Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marysiu, dziękuję za filmiki. Nad floaterami będę musiała popracować, bo to ładnie wygląda, ale..., no cóż, potrenujemy :lol: .

A rollery, hmmmm... Niby rzucam tak samo (albo podobnie ;) ), ale moje tak daleko nie lecą. Ciekawe, ciekawe. Chyba muszę znów ten topik poczytać uwaznie i od początku.

Posted

Ja mam zamiar trenować ze swoją sunią Banty (golden retrieverka) frisbee. :) Mam o tyle dobrze że Banty to suczka naprawdę wysportowana, zwinna i "wysokoskoczna" (ale nie takie "chuherko" cieńkokostne- fakt, faktem ma grubą kość, ale przy tym budowę rewelacyjną. :)), a przedewszystkim ze zdrowymi stawami (HD-A, ED-0/0 i niedługo serducho :)) tak więc nie mamy wątpliwości co do tego sportu!
Już od jakiegoś czasu pracujemy nad wyrobieniem pasji do jakiegokolwiek aportu. (nie jest to trudne, bo to w końcu aporter, ale chce ją tak omotać, żeby dostawała szajby jak ujrzy talerzyk. :evil_lol: ) Narazie idzie nam ok, już zaczynamy pierwsze "sztuczki" (skok przez nogę, skok przez "ciało" nie wiem jak to wytłumaczyć, może kiedyś wstawię fotki. :)). Banty umie też łapać ringo (bo póki co musimy się zadowolić ringiem) kiedy jej się je rzuci, ale jeszcze bez skoku.
Teraz szukam profesjonalnego frisbee (czytając wątek znalazłam kilka linków do psich sklepów, więc na pewno za kilka dni zainwestuję w talrzyk. :)) Tutaj pytanie do jednego z użytkowników (wybacz, nie pamiętam Twojego nicku, jestem nowa więc przyznaję się bez bicia... :oops: ), który należy do DiscBuster!- jaką średnicę maja talerzyki które sprzedajecie (chodzi mi o Hero Type 235)?
I pytanie do ogółu forumowiczów- wyjaśnijcie mi o co chodzi z tymi wszystkimi rollerami i innymi dziwacznymi nazwami które tutaj się pojawiały?!?!?! :lol: I prosiłabym o opisanie nazw różnych rzutów, jak one wyglądają, jak je wykonywać?

z góry dzięki ogromne!
kompletny laik- hes. :lol:


PS. O ile mnie pamięć nie myli to składzik DiscBuster! był na międzynarodówce w Katowicach? Mam kilka fotek i filmików, więc mogę wstawić. :) A pokaz naprawdę mi zaimponował i zaczęłam sie trochę bardziej interesować tym sportem. (kiedyś "trenowałyśmy" jeżeli mogę to tak nazwać- z doprawdy profesjonalnym sprzętem a mianowicie dyskiem z "Kaczora Donalda" o ile mnie pamięć nie myli, kiedy to młodszy kuzyn podarował mi ten prezencik... :lol: ale powiem szczerze, że dysk nie rozwalił się po naszych intensywnych treningach, skończył "tragicznie" w ogródku sąsiadów- do dzisiaj talerzyka nie widze. :lol: )

Posted

hes. pierwsza forumowa zasada - nie zadawaj pytań, na które już udzielono odpowiedzi :mad: ;)

W tym topiku naprawdę jest mnóstwo informacji :) A stronę czy dwie temu wklejałam linki do filmików z rollerami i floaterami :)

Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

Słuchajcie... Mam problem. Od pewnego czasu bawimy się z moim suczem w rzucanie talerzem i wydaje mi się, że idzie nam całkiem nieźle. A raczej Desti tak idzie, bo u mnie z rzucaniem jest różnie. Najgorzej jest jednak z dużymi odległościami. Wstyd przyznać, ale nie mogę przekroczyć magicznej bariery 30 metrów :oops: Sucz ma to już nieźle opanowane (dla belga to w końcu żadna odległość) i mogłabym rzucać dalej, ale... no własnie... nie potrafię :oops: :-(
I tu mam pytanie do innych, siedzących w tym trochę dlużej... Jak Wam szło z nauką dalekich rzutów? Czy to kwestia wyćwiczenia? Wyrobienia? Odpowiedniej techniki? A może jednak zamiast Jawzów (na ktorych ćwiczę) powinnam używać innych talerzy na dłuższe dystanse? Przy rekordzie Polski wynoszącym dobrze powyżej 60 metrów, moje 30 wygląda naprawdę żałośnie :-(

Posted

hes. pierwsza forumowa zasada - nie zadawaj pytań, na które już udzielono odpowiedzi :mad: ;-)

ups, faktycznie sa filmiki, sooorki. :oops:

a powiedzcie mi który talerz jest lepszy: Hyperflite SofFlite'a czy Hero Type 235?? Bo nie wiem w który zainwestować. :shake: (odraz piszę- Banty jest dośc "miękka w pysku" jak to golden, chociaż nie wiem czy talerzyk po kilkunastu starciach byłby cały, ale podejrzewam że przy Banty aż tak szybko się nie rozleci /patrz.: przygoda z dyskiem z "Kaczora Donalda" :lol: /).
(sorki, jak to było napisane, ale nie czytałam całego wątku- doszłam bodajże do 20 strony. ;) )


i mogłabym prosić o jakieś "definicje" frisbee'owe? :diabloti:



Hero ma srednice 23cm(a przynajmniej nasze dwa :lol: ).

dzięki pani żaklino. :lol: :)

Posted

Godelaine, duzo zalezy i od techniki i od wycwiczenia. Takie jest pzrynajmniej moje zdanie;) Wazne zeby dobrze 'rozkladac' reke, zeby nie puszczac nadgarstka i zeby rzucac pod odpowiednim katem:lol: Mi to wychodzilo kiepawo, ale jak bylysmy w Czechach to sobie z Patiszonem porzucalysmy i teraz jest juz niezle:razz:

Hes, hero to typowe dyski dopuszczone na zawodach, u mojego mamuta sie tzry,maja i sa w miare niezurzyte od miesiaca juz dwa, na eura nie ma prawie zadnych oznak urzywania;) A softflite jest bardziej gietki, gorzej latajacy i do zawodow chyba nie dopuszczony. Ale jezeli Banty jest naprawde bardzi delikatna to bierz softa, przy czym to ze pies nie niszczy nie oznacza ze ejt miekki (patrz- Zwirek), ani to ze jest go;denem nie oznacza ze nie niszczy:diabloti:

Posted

hes. napisał(a):
a powiedzcie mi który talerz jest lepszy: Hyperflite SofFlite'a czy Hero Type 235?? Bo nie wiem w który zainwestować. :shake:


Na to pytanie nie ma jedynie słusznej odpowiedzi. Oba talerze są świetne :razz:
To zależy od psa. Są tacy, którzy zaczynają od razu na plastikowych (Hero, Competition Standart, Wham-O Fastback), inni wolą na początek Softy. To zależy też od psa. Mój pies stanowczo wolał na początek Softy, tych plastikowych nie wzięłaby wtedy do pyska. To Ty znasz swojego psa, wiesz co lubi i Ty musisz podjąć decyzję. Dla Uny najlepszą motywacją na początku było przeciąganie, co dało się zrobić na softach, a na plastikach nie.

hes. napisał(a):
i mogłabym prosić o jakieś "definicje" frisbee'owe? :diabloti:


Co masz na myśli?

Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

Dzięki dziewczyny.

Marysia... Ano staram się, staram... Przez co ludzie za wariatkę mnie biorą. Bo pies pod drzewem siedzi, a ja za talerzami latam :lol:
Szkoda tylko, że nie bardzo od kogo jest podpatrzyć technikę. W niedzielę w Bytomiu będę, więc może czegoś się tam nauczę :)

Posted

Godelaine napisał(a):
Przy rekordzie Polski wynoszącym dobrze powyżej 60 metrów, moje 30 wygląda naprawdę żałośnie :-(


Goddy, a zamierzasz pobić rekord Polski :cool3: :lol:. Ja nawet nie wiem na ile rzucam, bo to jak narazie nie nasze dystanse :lol:. Ale nauczyłam się rzucać rollery :lol:.

Posted

Cimi... Na razie nie :lol: :lol: :lol: Ale kto wie :eviltong: :eviltong: :eviltong:

A tak poważnie - fajnie byloby jednak tę granicę przekroczyć.
My już rollery też mamy opanowane. Floaterki wychodzą coraz lepiej... Ale tego co nam trzeba to ćwiczeń, ćwiczeń i jeszcze raz ćwiczeń :)

Jak Ci sucz skończy cieczkować, to musimy się spotkać, by wspólnie porzucać. Zresztą zapraszam wszystkich chętnych z okolicy Gliwic na taki trening :)

Posted

Godelaine napisał(a):
Jak Ci sucz skończy cieczkować, to musimy się spotkać,


To jeszcze potrwa około 2 tygodni ;). W sobotę idę rano porzucać na stadion i sznurka psów chyba nie będzie :lol:. I będę się uczyć robić floaterki :lol:.

Posted

dzięki za odp. w sprawie dysków. :) zdecydujemy się raczej już na ten trwalszy. ;)

póki co tranujemy ze zwykłym ringo, ale Banty robi postępy. :) jest już w połowie "nakręcona" na aporcika, teraz już zaczniemy uczyć się powoli sztuczek, coprawda ma opanowanych kilka, ale wszystko dopracujemy jeszcze, zresztą to trzeba i tak multum pracy i czasu, aby dojśc do czegoś. :)

dzisiaj też ćwiczyłam na "sucho" rzuty. :razz:


a co do tych "definicji" to już nie trzeba, bo znalazłam teoretyczną stronę frisbee. :)

o postępach będziemy Was oczywiście informować! :)

Posted

A my popracowaliśmy sporo nad rozwinięciem pasji aportowania i zastanawiam się nad przekierowaniem jej na frisbee. Nie będziemy na pewno ćwiczyć zawodowo, tylko zupełnie rekreacyjnie, bo Ozzy jest za mało skoczny, aby robić skomplikowane ewolucje w powietrzu.
W zeszłym tygoniu w naszym parku dwóch chłopaków rzucało sobie frisbee i jak widziałam wzrok mojego psa wbity w talerz - te iskierki w jego oczach :loveu:

Posted

Patiszon, probowalas bawic sie frisbee??
My mamy juz dyski, co prawda jeszcze nie rzucamy, ale rollery juz robimy.
Frisbee jest super. :loveu:
Czesc APSA. Uwielbiam to zdjecie.

Posted

[quote name='APSA']Saba zrobila wczoraj pierwsza dziurke w naszym Eurablendzie :razz:
A to moje maleństwo z talerzykiem:

.

Super fotka :lol: .
Nasz eurablend też juz wie, co to dziurkacz :mad: .

[quote name='anabelka']Patiszon, probowalas bawic sie frisbee??

A cafnij się pani kilka stron nazad, zobaczysz fotki Kenii łapiącej talerzyk :lol: .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...