Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

smakowało smakowało. Podzieliłam serduszko na części. Część ugotowałam a część zamroziłam. Beta wczoraj dostała wieczorem ryż z warzywami, dzień wcześniej ugotowaną "normalną" wołowiną i drugą część mięska stanowiło serduszko...pięknie zawartość michy zjadła :)

Posted

poza tym jak kupilam kiedys indora, to po 3 dniach juz pachnial brzydko


a ten indyk lezal surowy w lodowce?? :o

pojedz sobie do warszawskiego tesco :roll: tutaj atrakcja dnia! smierdzace mieso juz w dniu zakupu, nie musisz czekac 3 dni :-? Paranoja - 3 podejscia, za kazdym razie smierdzialo niesamowicie a jaka reakcja jak sie oddaje do stoiska? Olewka, Pani wziela mieso nic nie powiedziala i pewnie zaraz polozyla do sprzedazy.
Nawet nie ma jak sanepidu powiadomic, bo tego samego dnia juz pewnie nie przyjada, a nastepnego moze piekne swieze mieso - albo i nie.

Posted

lezal surowy w lodowce.
zaopatruje sie glownie w Makro. we wtorki i piatki odbieram ogony i jezory cielece, ktore sa tak swieze, ze maja ok 10 dniowy termin waznosci!! sa zafoliowane, wiec nie ma tam dostepu powietrza. to samo jest ze wszystkimi artykulami miesnymi-wszystko pakowane osobno. moze wtedy lezec i lezec. nigdy nie czekalam 10 dni, ale czesto nie mam juz miejsca w zamrazarce i miecho trzymam spokojnie tydzien w lodowce i po otworzeniu jest bezwonne-takie swieze!
co do marketow...no coz.
natomiast w Carrefourze kupuje mostki jagniece i tez sa zawsze swiezutkie-bezwonne. inne markety pozostawiaja wiele do zyczenia :-?

Posted

hehe dzieki ;) nastrojowe :lol:
my juz przestalismy kupowac mieso w takich sklepach - chyba ze dla psa, ale w sumie tylko mielone, bo jakies mostki wieprzowe czy cos to kupuje w miesnym obok osiedla.
Niedawno powstal tez sklep gdzie sprzedaje rzeznik, ma swoje wyroby, swoje mieso - swieze i nawet nie straszliwie drogie ;)
a niestety i Makro i Carrefour jest kawalek od nas i tam nie bywamy :(

Posted

co "kraj" to obyczaj. A najśmieszniejsze jest to że ja połowę życie mieszkałam w innym regionie Polski a teraz mieszkam w innym - dalej mam naleciałości z zachodniej Polski. W Łodzi mówi się, że jedzie się na rynek - zwłaszcza, że nazwy mówią same za siebie. Ja odwiedzam Rynek Barlicki i Rynek Bałucki :lol:

Posted

an3czka napisał(a):

hihi, w roznych miastach, rozne nazewnictwo. u nas to sie plac nazywa.
a slowo rynek uzywane jest w formie np. Rynek Glowny :cunao:

Mnie najbardziej bawi "bazarek" :lol:

U nas się mówi targ i koniec :wink:

Posted

u nas bazarek nie istnieje (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo), ale niektorzy bazarem nazywaja niejakie targowisko TOMEX-takie miejsce, w ktorym wszystko mozna kupic. nie znosze swoja droga takich miejsc i ciesze sie, ze nie w mojej dzielnicy sie znajduje :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...