Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hejka Wam!
Ja mam pytanie z innej beczki...
Jakiś czas temu oglądałam na Eurospocie bardzo ciekawe zawody frisbee.
Wyglądało to w ten sposób, że na sporym placu umieszczona została ogromna plansza w kształcie koła, podzielona bodajże na 5 części, a w środku 6 z napisem Hot Line. Właściciel i pies stali kilkanaście metrów od tej planszy. Zadanie polegało na tym, by w jak najlepszym tempie zaliczyć po kolei każdą z 5 stref (pies musiał złapać frisbee w obrębie każdej strefy).
No i teraz pytanie.. Czy takie zawody bywają w Polsce? :)

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cimi, twój talerz i tak nie wygląda najgorzej. ;)
Tak wyglądają dwa moje Hero po jakiś dwóch tygodniach początkowej nauki:
,
.
I stwierdziłam, że dziury to nie jest duży problem. Najgorsze jest, że Negra (lab) wygina te talerze i łamie krawędzie.

Posted

Viz, w Czechach (w Polsce chyba w tym roku też) jest Dartbee. Wygląda podobnie, są koła, ale pies w iluśtam rzutach musi zebrać jak najwięcej punktów (im bliżej środka tym więcej)

Posted

Viz napisał(a):

Jakiś czas temu oglądałam na Eurospocie bardzo ciekawe zawody frisbee.
No i teraz pytanie.. Czy takie zawody bywają w Polsce? :)

To były zawody rozgrywane w formule Hot Zone w ramach Great Outdoor Games organizowanych przez ESPN.
Zawody odbywały się na Florydzie przy huraganowym wietrze, który sprawiał startującym wiele kłopotów, co każdy, kto próbował rzucać frisbee przy silnym wietrze zna. Niestety, komentarz na Eurosporcie muszę uznac za żenujący.
Nie było dotąd takich zawodów w Polsce.
Zawody na Florydzie wygrał Ron Watson (bodaj że 15.000$). Ron, jeśli nic złego sie nie zdarzy będzie gościem Mistrzostw Europy we Wrocławiu 21-23 września. Nie będzie jednak sędziował, ani robił pokazów, ale... wystąpi jako zawodnik! Będzie na co popatrzeć:loveu:

Posted

[quote name='stereo']Cimi, twój talerz i tak nie wygląda najgorzej. ;)

No w sumie nie :lol:, ale pewnie gdyby był na początku naszej przygody z frisbee pewnie podobnie by wyglądał jak Twoje :evil_lol:. M.in. dlatego używam go rzadko z psem, bo wolę czasem sama porzucać i posprawdzać co zapamiętał z oglądania filmików :lol:.

No teraz bym chciała sobie dokupić z 3 Competitiony a może jakiś fastback na spróbowanie :lol:.

Posted

.. ja dzis zapłacilam za przesyłke za 3 białe Competitiony.. juz niemoge sie doczekac.... może sie tak bardzo niezniszczą.. zawsze trzy to nie jeden.. niezniszczą sie tak szybko, tylko jeden ciągle uzywany...a, moze narazie sama poczwicze rzuty...i kupie pozniej jawza lub eurablenda...

Posted

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi! :)

Pomyliłam się, faktycznie było Hot Zone. :lol:
A w komentarze nie wsłuchiwałam się i widzę, że nic nie straciłam. :diabloti:

Strasznie mi się ten konkurs podobał i szkoda, że nie ma takiego w Polsce. Tam bez znaczenia jest, na jakiej wysokości zostanie złapany dysk, ważne, aby psiak go chwycił w odpowiednim polu, zanim ten upadnie na ziemię.

My troszkę próbujemy freesbować sobie, narazie z niezłym skutkiem. Oczywiście jest to frisbee kompletnie nadziemne. :eviltong:

Posted

Drado spotkałam Was na psy.sportowe na friesbee, i w „Cztery łapy” – podziwiałam zdjęcia wykonane przez Wind i tutaj na Dogo przeglądam różne wątki.
Kiedyś poruszałam ten temat i zastanawiam się czy jednak dla nas nie jest jeszcze za wcześnie na poważniejsze zakupy.
Materiałowe bardzo jej się podoba ale w locie nic nie łapie – nawet na puszczonego rollera czeka aż się przewróci i dopiero biegnie...boi się. Aportuje wszystko – to kundelek retrieverek. Piłkę ślicznie łapie w powietrzu.
Od jakiegoś czasu myślę o takim zakupie dla mojej małej 11 kg Choculki, mojego strasznego gryzonia i baardzo zażartego rozdrabniającego wszystko i pytam znajomych jaki typ używają. Trochę się boję bo mała podczas zabawy piłeczką bardzo szybko się nakręca i trzeba wszystko natychmiast przerywać. Żadne przeciąganie nie wchodziłoby w grę – będzie wisiała na piłce czy patyku a nie puści. Jedynie działa metoda wymiany. Dla niej czeka mnie zakup dwu sztuk czegoś bardzo wytrzymałego ale żeby nie połamała przy okazji zębów – słyszałam że Jawz K10 i Euroblend są takie tylko ze ostatnio kosztowały 50,- a w dodatku ich narazie nie ma. (Wtedy doradzałeś mi Euroblend)
Dlatego się wstrzymuję przed taakim zakupem a nie chciałabym kupić znowu zabawki jednodniowej.

Posted

siemka.. przed chwilą dostałam przesyłke.. ale nie 3 białe, tylko 1 biały i 2 różowe oczojebne, ale i dobrze ze są te różowe bo są fajowe :lol: , kóucze rzucać jeszcze nieumiem, bo jak rzuce, albo leci i skręca, albo leci i spada w dół, a jak chodzi o te floatery ( chyb atak sie nazywa kręcenie talerza koło siebie), to nawet mi wychodzą....

Zaraz po otrzymaniu przesyłki poszłam z Lenką na polko.. miałam nie isc po śnieg a to competitiony.. ale nie mogłam sie powtrzymac.. z dyskiem wszystko okej, po jednogodzinnym "treningu", są rysy, ale dlatego bo jak Lena nie złapie, to rysuje powierzchnię, bo nie moze złapac w pychola, i przebiera tymi łapami, aż sie kurzy... ale Lena dzisiaj jakoś nie chciała latac za frisbee, i to chyba sprawka śniegu, bo jak jest śnieg, to tylko on jest wielka zabawką, którą widzi, tylko z nią chce sie bawić

Posted

Chciałam się pochwalić postępami Soni w łapaniu frisbee, ale jednoczesne rzucanie frisbee i robienie zdjęć to pomyłka :evil_lol: Tym bardziej przy umarkowanym wietrze. I trzaskającym mrozie :evil_lol:

Ale co się Sonia ubawiła to jej :cool3:




Posted

:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
skad Wy macie tyle sniegu u nas nic nie ma tylko morz snieg byl 5 dni kiedys na poczatku lutego i tyle:razz:

Posted

Madzika napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
skad Wy macie tyle sniegu u nas nic nie ma tylko morz snieg byl 5 dni kiedys na poczatku lutego i tyle:razz:


A w Warszawie. Prawdziwa zima: mrozisko, śnieg skrzypiący pod nogami :lol:
A od jutra ponoć odwilż :roll:

Posted

Behemot, świetne zdjęcia! :D

A robienie zdjęć i rzucanie frisbee to bardzo trudne zadanie. Sama coś o tym wiem... :diabloti: Ja nigdy nie potrafię zrobić w odpowiednim momencie zdjęcia!

Przykład?

Zaraz się wybiję! :evil_lol:
http://img337.imageshack.us/img337/4121/10ehi7qvr4.jpg

http://img225.imageshack.us/img225/9051/p1010010qq6.jpg

Ale ze mnie kozak! (A frisbee większe ode mnie :lol:)

http://img93.imageshack.us/img93/9126/p1010012um4.jpg

Zdjęcia jeszcze z lata. Aktualne (mam może ze dwa :lol: ) wrzucę, jak je tylko odkopię.

Ps. U nas też mnóstwo śniegu i ziiiimno!

Posted

Najlepszym wyjściem jest to, żeby był ktoś obok, który będzie robił fotki a my rzucać :eviltong:.

Zdjęcia zrobione dokładnie 2 tygodnie temu :evil_lol:



Autor: Godelaine :lol:

Posted

Właśnie dziś "odkryłam" zmienioną, odnowioną stronke DiscBusters!ów ;)

Strasznie nurtuje mnie jedno pytanie - Czemu aż tak drużyna się wykruszyła? Gdzie się podziały np Viva, Choco?? :placz:

Posted

Sonika napisał(a):
Rzucaj tak, aby pies nie spadał na tynie łapy. Ten upadek nie był za bezpieczny. ;)

to do mnie? przypuszczam, że tak :) wiem, że pies powinien spadać albo na 4 łapy, albo chociaż na przednie, ale pierwszy raz miałam dysk w ręce, a mój pies w pysku i tak troszkę się pobawiłyśmy. Czekam, aż przyjdą dyski, żebym mogła kupić sobie i wtedy zacznie się uczyć wszystkiego powolutku, tak jak należy :p

Posted

Sonika napisał(a):
Rzucaj tak, aby pies nie spadał na tynie łapy. Ten upadek nie był za bezpieczny. ;)

To bardzo fajna uwaga, ale niestety nie tędy droga. To jak pies spada po wyskoku do talerzyka zależy od niego, a nie od sposobu rzucania. Niektóre psy maja we krwi prawidłowe spadanie (na cztery lub na przednie), ale większośc jest tak zafascynowana łowieniem i wyskokiem, że do ladowania wagi nie przykłada:shake:. Dlatego dobrze jest nauczyć psa prawidłowego lądowania. Mój pierwszy pies, którego nie uczyłem jeszcze lądowania spada prawidłowo w 30-40 przypadkach na sto, drugi pies, który od początku był uczony spadania na przednie łapy robi to w 90% przypadków, ale raz na 10 zdarzy mu się wylądować na tylnych.

Posted

No ale od rzutów to tez chyba trochę zalezy?
Ja jeszcze jako tako nie cwicze, ale zawsze rzucałam na takiej wysokosci, aby pies spadł na cztery łapy. Jesli to mu się juz prawie zawsze udawalo, to frisbee rzucalam trochę wyzej.
Masz racje, ze zdarzyło się, ze spadał na tylnie łapy, ale starałam się, aby robil to jak najmniej.

Ja ma dosyc masywnego psa, wiec szczególnie musze na to uwazac.

Posted

Sonika napisał(a):
zawsze rzucałam na takiej wysokosci, aby pies spadł na cztery łapy.
Jeśli rzeczywiście potrafisz to robić, to gratuluję. Nawiasem mówiąc spadanie na tylne łapy jest akceptowalne na zawodach, choć pies traci trochę punktów w kategorii athleticism. Jeśli natomiast spadając na tylne łapy uderzy pupą o ziemię, to wtedy jest to crash. Drugi crash oznacza dyskwalifikację, a w kategorii młodych psów sędziowie orzekają wykluczenie nawet przy pierwszym crashu.

Posted

Nie ma czego gratulowac, bo jak narazie rzucam metr na ziemią
(no moze troche wiecej) dlatego tak ładnie wychodzi. :evil_lol: :lol:

Akceptowane, czy nie akceptowane mi to tam bez roznicy. Na zawody i tak jezdzic nie bede, chodiz mi tu tylko o zdrowie mojego kundla. :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...