Koma Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Śliczna jest ta nowa koleżanka Bety :loveu: Ale wąsy ma Becia :cool3: Quote
mila_2 Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 Koma napisał(a):Ale wąsy ma Becia :cool3: nieuczesane:cool3::cool3::cool3: Quote
Behemot Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 mila_2 napisał(a):nieuczesane:cool3::cool3::cool3: Zrob jej dredy :evil_lol: Quote
mila_2 Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 [quote name='Behemot']Zrob jej dredy :evil_lol: jakby jej nie czesać same by się zrobiły:evil_lol::evil_lol::evil_lol: btw. cieczka Bekona mnie wykańcza. Nie to że ona jest marudna i nie może sobie miejsca znaleźć (tu wejdzie na łóżko - skopie narzutę ułoży się na chwilę - po minucie schodzi - nie to nie było to...idzie na kanapę, rozkopie poduszki - minuta leżenia - nie to nie to). Noc to koszmar - wymusza spacery:angryy::angryy::angryy:, a że amantci znajdą się o każdej porze dnia i nocy - tragedia:placz::placz::placz: Na dłuższe spacery trzeba iść do lasu lub na łąki, bo inaczej nie opędzisz się:mad::mad::mad:. Dobrze, że p. Jacek podpowiedział mi jeden patent dotyczacy odganiania zalotników:cool3::cool3::cool3: - mówi, żeby jak się zbliżają schylić się jakby się coś z ziemi podnosiło - one myślą, że to kamień lub patyk;) i zwiewają. I powiem Wam, że patent działa i pozwala zachować odpowiedni dystans między Beczk a amantem... Wybaczcie, rozpisałam się, ale jestem od 3 dni niewyspana nocnymi harcami Bety. Quote
BORA Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 No tak...ja to przeżywałam raz i też miałam dość :evil_lol: U mnie jeszcze dodatkowo wszystko brudziła :cool1: Quote
shangri_la Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 wspanaiałe zdjątka. i jaka nowa koleżanka z ucholcami :lol: [quote name='mila_2'] Dobrze, że p. Jacek podpowiedział mi jeden patent dotyczacy odganiania zalotników:cool3::cool3::cool3: - mówi, żeby jak się zbliżają schylić się jakby się coś z ziemi podnosiło - one myślą, że to kamień lub patyk;) i zwiewają. I powiem Wam, że patent działa i pozwala zachować odpowiedni dystans między Beczk a amantem... TAK!! to jest genialny sposób, ja nawet robie udawany zamach do rzutu i amatorzy skradają się z daleka :p pozdrawiam Quote
Czoko Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Na wiosnę czekamy na cieczkę i bardzo chętnie zapamietam tego rodzaju patenty - poprzednio były wakacje a w miejscu zamieszkania tego jeszcze nie przeżyłam. Pozdrawiam Ewa Quote
Koma Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 mila, doskonale Cię rozumiem bo też właśnie przez to przechodzimy... Póki sunia sama odganiała zalotników to było ok, ale teraz od kilku dni to wytrzymać z nią nie można :roll: Ciągnie do psów niesamowicie, jest bardzo rozkojarzona, czasami dosłownie głuchnie... Ehh, jeszcze niecałe 2 tygodnie. A z tym podnoszeniem z ziemi to masz rację, my też to stosujemy i na większość psów działa, ale zdarzyło mi się już potraktować natręta z buta, kiedy nie dał się na to nabrać :diabloti: Quote
mila_2 Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 [quote name='BORA']No tak...ja to przeżywałam raz i też miałam dość :evil_lol: U mnie jeszcze dodatkowo wszystko brudziła :cool1: Młoda nosi majtasy, ale to nie zawsze starcza;) Koma - jak do pewnego momentu miałam watpliwości co do sterylki to teraz mimo ogromnego strachu i lekkich problemów finansowych - niestety - jestem przekonana w 100%, ze zabieg wykonamy, jak tylko będzie można. P. Jacek nawet jest przekonany - wcześniej zgadzał się chyba tylko dlatego, ze ja mu trułam o tym...myślę, ze kwiecień to będzie odpowiedni termin:) A przed nami jeszcze ok. tygodnia męczarni... Quote
Koma Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 U nas jeszcze nie jest postanowione co do sterylki :roll: Łatwo się mówi- zrobimy, zrobimy, a jak przychodzi co do czego to :nerwy: Może gdybyśmy mieli zaufanego weta to byłoby łatwiej, a tak to nawet nie wiemy do kogo się wybrać. To będzie ciężka decyzja, ale jeśli do niej dojdzie to sucz powinna być ciachana chyba na początku maja... Quote
Czoko Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Oprócz wielkiego sprzeciwu rodziny mamy bardzo poważne przeciwskazanie, ktore niestety potwierdziło wielu weterynarzy -agresja lękowa po sterylizacji u agresywnych suk jeszcze bardziej się pogłębia a narazie jest to etap że nie musi stosować leków i daje sie z nią wytrzymać. Quote
mila_2 Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 Czoko - mam nadzieję, że z czasem wyjdziecie na prostą:) Quote
Koma Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Czoko napisał(a):agresja lękowa po sterylizacji u agresywnych suk jeszcze bardziej się pogłębia Naprawdę? :-o To byłaby masakra :placz: Bo moja sucza też jest trochę dzikuska, nie wszystkie psy akceptuje (zwłaszcza suki) i jest lękliwa :shake: Pierwszy raz o czymś takim się dowiedziałam. Quote
simbik Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 W przypadku mojej poprzedniej dożki Simby, było odwrotnie tzn. stała się mniej lękliwa... też pierwszy raz słyszę taką teorię :razz: . Quote
Czoko Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Tłumaczyli nam że jest bardzo dużo rodzajów agresji i lęki mogą być na różnym tle a po dokładniejszej i szczegółowej rozmowie o jej przypadku zgodnie odradzają. Quote
beria Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 mila_2 napisał(a):P. Jacek nawet jest przekonany - wcześniej zgadzał się chyba tylko dlatego, ze ja mu trułam o tym... Mój TZ też miał kiedyś podobne podejście do sterylki :razz: Mężczyźni zabiegi typu sterylizacja/kastracja traktują bardzo osobiście :evil_lol: Ale jak pojawiły się problemy ze zdrowiem jego ukochanego suczydła, sam pilnował terminu zabiegu :cool3: Quote
mila_2 Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 słuchajcie - mam problem, wydaje mi się że Beta ostatnio coś bardzo mało pije:( miska z wodą stoi praktycznie nietknęta codziennie wymieniam wodę wylewając całą miskę wody i nalewając kolejną. Nie wiem co się dzieje, w sobotę Młoda podziębiła pęcherz i jest na furaginie, ale ten brak apetytu na wodę zaczął się wcześniej... Quote
shangri_la Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 kurcze w mojej ksiazczce pisze tylko o nadmiernym pragnieniu... a czym jest Becia karmiona- suchym czy gotowanym? bo Bira jak dostaje suche to pije wode często a jak gotowane to tylko i wyłącznie po spacerze z bieganiem i czasami dosłownie jeden łyczek. pozdrawiam Quote
BORA Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Nie wiem co może być przyczyną :shake: Tora też mało pije, tylko po jedzeniu. Jest zimno i może psy mniej piją ogólnie :razz: Quote
Klaudia :-) Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Kamila,a nie zjada Ci śniegu na spacerze? A o przeziębionym pęcherzu coś wiemy,Mika na urosepcie i uromaxie. Quote
mila_2 Posted February 14, 2007 Author Posted February 14, 2007 Klaudia :-) napisał(a):Kamila,a nie zjada Ci śniegu na spacerze? A o przeziębionym pęcherzu coś wiemy,Mika na urosepcie i uromaxie. je, je...nie ma to jak śnieżek lub woda z kałuży:cool3::cool3::cool3: Ale i tak mam wrażenie, że mało tego wszystkiego jest. Na razie nie panikuję, bo oczywiście p. Jacek mówi, że pije tylko ja tego nie widzę...sikać sika - z taką samą częstotlowością, więc na razie będę obserwować. Może wpływ ma na to cieczką, którą mamy na finiszu...uffffff. A Beta jest na karmieniu mieszanym - rano dostaje szklankę granulek, a popołudniu odpowiednią porcję ryżu z warzywami i mięsko. Najczęściej w tym jest sporo wilgoci, bo my gotujemy na zapas i mrozimy gotowe porcje. Przed samym podaniem zalewam to trochę wodą, żeby miało temp. pokojową. Quote
Klaudia :-) Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 To nie masz za bardzo czym się przejmować pije z miski niby nie wiele,ale pije,kałuża i śnieżek,woda z pokarmem. Może wydaje się nie dużo,ale jest zima więc psiaki mniej piją.W dodatku pewnie przy cieczce miała mniej ruchu niż zwykle,dlatego może wydaje Ci się,że mniej pije. Quote
mila_2 Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 p. Jacek przed chwilą uchwycił w domu takie coś;) Zawsze się zastanawiam - jak ona na tym fotelu się mieści;) Quote
olekg89 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Takie teorie to mniej wiecej jak taka ,ze suka powinna mieć raz młode.I na dgm takie pierdoły rozpowiadacie. Tnijcie suki póki nie mają nowotworów, ropomacicz i urojonych.Życze powodzenia w ratowaniu suk jak bedą naszpikowane nowotworami. Quote
mila_2 Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 olekg18 napisał(a):Takie teorie to mniej wiecej jak taka ,ze suka powinna mieć raz młode.I na dgm takie pierdoły rozpowiadacie. Tnijcie suki póki nie mają nowotworów, ropomacicz i urojonych.Życze powodzenia w ratowaniu suk jak bedą naszpikowane nowotworami. Proszę sie nie denerwować - Młoda będzie wysterylizowana Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.