Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AngelOfDeath napisał(a):
tyle ze u mnie w domu tylko Fux sika , zaden inny nie :roll: :roll: :roll:


Widocznie jest wielkim dominantem :lol: :lol: a może poprostu innego nie przyłapałeś :wink:

Jednak większość posiadaczy grzywek nie ma z tym problemu :P

  • Replies 257
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja mysle ,ze czesto przyczyna podsikiwania jest posiadanie wiekszego stada ,w ktorym jest wiecej niz jeden samiec.
Sytuacja z Quandem to po prostu czysto behawioralna sprawa......
Quando byl u hodowcy do ok. 10 miesiaca zycia.W stadzie byl traktowany jako nizszy w hierarchii,bo byl mlokosem,wiec nie mogl sobie pozwolic na czynnosci ( tzn znaczenie terenu moczem) ktore sa przywilejem dominujacego psa.
W nowym domu zaczal byc nagle samcem dominujacym ( z tego powodu ,ze byl sam) ni i sobie siknal ,zeby oznaczyc jako swoje....wlascicielka pewnie nie byla specjalistka od psich zachowan i go skarcila za to.Wiec on jako samiec poszedl i siknal znowu zeby utwierdzic sie w swoim "dominanctwie".I tak wytworzylo sie zamkniete kolo wlascicielka karcila ,pies sie upewnial i sikal.Chora sytuacja.....
Biorac Harleya wiedzialam ,ze takie cos bedzie mialo miejsce,gdyz wszedl na teren doroslego psa - samca - Gizma.Siknal w pierwszy dzien,ja to przyjelam jako " zameldowanie" i juz potem nie bylo z tym problemu.
Wydaje mi sie ,ze duzo tez zalezy od wlasciciela i jego znajomosci podstaw rzadzacych zachowaniami psow.....

Posted

Problem zrozumienia tego siusiania na razie troszkę mnie przerasta:) Na podstawie obserwacji przypadków "domowych siusiaczy" dochodzę do wniosku,że :
-po pierwsze- zdaża się to najczęściej w wielo-psich stadach ( to normalne i u innych ras)
-po drugie- zdaża się to najczęściej u psów, które w hodowli pozostawały ponad 5 miesięcy , ALE dana hodowla popełnia pewne błędy w socjalizacji szczeniąt ( to już moja opinia). Jednak w niejednej rasie są takie hodowle i w niejednej takiej hodowli psy pozostają dłużej i mam wrażenie,że stosunkowo łatwiej jest je z tego wyprowadzić, niż grzywacza samca. Musi to w jakiś sposób wynikać z uwarunkowań struktury psychicznej grzywacza- mam wrażenie,że grzywki stosunkowo żle reagują na awersję, szczególnie we wczesnym okresie swojego życia, co , jak podejrzewam, mogą potwierdzić osoby, którym zdażyło się swojemu młodemu, ukochanemu grzywkowi w porywie nerwów strzelić klapsa. A taka wrazliwość na stres i awersję może pociągać za sobą skłonność do siusiania w domu- jest to normalne psia reakcja nerwowa. A ponieważ nie każdy właściciel psa jest behawiorystą i nie popełnia błędów, to wyciągam z tego wniosek,że warto uprzedzać ludzi, iż jeśli trafią na osobnika o delikatniejszej psychice, może przyplątać się siusianie. Nie znaczy to,że jest to obligatoryjne i nieuleczalne, ale wolę dmuchać na zimne.

Posted

Ania i Psy napisał(a):
Problem zrozumienia tego siusiania na razie troszkę mnie przerasta:) Na podstawie obserwacji przypadków "domowych siusiaczy" dochodzę do wniosku,że :
-po pierwsze- zdaża się to najczęściej w wielo-psich stadach ( to normalne i u innych ras)
-po drugie- zdaża się to najczęściej u psów, które w hodowli pozostawały ponad 5 miesięcy , ALE dana hodowla popełnia pewne błędy w socjalizacji szczeniąt ( to już moja opinia). Jednak w niejednej rasie są takie hodowle i w niejednej takiej hodowli psy pozostają dłużej i mam wrażenie,że stosunkowo łatwiej jest je z tego wyprowadzić, niż grzywacza samca. Musi to w jakiś sposób wynikać z uwarunkowań struktury psychicznej grzywacza- mam wrażenie,że grzywki stosunkowo żle reagują na awersję, szczególnie we wczesnym okresie swojego życia, co , jak podejrzewam, mogą potwierdzić osoby, którym zdażyło się swojemu młodemu, ukochanemu grzywkowi w porywie nerwów strzelić klapsa. A taka wrazliwość na stres i awersję może pociągać za sobą skłonność do siusiania w domu- jest to normalne psia reakcja nerwowa. A ponieważ nie każdy właściciel psa jest behawiorystą i nie popełnia błędów, to wyciągam z tego wniosek,że warto uprzedzać ludzi, iż jeśli trafią na osobnika o delikatniejszej psychice, może przyplątać się siusianie. Nie znaczy to,że jest to obligatoryjne i nieuleczalne, ale wolę dmuchać na zimne.


popieram :wink:

Posted

moze ,ale nie musi.To zalezy od psa.
Jedne sikaja w domu ,bo podkreslaja swoja najwyzsza pozycje w stadzie,inne bo suczka ma cieczke,jeszcze inne wcale nie sikaja.Na to chyba nie ma reguly.
W kazdym badz razie sa sikawki i te ,ktore nie sikaja.

Posted

paniMysza napisał(a):
w takim razie marcel w cale nie jest taki najgorszy, oszczedził moje łózko :lol: za to czasami sika na wiszące na suszarce spodnie :roll:


:laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2:

Posted

Toffi kiedys na zakupach na gieldzie sukcesywnie chcial obsikac ubrania ktore wisialy na wieszakach :lol: Ubran nie obiskal, ale udalo mi sie siknąć na torbe z zakupami pewnej Pani :oops: :lol:

Posted

maga18 napisał(a):
Toffi kiedys na zakupach na gieldzie sukcesywnie chcial obsikac ubrania ktore wisialy na wieszakach :lol: Ubran nie obiskal, ale udalo mi sie siknąć na torbe z zakupami pewnej Pani :oops: :lol:


:lol: :lol: :lol: :lol: bravo toffik!!!!!!! :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

Co do siusiania u grzywków to trudno mi się wypowiadać, bo Tasi ma 2,5 miesiąca, ale myślę, że ogromne znaczenia ma tutaj hodowla z której piesek pochodzi. Zarówno ja, jak i wlaścicielka siostry Tasi, zaobserwowałyśmy, ze nie było tu żadnej socjalizacji. Pieski siusiają gdzie popadnie, łóżko to reguła.MOim zdaniem nie jest to cecha rasy a raczej brak socjalizacji. A co do samców to uważam, że siusianie jest częste u wielu ras, jeżeli w domu jest kilku samców.

Posted

ale u mnie jeden samiec i akurat on nie sika w domu ;) :lol: - jest tak zdominowany przes dziewczyny ze boi sie cokolwiek przy nich zrobic - az mam watpliwosci co do jego męskości - PANTOFLARZ :lol:

Posted

Dlatego mamy suczki a nie psy. Ale w życiu nie słyszałam, żeby jakiś stafik samiec sikał w domu...
Pola jak do nas przyjechała miała pół roku i była przykładem psa wziętego za późno i ze zbyt dużej hodowli. Szybko nauczyła się sikać na dworze (choć podsikiwała do7,8 miesiąca życia) za to bardzo długo nie dało się nauczyć nic więcej. Ani daj głos, ani siad, ani daj łapę, nic. Dlatego nie uważam chińskie grzywacze za psy inteligentne. Może i są, ale jakoś inaczej. I mając wieloletni kontakt z psami innych ras uważam, że nie są zbyt bystre. Może nie wszystkim sie to podoba, ale dla mnie bardzo ważne jest, zeby pies był kontaktowy, posłuszny i bardzo chętny do współpracy z człowiekiem. Grzywek nie spełnia moich oczekiwań. Z resztą inne grzywki które poznałam, też :lol:
To słokie pieszczoszkowate pieski, o bardzo silnym instynkcie własności (moje moje i moje twoje), bywają przekorne i nad całokształt przekładają własny interes. Mają cechy, których nie lubie u ludzi. Nie są dobroduszne, poczciwe, opanowane (histeria...)
Czego nie cierpię? Polka potrafi niespodziewanie, błyskawicznie wsadzić jęzor w usta. :evil: I do dziś nie nauczyła się iść ładnie przy nodze. Jak mijamy słupki przy ulicy, potrafi 30 razy zawinąć się w każdy kolejny słupek...
To moja opinia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...