J_Z Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Witam, 8) Mam 2 pyt. 1. Jak zachecic 8 mies. hasiora do noszenia szelek? Kupilem mu ostatnio spacerowki, ale broni sie przed nimi strasznie. Wydaje mi sie, ze sa dobrze dopasowane wiec powinny byc wygodne... Wiec o co chodzi?? 2. Smieci :shake: Ostatnio na spacerkach upodobal sobie husteczki i... worki foliowe !!! :madgo: Najgorsze, ze nigdy go za to nie karcilem, mialem nadzieje, ze przejdzie z wiekiem. Ale nie przechodzi :flop: Quote
Surprise Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 wydaje mi się, że jak zawsze metoda nagródek będzie najlepsza. Tzn. pies łapie worek foliowy, mowisz ostro 'fe', jesli zostawi-nagrodka, bo pewnym czasie załapie o co chodzi :). No a szelki-też muszą mu sie kojarzyc z czyms fajnym-spacer, nagrodka. Quote
coztego Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 J_Z napisał(a): Kupilem mu ostatnio spacerowki, ale broni sie przed nimi strasznie. Co to znaczy broni się przed nimi??? Nie lubi chodzić na spacery?? :o Jeśli lubi, to sam skojarzy szelki ze spacerem i je polubi. ;) Quote
J_Z Posted November 27, 2005 Author Posted November 27, 2005 Jasne, ze lubi... Nie lubi szelek (co jest troche dziwne bo to wkoncu Husky :lol: ) Ale coz, mam nadzieje, ze sie przyzwyczai 8) Dzieki za rady Quote
MonikaSz Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Kiedyś miałam haszczaka - trafił do mnie jako 8-miesięczny szczeniak. I na początku też się trochę buntował jak widział szelki - musisz go przekonać, że to nic strasznego. Jeśli na sam widok szelek chce uciekać - połóż je na ziemi i zawołaj psa - jak przyjdzie - nagródź czymś pysznym i pochwal słownie. Następnym razem jak podejdzie - weź szelki do ręki i wtedy nagródź psa i pochwal. Potem spróbuj włożyć łapy, ale nie zapinaj - i po chwili ściągnij. Stopniowo przekona się, że to nic strasznego. Przyzwyczai się na pewno - zobaczysz, że już niedługo zacznie odstawiać tańce radości, gdy będziesz tylko brał szelki do ręki :P Co do Twojego drugiego pytania, to niestety ale musisz mu pokazać, że śmieci nie są interesujące. W przypadku haszczaka o tyle jest trudniej, że rzadko który chętnie aportuje ... Ja ze swoim na szczęście nie miałam tego problemu, natomiast aktualnego psa - owczarka belgijskiego nauczyłam, że tego typu śmieci przynosi mi - jak na hasło odda to dostaje wzamian smakola. Poza tym też jest nauczona komendy "Fe", ale tu niestety muszę ją ubiec przed wzięciem czegokolwiek do pyska ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.