hanka0711 Posted November 30, 2005 Author Posted November 30, 2005 Dziękuje Wam wszystkim za cenne rady i opinie. Ja też uważam że najlepszy jest zdrowy rozsądek, ale przyznam, że jako świeży posiadacz pieska czasem fiksuję czytając kompletnie sprzeczne rady i wskazówki weterynarzy. Pozdrawiam Asia :-) Quote
mila_2 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 to ja podłączę się do tematu z jednym pytaniem. Do tej pory swoją sznaucerkę niespełna 4 m-czną karmiłam jedynie wołowiną (różnymi częściami - tzn od żeberek jakiś antrykot i inne). Prawdę móąic ona je lepiej od nas...ale mam pytanie wczoraj u weta spytałam się czy może jeść serca wołowe - nie widzą przeciwwskazań. No i jest problem - jak takie serce przygotować?? Serce jutro mam do odebrania u znajomego rzeźnika... Quote
coztego Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 mila_2, serce podajesz tak samo jak każde inne mięso 8) Tylko uważaj na tłuszcz, serca często są dość mocno obtłuszczone, jak Twoja mała jadał dotychczas zwykłą wołowinkę, to pewnie jest przyzwyczajona do chudego jedzenia. Quote
mila_2 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 no to pościągam ten tłuszczyk na ile będę mogła i ugotuję. Ciekawe jak jej będzie smakować :) Quote
an3czka Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 nie sciagaj tluszczyku. toz to rarytas! :lol: Quote
mila_2 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 no to podpowiedzcie jak ten rarytas przyrządzić. Dopowiem, że Beta je samo gotowane mięso. Quote
coztego Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 Dopowiem, że Beta je samo gotowane mięso. Wrzucasz do gara i gotujesz serducho 8) Tłuszczyku nie wyrzucaj, tylko nie dawaj za dużo pierwszego dnia, zresztą- sama zobaczysz czy serce będzie bardzo tłuste. Na pewno będzie małej smakowało, to taka sama wołowina jak każda inna ;) Quote
mila_2 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 no myślę :) zresztą nie wybrzydza, ale po mału zakup wołowiny może mnie dobić finansowo. Na szczęście okazało się że moja ulubiona Pani na rynku tez i wołowinkę gulaszową ma po atrakcyjnej cenie. A serducho na sąsiednim stoisku zamówiłam :) A co sądzicie o drobiu?? Niby weterynarz też to polecał - ale te hormony - sama już nie wiem...poprzedniczka Bety dostawała drób i nie było problemu. Taaaaaa chyba za bardzo sie przejmuję... Quote
an3czka Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 kurczaki hoduje sie na hormonach i moga byc szkodliwe, ale gdybys podawala w baaaaardzo duzych ilosciach. natomiast indyk jest bezpieczny Quote
coztego Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 A myślisz, ze wołowina taka zdrowiutka? 8) Ja jadam kurczaki, "moje" dzieci jadają kurczaki to i mój pies je kurczaki... nie dajmy sie zwariować... :fadein: Kupuję suce też indyka, najczęściej szyje, jeśli są fajne, grube, bo mięsa na nich dużo, a tanie jak barszcz ;) Quote
mila_2 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 no właśnie - nie dajmy się zwariować - ale jakos tak trzęsę się nad tym Szczylem, bo już nie pamiętam jak to jest mieć szczeniaka. Pies rodziców (10 lat, kundel) jedzie od lat na ryżu z porcjami i warzywkami i wygląda super. Nasza poprzednia suka (odeszła we wrześniu) też tak była karmiona i ładnie wyglądała - a ja rozczulam się nad sczeniakiem - wariatka :) btw. ale serc nigdy nie podawałam żadnemu psu, więc to dla mnie nowość Quote
an3czka Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 coztego nic nie jest zdrowiutkie, ale to, ze kurczaki sa wybitnie faszerowane hormonami, antybiotykami jest faktem i dlatego moim zdaniem dieta nie powinna opierac sie glownie na kurczakach i to mialam na mysli piszac "w baaaaaardzo duzych ilosciach" Quote
PiotrekJ Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 an3czka napisał(a):coztego kurczaki sa wybitnie faszerowane hormonami, antybiotykami jest faktem i dlatego moim zdaniem dieta nie powinna opierac sie glownie na kurczakach i to mialam na mysli piszac "w baaaaaardzo duzych ilosciach" Chyba że kurczaki masz z pewnego źródła, np. gospodarstwa wiejskiego ... Wtedy podajesz w dowolnych ilościach :wink: ... Quote
hanka0711 Posted December 6, 2005 Author Posted December 6, 2005 Wiem że pies nie powinien jeść potraw przyprawianych. Ale powiedzcie czy można np do ryżu lub makaronu dodać odrobinkę soli, czy pies ma tak czy siak to w nosie i smakuje mu takie bez przypraw? Quote
an3czka Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 gdzies, kiedys wyczytalam, ze na psa sol nie dziala tak jak na ludzi, czyli posilek posolony nie jest dla niego bardziej atrakcyjny. :D Quote
an3czka Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 PiotrekJ mam wrazenie, ze wiekszosc ludzi nie ma dostepu do gospodarstwa wiejskiego. pozostaja stragany targowe i sklepy :-? Quote
mila_2 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 w Łodzi na rynku kobiety sprzedają kury i kaczki ubite z własnego gospodarstwa, ale chyba z ich oferty nie skorzystam. Mam obiekcje...co do solenia - Beta wszystko sote dostaje Quote
coztego Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 hanka0711 napisał(a): czy pies ma tak czy siak to w nosie i smakuje mu takie bez przypraw? Ma w nosie, a może gdzieś indziej :evilbat: W każdym razie- gotuj bez soli ;) Quote
PiotrekJ Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 an3czka napisał(a):PiotrekJ mam wrazenie, ze wiekszosc ludzi nie ma dostepu do gospodarstwa wiejskiego. pozostaja stragany targowe i sklepy :-? Ja też nie mam dostępu bezpośrednio do gospodarstwa wiejskiego ... Jednak na bazarku nieopodal mojego bloku starsze panie sprzedają drob z własnej hodowli. Prawie na 100% jestem pewien jakości tego co u nich kupuję, caly bazarek jest pod ścisłą kontrolą sanepidu :wink: ... Quote
blaira Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 hanka0711 napisał(a):Wiem że pies nie powinien jeść potraw przyprawianych. Ale powiedzcie czy można np do ryżu lub makaronu dodać odrobinkę soli, czy pies ma tak czy siak to w nosie i smakuje mu takie bez przypraw? hmmm ale np jakies ziola np bazylia...czemu nie moim zdaniem tez to mozna podac ja daje swieza siekana bazylie ale jest tez suszona pewnie roznymi wartosciami sie troche rozni juz od swiezych. Quote
PiotrekJ Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 blaira napisał(a):PiotrekJ a o ktorym bazarku mowa? Na Bródnie przy Kondratowicza ... Z Woli trochę Ci nie po drodze :wink: ... Quote
blaira Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 ale wiem o ktorym mowisz, na brodnie bywam co jakis czas :) ale bo mirowskim tez moim zdaniem jest sporo ludzi zaufanych :) kwestia wylapania :) Quote
mila_2 Posted December 7, 2005 Posted December 7, 2005 to ja z kolejnym pytaniem. Serce mam już w lodówce. Powiedzcie mi jak długo powinno sie ono gotować. Panią na rynku poprosiłam o podzielenie mi tego serca, bo z owczarkiem koleżanki Betka sie serduszkiem podzieli. Gotuje się to do miękkości czy jakoś inaczej?? Quote
an3czka Posted December 7, 2005 Posted December 7, 2005 kiedys obilo mi sie o uszy, ze na tych wszytskich bazarach mieso jest 'traktowane" okropnie (jedna reka dotyka sie pieniedzy i miesa, brud, itp.) pies jest odporny na wiele zarazow na ktore my nie jestesmy, ale jakos mam dystans do tych kramikow. poza tym jak kupilam kiedys indora, to po 3 dniach juz pachnial brzydko :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.