Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agnisia =) napisał(a):
Wiecie może w jakiej cenie mozna dostac dyski: Wham-O Fastback, Hero 235 i Hero 235 Xtra?
Znalazłam tylko jedna stronę z talerzami na sprzedarz, ale nie bylo napisane ile one kosztują.


Fastbacki są po 15 zł u Magdy (frisbee.net.pl) a Hero Air u Wendki też za 15 zł :). A gdzie widziałaś Hero Xtra :cool3: ?

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to zaczynamy zaraz trening.

No jak po nauce Vectra? Coś pomogło? Nie wiem jaka masz line, ale ja wole tasme, wtedy jest mnijesza szansa ze sobie co zaplącze. I mam nadzieje ze nie trzymasz za koniec jak rzucisz zabawke, bo mozesz zostac bez butów :evil_lol:

Posted

LALUNA napisał(a):
No jak po nauce Vectra? Coś pomogło? Nie wiem jaka masz line, ale ja wole tasme, wtedy jest mnijesza szansa ze sobie co zaplącze. I mam nadzieje ze nie trzymasz za koniec jak rzucisz zabawke, bo mozesz zostac bez butów :evil_lol:

No mam linke :diabloti: i doświadczenie od dawna że linki się nie trzyma i linkę się omija gdyż rany bardo bolą i długo się goją :cool1: Kupie taśmę :cool3:
Więc robiłam jak mi poradziłyście z Zosią , efekty no mizerniutkie , Franek na tej lince był nie za bardzo szczęśliwy , bo i loty piłki bliskie ,ale cierpliwie go przywoływałam jak podchodził to delikatnie za obroże i proszenie o oddanie piłki - łatwo nie było , ale chyba troche zakumał że czym szybciej odda tym szybciej mu rzucę .. jak na pierwszy raz mimo oporów źle nie było :cool3:

Za to potem jak wróciliśmy do domu (bo zajęcia odbyły się na drugiej działce) jeszcze rzuciłam mu kilka razy piłkę i o dziwo wskoczył na łóżko i odrzucał mi piłkę z łóżka na ziemie pod nogi ..

I tak powiem wam , że był czas kiedy Franio nie oddawał mi piłki z łóżka tylko chował pod meble a czekał aż wyjmę na łóżku i mu rzucę ..

No nic bedziemy ćwiczyć i czekać spokojnie na efekty.

Posted

No mam linke :diabloti: i doświadczenie od dawna że linki się nie trzyma i linkę się omija gdyż rany bardo bolą i długo się goją :cool1:

NO dobra, bo juz sobie wyobraziłam, ze fruwałas za psem, na tej lince :diabloti:
Kupie taśmę :cool3:

TAsma jest lepsza, nie zaplatuje sie, nie zaczepia. Ale uwazaj. Gołe nogi i tasma moze grozić poparzeniem. Blizny zostaja na całe życie :p

Więc robiłam jak mi poradziłyście z Zosią , efekty no mizerniutkie , Franek na tej lince był nie za bardzo szczęśliwy , bo i loty piłki bliskie ,ale cierpliwie go przywoływałam jak podchodził to delikatnie za obroże i proszenie o oddanie piłki - łatwo nie było , ale chyba troche zakumał że czym szybciej odda tym szybciej mu rzucę .. jak na pierwszy raz mimo oporów źle nie było :cool3:

Jak kupisz z 15 metrów to rzucaj jak daleko chcesz. Przecież on i tak biegnie potem w Twoim kierunku, wiec zawsze zdazysz nadepnac tasme jak przebiegnie i wtedy go przyciagnac.
A jeszcze lepiej zmienic mu kierunek i trzymajac tasme już w rekach biegac przez chwile w róznych kierunkach a pies ma trzymac swój łup i podazac za Toba. W tym pomaga tasma.
A jak zakuma ze oddanie nie jest końca zabawy to szybko bedzie Ci sam wpychał.
I tak powiem wam , że był czas kiedy Franio nie oddawał mi piłki z łóżka tylko chował pod meble a czekał aż wyjmę na łóżku i mu rzucę ..

Trzeba było go przeczekac, moze skumałby ze skoro Pańcia nie idzie to trzeba zabawke do Pańci przyniesc, aby wreszcie zakumała o co psu chodzi :evil_lol:

Posted

NO dobra, bo juz sobie wyobraziłam, ze fruwałas za psem, na tej lince :diabloti:

nie leciałam za psem tylko linka mi się o nogę zaczepiła jak Lala zmieniła kierunek biegu .. dobrze ,że ona czasem słucha :evilbat:

TAsma jest lepsza, nie zaplatuje sie, nie zaczepia. Ale uwazaj. Gołe nogi i tasma moze grozić poparzeniem. Blizny zostaja na całe życie :p

linka sznurowa też zostawia ślady , a z taśmą po smyczy automatycznej mam śliczny ślad , dobermanek zobaczył kotecka :diabloti:

Jak kupisz z 15 metrów to rzucaj jak daleko chcesz. Przecież on i tak biegnie potem w Twoim kierunku, wiec zawsze zdazysz nadepnac tasme jak przebiegnie i wtedy go przyciagnac.
A jeszcze lepiej zmienic mu kierunek i trzymajac tasme już w rekach biegac przez chwile w róznych kierunkach a pies ma trzymac swój łup i podazac za Toba. W tym pomaga tasma.
A jak zakuma ze oddanie nie jest końca zabawy to szybko bedzie Ci sam wpychał.

Wiesz to nie jest tak że on złapie zabawke i w nogi przed siebie , nie , on przylatuje i się gapi na mnie , jak mówię daj , to się cieszy jak by wygrał w totolota ,ale nie che wypluć - więc teraz smyka mogę przytrzymać :evilbat:

Trzeba było go przeczekac, moze skumałby ze skoro Pańcia nie idzie to trzeba zabawke do Pańci przyniesc, aby wreszcie zakumała o co psu chodzi :evil_lol:

pozatykałam wszystkie szczeliny w domu tak by nie miał gdzie wpychać :diabloti: bo nie że mi przeszkadzało kładzenie się i wyciąganie zabawek z dziur tylko dwa fotele straciły życie jak mały kurdupelowaty staffik z premedytacją pakował pod nie zabawki ,a potem wyciągał fotel łapiąc za siedzisko .. i fotele zrobiły trrraaaaachhh :evilbat: jeden fotel ważył tyle co 5 Franiów

Guest Mrzewinska
Posted

Zapomnij o slowie "daj" - on ma to skojarzone jako "trzymaj". Nie mow nic odbierajac na razie. Dopiero jak bedzie oddawac na zelazo, wprowadzisz nowe haslo.
Chcialam kiedy udusic znajoma, ktora bawiac sie z moja suka w przeciaganie, radosnie powtarzala "dawaj, dawaj". No i natychmiast zmienilam suce haslo na oddawanie.
Komiczne, ale podobny blad popelnil dobrze szkolacy psy moj znajomy....
Bawiac sie z psem w przeciaganie mowil "trzymaj". A potem uzywal tego hasla gdy chcial aby pies siedzac nieruchomo trzymal aport bez podgryzania, a piesunio nic, tylko proponowal mu zabawe.... I podrzucal aport, i wtykal do rak,. a paneczek byl jakis niedomyslny:evil_lol:

Zofia

Posted

Och skąd ja to znam. U mnie cała rodzina woła suce "puśc" za każdym razem jak się z nią bawi i nie egzekwuje tego. A ja się głupia zastanawiam czemu pies, który zawsze puszaczał idealnie, teraz ma jakieś opory :).
A "dawaj, dawaj" to wołam swoją drogą, żeby podkęcic psa, ale dla niego równie dobrze mogłabym wołac "abrakadabra" i delej bawilibyśmy się świetnie.

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Zapomnij o slowie "daj" - on ma to skojarzone jako "trzymaj". Nie mow nic odbierajac na razie. Dopiero jak bedzie oddawac na zelazo, wprowadzisz nowe haslo.
Chcialam kiedy udusic znajoma, ktora bawiac sie z moja suka w przeciaganie, radosnie powtarzala "dawaj, dawaj". No i natychmiast zmienilam suce haslo na oddawanie.
Komiczne, ale podobny blad popelnil dobrze szkolacy psy moj znajomy....
Bawiac sie z psem w przeciaganie mowil "trzymaj". A potem uzywal tego hasla gdy chcial aby pies siedzac nieruchomo trzymal aport bez podgryzania, a piesunio nic, tylko proponowal mu zabawe.... I podrzucal aport, i wtykal do rak,. a paneczek byl jakis niedomyslny:evil_lol:

Zofia

Czyli nikt nie jest doskonały :diabloti:
to widać tylko moja suka jest inteligentna i rozumie wszystko co jej mówię :evil_lol: jak kolwiek to brzmi ;) wie o co chodzi

Czyli mam do Franka nic nie mówić jak wróci z zabawką ? i jak odda chwalić
tzn przyjdzie , przytrzymam za obroże i czekam aż wypluje tak ?

Guest Mrzewinska
Posted

No ja bym tak sprobowala, w koncu najpierw trzeba psa sklonic do jakiegos zachowania, potem mozna je nazywac...
Jak pies wroci, sklonilabym w jakikolwiek sposob do oddania - czekaniem, trzymaniem, wymiana, nie wiem, jaki sposob okaze sie najlepszy dla Twojego psa, nagrodzilabym oddawanie slowem, zarciem albo nastepna zabawa, i dopiero potem haslo, zrozumiec nie zrozumie:diabloti: ale skojarzy z sytuacja i czynnoscia w tej jednej sytuacji, a uogolnic potem lub uniezaleznic od sytuacji, to juz robota na lata, i czasem przez lata sie nie da nic zrobic... Z czlowiekiem, to jeszcze mozna:mad: tak do rozumu trafic, ale z psem nie ma tak latwo :shake:

Zofia

Posted

Witamy w gronie frisbo-zakręconych.
Jak wiecie lub niewiecie mam bokserke Lene, i ostatnio jestesmy trochę z frisbowane :loveu: Już pół roku temu, kupiłam trzy Competitiony ( juz kiedys pisałam), rzucałam troche, ale stwierdzialam ze Lene to niekręci i ze ja sobie nie radze, ale chyba się myliłam. W tym tygodniu wyciągnełam dysk, i rzucam rzucam rzucam, przeciągamy się, i jest super, myliłąm się. Lene to baardzo kręci, mi tez juz lepiej wychodza rzuty. Lena nawet juz fajnie obkrąża mnie i leci przed siebie, przed wyrzuceniem dysku. Zamówiłysmy trzy Eurablendy, i czekamy , bo narazie rzucamy jednym dyskiem ( jeden na dachu rzucany przez mame, a drugi gdzies w rzece sobie plywa), a jednym nam niefajnie, bo lena nie umie dobrze aportowac, i albo musze do niej isc bo dysk, albo jej uciekac, a z dwoma i wiecej bylo by mi lepiej.

Jestem totalnie lewa w nazewnictwie, próbuje różnych sztuczek, ale kompletnie niewem jak się one nazywają.. pomozecie ? Moze jakis mały frisbowy słoniczek ??:lol:

Ma jescze pytanie do tego " trzymaj-daj" Unas komenda daj, tzn lena ma zabawke w pysku, mowie "daj" a ona puszcza w moje ręce. oto chodzi ? A "trzymaj" chodzi oto ze ja jej daje do pyska zabawke i mowie "trzymaj" i ona ma wtedy sięnioą bawic czy chodzi, a pozniej "przynies" ??

Bo ja mam podobny problem z Leną jaki ma Vectra z Franiem, ale Lena nigdy mi nieprzynosila zabawki, ale ja chyba nie jestem konsekwentna i sama ją tego nauczylam, bo kiedy jej np. rzucam frisbee, ona złapie i biegnie sobie sama gdzies, i kłądzie się z nim, ja w tedy mowie przynies, a ona nic., no i podchodze do niej i zabieram jej frisbee, i dalej rzucam, i tak w kolko. A ostatnio nie przychodzilam do niej jak wiela np. pilke, i podchodzila do mnie powoli, tak jakbz jakos chciala mi oddac, ale gdz chcialam do niej podejsc, albo powiedialam przynies, ona dalej odbiegala i sie bawila....

Probuje tez na tej lince, gdy jej rzuce pilke, frisbee, to ona zlapie, ale gdy ja zaczne przyciagac, puszcza zabawke i koniec.

Posted

Na pewno chodzi o mini :) dla pudelka mini.

Alu, ja też szukam, Magda faktycznie napisała mi ,że softy szczeniaczkowe będą za2 tyg i da mi znać mailem. To ja dam znać Tobie i sobie zamówimy :)
I będziemy wymiatać z burkami:lol:

Posted

[quote name='dog_master']Ponawiam pytanie... :(

A w JuEsEj mają wszystko w wersji mini - nawet Jawzy...[/quote]

słuchajcie. rzucałam dekle mojej bokserce. Gościniie przebywający YORK :crazyeye::crazyeye::crazyeye: poleciał za deklem. Puściłam mu Rollera i skubana złapała. Czy te mini to takie ktore nie byłyby większe od takich maluchów?

Posted

Słuchajcie dziś niespodzianka ;)
ćwiczyliśmy to oddawanie trochę tak jak mi radziłyście , nie powiem że jakoś systematycznie ;) dziś bawiłam się z Franiem piłką jak zwykle przy sypialnianym podwórku i rzucając mu piłkę liczyłam sie z tym jego graniem na łóżku ... i fakt kilka razy zrobił skok na łóżko jednak nie chował piłki pod siebie tylko wypluwał jak rękę podsunęłam ... po chwili wzięłam aparat by pofotografować wyczyny Frania i kucnęłam pod ścianą na podwórku - rzut , cyk cyk cyk aparatem - Franio wraca , w sumie chciałam się dzwignąć w górę by iść do łóżka po piłkę ,a tu patrze kurdupelek biegnie do mnie i mi cyk piłkę oddał , pochwała rzut piłki cyk cyk cyk Franio wrócił i oddal - i tak kilka razy .... Juuupiiiiii czyli zaczyna łapać że stare zbolałe kości moje nie są w stanie tak kucac i się zrywać :diabloti:

teraz siedze przy kompie i mi gadzina przynosi pod nogi piłkę - kładzie i czeka az wezmę i rzucę , no może nieraz nie odrazu do mnie podbiega tylko zrobi runde dookoła z piłką ,ale postępy są

Guest Mrzewinska
Posted

No widzisz sama, ze to Ciebie trzeba bylo wyszkolic, jak masz postepowac przy aporcie:evil_lol:

A jakbys wszystko robila zgodnie z otrzymanym przepisem, Franio juz oddawalby tylko do ręki....

Zofia

Posted

[quote name='Vectra']Słuchajcie dziś niespodzianka ;)
ćwiczyliśmy to oddawanie trochę tak jak mi radziłyście , nie powiem że jakoś systematycznie ;) dziś bawiłam się z Franiem piłką jak zwykle przy sypialnianym podwórku i rzucając mu piłkę liczyłam sie z tym jego graniem na łóżku ... i fakt kilka razy zrobił skok na łóżko jednak nie chował piłki pod siebie tylko wypluwał jak rękę podsunęłam ... po chwili wzięłam aparat by pofotografować wyczyny Frania i kucnęłam pod ścianą na podwórku - rzut , cyk cyk cyk aparatem - Franio wraca , w sumie chciałam się dzwignąć w górę by iść do łóżka po piłkę ,a tu patrze kurdupelek biegnie do mnie i mi cyk piłkę oddał , pochwała rzut piłki cyk cyk cyk Franio wrócił i oddal - i tak kilka razy .... Juuupiiiiii czyli zaczyna łapać że stare zbolałe kości moje nie są w stanie tak kucac i się zrywać :diabloti:

teraz siedze przy kompie i mi gadzina przynosi pod nogi piłkę - kładzie i czeka az wezmę i rzucę , no może nieraz nie odrazu do mnie podbiega tylko zrobi runde dookoła z piłką ,ale postępy są[/quote]


:cool2::klacz::klacz::klacz::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:;)

No i nie bedziesz musiała wczołgiwać sie pod kanapę :eviltong:

Posted

A ja sie musze pochwalić :cool3: moja Koda już powoli łapie floaterki!!! :multi: Niziutkie bo niziutkie, ale zawsze coś! :loveu: Wcześniej trochę się bała ale teraz jest śmialsza i już powolutku idziemy na przód! Jestem z niej dumna! :grins:

Posted

A ja właśnie wygrałam na bazarku frisbee, więc teraz razem z moim psem musimy się nauczyć nowej zabawy:lol:.

Mój pies jest niskiego wzrostu (ma krótkie nóżki), poza tym nie za bardzo lubi aportować, choć za patykiem i piłeczkami, kasztanami, itp. uwielbia ganiać. Najlepiej jak mam dwa przedmioty do rzucania na zmianę. Wtedy pierwszy przynosi, oddaje i zaraz biegnie za drugim. Natomiast pojedyncza zabawka nie wchodzi w rachubę.

Dlatego obawiam się, że nauka będzie długa i czasochłonna:oops:

Posted

[quote name='Mrzewinska']No widzisz sama, ze to Ciebie trzeba bylo wyszkolic, jak masz postepowac przy aporcie:evil_lol:

A jakbys wszystko robila zgodnie z otrzymanym przepisem, Franio juz oddawalby tylko do ręki....

Zofia[/quote]
Zosiu , źle nie jest , jest coraz lepiej , uczymy się po mału.A fakt że to ja się szkole ,a Franio mi w tym pomaga :evil_lol: On serio jest bardzo szybko łapiącym wszystko pieskiem.Chętnie współpracuje i chce się uczyć :cool3: Bardzo się cieszy z mojej radości.
Zosiu czy miałaś przyjemność szkolić staffiki ?

[quote name='LALUNA']:cool2::klacz::klacz::klacz::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:;)

No i nie bedziesz musiała wczołgiwać sie pod kanapę :eviltong:[/quote]
Wiesz jaki to jest luksus :evil_lol: a jaka frajda z robienia zdjęć ;) :loveu:


A i przy okazji nauczyłam go jeszcze jednej rzeczy ;) bo Franio jak miałam rzutkę w ręku biegł przed siebie i czekał na lecącą zabawkę .... pare razy zamiast mu rzucić daleko i w jego stronę , rzuciłam blisko nog swoich :diabloti:
i teraz siedzi koło mnie i czeka aż piłka poleci daaaleeeego - pewnie głownie dlatego żebym go znowu nie oszukiwała ;)

Guest Mrzewinska
Posted

Jak na razie pracowalam z jednym staffikiem - na jednej czy dwoch lekcjach na spotkaniu szkoleniowym w Gdansku i owszem, byla to przyjemnosc. Pracowalysmy nad idealna precyzja chodzenia przy nodze, technice nagradzania i takie tam rozne.
Tym bardziej byla to przyjemnosc, ze wlacicielka ma niesamowity dryg do pracy szkoleniowej, bardzo chcialabym, aby wystartowala w najblizszych zawodach obedience w Lodzi, jak jej nerwy nie zjedza, to nie powinna zejsc ponizej 98 na 100. Chyba ze sedzia bedzie interpretowac egzamin niekoniecznie zgodnie z duchem tego sportu, tez sie zdarza.

Zofia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...