wix Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 zakla, nie odbieraj tego tak strasznie personalnie. to nie jest atak na Ciebie. dla Ciebie minuta treningu frisbee nie jest powaznym treningiem, ale zapewniam, ze dla psa jest :) pies ktory jest nakrecony na frisbee i zadyla za kazdym rzutem odbiera taki trening troche inaczej, niz czlowiek, ktory stoi i rzuca ;) w kazdym badz razie po prostu nie radze cwiczyc czegokolwiek ze zmeczonym szczeniakiem, bo nie dosc ze nie bedzie to efektownie wygladalo, to pies sie w koncu odkreci. moj pies tez nie dojezdza na trening wypoczety. na agility jestem w sumie na placu 3 godziny, rasta przez wiekszosc czasu siedzi w klatce i odpoczywa (tzn pracuje nad tym usilnie, zeby zaczela w klatce na treningu odpoczywac), wychodzi kilka razy na pare minut na przeszkody albo na male posluszenstwo, w ciagu trzeciej godziny wychodzi na ok. pol godziny (tzn nie cwiczy caly czas oczywiscie, ale jest poza klatka, przy mnie), dojazd na agility zajmuje mi ok 30 minut. wiec tez nie jest 'pierwszej swiezosci'. natomiast jak byla malutka i chodzilysmy do psiego przedszkola to dojazd zajmowal mi prawie godzine ;) dlatego tez nigdy nie cwiczylam z nia frisbee po obi/agility, a to dlatego, ze po prostu wiem, ze jest zmeczona. a skoro jest nakrecona i na agility, i na frisbee, to uwazam ze nie w porzadku z mojej strony byloby wymagac od niej pelnego zaangazowania na frisbee po agility, gdzie byla rowniez w pelni zaangazowana. za duzo po prostu ;) Quote
zakla Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 martynkao napisał(a):Zaklina .. nie o to mi chodzi :) Rany boskie :) Pytam posportu bo na ktorym forum (agility.foa??) nie wiem na ktorym napisalam ze byla po spacerze i czym tam jeszcze. :) Nie matrw sie ja mimo ze mieszkam w wawie takze na treningi dojezdzam okolo godziny .. ale wystarczy ze tego dnia pies nic zupelnie nie robi i jest nakrecony.. fizycznie jest w pelni sil i psychocznie takze .. bo podroz autobusem/ tramwajem nie jest az tak stresujaca aby pies byl po niej zmeczony . ;] chodzi mi o to ze gdzies pisalas ze ona byla zmeczona ... lazeniem :) Martynko, tak, ona była po dwógodzinnym spacerze po starówce, bankowym i okolicach z szajbnietym ONkiem obok ;) Wiesz, ja się nie zapluwam, po prostu irytuje mnie zjeżdżanie ludzi po jednym filmiku (nie wspomnę o tym, że moja suka nie ma pasji aportowania, no bo to przecież oczywiste). Filmik był nakręcony, bo chciałam mieć nagraną jej pracę żeby móc później porównywać z wiekiem. Mi kamerę ukradli, więc nie mogę nagrywać w najbardziej sprzyjających warunkach. Nie mam możliwości wybrania sobie tylko najlepszych ujęć z kilku sesji ani innych takich wygodnych rzeczy. Mojej suce nie zdarza się nic nie robić. Nawet jak jedziemy na poranny trening, to ona zawsze rano ma fazy głupawkowe. Na początku zamykałam ją ze sobą w pokoju, ale dzieciak i tak się męczył, psychicznie jeszcze bardziej, bo koneicznie chciała iść pozagryzać mamuty. Teraz na agi będę dojeżdżać do Pruszkowa- to ponad 50 km ode mnie. Trzy autobusy i WKD a na koniec spacerek. Przyznaję otwarcie, że na początku trochę spieprzyłam suce nakręcenie na aport. Naturalnie ma bardzo fajną pasję, ale ja bardzo regularnie robiłam jej sesje zobojętniania na talerze i piłeczki. Cóż, teraz jesteśmy na etapie nadrabiania, na szczęście przy tym psycholu idzie to idealnie i szybko, więc jesteśmy dobrej myśli. Quote
wix Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Martynko, tak, ona była po dwógodzinnym spacerze po starówce, bankowym i okolicach z szajbnietym ONkiem obok ;-) Jesli chcesz ja na frisbee nakrecic, zamiast odkrecac - daruj sobie treningi frisbee po takich atrakcjach i trenuj tylko wtedy, kiedy jest w pelni sil i wypoczeta :) Quote
zakla Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Tak też staram się robić ;) Chwilowo mamy 'męczarnie szczeniaka', tzn. talerz ucieka, nie da się go złapać, bo chowa się do szafy. A na dodatek wredna ja biorę sobie talerze i sama rzucam, a pies w męczarniach zmusza się do oglądania tego przez okno. A fuj!:evil_lol: Quote
martynkao Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Zaklina ale to naparwde w dobrze wierze Ci mowie. Sama niedawno przezywalamokres zczeniactwa mojego burka i wiem jaka jest roznica miedy praca . i sens cwiczenia z zmeczonym szczeniakiem jest zaden a wrecz przeciwnie ... pogarsza sparwe . Przynajmniej takie mam ostanie doswiadczenia :) i tyle :] Quote
Lulla Luck Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 martynkao napisał(a):Zaklina ale to naparwde w dobrze wierze Ci mowie. Sama niedawno przezywalamokres zczeniactwa mojego burka i wiem jaka jest roznica miedy praca . i sens cwiczenia z zmeczonym szczeniakiem jest zaden a wrecz przeciwnie ... pogarsza sparwe . Przynajmniej takie mam ostanie doswiadczenia :) i tyle :] Martyna, ja myśle że Żakla wie co robi. Pztm jest w dobrych rękach. A o jakiej pracy Ty wogole mowisz?:cool3: Bo zgubilam watek... frisbee to czysta zabawa, nie mylilabym tego pojecia. Quote
martynkao Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Lulla Luck napisał(a):Martyna, ja myśle że Żakla wie co robi. Pztm jest w dobrych rękach. A o jakiej pracy Ty wogole mowisz?:cool3: Bo zgubilam watek... frisbee to czysta zabawa, nie mylilabym tego pojecia. Wiesz kazdy ma inne pojecia .. Dla mnie frisbee zaczyna byc zabawa dopiero pozniej .. pies zanim dokladnie załapie o co chodzi jak biec jak zalapc jak zawracac musi troche pomyslec i dla mnie jest to praca/cwiczenia z mlodym psem . Moze i wie ja wyrazam opinie na temat biegania za frisbee po 2 czy 3 godzinnym spacerze :) Bo jaki tego sans? Jak dla mnie ZADEN. :] Chyba ze chcemy zeby pies wracal w taki tempie jak robiła to Su , bo zwyczajnie byla zmeczona i zeby nie wiem jak sie starała to raczej nici z jej checi , a ma zapewne wielkie , tylko w koncu kiedys siły takze sie koncza :) Quote
Lulla Luck Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Faktycznie, pies we frisbee musi tyle myśleć że normalnie... ehh... To nasza w tym rola zeby pies wiedzial co robic. To my mamy wyciagac zachowania, a nie pies ma sie nad tym zastanawiac. Żakla chciała dostać obiektywna ocene, jak to wygląda, a nie to co juz wie - zmeczenie. Ale zostala zaatakowana, a nie oceniona.. Quote
wix Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 nikt tu Zakli nie zaatakowal. moim skromnym zdaniem pies ktory jest nakrecony na frisbee nie uznaje frisbee jako zwyklej zabawy. kazde zajecie na ktorym psu zalezy nie jest przez niego odbierane jako taka o se zabawa, tylko jako praca. Quote
Lulla Luck Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 nakrecony, czyli rozbawiony tym, co robi. To jest fun, zabawa. Nie rozumiem, jak Wy uznajecie to za pracę...:roll: Quote
LALUNA Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Zakła, widziałam Twój filmik. TAk sobie mysle ze chyba bardziej była rozkojarzona wczesniejsza zabawa z psem w ganianke. ;) Ten drugi to Twój pies? Czy tylko Wam towarzyszył? Ale i tak widac ze psiaki sie fajnie bawiły i to pewnie było takie atrakcyjniesze i pies troche walczył ze soba czy aby ten drugi nie bedzie ganiał. Ale to tylko moje domysły. Ty sie zastanów czy to nie na skutek tego był lekko rozproszony. W kazdym razie fajnie biega za talerzem i tutaj widac ze ja to bawi. Jeszcze gorzej z powrotem, ale pewnie gdy nie bedzie meic innych atrakcji bedzie lepiej. Nastepnym razem zanim pozwolisz psom bawic ze soba i biegac, najpierw frisbee i zobaczysz czy nie bedzie lepiej. ;) Mi sie podobało złapanie psa na rece. FAjnie to juz wyglada i jest takie lekkie i naturalne Quote
wix Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 o rany Iga czytaj ze zrozumieniem :) napisalam przeciez ze dla czlowieka to jest zabawa a nie praca, ale dla psa to jest praca, bo stara sie, bo sie angazuje, bo jest nakrecony ;) Quote
LALUNA Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 wix napisał(a):o rany Iga czytaj ze zrozumieniem :) napisalam przeciez ze dla czlowieka to jest zabawa a nie praca, ale dla psa to jest praca, bo stara sie, bo sie angazuje, bo jest nakrecony ;) Wix a czy bieganie psa z psem tez jest praca? Skoro sie psy tak bardzo angazuja i sa nakrecone Quote
Lulla Luck Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 wix napisał(a):o rany Iga czytaj ze zrozumieniem :) napisalam przeciez ze dla czlowieka to jest zabawa a nie praca, ale dla psa to jest praca, bo stara sie, bo sie angazuje, bo jest nakrecony ;) Pisząc "nie rozumiem jak wy uznajecie to za pracę" nie mialam na mysli czlowieka tylko psa. Dla psa to jest zabawa. To Ty to postrzegasz że on myśli że to jest praca... ale to tylko Tobie się tak wydaje. Mu nie. On się świetnie bawi. Chociaż kto wie może kiedyś frisbee będzie dla CZŁOWIEKA pracą:lol: Quote
wix Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 no moim zdaniem to zabawa dla psa nie jest. tzn moze inaczej - oczywiscie ma z tego ogromna przyjemnosc i radosc, ale traktuje to bardzo powaznie. przynajmniej ja wyciagam takie wnioski, patrzac na prace mojego psa Quote
zakla Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Wix- a bieganie za piłeczką? Też praca? ONek, z którym trenuję frisbee, jest zaangażowany tak samo ogromnie we frisbee jak i w piłeczkę [SIZE="1"](w sumie to jak we wszystko:eviltong:). Ale frisbee jest pracą, a bieganie za piłką nie? Laluna też podała dobry przykład zabaw z innymi psami. A zaatakowana, niestety, się poczułam ;) Laluna- tak, ona też była rozproszona drugim szczeniakiem (nie mój;)), wcześniej się przez chwilę bawiły. Najlepiej widać to w pierwszym slalomie między nogami- to ten 'zepsuty' moment, kiedy wyszła, był właśnie zagapieniem się na drącego mordę qmpla. Powroty rzeczywiście mamy nienajszybsze, na to samo uwagę zwróciła mi Justyna, więc już zaczęłam nad tym pracować. Ogólnie robiąc głównie passingi. Hopanie na rączki rzeczywiście mała robi super, ogólnie jest super pod względem manipulowania jej ciałkiem- wskakuje mi na plecy i jest bardzo szczęśliwa jak nią obracam dookoła talii:lol: Na początku wskakiwała mi łapami na klatę, ale szybko się nauczyła wskakiwać bokiem. Iga, zgodzę się z Tobą. Jest to, moim zdaniem, taka forma zaangażowanej zabawy. Jak IPO. Psy uwielbiają pozorantów, bo można ich zjeść i nikt ich do tej 'pracy' namawiać nie musi. Tak jak do frisbee maniaka namawiać nie trzeba. I w obydwu przypadkach dla psa to jest mega fun, totalnie angażujący. Quote
Guciek Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 http://pl.youtube.com/watch?v=D-o8YoRefKE nasze początki :lol: Quote
LALUNA Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Laluna- tak, ona też była rozproszona drugim szczeniakiem (nie mój;-)), wcześniej się przez chwilę bawiły. Najlepiej widać to w pierwszym slalomie między nogami- to ten 'zepsuty' moment, kiedy wyszła, był właśnie zagapieniem się na drącego mordę qmpla. No własnie tak myslałam. Chodzenie po Starówce bardziej zmeczyło psychicznie i wynudziło. Pewnie jak sie dorwała do zabawy z drugim psem, to musiała sobie nadrobic ten czas nudy. :lol: Niestety takiego szczeniaka, jeszcze rozpraszaja atrakcyjniesze rzeczy. A co jest fajniejszego niz kumpel z którym sie bawiło, a teraz dzrez sie i zaprasza do zabawy. A motywacja do frisbee to nic innego jak rozwijanie popedu łupu, pogoni i dlatego to jeszcze musi potrwac zanim pies dorosnie i rozbudzi sie tak ze nic innego juz go nie wzruszy bo bedzie tak napalony na zabawe z Toba. Własnie zabawe z Toba a nie z innym psem. Pewnie potem znowu pusciliscie psy i nie było widac po nich zmeczenia tylko znowu sie ganiały. Wezcie to pod uwage przy nastepnych treningach, aby najpierw była z wami zabawa a po zajeciach ze soba. Tempem porwrotu narazie sie nie martw. Samo pzryjdzie kiedy czesciej bedziesz sie bawic z psem w szarpanie. Robisz zbyt dlugie elementy bez przeciagania sie. Poprzeciagaj sie wiecej tak po kazdym rzucie po dwóch i zobaczysz ze to pomoze ;) Quote
wix Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 ok. nie wiem jak jest z waszymi psami. wiele psow podchodzi do pilki/frisbee dosc spokojnie, mimo ze biega za nia i aportuje. moj nie, dlatego, moze blednie, napisalam, ze frisbee/zabawa pilka jest bardzo angazujace dla nakreconego psa Quote
Madzika Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Każdy ma swój sposób na frisbee i tyle. Ja uważam to też w pewnym sensie za "pracę" jak każdy inny aport. (jest to moje prywatne zdanie !!!) Zastanawiam sie dlaczego zawsze ktoś wyszukuje sie jakiś podtekstów i chwyta za słówka :shake:. Quote
JIM Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Dokladanie jak pisze Madzika - kazdy ma swoj sposob. Ja wiem, ze moj pies po takim kilku godzinnym spacerze nie mial by takiej ochoty na frisbee jak na samym poczatku spacerku i mojego by to raczej zniechecilo. Ale ja nie mam ani bc ani aussie - moze z tymi rasami jest inaczej. Quote
martynkao Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Iga co probujesz udowodnic? To agility posluszentwo tez nie jest dla Ciebie praca? Ok masz swoje zdanie .. ale wiesz te Twoje "ehhy " i "ja nie wiem jak wy " ... moze sobie daruj bo nikogo to nie rusza. Moj pies mysli nawet przy frsbee .. bo musi przebiec tu tam bo ja mu pokazuje kierunek on musi pobiec w dobrym kierunku , zlapac tak .. wtedy sie wybic.. zeby dobrze złapac , i wiele wiele innych czynnikow . Bieganie za pilka dla mnie tez jest praca bo pies ma mnie obiec pobiec, przyniesc , dac do reki..tego sie uczył .. . Dla mnie zabawa dla psa jest gdy .. sam biega i nic do niegonie mowie .:] Dla mnie kazde "polecenie" człowieka jest swojego rodzaju praca . Ale juz np. kto inny mu rzuca aporty widze ogromna roznice , zaczyna swirowac , niepodaje , nikt od niego nic nie wymaga . i to jest zabawa . Ja tak sie znim nie bawie bo nie, lubie meczyc psow tylko fizycznie ..choc czasem misie to zdarza np. na koniec spaceru jak mi rzuci pod nogi pilke dwa trzyrazy kompne i juz i wtedy jest to zabawa. Ja to tak odbieram i widze roznice . Jesli uwazasz ze wskoczenie na rece majac talerzyk pies nie mysli jak to zrobic , tylko jest to dla niego wylacznie zabawa to mamy odmienne zdanie . A nie skomentowalam co i jak , bo dla mnie ocena psa po takim wysiłku jest zupelnie bezszensowana . :) Quote
shangri_la Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Julix napisał(a): Ale ja nie mam ani bc ani aussie - moze z tymi rasami jest inaczej. tez mi sie czasami tak wydaje, z Bira moge zapomniec o frisbee jak pies jest wogole najpierw puszczony i wącha... wiec musze najpierw puscic i rzucac a inne rzeczy pozniej inaczej rzucanie wogole nie ma sensu...ehh EDIT; Guciek fajny filmik, szkoda ze tylko rollerki ( ale wiem ze to z powodu wieku) rowniez bardzo podoba mi sie montaz :D pozdrawiam Quote
zakla Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 shangri_la napisał(a):szkoda ze tylko rollerki ( ale wiem ze to z powodu wieku) rowniez bardzo podoba mi sie montaz :D pozdrawiam Nie przesadzajmy z tym wiekiem, Chilli ma już rok, a nie bez sensu powstała klasa young dog gdzie dopuszczane są normalne, bezpieczne rzuty. Przypomne, że przedział wiekowy to bodajze 9-18 miesięcy. Quote
wix Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 martynkao napisał(a):Iga co probujesz udowodnic? To agility posluszentwo tez nie jest dla Ciebie praca? Ok masz swoje zdanie .. ale wiesz te Twoje "ehhy " i "ja nie wiem jak wy " ... moze sobie daruj bo nikogo to nie rusza. Moj pies mysli nawet przy frsbee .. bo musi przebiec tu tam bo ja mu pokazuje kierunek on musi pobiec w dobrym kierunku , zlapac tak .. wtedy sie wybic.. zeby dobrze złapac , i wiele wiele innych czynnikow . Bieganie za pilka dla mnie tez jest praca bo pies ma mnie obiec pobiec, przyniesc , dac do reki..tego sie uczył .. . Dla mnie zabawa dla psa jest gdy .. sam biega i nic do niegonie mowie .:] Dla mnie kazde "polecenie" człowieka jest swojego rodzaju praca . Ale juz np. kto inny mu rzuca aporty widze ogromna roznice , zaczyna swirowac , niepodaje , nikt od niego nic nie wymaga . i to jest zabawa . Ja tak sie znim nie bawie bo nie, lubie meczyc psow tylko fizycznie ..choc czasem misie to zdarza np. na koniec spaceru jak mi rzuci pod nogi pilke dwa trzyrazy kompne i juz i wtedy jest to zabawa. Ja to tak odbieram i widze roznice . Jesli uwazasz ze wskoczenie na rece majac talerzyk pies nie mysli jak to zrobic , tylko jest to dla niego wylacznie zabawa to mamy odmienne zdanie . A nie skomentowalam co i jak , bo dla mnie ocena psa po takim wysiłku jest zupelnie bezszensowana . :) popieram od gory do dolu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.