coztego Posted December 7, 2005 Posted December 7, 2005 mila_2 i jak Twoje serduszko?? 8) Smakowało? Quote
mila_2 Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 smakowało smakowało. Podzieliłam serduszko na części. Część ugotowałam a część zamroziłam. Beta wczoraj dostała wieczorem ryż z warzywami, dzień wcześniej ugotowaną "normalną" wołowiną i drugą część mięska stanowiło serduszko...pięknie zawartość michy zjadła :) Quote
Agnes Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 poza tym jak kupilam kiedys indora, to po 3 dniach juz pachnial brzydko a ten indyk lezal surowy w lodowce?? :o pojedz sobie do warszawskiego tesco :roll: tutaj atrakcja dnia! smierdzace mieso juz w dniu zakupu, nie musisz czekac 3 dni :-? Paranoja - 3 podejscia, za kazdym razie smierdzialo niesamowicie a jaka reakcja jak sie oddaje do stoiska? Olewka, Pani wziela mieso nic nie powiedziala i pewnie zaraz polozyla do sprzedazy. Nawet nie ma jak sanepidu powiadomic, bo tego samego dnia juz pewnie nie przyjada, a nastepnego moze piekne swieze mieso - albo i nie. Quote
an3czka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 lezal surowy w lodowce. zaopatruje sie glownie w Makro. we wtorki i piatki odbieram ogony i jezory cielece, ktore sa tak swieze, ze maja ok 10 dniowy termin waznosci!! sa zafoliowane, wiec nie ma tam dostepu powietrza. to samo jest ze wszystkimi artykulami miesnymi-wszystko pakowane osobno. moze wtedy lezec i lezec. nigdy nie czekalam 10 dni, ale czesto nie mam juz miejsca w zamrazarce i miecho trzymam spokojnie tydzien w lodowce i po otworzeniu jest bezwonne-takie swieze! co do marketow...no coz. natomiast w Carrefourze kupuje mostki jagniece i tez sa zawsze swiezutkie-bezwonne. inne markety pozostawiaja wiele do zyczenia :-? Quote
an3czka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 p.s. boskie zdjecie w emblemacie :laola: Quote
Agnes Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 hehe dzieki ;) nastrojowe :lol: my juz przestalismy kupowac mieso w takich sklepach - chyba ze dla psa, ale w sumie tylko mielone, bo jakies mostki wieprzowe czy cos to kupuje w miesnym obok osiedla. Niedawno powstal tez sklep gdzie sprzedaje rzeznik, ma swoje wyroby, swoje mieso - swieze i nawet nie straszliwie drogie ;) a niestety i Makro i Carrefour jest kawalek od nas i tam nie bywamy :( Quote
mila_2 Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 ja jakoś wolę 2 razy w tygodniu pojechać na rynek i kupic Młodej mięsko. Dzięki temu za to mam 2 kg serducha w zamrażalce :) Quote
an3czka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 no ja tez samochodem na zakupy szczegolnie, ze raz na dwa tygodnie kupuje naprawde spora ilosc :) Quote
an3czka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 mila_2 jezdzisz na rynek na zakupy?? hihi, w roznych miastach, rozne nazewnictwo. u nas to sie plac nazywa. a slowo rynek uzywane jest w formie np. Rynek Glowny :cunao: Quote
mila_2 Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 co "kraj" to obyczaj. A najśmieszniejsze jest to że ja połowę życie mieszkałam w innym regionie Polski a teraz mieszkam w innym - dalej mam naleciałości z zachodniej Polski. W Łodzi mówi się, że jedzie się na rynek - zwłaszcza, że nazwy mówią same za siebie. Ja odwiedzam Rynek Barlicki i Rynek Bałucki :lol: Quote
mila_2 Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 btw. choć w przypadku Barlickiego też używa się nazwy Plac Barlicki... Quote
an3czka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 :D choc poprawna forma jest rynek czy targ to ja uporem maniaka plac mowie, tak z przyzwyczajenia hihihi Quote
asher Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 Agnes, a ten rzeznik to gdzie? na ursynowie? Dasz namiar na priw? Quote
PiotrekJ Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 asher napisał(a):Agnes, a ten rzeznik to gdzie? na ursynowie? Dasz namiar na priw? Ja też poproszę jeśli można :wink: ... Quote
Agnes Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 hm to jest przy metrze ursynow - okolice domu sztuki - kino tam bylo albo i jest nadal takie malutkie - gdzie obok jest mokpol markpol cos takiego ;) Quote
coztego Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 an3czka napisał(a): hihi, w roznych miastach, rozne nazewnictwo. u nas to sie plac nazywa. a slowo rynek uzywane jest w formie np. Rynek Glowny :cunao: Mnie najbardziej bawi "bazarek" :lol: U nas się mówi targ i koniec :wink: Quote
an3czka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 u nas bazarek nie istnieje (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo), ale niektorzy bazarem nazywaja niejakie targowisko TOMEX-takie miejsce, w ktorym wszystko mozna kupic. nie znosze swoja droga takich miejsc i ciesze sie, ze nie w mojej dzielnicy sie znajduje :roll: Quote
Kati Posted December 9, 2005 Posted December 9, 2005 U mnie mówi się targ, a na osiedlowe mini targowisko wszyscy mówią ryneczek. :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.