszke lepiej z siusianiem(po lekach)-siusia jeszcze pod siebie sporo ale widać znaczącą poprawę ( a tak na marginesie-pieluchy i podkłady to całkiem spora sumka się zbiera w kasie apteki jak robię zakupy :roll: ).Z tego mniejszego siusiania bardzo się cieszę. Pozdrawiam bardzo , bardzo cieplutko i sredecznie wszystkie ciocie.Ściskam Wasze pieski i sunieczki za TM. Jka dobrze, że jesteście .Z wami jest łatwiej . DZIEKUJĘ. Quote
szajbus Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Trudno, żebyś w takim natłoku obowiązków miała masę czasu. Cieszę sie ogromnie, że Dżekus mniej siusia. Trzymam kciuki, za to, żeby wszystko sie unormowało. Widać, że Melunia opiekuje sie nim troskliwie. Oby tak dalej. Meluś tak trzymaj! [ Quote
Aga76 Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 [FONT=Georgia]Melusiu[/FONT] [FONT=Georgia]Myślę, że cały Tęczowy Most trzyma kciuki za Dżekusia i mu kibicuje, my też jesteśmy z Wami. [/FONT] Quote
Agga Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 [FONT="Comic Sans MS"]Oczywiście, że cały TM most trzymał kciuki.[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.