marta_gp Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 startujecie w przyszłym roku na DCDC? :cool3: Quote
Russellka Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Chciałabym, ale najpierw chcę zaliczyć jakieś semi, bo jestem samouczek i wolę poćwiczyć pod okiem profesjonalisty :diabloti: A wy będziecie? :cool3: Quote
marta_gp Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 mam nadzieję, że wystartujecie, bo lubię terriery :cool3: Na pewno będę podziwiać latające psy w Warszawie :loveu: Quote
Pestka Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='Sorata']mam nadzieję, że wystartujecie, bo lubię terriery :cool3: Na pewno będę podziwiać latające psy w Warszawie :loveu:[/QUOTE] A są jakieś zawody w najbliższym czasie? A Koda jest świetna i też czekam aż zobaczymy ją na zawodach :cool3: Quote
marta_gp Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 na razie w Polsce najbliższe to DCDC 2010 ;) podziwiać psy w Warszawie będę na finale DCDC 2010 ;) Quote
Onomato-Peja Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Russellka wow :loveu: Ale super :lol: Jak nauczyć psa takiego wybicia z pleców ? PS. PODPIS !! Quote
Russellka Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 [quote name='Onomato-Peja']Russellka wow :loveu: Ale super :lol: Jak nauczyć psa takiego wybicia z pleców ? PS. PODPIS !! Ja uczyłam najpierw samego wskakiwania na plecy. Kiedy młoda już zakumała, to wprowadziłam zabawkę ( w naszym przypadku to było bodajże ringo, łatwiej je złapać bo ma dziurę po środku) w końcu Koda zajarzyła, że jak wskoczy na plecy zaraz do góry podleci zabawka więc wypadało by ją złapać :lol: A co z moim podpisem nie tak? :cool3: Quote
Onomato-Peja Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Russellka napisał(a):Ja uczyłam najpierw samego wskakiwania na plecy. Kiedy młoda już zakumała, to wprowadziłam zabawkę ( w naszym przypadku to było bodajże ringo, łatwiej je złapać bo ma dziurę po środku) w końcu Koda zajarzyła, że jak wskoczy na plecy zaraz do góry podleci zabawka więc wypadało by ją złapać :lol: A co z moim podpisem nie tak? :cool3: Ahamn ;) Kurcze... moja dzisiaj trochę zakumała o co chodzi z wyskokiem z nogi, ale na plecy mi nie chce wskoczyć... nie, nie to zaproszenie do mojego :diabloti: Quote
Russellka Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Onomato-Peja napisał(a):Ahamn ;) Kurcze... moja dzisiaj trochę zakumała o co chodzi z wyskokiem z nogi, ale na plecy mi nie chce wskoczyć... nie, nie to zaproszenie do mojego :diabloti: A jakiej jest wielkości? Może weź kogoś do pomocy, żeby podczas jej skoku złapał ją i "postawił" na Twoich plecach. Większość psów uczy się w ten sposób :razz: A już myślałam że z moim coś nie teges :evil_lol: Quote
Onomato-Peja Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Russellka napisał(a):A jakiej jest wielkości? Może weź kogoś do pomocy, żeby podczas jej skoku złapał ją i "postawił" na Twoich plecach. Większość psów uczy się w ten sposób :razz: A już myślałam że z moim coś nie teges :evil_lol: wielkości ON :evil_lol: Quote
Kilche Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 A my z moim Wariatem ostatnio coś bardziej wzięliśmy się za frisbee i mamy złapanych już kilka ładnych backhandów ;D Quote
Unbelievable Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 my też się wzięliśmy ;) i gram też łapie backhandy, umie obiegać, voulty od brzucha i biodra, wskakiwać na ręce- i w końcu jest porządnie nakręcony :loveu: Quote
.Agata. Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 I my też się wzięliśmy :cool3: Kundel pięknie przynosi i w końcu łapie backhandy,warto było tyle się męczyć by osiągnąć taki efekt :loveu: Quote
bonsai_88 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 A ja się nieśmiało pochwalę, że moja suka w końcu zaczęła sama biegać za rollerami [wcześniej ruszała tyłek tylko jak ja też biegłam], a nawet próbowała złapać frisbee jak rzuciłam [raz, na próbę czy pobiegnie] :multi:.... a, i dzisiaj odkryłam, że nawet kompletnie padnięta po długim spacerze ma ochotę się szarpać :). A teraz na koniec dodam, że osiągnięcie tego zajęło mi tylko 1,5.... roku :diabloti:. Birma była wybitnie nieaportująca, a frisbee na samym początku jej kompletnie nie podpasowało :mad:. Przez pierwsze pół roku kombinowałam jak ją namówić na COKOLWIEK, bo nawet szarpać się nie chciała... Za to teraz paskuda przepięknie aportuje koziołek z przynoszeniem do ręki, szarpak [to nawet mojemu dziecku przynosi ;)], a dzisiaj po raz pierwszy sama przyniosła mi patyk, bo chciała pobiegać :loveu:. Quote
marta_gp Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 bonsai_88 napisał(a):A teraz na koniec dodam, że osiągnięcie tego zajęło mi tylko 1,5.... roku :diabloti:. Birma była wybitnie nieaportująca, a frisbee na samym początku jej kompletnie nie podpasowało :mad:. Przez pierwsze pół roku kombinowałam jak ją namówić na COKOLWIEK, bo nawet szarpać się nie chciała... Za to teraz paskuda przepięknie aportuje koziołek z przynoszeniem do ręki, szarpak [to nawet mojemu dziecku przynosi ;)], a dzisiaj po raz pierwszy sama przyniosła mi patyk, bo chciała pobiegać :loveu:. Wow! Gratulacje! To mi teoretycznie powinno to pójść nawet szybciej! :evil_lol: Quote
jola123 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 bonsai_88 napisał(a):A ja się nieśmiało pochwalę, że moja suka w końcu zaczęła sama biegać za rollerami [wcześniej ruszała tyłek tylko jak ja też biegłam], a nawet próbowała złapać frisbee jak rzuciłam [raz, na próbę czy pobiegnie] :multi:.... a, i dzisiaj odkryłam, że nawet kompletnie padnięta po długim spacerze ma ochotę się szarpać :). A teraz na koniec dodam, że osiągnięcie tego zajęło mi tylko 1,5.... roku :diabloti:. Birma była wybitnie nieaportująca, a frisbee na samym początku jej kompletnie nie podpasowało :mad:. Przez pierwsze pół roku kombinowałam jak ją namówić na COKOLWIEK, bo nawet szarpać się nie chciała... Za to teraz paskuda przepięknie aportuje koziołek z przynoszeniem do ręki, szarpak [to nawet mojemu dziecku przynosi ;)], a dzisiaj po raz pierwszy sama przyniosła mi patyk, bo chciała pobiegać :loveu:. No to dawaj teraz" instrukcję " Quote
bonsai_88 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Jolka o instrukcje to może jednak pytaj lepszych ode mnie ;). Ogólnie na samym początku [jeszcze przed zakupem frisbee] zachęcałam Birmę do szarpania sznurem szurając nim przed pyskiem młodej - łatwe to to nie było, bo młoda po przejściach i się bała sznura w ręce [z kijkami etc. tak samo :(]. Na szczęście sznur polubiła dość szybko - już po miesiącu potrafiła go przynieść 2-3 razy [poźniej się nudziła]. Mniej-więcej po 2 miesiącach przestała bać się patyków, kiji itp., co nie znaczy, że je aportowała - po prostu już się nie kuliła jak jakiś podnosiłam... Po ok. 3 miesiącach kupiłam frisbee i próbowałam zachęcać do szarpania [tak jak przy sznurze], niestety Birma olała to kompletnie.... dopiero po pół roku, jak zobaczyła inne biegające za frisbee psy to zainteresowała się, że coś takiego w ogóle istnieje... Później miałyśmy rok szarpania, w czasie którego mój pies poooooooooooooowoooooooooooli nakręcał się na frisbee. Duży przełom miałyśmy na koniec wakacji, kiedy młoda przypomniała sobie powołanie "rasowe" [jest "portugalczykiem" ze schronu ;)] i zaczęła aportować - wtedy też nakręciłam ją na aportowanie sznura [ale po więcej niż parę razy], moich kluczy, koziołka i zaczęlyśmy biegać za patykami [tak, na początku wspólnie - takie gonienie strasznie ją nakręca]. Robiłam też pierwsze probu z rollerami, ale niestety nie wychodziło. Dopiero ostatnio jak zaczęłam przegladać dokladnie ten temat [pierwsze strony] odkryłam, że na poczatku zrobiłam błąd - moje frisbee to jawzy, dość kiepskie do szarpania z tego co zrozumiałam... za to teraz się przydają, bo jak młoda się nakręciła, to po 2 dniach musiałam wyrównywać brzeg papierem - tak go pogryzła przy szarpaniu... swoją drogą jak wczoraj wzięłam talerz do ręki w domu, to młoda już we mnie oczęta wlepiała w nadzieji na zabawę :) Na sam koniec dodam, że Birma jest psem wybitnie do biegu [agility, canicros itp.], a nie do apotowania, dlatego też nauka zajęła aż tak strasznie długo zajęła nam nauka.... :roll: Ps. Za to przy odrobinie szczęścia [jak aparat przestanie się buntować] wkleję wam zdjęcie mojego 2 potworka, Smoka, jak ślicznie biega za frisbee... zaiwania na 4 [niestety dogonić nie potrafi ;)], przynosi w zębach jak tylko gdzieś wypatrzy i próbuje nas namówić, żeby mu ktoś rzucił... :evil_lol: Ps.2. Dla niezorientowanych - Smok to moje 2,5 letnie dziecko :diabloti: Quote
jola123 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 :D:D:D gratulacje i dzięki za opis. My się na semi wybieramy, miejmy nadzieje, że coś się zmieni ! \ :) Quote
Kilche Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Ćwiczenia czynią mistrza, pamiętajcie, my pierwsze tez mieliśmy nie-lada problemy. ;P Quote
Pinesk@ Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Gdyby ktoś chciał ma do odsprzedania frisbee Hyperflite Softlite, używane ale w dobrym stanie bo moja suka niefrizbująca jednak się okazała.. Psiaki w schronisku się nim trochę bawiły a teraz dysk leży w kartonie i zawadza..Także jak ktoś chętny to PW, tanio sprzedam, zdjęcia na życzenie ;) NIEAKTUALNE! ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.