Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie nie wychodzi. Bo dysk musi miec odpowiednia twardosć aby dobrze zakantował. Dlatego nie zrobisz tego dyskiem dla szczeniąt.
Ale zawsze mozesz umiescic filmik ze jest inaczej. Wtedy Ci uwierze.
To czekam na filmik z dyskiem szczeniecym.


To jeszcze troche poczekasz...
Raz: ja nigdzie nie napisalam ze JA to umiem.
Dwa: nie mam dysku dla szczeniat, przynajmniej jezeli chodzi ci o softa. U nasz szczeniaki zaczynaja na malych jawsach i malych CS.

A ja Ci pisałam o Wrocławiu, wiec czytaj ze zrozumieniem. I nie posądzam Niemca z Wrocławia ze nie umiał to robić dobrez, bo eweolucje jakie robił były naprawde wspaniałe. A jednak ten rzut mu nie wyszedł.
W Warszawie owszem wyszło, chociaz nie wiem czy za kazdym razem. To tez zalezy od wysokosci trawy.


A mi chodzilo o to ze jak ktos cos dobrze umie to Wroclaw czy Wwa nie gra roli...
Czytaj ze zrozumieniem...
Jezeli tobie kilka razy pod rzad nie wyszedl skip, to znaczy ze nie umiesz go dobrze rzucic...

PO kazdym złapaniu przez moje psy, jak i nie tylko przez moje zostaja slady na dysku. Mniejszego lub wiekszego śladu po kłach. I zawsze moze sie zdazyc ze pies sobie na tym sladzie zadrasnie. Na Mini Dystansie masz jeden dysk. Owszem mozna wymieniac, ale nie zawsze ma sie mozliowsc wymienic na nówke. A nawet scierajac papierem nie zawsze można uzyskać idealna gładź.


Nie mamy takiej potrzeby z naszymi psami, nie niszacza az tak dyskow. Z wyjatkiem maliniaka ktoremu rzucam tylko jawsy.

Tym bardziej ze dla moich psów najlepsza nagroda jest przeciagnanie sie dyskiem.


A dla naszych pogon i zlapanie. Moze dlatego CS i fastbacki/hero nam sie nie niszcza az tak...

Pozdrawiam
Ewa

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dla Boogie również nagrodą jest następny rzut ... czasem lubi poszarpać dysk ... ale to bardzo rzadko ;)

Ja tam nie mam takich problemów ... mam tylko CS i jest ok :lol: :eviltong: :lol:

Posted

Ja psom nie pozwalam szarpac dysku. Po prostu uwazam, ze nie takie jest przeznaczenie talerza. Poza tym w minidistance byloby to dla mnie nie na reke, gdyz po kazdym rzucie pies chcialby sie poszarpac, a wiadomo ze czas jest w tej konkurencji dosc istotnym elementem.

Posted

Generalnie sie z Toba zgadzam, ale w przypadku szczeniat i mlodych psow robie wyjatek.
Ale nie kady pies jest tak samo napalony na frisbee/aport i byc moze Laluna musi nagradzac szarpaniem a nie jak jest z wiekszoscia frisbowych psow kolenym rzutem/rollerem?

Pozdrawiam
Ewa

Posted

Oczywiście, że dążymy do sytuacji w której nagrodą za przyniesienie dysku jest kolejny rzut.

Jeśli jednak zastosuje się takie działanie na początku, tzn. bedziemy zabierac dysk zaraz po przyniesieniu, najprawdopodobniej za chwilę pies przestanie ten dysk w ogóle przynosić. Bo po co mam przynieść, skoro mi zabiorą? To najczęstszy błąd 90% początkujących frisbiarzy. Odkręcam to masowo na seminariach.

Dlatego najpopularniejszą metodą jest w początkowej fazie nagradzanie psa przeciąganiem, szarpaniem, żeby po to właśnie nam go przynosił. Robimy to też nie zwykłym dyskiem, ale tekstylnym, softem, OK, jawzem. Potem nie jest to już w ogóle potrzebne, bo dla psa nagrodą jest kolejny rzut.

Widziałem jednak doświadczonych zawodników, którzy widząc że pies troche "śpi" w czasie minidistance, przez chwilę się z nim szarpali dyskiem, żeby go pobudzić. Najczęściej pomagało:p

Posted

To jeszcze troche poczekasz...
Raz: ja nigdzie nie napisalam ze JA to umiem.

Tak myslałam. Wiesz o wiele lepiej sie coś motywuje jezeli wychodzi to z własnego doswiadczenia.
Wiec póki co poczekam, az bedzie to takze Twoim :lol:

A mi chodzilo o to ze jak ktos cos dobrze umie to Wroclaw czy Wwa nie gra roli...
Czytaj ze zrozumieniem...
Jezeli tobie kilka razy pod rzad nie wyszedl skip, to znaczy ze nie umiesz go dobrze rzucic...

No patrz a ja myslałam ze ten Niemiec umiał to dobrze, no ale skoro mu nie wyszło.
Bo jakbys sie lepiej przyjzała, to ja nie robiłam tego kilka razy pod rząd. Nie miałam tego w programie ujete na tyle razy. A to co sobie załozyłam, w wiekszosci mi wysżło, skoro sie zakwalifikowąły do finału krajowego obydwa psy w jednej i drugiej konkurencji.

Ale nie kady pies jest tak samo napalony na frisbee/aport i byc moze Laluna musi nagradzac szarpaniem a nie jak jest z wiekszoscia frisbowych psow kolenym rzutem/rollerem?

NNL nawet sie nie staraj zgadywac co ja musze a co nie musze. Mój trening jest tak opracowany coby był optymalny dla kazdego z moich psów. I tak aby to było dla nich nagroda a nie sztampa co sie Tobie wydaje ze tak zazwyczaj powinno byc. Podejscie sztampowe nie sprawdza sie w zadnym sporcie i zawsze jeszcze a własciwie na pierwszym miejscu trzeba brac pod uwage psa i byc elastycznym bo to nie maszynka z programem obsługi i kazdy wymaga indywidualnego podeśjcia.

Posted

LALUNA napisał(a):
Podejscie sztampowe nie sprawdza sie w zadnym sporcie i zawsze jeszcze a własciwie na pierwszym miejscu trzeba brac pod uwage psa i byc elastycznym bo to nie maszynka z programem obsługi i kazdy wymaga indywidualnego podeśjcia.


swięte słowa!

Posted

NNL-BC napisał(a):
Generalnie sie z Toba zgadzam, ale w przypadku szczeniat i mlodych psow robie wyjatek.
Ale nie kady pies jest tak samo napalony na frisbee/aport i byc moze Laluna musi nagradzac szarpaniem a nie jak jest z wiekszoscia frisbowych psow kolenym rzutem/rollerem?

Pozdrawiam
Ewa


Ewa, nie musisz kazdemu udowadniac ze masz najlepsze psy.Fajnie, ze nie masz zadnych problemow.Jednak niektorzy pracuja z psami gorszymi, trudnymi itp., itp. Nie kazdy ma takie szczescie jak Ty.Niektorzy musza sie wykazac wielka wiedza szkoleniowa aby cos osiagnac w sporcie. Za to zyskuja doswiadczenie i staja sie coraz lepszymi trenerami.Nie sztuka wyszkolic psa z predyspozycjami, sztuka jest zrobic to z psem ktory ma jakies problemy. Z Twojego postu bije wielka ironia i niemile emocje ad. psow Laluny. Bardzo to przykre, bo kazdy pies zasluguje na mile slowa.Wieszanie psowna przewodniku ujdzie w tloku, lecz teksty przeciwko jakims psom sa wysoko nie na miejscu w swiecie psich milosnikow.

Posted

Niektorzy musza sie wykazac wielka wiedza szkoleniowa aby cos osiagnac w sporcie. Za to zyskuja doswiadczenie i staja sie coraz lepszymi trenerami.Nie sztuka wyszkolic psa z predyspozycjami, sztuka jest zrobic to z psem ktory ma jakies problemy.


Niekiedy bywa sztuka i cos zrobić z psem z predyspozycjami gdy brakuje wiedzy.
Ale powaznie mówiac uwazam że kazdy pies ma jakis problem, trudnosc i trzeba je na róznym etapie umiec rozwiazywać i pomóc psu aby zrozumiał o co nam chodzi. I wtedy przychodza sukcesy i osiagniecia.
Frisbee jest o tyle trudne ze tu jeszcze dochodza predyspozycje manualne przewodnika i czesto pokonanie niesprzyjajacych warunków wiatr, podłoże.

A psa trzeba dobrze zrozumiec i pokazac ze jest to fajna zabawa.
Własciwie Drado bardzo ładnie ujał meritum sensu zabawy z początkujacym psem w szarpanie i wykorzystywanie tego juz w późniejszym czasie kiedy pies jest na zaawansowanym etapie.
Dlatego nie odrzuce zabawy w szarpanie, skoro osiagam tym co chce przez to osiagnąć. Co nie znaczy ze szarpie sie za kazdym razem kiedy pies przynosi mi dysk. Szarpie sie w konkretnym celu i w świadomej chwili, kiedy chce cos uzsykac od psa.

Posted

Sorki, nie rozumiem tych targow :crazyeye:
Na wlasne oczy na ubieglorocznych ME widzialam, ze czolowi zawodnicy szarpia sie z psami dyskami i nie mozna tym psom raczej zarzucic braku zainteresowania dyskiem :cool3: Ja tam nie widze nic zlego w szarpaniu sie nawet z doswiadoczonym psem :cool3: Skoro pies lubi to i przewodnik ma w tym swoj cel to czemu nie?

Druga rzecz to wypominanie niepowodzen, bledow czy dyskwalifikacji nie ma nic wspolnego ze sportowym zachowaniem i zdrowa konkurencja. Mocnym w jezyku na forum moze byc kazdy, proponuje udawadniac swoje racje na zawodach z talerzykiem w reku lub na torze agility :cool3:

Psy sa rozne, ludzie tez posiadaja rozne umiejetnosci. Najwazniejsze to bawic sie z psem, lubic to co sie robi. W innym wypadku frisbee nie ma sensu :loveu:
I tak jak zauwazylam, to wcale nie trzeba stac na pudle aby byc mocno oklaskiwanym w tym sporcie :multi:

Posted

To w ramach rozładawania napięcia ;)



Ten sucz mój na zdjęciu lubi się przeciągać frisbee :loveu:, ale kiedyś można było o tym zapomnieć. Ogólnie nie lubi się przeciągać no chyba, że to jest kilka swobodnych niteczek albo gumka do włosów :lol:. Dlatego cieszę się, że spodabało jej się szarpanko talerzykami :loveu:.

Posted


Na wlasne oczy na ubieglorocznych ME widzialam, ze czolowi zawodnicy szarpia sie z psami dyskami i nie mozna tym psom raczej zarzucic braku zainteresowania dyskiem :cool3: Ja tam nie widze nic zlego w szarpaniu sie nawet z doswiadoczonym psem :cool3: Skoro pies lubi to i przewodnik ma w tym swoj cel to czemu nie?


Alez ja osobiscie nie widze w tym nic zlego. W koncu degustibus non est disputandum ;-) Po prostu pies zabilby mi dysk juz po pierwszym szarpaniu. To tak jak kiedys w tej reklamie bylo. Tani wybielacz tkanine rozerwie, a Acze sobie poradzi. Moj mlodszy pies jest w tym przypadku tanim wybielaczem ;-)6

Posted

Ajrisz, tutaj ja sie odnosilam do sugestii, ze szarpie sie tylko z psami , ktore maja problemy z motywacja :cool3: Psy z pierwszej 5 na ME lub nawet z pudla raczej takowych nie maja :eviltong:
Twoje uzasadnienie rozumiem, ale pomimo, ze poja suka to najtanszy wybielacz to szarpie sie z nia czasami Jawzem lub dyskiem, ktoremu zgniotla krawedz i nie nadaje sie do rzucania :evil_lol:

Posted

[quote name='Ajrisz']No, ale napisalam, ze Jawzami rzucac nie lubie, sa po prostu za ciezkie. ;-)

Ja też nie lubie. Tak samo jak nie lubie zimowymi, bo sie nimi trudniej wykonuje niektóre rzuty. Ale dostosowuje sie do psa tak aby to on miał komfort a nie ja.
Wendy uczyłam łapania krecącego talerzyka. To dosć trudny chwyt dla psa. Wiec musze mysleć czy rzucac tym co lubię i aby pies dostrawał po pysku o ile nie złapie. Czy uczyć go na delikatnym szczeniecym talerzyku. A na czas zawodów wybrać miekszy dysk, skoro tę ewolucje chce tez wykonać.
Jezeli chce sie poszarpac z psem, to nie zrobię to innym dyskiem niż takim jak dał przykład Drado. Wiec i tu musze sie dostosowac do psa.

Wendka napisała:

Ajrisz, tutaj ja sie odnosilam do sugestii, ze szarpie sie tylko z psami , ktore maja problemy z motywacja :cool3: Psy z pierwszej 5 na ME lub nawet z pudla raczej takowych nie maja :eviltong:

Dla mnie to uzasadnienie tez było dosc dziwne. Motywacja Violki jest tak wielka ze trzeba ja predzej wyciszac na frisbee bo aby dostać talerzyk sama wymysla rózne skoczne ewolucje. A tempo ma tak szybkie ze łapie najbardziej nieprawdopodobne rzuty które wydaja sie już niemozliwe do złapania. Ale brakuje jej za to cierpliowsci i jezeli ma zbyt wysoko talez to kreci piruety w powietrzu aby szybciej chwycic. Stad tez musze sie dostosowac zaróno do jednego psa jak i drugiego którym trzeba zupełnie inaczej rzucac bo kazdy ma inna technike i inne preferencje. Ale i tu odzywa się zasada, dostosowac sie elastycznie do psa.
A paradoksalnie to Violka dostaje najwiecej nagrody z szarpaniem, mimo iż ma najwieksza motywacje i palme na frisbee. Ale wszystko ma swój powód.

Posted

Ajrisz napisał(a):
No, ale napisalam, ze Jawzami rzucac nie lubie, sa po prostu za ciezkie. ;-)


lepsze od Jawsow w rzucaniu sa eurablendy. Tez dosc wytrzymale.
Frisco pogromca dyskow bawi sie nimi i jakos zyja na razie, juz z rok maja.

Posted

wendka napisał(a):
Ajrisz, tutaj ja sie odnosilam do sugestii, ze szarpie sie tylko z psami , ktore maja problemy z motywacja :cool3: Psy z pierwszej 5 na ME lub nawet z pudla raczej takowych nie maja :eviltong:


moze jednak maja :evil_lol:

Posted


No, ale napisalam, ze Jawzami rzucac nie lubie, sa po prostu za ciezkie. ;-)


A wiesz co, dostalam ostatnio Hero Xtra na wyprobowanie i jestem wrecz zachwycona. Ta sama waga co regularne dyski (105 g), zatwierdzone przez wiekszosc organizacji, fajnie lataja, duzo tansze od jawzow i sa duzo bardziej wytrzymale aczkolwiek nie az tak jak jawzy. Ale mozna i cwiczyc na nich jak i startowac w zawodach. Na temat wytrzymalosci duzo powiedziec nie moge, bo duzo nie rzucam (suczydlo skontuzjowane) ale ok 20 rzutów wykonanych i sa jedynie ledwie widoczne wglebienia po zebach. Normalnie po kilku rzutach musze dysk reperowac.
Wiecej bede mogla powiedziec jak zaczne normalnie trenowac z piegowata :razz:

Posted

a ja jak czytam już nie mogę się doczekać aż zacznę zabawę z talerzykami; niestety wysłałam maile do obu podanych miejsc i jeszcze nie dostałam odpowiedzi... nie wiecie przypadkiem, czy na zawodach w Warszawie (1 września) będzie można kupić dyski?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...