gubis Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 dokładnie. pies powinien umiec aportować, przynosić i puszczać na komendę. jesli pies nie donosi dysku - mamy problem; jeśli nie puszcza - również. nie ma co oceniać, który jest większy, a który mniejszy tylko wziąć się za rozwiązywanie. każdy dysk rzucony psu, który nie aportuje tak, jakbysmy chcieli, jeszcze bardziej psuje aport. Bonni, proponuję, żebyś szarpała się dyskiem z Erą, jak już uzna to za fantastyczną zabawę spróbuj przedłużyć trzymanie dysku w pysku (:evil_lol:) a później powoli! kształtuj wpychanie go do reki. dopiero, gdy sunia będzie za każdym razem w trakcie przeciągnia, po Twoim puszczeniu frisbee wpychała Ci je do ręki, spróbuj podłożyć komendę. później kolejno łapanie floaterów i coraz dalszych rzutów. nie śpiesz się, lepiej przetrzymać psa na 'niższym poziomie' niż gnac z nauką do przodu, po łebkach - każda wieża musi miec solidne podstawy ;) Quote
Bonni Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 No dobra, jeden dysk na porządne szarpanie poświęcimy :diabloti: Napisze z jutra sprawozdanie :cool3: Quote
Kinia Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Mam pytanie. Mam psa pożądnie nakręconego, naprawde. Znalazłam sposób na dobre nakręcenie;) To czy teraz moge wyjść z ogrodu i gdzieś indziej sie pobawić frisbee czy raczej zostać jeszcze w ogrodzie? Co jak oleje dyski? Quote
Russellka Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Kinia - moja Koda w ogrodzie frisbee ganiała genialnie ;-) Jednak jak wyszłam w inne miejscce nie była zaintereswowana, bo wkoło było wieeeele zapachów. Teraz już jest bardzo dobrze, rzucam jej dyski bardzo krótko, tzn trzy rzuty i koniec. Będę przedłużać czas zabawy, żeby zawsze było tak samo :) Teraz jak jestem w jakimś miejscu i widzi, że otwieram torbę to myśli, że zaraz wyjme talerzyki, jednak gdy wyjmuję coś innego to widzę w jej oczach zawiedzeni:evil_lol: Także jeśli wychodzisz z psem w inne miejsce, to znadź takie które było by zacienione, spokojne i znane dosyć psu ze spacerów potem powiedz energicznie: "Bawimy się?" i wyjmij talerzyki. Zacznij z nimi biegać, rzuć mu jednego floatera i entuzjastycznie wrzesz(:diabloti:) później nagle schowaj i na jeden dzień koniec ;-) Quote
Kinia Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Spróuję... tylko, że nie mam takiego fajnego miejsca na rzucanie, które pies dobrze zna. Quote
Russellka Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 To zanim przejdziecie do rzucania, to znajdź jakieś takie miejsce i często z nim tam chódź, po jakimś czasie (może 2/3 tygodnie) nie będzie to dla iniego rewelacja i zacznijcie rzucać ;-) Quote
Kinia Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Dobra może się uda:) Najgorsze, że to miejsce zawsze było dla niego rozpraszajace ale może nakręcenie jest tak duże, że da rade;) Quote
Avaloth Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 A ja mam takie pytanie ^^ nakręciłam już psa na frisbee, i jesteśmy na etapie podskakiwania do frisbee trzymanego w ręce, ewentualnie podrzucanego do góry, i łapania rollerków(nie zawsze wychodzi, ale czasem się udaje) jak przejść do rzucania frisbee na odległość? Quote
dog_master Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Bylo w tym temacie z 15 razy na 15 roznych sposobow ;p Poczytaj, bo jest tego duzo :) Quote
zachraniarka Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Ale dużo informacji w tym temacie- super wartościowych! Ja miałam ogromny problem, bo mój pies nie puszczał dysków- tzn nie łapał kolejnego póki nie przyniósł pierwszego. Bardzo się z tym namęczyłam, dziś jeszcze czasem się zacina, ale już jest dużo lepiej. Nie planuję startów w zawodach, ale dobrze się bawimy z frisbee i pokazujemy, że pierdle też potrafią :cool3: http://pl.youtube.com/watch?v=dquz2JH5_Gw Quote
Kinia Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Czemu nie chcecie startować w zawodach?? Świetnie Wam idzie przynajmniej ja tak uważam:) A ja się chce pochwalić:) Marley zaczął kapować, że po obiegnięciu mnie musi patrzeć w góre i łapać backhanda:) W ogrodzie powoli przedłużam rzuty. I czy robić z nim coś jeszcze? Jakieś skoki przez noge czy coś? Czy jeszcze czekac... On coraz ładniej łapie, wysoko wyskakuje i raczej ląduje na 4 łapy. Puszczanie też idzie nam caoraz lepiej tylko czasami się zapomina i nie puszcza. Quote
zachraniarka Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Kinia napisał(a):Czemu nie chcecie startować w zawodach?? Startujemy już w zawodach psów ratowniczych i w obi- co za dużo to nie zdrowo. Lepiej robić mniej a dobrze, niż wszystko po trochu. Dlatego frisbee to dla nas miła zabawa, trening mięśni, refleksu i umysłu :roll: Quote
Kinia Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 zachraniarka napisał(a):Startujemy już w zawodach psów ratowniczych i w obi To wiem:p No tak co za dużo to nie zdrowo... Quote
Saint Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Zachraniarko - z tym co pokazaliście na tym filmiku, gdyby skrócić trochę sztuczki (np. 3 obroty psa i rzut, a nie dużo, dużo obrotów i dopiero rzut) pokazać z dwa, 3 odbicia od ciała więcej, to samo z przeskokami - na dowolnych zawodach masz we freestyle'u podium, a już na pewno pierwszą 5. Świetne niektóre sztuczki :loveu: Quote
Apbt_sól Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 zachraniarka Swietne , sztuki fajowe - cudnie sie oglada, swietna wspolpraca , gratuluje! :) Quote
prittstick08 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 zachraniarka- masz swietnego psa, na prawde:) Moge wiedziec jak nauczyłas psa sztuczki, ktora zaczyna sie mniej wiecej od 0:40? jakby to ładnie opisac(?)- pies idzie przed Tobą tyłem... ja probowałam ze swoim, ale nic z tego nie wyszło. Ustawiam psa w pozycji i mowie tył- pies ustawia sie w pozycji- pysk w moja strone. Probowałam z długim targetem- tez nic. Pies nie rozumie w ogole o co mi chodzi. A to znaczy, ze zle pokazuje:oops: Wiec moge prosic o jakas porade na pw? chciałabym zrobic z tego oddzielna komende, z tej pozycji, zeby potem to moc przeniesc dalej, na wieksza odleglosc ode mnie. Quote
Mudik Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 zachraniarka napisał(a):Startujemy już w zawodach psów ratowniczych i w obi- co za dużo to nie zdrowo. Lepiej robić mniej a dobrze, niż wszystko po trochu. Dlatego frisbee to dla nas miła zabawa, trening mięśni, refleksu i umysłu :roll: Wszystko to rozumiem,ale wielka szkoda,że się nie pokazujecie,na prawdę powinniście pokazać to co robicie JESTEŚCIE ŚWIEEEEETNE!!!!:multi::multi::multi: Zarąbiste!!!! Quote
Ajrisz Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 prittstick, ja ostatnio uczylam tego mlodszego psa, wiec jestem na biezaco. Tylko, ze robilam bez klikera. Poczatkowo pies musi podazac za smakolykiem, lub frisbee, ale mysle ze z tym nie masz problemu. Stoje w rozkroku, pies stoi tylem do mnie, przesuwam reke ze smakolykiem do tylu i mowie "tyl". Jesli cofnie sie choc troche - chwale. Moj nauczyl sie bardzo szybko, byc moze dlatego ze starszy pies robi to bezblednie, i Kosma podpatrzyl ;-) Quote
prittstick08 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 tzn my te sztuczke umiemy. jakbym robila tak jak mowisz, to pies by pchal mi sie miedzy nogi, a ja musialbym szybko przed nim uciekac. Ja bym wlasnie chciala, zeby pies zachowal ten dystans, zeby te dwie rzeczy- wjazd miedzy nogi i te, rozgranoczyc na dwie komendy. chcialbym, zeby moj pies stojac kilka metro ode mnie(na pcozatek wystarcza 2:D) odwrocil sie i tylem szedl tak, zeby wcelowac muiedzy moje nogi. chcialabym, zeby mial taka komende, ze stoja w jakims miejscu odwraca sie do mnie tyłkiem, i zeby to nie byla dla niego niejasna sytuacja. Ale dziekuje za rade:) po porstu nie sprecyzowalam. Quote
WŁADCZYNI Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 ja nie mam osobnych komend, ale Su czasem tak robi zamiast wjechać między moje nogi i dopiero się cofnąć. Spróbuj się rozkraczyć i pochylić i wyciągnąć rękę i naprowadzić psa na wcześniejszy obrót i cofanie. Na początku bez komendy;) Quote
Ajrisz Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 prittstick, No, to dobrze robisz. Jak juz nauczysz psa cofania miedzy nogami, to pozniej mowisz "tyl" i gdy pies zaczyna sie cofac, to ty rowniez zaczynasz to robic. Na poczatku w rozkroku, majac go miedzy nogami, a pozniej przyspieszasz, by pies mogl cofac sie "przed Toba" Quote
prittstick08 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Ajrisz- ok, sporoboje sie cofac, zobaczymy co z tego wyjdzie. ale podejrzewam, ze pies zrobi mine 'Ej co ty robisz" i sie do mnie dowroci przodem i np mnie ucaloje wskakujac mi na ramiona:D ale zobacze jutro. Zastanawiam sie czy z czegos takiego sie wyprowadza to, zeby pies bedac dlaeko ode mnie sie odwrocil i cofal sie tak, probojac wejsc miedzy moje nogi. Quote
Ajrisz Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Z moja starsza suka cwiczylam tak jak Tobie napisalam, i ona teraz potrafi z dosc duzej odleglosci odwrocic sie i cofac w kierunku moich rozstawionych konczyn ;-) Quote
WŁADCZYNI Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 łatwiej się pracuje przy podstawach z psem będącym blisko;) Quote
prittstick08 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 ale moj pies zawsze praucje blisko i to jest tez do skorygowania, pracujemy nad tym i umie juz wiekszosc sztuczek ze swojego pakiety wykonac kilka metrow ode mnie. zaczelam tak jak pisalyscie, cos dziwnego wyszlo. pies robil kolka, musialam ja zablokowac reka, ogranela o co chodzi, ale mam za malo miejsca zeby moc sie cofac w ten sposob. pocwicze jutro na spacerze:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.