Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

shangri_la napisał(a):
EDIT; Guciek fajny filmik, szkoda ze tylko rollerki ( ale wiem ze to z powodu wieku) rowniez bardzo podoba mi sie montaz :D
pozdrawiam


zakla napisał(a):
Nie przesadzajmy z tym wiekiem, Chilli ma już rok, a nie bez sensu powstała klasa young dog gdzie dopuszczane są normalne, bezpieczne rzuty. Przypomne, że przedział wiekowy to bodajze 9-18 miesięcy.


Tu nie tyle chodzi o wiek, co o to, że od kilku dni sobie tak regularnie ćwiczymy i nakręcamy. Wcześniej jakoś frisbee było dla niej be i olewała je totalnie. Aż do dnia, kiedy pobiegła za rollerem i go cudnie złapała:loveu: Więc póki co zostajemy przy rollerach :) Jak już uznam, że rudzielec gotowy jest na coś innego, to to zaczniemy. A i ja muszę się w rzucaniu innym niż rollki podszkolić:cool3: I przede wszystkim psica musi jeszcze schudnąć trochę, bo ma lekką (już) nadwagę.

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zakla napisał(a):
Nie przesadzajmy z tym wiekiem, Chilli ma już rok, a nie bez sensu powstała klasa young dog gdzie dopuszczane są normalne, bezpieczne rzuty. Przypomne, że przedział wiekowy to bodajze 9-18 miesięcy.

no wlasnie- bezpieczne- wiadomo ze nie zawsze uda sie rzucic nisko... chocby przez przypadek czy tam wiatr zawieje itp i to jest kosztem psa... sa dyskw za to na zawodach ale przeciez taka osoba nierobi tego tylko na zawodach ale rowniez na codziennych treningach , wiec psu zdarza sie wysoko skakac bo ktos zle rzucil... niemowiac juz o ludziach ktorzy w d.. maja zasady bo chca zeby koniecznie pies byl super, swietnie skakal etc...
wiec wlasnie wogole sie zastanawiam po co jest klasa young dog... jesli chodzi o przyzwyczajenie psa do zawodow ( co i tak nie jest jakims super wytlumaczeniem bo przyzwyczaic do takiego tlumu mozna rowniez na wystawach badz nie startujac...wg mnie ta kalsa powinna skladac sie z samych rollerow i overov nad lezaca osoba badz noga zeby nie prowokowac ludzi do zbyt wczesnej nauki skokow, wogole przedzial wiekowy od 9 misiecy... wydaje mi sie za wczesnie:roll: bo wiadomo do wieku 9 mcy pies juz musial sie nauczyc lapac itp wiec bylo to trenowane wiele wczesniej). gdyby klasa young nie byla od tak mlodego wieku to niebyloby takiego parcia na te rzuty bo i tak by nie bylo mozliwosci startu w dobie rywalizacji niewiele osobek ma na wzgledzie psa.. liczy sie tylko JA i ew wygrana.. szkoda bo przeciez to ma byc zabawa ;)
to zem sie rozpisala :evil_lol:

pozdrawiam :D

Posted

wiesz ale o przyzwyczxajenie psa chodzi rozniez o stresujace otoczenie a pies ma cwiczyc inaczej bedziesz cwiczyc obok wyznaczonego ringu inaczej zrobisz to wystepujac ..:]

Ja debiutujac praktycznie same rollery puszczalam :] i mi sie opłaciło::D

Posted

jesli frisbee to nie praca, tak samo jak piłeczka to spróbujcie zmęczyć psychicznie psa samym jej rzucaniem . mój jest w stanie biegac za aportem kilkanaście minut bez przerwy. po 2 minutowym występie freestyle jest zmęczony. po całych zawodach i krótkiej przerwie dalej bedzie chciał biegac za dyskiem ale jego koncentracja wyraźnie spadła.

Tempem porwrotu narazie sie nie martw. Samo pzryjdzie kiedy czesciej bedziesz sie bawic z psem w szarpanie
pies sam sie niczego nie nauczy. jesli pozwolimy mu dyrdac przy powrotach to wlasnie tak nauczy sie wracac. jeśli chcemy by wracał szybko, należy to wypracowywać od razu. wiadomo, że szczenię nie rozwienie takiej prędkości jak pies dorosły, ale mimo to jest w stanie z małych łapek trochę wyciągnąć.

edit:

klasa YD jest jak najbardziej potrzebna. pozwala młodym psom i ich włascicielom wdrożyć się w bycie zawodnikami. uważam, że różnica między 9 miesięcznym szczeniakiem a półtorarocznym psem jest dosyć duża, dlatego też zawężenie możliwych ewolucji do samych overów i rollerów byłoby złe. w układaniu programu praktycznie wszytsko zależy od człowieka. zna on rzarówno swoje jak i psa umiejętności i powinien je wykorzystywać z głową.

Posted

Iga probujesz byc smieszna ? czy raczej... niesmaczna ? bo brzydkich slow uzywac nie bede ;]

Napisalam praca/cwiczenia .. i wiekszosci moich "wywodów" ... zeby przekazac dlaczego ja nie uznaje frisbee jako zabawy . :]

swoja droga nie do konca rozumiem o co Ci chodzi
"to ja gratuluje wykonanej "roboty" na przywołaniu "

wiesz jesli ty wychodzisz z psem aby mu porzucac od tak to Twopja sprawa ja znam wiele innych ceikawszych rzeczy na zmeczenie psa :]

Posted

Lulla Luck napisał(a):
Martyna, jeśli dla Ciebie każda komenda wydawana psu jest pracą, to ja gratuluje wykonanej "roboty" na przywołaniu :lol:


które komendy zaliczysz do 'zabawy'?

zabawa jest swobodnym wykonywaniem jakichś czynności - psy mogą się ze sobą bawić, ale nie muszą. czy w takiem razie jeśli 'bawisz' się z psem we frisbee to co zrobisz gdy zignoruje dysk? rzucisz kolejny, bo tylko się bawicie i może tym razem przyniesie, czy będziesz egzekwować przyniesienie tamtego?

Posted

A ja się częściowo zgadzam z Igą. ;)


Uważam, że frisbee jest dla niektórych psów zabawą (czy może przede wszystkim zabawą). Oczywiście to też zależy od konkretnego treningu, bo trudno porównywać 'normalne' rzuty z ćwiczeniem programu freestyle'owego, z mnóstwem sztuczek i komend.

Ale czym w takim razie jest dla Was zabawa z psem? A może coś takiego w ogole nie istnieje, bo przecież prawie nigdy nie pozwala się psu robić swobodnie, co mu sie tylko podoba? :razz:

Posted

gubis napisał(a):
które komendy zaliczysz do 'zabawy'?

zabawa jest swobodnym wykonywaniem jakichś czynności - psy mogą się ze sobą bawić, ale nie muszą. czy w takiem razie jeśli 'bawisz' się z psem we frisbee to co zrobisz gdy zignoruje dysk? rzucisz kolejny, bo tylko się bawicie i może tym razem przyniesie, czy będziesz egzekwować przyniesienie tamtego?


Czy myslisz ze bieganie za frisbee, ktore jest naturalnym zachowaniem - pogoni nie jest swobodne? Jesli zignuruje to znaczy ze go to nie bawi. A jezeli psa to nie bawi to po co to robic? Bo tak nam sie podoba?


Martyna sama napisalas ze kazde polecenie wydane psu jest dla ciebie 'swojego rodzaju praca', wiec jest to conajmniej zabawne, jezeli przywolanie psa 'Tori, do mnie' tez jest praca...

Widzisz, ja wychodze z psem zeby sie pobawic. Bo to jest fajna zabawa. Zarowno dla mnie, jak i dla psa. To tak samo jak ide na hale sobie pograc dajmy na to w siatke, to ide tam zeby sie pobawic, bo to jest dla mnie przyjemnosc, a nie 'jakas tam' praca.

Posted

Jak dla mnie frisbee to jest swoistego rodziaju praca ;) Tyle że pies się przy niej bardzo dobrze bawi. To jego hobby. Tak jak są sportowcy którzy uprawiają sport "zawodowo" i ci którzy tylko się w to bawią lub uczą. Dla mnie frisbee to praca i dobra zabawa na raz :lol:

Posted

[quote name='Guciek']http://pl.youtube.com/watch?v=D-o8YoRefKE
nasze początki :lol:
Fajnie to wygląda :)

Ja bym na Twoim miejscu popracowała trochę nad powrotami. Najlepiej robiąc passingi na rollery. Pies się uczy, że po złapaniu dysku trzeba się szybko odwrócić, bo będzie leciał inny roller w drugą stronę. Oczywiście Ty znasz najlepiej swojego psa i sama ocenisz, czy jej taka zabawa nie wygasza, ale Negrę motywuje niesamowicie. Dzięki temu unikniesz później problemu z wolnymi powrotami, zawracaniem po wielkim łuku (patrz Negra ;)), czy zwalnianiem przed Tobą. No i trzeba pamiętać, że kilka takich passingów pod rząd jest dużo bardziej męczące niż takie jednokierunkowe rzuty :p

Mam nadzieję, że pasja w Chilli będzie się rozwijać i spotkamy się w lato na zawodach :). W końcu retrievery rządzą :loveu:

Posted

Fajnie to wygląda

Ja bym na Twoim miejscu popracowała trochę nad powrotami. Najlepiej robiąc passingi na rollery. Pies się uczy, że po złapaniu dysku trzeba się szybko odwrócić, bo będzie leciał inny roller w drugą stronę. Oczywiście Ty znasz najlepiej swojego psa i sama ocenisz, czy jej taka zabawa nie wygasza, ale Negrę motywuje niesamowicie. Dzięki temu unikniesz później problemu z wolnymi powrotami, zawracaniem po wielkim łuku (patrz Negra ), czy zwalnianiem przed Tobą. No i trzeba pamiętać, że kilka takich passingów pod rząd jest dużo bardziej męczące niż takie jednokierunkowe rzuty

Mam nadzieję, że pasja w Chilli będzie się rozwijać i spotkamy się w lato na zawodach . W końcu retrievery rządzą


Dzięki :)

Mam właśnie problem z oddawaniem dysku. Pisałam już o tym z Martyną. Póki co jeden dysk uległ przemieleniu podczas nieobecności (a służył za miskę, bo sucz bała się wtyknąć pyszczek do zwykłej miski...) i nadawał się tylko do kosza. Póki nie dostanę nowiuśkich CSów, będę robić tylko 2-3 rollery, po których ona wraca sama z siebie, bez wołania. Będzie nagrzana na zabawę, a tu guzik, koniec zabawy:evil_lol: Może zapomni o takich "zawieszeniach" jak na filmie i będzie chętniej oddawać. Marzeniem by było, gdyby tak szybko wracała jak biegnie do talerza :loveu:

O zawodach frisbee to chyba raczej nie ma co marzyć, ze mnie taki rzucacz, że... Może będzie trzeba się gdzieś podszkolić ;) Wtedy kto wie, może rekreacyjnie... :eviltong:

Posted

Lulla Luck napisał(a):
Czy myslisz ze bieganie za frisbee, ktore jest naturalnym zachowaniem - pogoni nie jest swobodne? Jesli zignuruje to znaczy ze go to nie bawi. A jezeli psa to nie bawi to po co to robic? Bo tak nam sie podoba?


Martyna sama napisalas ze kazde polecenie wydane psu jest dla ciebie 'swojego rodzaju praca', wiec jest to conajmniej zabawne, jezeli przywolanie psa 'Tori, do mnie' tez jest praca...

Widzisz, ja wychodze z psem zeby sie pobawic. Bo to jest fajna zabawa. Zarowno dla mnie, jak i dla psa. To tak samo jak ide na hale sobie pograc dajmy na to w siatke, to ide tam zeby sie pobawic, bo to jest dla mnie przyjemnosc, a nie 'jakas tam' praca.



widzisz dla zabawne jest to co ty wypisujesz.. Tak jesli mowie do psa "tori do mnie" to jest to jakiekos tam rodzaju cwiczenie.. jak pierwsyz raz wyszlismy na spoacer myslisz ze pies wiedzial ze jak mowie tori do mnie to ma przyjsc.. prosze Cie bo zaczynam watpic czy aby napewno nie robisz sobie jaj . Zostal tego nauczony i kazde "tori do mnie" jest jakims tam sparwdzienem czy aby napewno dobrze rozumieto co do niego mowie.. uslyszy to i wykonuje to co od niego chce ..czyli do mnie przychodzi.. :) Dla mnie to oczywiste jak nie wiem ... co.. bo to wydaje sie byc wiadome dla wszytkich posiadaczy psow .

a to ze moj pies ma z tego frajde przewielka jak moze polapac talerz pilke ..to inna para kaloszy sprawia mu to frajde .. .

ktos pytal jak sie bawie z psem .. przewaznie bez slow..wtedy pies robi to na co on ma ochote czy to na dworzu czyw domu .. ganianie wspolne bieganie sciganie sie cokolwiek wtedy pies swobodny , i robi to na co ma ochote . w lato razem plywamy sam wchodzi sam pkynie obok mnie ..to jest wposlna zabawa bo pies robi to co on chce a nie to co ja mu mowie. Jesli bym, go wolala i kazala plywac np. majac w reku patyk niebylo by to juz zupelnie swobodne :]

A to ze wydaje psu polecenia nie oznacza ze on tego nie lubie , on to wrecz kocha? Uwilbia robic cos dla mnie i juz .

Zeby bylo jasniej dla mnie firbsee to wego rodzaju praca/cwiczenia/ wykonywanie polecen .

Posted

[quote name='Lulla Luck']Czy myslisz ze bieganie za frisbee, ktore jest naturalnym zachowaniem - pogoni nie jest swobodne? Jesli zignuruje to znaczy ze go to nie bawi. A jezeli psa to nie bawi to po co to robic? Bo tak nam sie podoba?

startujesz w zawodach frisbee i z pewnością nie raz widziałaś zignorowany dysk. uwazasz, że zawsze jest on równoznaczny z brakiem zaangażowania w wykonywaną czynność? możesz powiedzieć, że psy, które nie raz stawały na pudle nie mają funu w łapaniu frisbee?

Widzisz, ja wychodze z psem zeby sie pobawic. Bo to jest fajna zabawa. Zarowno dla mnie, jak i dla psa.


wiec co zrobisz, jeśli rzucisz dysk, Flesz pobiegnie, ale tuż przed nim zawróci? albo gdy rzucisz mu piłkę a on weźmie ją w pysk ale nie bedzie chciał przynieść?

Posted

startujesz w zawodach frisbee i z pewnością nie raz widziałaś zignorowany dysk. uwazasz, że zawsze jest on równoznaczny z brakiem zaangażowania w wykonywaną czynność? możesz powiedzieć, że psy, które nie raz stawały na pudle nie mają funu w łapaniu frisbee?


Z reguly, ale nie zawsze. Czasem pies stwierdzi ze nie ma sensu, bo nie dogoni. Na przklad. Ja uwazam, ze kazdy pies jezeli bawi sie frisbee, to ma z tego frajde, zabawe. Dlatego nie rozumiem kompletnie pytania jakie mi zadajesz. Przeciez ja caly czas mowie, ze jest to dla nich przyjemnosc, a nie obowiazek/praca.


wiec co zrobisz, jeśli rzucisz dysk, Flesz pobiegnie, ale tuż przed nim zawróci? albo gdy rzucisz mu piłkę a on weźmie ją w pysk ale nie bedzie chciał przynieść?


Nie mialam nigdy takiej sytuacji. I nie sadze zeby sie zdarzyla. No chyba ze nie zauwazy, ale jak mu pokaze to przyniesie.
Ale jesli.. to powod zeby wrocic do podstaw - aportu.


Ale to chyba nie o tym mowilismy..

Posted

[quote name='Lulla Luck']Z reguly, ale nie zawsze. Czasem pies stwierdzi ze nie ma sensu, bo nie dogoni.

zazwyczaj, szcególnie w wypadku psów pasterskich, wygląda to tak, że sporą frajde sprawia im samo 'gonienie za' (jeden z elementów łańcuchu łowieckiego). jesli właściciel nie zwróci na to uwagi, nieświadomie nagradza psa rzucając mu kolejny dysk i wzmacniając tym samym zognorowanie poprzedniego.

Ja uwazam, ze kazdy pies jezeli bawi sie frisbee, to ma z tego frajde, zabawe. Dlatego nie rozumiem kompletnie pytania jakie mi zadajesz. Przeciez ja caly czas mowie, ze jest to dla nich przyjemnosc, a nie obowiazek/praca.
jeśli wiesz, że Twój pies jest nakręcony, a łapanie frisbee sprawia mu olbrzymia przyjemność to czy nie będziesz chciała skupić się na tym, żeby jednak łapał i przynosił kazdy dysk? czy tym samym, podświadomie nie nakładasz na tę 'zabawę' pewnych kryteriów?



Ale jesli.. to powod zeby wrocic do podstaw - aportu.
jeśli uznasz to za błąd i będziesz chciała dopracować, oznacza to, że masz pewne wymagania odnośnie tego zachowania. tak jak napisałam na początku, zabawa to czynność wykonywana swobodnie. czy w tym wypadku dalej nazwiesz bieganie za frisbee tylko zabawą?

Posted

[quote name='gubis']zazwyczaj, szcególnie w wypadku psów pasterskich, wygląda to tak, że sporą frajde sprawia im samo 'gonienie za' (jeden z elementów łańcuchu łowieckiego). jesli właściciel nie zwróci na to uwagi, nieświadomie nagradza psa rzucając mu kolejny dysk i wzmacniając tym samym zognorowanie poprzedniego.

No tak bywa. Ale to nie wina psa, tylko przewodnika.

jeśli wiesz, że Twój pies jest nakręcony, a łapanie frisbee sprawia mu olbrzymia przyjemność to czy nie będziesz chciała skupić się na tym, żeby jednak łapał i przynosił kazdy dysk? czy tym samym, podświadomie nie nakładasz na tę 'zabawę' pewnych kryteriów?


Nakladam. Ale nie na psa tylko na siebie. To ja mam sprowokowac zachowanie ktore chce osiagnac. A pies ma mi je dac naturalnie.

Posted

Moment to powiem tak mój pies pracuje w Twoim mniemaniu 6 godz dziennie, a bawi sie maksymalnie 2 godziny biedaczek...

Dla mnie "praca mojego BC to nasza wspólna zabawa w której oboje kombinujemy np frisbee gdzie ja myślę czym go teraz zaskoczyć a on co ja zaraz wykombinuje:cool3: I co po 20 min takiej zabawy Aki ma dość idziemy na 10 min spacerek i pies zmęczony na parę godzin!

Ale może ja kompetie nie rozumiem słowa "praca"

Posted

Przepraszam napisałam ze robie freestyle???

nie mierz każdego psa jedna miarą long roller szarpanie szarpanie long szarpanie itp. Poza tym ja mam dorosłego psa z dużym ADHD :cool3: a ich czas był omawiany z paroma osobami.

Jest róznica miedzy freestyle a amatorska prosta zabawa frisbee

Posted

[quote name='Lulla Luck']No tak bywa. Ale to nie wina psa, tylko przewodnika.

oczywiście, nie twierdzę inaczej. niemniej, nie rozmawiamy tu o tym, czyja to wina. skupiamy się nad tym czy coś z tym zrobisz, Twoja reakcja będzie wyznacznikiem tego, czy to tylko zabawa, czy też juz praca.



Nakladam. Ale nie na psa tylko na siebie. To ja mam sprowokowac zachowanie ktore chce osiagnac. A pies ma mi je dac naturalnie.
wymagasz czegoś od psa. stawiasz mu pewne wyzwania, mniej lub bardziej (zależnie od metody nauczania) prowokując sukces.
ważne jest to, że gdy Twój pies bawi się w rozkopywanie liści, nie ingerujesz w to, jak to robi. jeśli stwierdzi, że chce kopać dziure, nie pokazujesz mu jak zrobić to najefektywniej. w momencie w którym oceniasz zachowanie wg. pewnych kryteriów i zaczynasz nad nimi pracować w tym lub innym celu, to już nie jest zabawa. nie oznacza to oczywiście, że pies nie czerpie przyjemności z tego co robi. niemniej, nie będą to swobodne, niczym niepodyktowane reakcje, będzie musiał wykonac jakąś pracę.

edit:

Moment to powiem tak mój pies pracuje w Twoim mniemaniu 6 godz dziennie, a bawi sie maksymalnie 2 godziny biedaczek...
dlaczego biedaczek?
czy praca = coś złego?


Dla mnie "praca mojego BC to nasza wspólna zabawa w której oboje kombinujemy
i bardzo dobrze. Ty masz coś na czym mu zalezy, on coś, co Ty chcesz otrzymać. uskuteczniacie 'handel wyienny'.
jeśli mówię, że pies wykonał prace, nie oznacza to, że musiał stanąć na rzęsach, wystarczy, że mnie obiegł - dostanie w zamian dysk do złapania. niby prozaiczne, ale po pierwsze, musiałam tego obiegania go nauczyć, po drugie, gdyby nie wykonał polecenia, nie rzuciłabym dysku. stawiam kryteria, on je spałnia, dostaje 'zapłatę'. ot co.

Jest róznica miedzy freestyle a amatorska prosta zabawa frisbee
dla psa? jaka?

Posted

[quote name='gubis']niemniej, nie będą to swobodne, niczym niepodyktowane reakcje, będzie musiał wykonac jakąś pracę.

... normalnie lekcja fizyki... moc i energia...

Ale bedzie sie tym bawil!

Posted

Dla mnie jednak często we freetyle wykorzystuje sie elementy np tańca z psem overy itp. Aki waży teraz 22kg raz wskoczył mi na nóżkę biegnąc po frisbee i dziękuje ale moje zdrowie jest mi cenne a możemy sie bawić inaczej:razz:. Dla mnie "amatorskie frisbee" (skrót myślowy) To rzuty podstawowe, np wymiennie raz w jedna raz w druga stronę a potem rollerek :lol:..

Ale jak sie mówi każdy robi z psem co mu sie podoba i każdy inaczej bawi sie z psem frisbee albo np piłka;)

Posted

... normalnie lekcja fizyki... moc i energia...
bynajmniej.



Ale bedzie sie tym bawil!

border z instynktem kocha paść, uwazasz, że jest to zabawa?

w takim razie, jesli spełniam się zawodowo, przychodzę codziennie do pracy uśmiechnięta, pochłania mnie ona i daje z siebie wszytsko, to nie pracuję a się bawię bo mam z tego fun, tak?

edit:

Dla mnie jednak często we freetyle wykorzystuje sie elementy np tańca z psem overy itp.


nie powiedziałam, że to co rozbisz ze swoim psem wizualnie nie różni się od tego, co prezentują uczestnicy zawodów.
to, że rzucam psu backhand nie oznacza, że mam taką samą skuteczność jak Bartek od Tymona (który 'bez problemu' osiąga maksymalny wynik 22,5 pkt).
jednak dla mojego psa nie ma żadnej różnicy. stawiam mu zadanie do wykonania, jeśli je zrobi, dostaje nagrodę. to, czy tym zadaniem będzie skomplikowany voult czy obiegnięcie mnie, zależy tylko ode mnie. on ma przed sobą zadanie.

To rzuty podstawowe, np wymiennie raz w jedna raz w druga stronę a potem rollerek :lol:..


kolejny przykład.
backhand - rzut podstawowy i airbounce - marzenie wielu. dla przewodnika różnica ogromna, pies ma śledzić wzrokiem, podążać za, wyskoczyć, złapać, przynieść. i tu, i tu.


Ale jak sie mówi każdy robi z psem co mu sie podoba i każdy inaczej bawi sie z psem frisbee albo np piłka


nie twierdzę, że frisbee nie da się bawić. cały czas piję do różnicy miedzy pracą a zabawą i to, czego w przypadku jednej czy drugiej czynności używamy nie ma znaczenia. frisbee, piłeczka, rekaw, węzełek. kazdym z nich można się bawić i za kazde z nich pracować.

Posted

[quote name='gubis']
border z instynktem kocha paść, uwazasz, że jest to zabawa?

Nie. To jest praca. Tak jak np. SAR. Pztm w tym wypadku mozna uzyskac certyfikat uzytkowosci, wiec o czyms to swiadczy. Frisbee nie daje takich mozliwosci. Osobna sprawa to agility

w takim razie, jesli spełniam się zawodowo, przychodzę codziennie do pracy uśmiechnięta, pochłania mnie ona i daje z siebie wszytsko, to nie pracuję a się bawię bo mam z tego fun, tak?


Powiem tak: jesli jestes na adrenalinie, nabuzowana emocjami (dajmy na to jak wczesniejszy przyklad) grasz w costam - jest to dla Ciebie fun(frisbee) . Jesli robisz cos bardziej statecznego dajmy na to jestes ksiegowa to jest to praca; satysfakcjonujaca (tak jak i pasienie).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...