Zocha Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 hej, mam takie jedno pytanie - jak wyrzucić psu dysk do backvoulta (chyba to sie tak pisze) albo przeskoku przez plecy? szukałam w necie, ale nie ma nigdzie próbowałam dzisiaj przeskok przez plecy z łapaniem frisbee, ale to jednak trudno rzucić psu dobrze - bo Sparky przeskakuje bardzo ładnie, ale z tego co zobaczyłam potem na filmikach (nie moge obserwować lotu dysku, to sobie nagrywam, a co :eviltong: ) frisbee leci jakos tak... pionowo, że pies po prostu "wbija" sie w nie... i skąd mam to wyrzucać? spod siebie czy jakoś tak z boku? ja to już w ogóle nic nie wiem, na filmikach rzucaja raz tak raz tak ;) Quote
znikam Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 mam pytanie - gdzie na terenie Warszawy da się kupić jakiś fajny i nie zbyt drogi dysk dla początkujących? ja wiem, wiem, że dobre frisbee potrafi kosztować i 50 i 90 zł ale na razie chciałabym spróbować nakręcić psa na talerzyk - jak się spodoba, to może pomyślimy nad czymś droższym a jak nie to nie, skończymy próby... a nie chciałabym przy okazji stracić 90 zł ;) przepraszam jeśli już było ale czytałam tylko kilka pierwszych i ostatnią stronę :) Quote
Ajrisz Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 Hej, Napisz do Zynka. On ma fajne, profesjonalne dyski po korzystnych cenach. My u niego zamawiamy i jestesmy zadowoleni. www.speedfreaks.pl Quote
BooBC Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 Niekoniecznie drogie=dobre ;) ;) ;) Zależy jakiego masz psiaka ... jak nie ma mocnego chwytu to wystarczą competitiony [15zł] no a jak już ma mocniejszy chwyt to jawzy [40-60zł], a te za 90zł to jak dla mnie trochę przesadzone są;) :eviltong: ;) Fajnie że świeci ... ale no bez przesady ... czy psu robi różnice czy się migoce czy nie ? :hmmmm: Najważniejsze chyba jest łapanie :hmmmm: Prawda? ;) :) ;) Pozdrawiam EDIT: Ja talerzyki nabywam tutaj :) http://www.discbusters.com/dogfrisbee_5.html Quote
znikam Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 aha, aha, wielkie dzięki :) prawdopodobnie nabędę competition standard i spróbujemy, a jak się baaardzo spodoba, a przy okazji talerzyk się zniszczy - pewnie spróbujemy Jawza, bo przerzucając wątki coś mi się "obiło o oczy" ;), że są mocniejsze... to prawda? Quote
Lulla Luck Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Są mocniejsze, ale Jawzy nie są dyskami na zawody. Może je uzywac tylko "prywatnie" aby zaoszczędzić nieco kieszeń;) Quote
Ajrisz Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Sa mocniejsze, ale i ciezkie. Trzeba umiec rzucac takim sprzetem, no i rzecz jasna musisz sie do niego przyzwyczaic. Ja wole miec wiecej competitionow, trenowac nimi, i narazac na zniszczenia, niz rzucac tylko jednym Jawzem. Quote
BooBC Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Ja to o jawzach mogę pomarzyć .... jakby moi rodzice dowiedzieli się że 1 competition kosztuje 15zł ... a ja mam ich 5 [a chcę dobrnąć do 10] to by mi szybko wybili frisbee z głowy :roll: :placz: :shake: Ale competitiony ładnie latają :) :D :) I moje na razie się jeszcze jakoś trzymają :eviltong: :lol: ;) Polecam papierem ściernym "zachaczenia" spiłowywać [tu gdzieś dziewczyny pisały że tak robią ;) ] Pozdrawiam Karolina & Boogie Quote
drado Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 uważajcie z Jawzami. Sa rzeczywiście chyba najmocniejsze na rynku, ale nie są dopuszczone do zawodów rozgrywanych w formułach USDDN i The Quadruped, które stosujemy jak dotąd w Polsce. Doskonale nadawałyby się do treningu, gdyby latały identycznie jak Competitiony, fastbacki lub Hero. Niestety tak nie jest, mają zupełnie inną parabolę lotu. Znam przynajmniej kilka psów, które po treningu z jawzem miały wielkie kłopoty w złapaniu fastbacka, czy CS, po prostu spodziewały się że talerz szybciej spadnie. Widac to było głównie przy dłuższych rzutach (Long, Mini). Do rzucania rekreacyjnego jawzy są OK, natomiast trening zawodniczy może być ryzykowny. Powtarzam "może" - nie "musi":p Quote
ŁukaszK Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 drado napisał(a):Sa rzeczywiście chyba najmocniejsze na rynku, ale nie są dopuszczone do zawodów rozgrywanych w formułach USDDN i The Quadruped, które stosujemy jak dotąd w Polsce. nie lubie jawzow i zle mi sie nimi rzuca... tak samo jak wszystkimi innymi 'bardziej wytrzymalymi' dyskami... popieram w pelni to ze jak ktos chce trenowac do zawodow to powinien miec zwykle dyski... a jawzy niech zostana dla osob ktore chca miec jeden dysk i bawic sie z psem na codziennym spacerze... natomiast z tym niedopuszczaniem to nie jest takie oczywiste... bo na ostatnich zawodach w czechach rozgrywanych wg regulaminu usddn mozna bylo ich uzywac... Quote
LALUNA Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 popieram w pelni to ze jak ktos chce trenowac do zawodow to powinien miec zwykle dyski... a jawzy niech zostana dla osob ktore chca miec jeden dysk i bawic sie z psem na codziennym spacerze... A ja sie nie zupełnie z tym zgadzam :eviltong: Pewnie dlatego ze kazdy ma jakies tam przemyslenia. Ja mam jawzy przede wszystkim do ćwiczenia freestyle ( mam ich kilka) ale takze i do długich rzutów. Z bardzo prostej przyczyny. Jawzy sa delikatniejsze dla psiego pyska i nie kanceruje sie tak jak przy innych. Wiem wiem, trzeba papierem sciernym. Ale jak sie jest na polu, to papierem mozna przejechać dopiero w domu. A jawzem to można bezpiecznie sie poprzeciągc z psem, jak wróci. No i w zimie jawzy tez sa lepsze. A i przy mocniejszym wietrze można poćwiczyć bo jawzy troche bardziej są przewidywalne. TAk samo jak lepiej sie uczy wirujacego talerzyka, szczególnie przy delikatnych psach. Oczywsice jest minus ze nie wszystkie figury wychodza jawzem, a jak już to bardzo cieżko. Odbicie od ziemi takim dyskiem, przynajmniej mi, praktycznie nie wychodzi. Ale tez zgadzam sie z Drado, dlatego prosty zabieg. Przed zawodami jak i raz na jakis czas miedzy, trenujemy zwykłymi talerzami. Ot aby pies nie wypadł z wprawy, jak i my z rzutów innymi talerzami. Quote
drado Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 ŁukaszK napisał(a): natomiast z tym niedopuszczaniem to nie jest takie oczywiste... bo na ostatnich zawodach w czechach rozgrywanych wg regulaminu usddn mozna bylo ich uzywac... regulamin USDDN nie dopuszcza Jawzów, ani Eurablend, ani SuperHero - dysków ważących ponad 110g. Czasem sędziowie robią odstępstwa od regulaminów, szczególnie w krajach gdzie frisbee raczkuje. W Bytomiu w zeszłym roku na pierwszych zawodach z freestyle Sabine nie protestowała jeśli ktoś wyszedł z Jawzami. Myśle, że w Czechach było podobnie, to były pierwsze w tym kraju zawody z certyfikowanymi sędziami. Z całą pewnością jednak nie może być żadnych odstępstw od regulaminu w zawodach wyższej rangi, np. w przypadku kwalifikacji do finałów USDDN, a taką będą ME we Wrocławiu. Quote
NNL-BC Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 My (Iwona & ja) trenujemy zawsze na CS, kupujemy hurtowo dosc (po 20 - 40) od Bartka. Szymon rzuca Fastbackami i Hero, i na tych dyskach trenuje. Psy sie bez wiekszego problemu przestawiaja. Jezeli pies dobrze lapie dyski to rzadko kiedy kaleczy sobie pysk, choc oczywiscie czasem sie to jednak zdarza. Apropos odbicia od ziemi, jezeli sie to dobrze umie to wychodzi kazdym dyskiem. W niemczech wieczorem w restauracji Marcus rzucal airbounce podstawkami od piwa, a Y to lapala :evil_lol: Mozliwe ze zachowywalismy sie jak wariaci, fakt, ludzie sie troche dziwnie patrzyli na nas :diabloti: Apropos, Darek, dostales zdjecie na komorke? Wiesz co to mialo byc??? :diabloti: Pozdrawiam Ewa Quote
LALUNA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Apropos odbicia od ziemi, jezeli sie to dobrze umie to wychodzi kazdym dyskiem. Apropos tego to nie zawsze, bo miękkim dyskiem jest bardzo trudno, a czesto nie mozliwe. Proponuje spóbuj szczeniecym i zobaczymy czy kazdym jest to mozliwe. Podstawki od piwa, chyba nie były z miękkiej gumy wiec to zasadnicza różnica. Juz zimowymi dyskami jest trudniej i parabola lotu jest inna. Pozatym to też zalezy od podłoza. I we Wroclawiu o ile dobrze pamiętam, tylko mi wyszedł ten rzut z jednym psem. Nie wyszło z rzutem nawet doskonałemu zawodnikowi z Niemiec z aussikiem. W tym przypadku było to uzaleznione od podłoża gdzie dysk trafił. Jezeli pies dobrze lapie dyski to rzadko kiedy kaleczy sobie pysk, choc oczywiscie czasem sie to jednak zdarza. Bez wzgledu jak łapie jezeli dysk był przegryziony we wczejsniejsyzm rzucie to moze sie skaleczyc. I o tym własnie pisałam. Chyba ze ktoś co kazdy rzut przeciera papierem sciernym. Quote
NNL-BC Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Apropos tego to nie zawsze, bo miękkim dyskiem jest bardzo trudno, a czesto nie mozliwe. Proponuje spóbuj szczeniecym i zobaczymy czy kazdym jest to mozliwe. Podstawki od piwa, chyba nie były z miękkiej gumy wiec to zasadnicza różnica. Juz zimowymi dyskami jest trudniej i parabola lotu jest inna. Pozatym to też zalezy od podłoza. I we Wroclawiu o ile dobrze pamiętam, tylko mi wyszedł ten rzut z jednym psem. Nie wyszło z rzutem nawet doskonałemu zawodnikowi z Niemiec z aussikiem. W tym przypadku było to uzaleznione od podłoża gdzie dysk trafił. Dlatego napisalam: Apropos odbicia od ziemi, jezeli sie to dobrze umie to wychodzi kazdym dyskiem. Widzialam jak probujesz w Wwie zrobic skipa kilka razy pod rzad, nie pamietam czy ci w koncu wyszedl czy nie... A ja napisalam, JEZELI SIE TO DOBRZE UMIE. Jezeli ktos cos dobrze umie to wychodzi to prawie zawsze i od razu. Bez wzgledu jak łapie jezeli dysk był przegryziony we wczejsniejsyzm rzucie to moze sie skaleczyc. I o tym własnie pisałam. Chyba ze ktoś co kazdy rzut przeciera papierem sciernym. Co rozumiesz przez 'przegryziony we wczejsniejsyzm rzucie'??? Tak oczywiscie jezeli dysk ma przgryziony rand to moze byc niebezpieczny, ale takim dyskiem nie powinno sie wcale rzucac!!! I tu papier scierny nic nie pomoze! Ale zwykle zadziory po zebach nie kalecza pyska jezeli pies dobrze lapie i nie wtyka jezyka pomiedzy dysk a zeby. To jest cos czego kazdy pies sie z reguly uczy wraz z nabywanym doswiadczeniem. Pozdrawiam Ewa Quote
LALUNA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Dlatego napisalam: "Apropos odbicia od ziemi, jezeli sie to dobrze umie to wychodzi kazdym dyskiem. " Nie nie wychodzi. Bo dysk musi miec odpowiednia twardosć aby dobrze zakantował. Dlatego nie zrobisz tego dyskiem dla szczeniąt. Ale zawsze mozesz umiescic filmik ze jest inaczej. Wtedy Ci uwierze. To czekam na filmik z dyskiem szczeniecym. Widzialam jak probujesz w Wwie zrobic skipa kilka razy pod rzad, nie pamietam czy ci w koncu wyszedl czy nie...A ja napisalam, JEZELI SIE TO DOBRZE UMIE. A ja Ci pisałam o Wrocławiu, wiec czytaj ze zrozumieniem. I nie posądzam Niemca z Wrocławia ze nie umiał to robić dobrez, bo eweolucje jakie robił były naprawde wspaniałe. A jednak ten rzut mu nie wyszedł. W Warszawie owszem wyszło, chociaz nie wiem czy za kazdym razem. To tez zalezy od wysokosci trawy. Co rozumiesz przez 'przegryziony we wczejsniejsyzm rzucie'??? Tak oczywiscie jezeli dysk ma przgryziony rand to moze byc niebezpieczny, ale takim dyskiem nie powinno sie wcale rzucac!!! PO kazdym złapaniu przez moje psy, jak i nie tylko przez moje zostaja slady na dysku. Mniejszego lub wiekszego śladu po kłach. I zawsze moze sie zdazyc ze pies sobie na tym sladzie zadrasnie. Na Mini Dystansie masz jeden dysk. Owszem mozna wymieniac, ale nie zawsze ma sie mozliowsc wymienic na nówke. A nawet scierajac papierem nie zawsze można uzyskać idealna gładź. Quote
Mudik Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Darek odpisz na maile w sprawie warszawskich zawodówSorry za OT Quote
BooBC Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 LALUNA napisał(a):PO kazdym złapaniu przez moje psy, jak i nie tylko przez moje zostaja slady na dysku. Mniejszego lub wiekszego śladu po kłach. Moja też zostawia ślady ... i tak się zastanawiam czytając wasze wypowiedzi ... powinnam taki dysk wyrzucić ? Czyli u mnie byłoby że 1 rzut = 1 dysk, następnie trafia dysk do kosza ? Jak na razie staram się papierem ściernym doprowadzać je do stanu jako takiego, ale gdy jestem na spacerze tego nie robię i są zadziory ... tylko raz zdarzyło się że się Boogie skaleczyła ... ale sama nawet chyba ona tego nie zobaczyła bo gdy zobaczyła że chowam dysk [to był początek zabawy] była strasznie zawiedziona. Myślę że każdy z Was ma rację, ale ja jestem zdania LALUNY. No a teraz zamiast gadać to idziemy ćwiczyć z piesami ;) :lol: :eviltong: Miłej zabawy :) ;) :D Pozdrawiam Quote
LALUNA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Moja też zostawia ślady ... i tak się zastanawiam czytając wasze wypowiedzi ... powinnam taki dysk wyrzucić ? Czyli u mnie byłoby że 1 rzut = 1 dysk, następnie trafia dysk do kosza ? Jak na razie staram się papierem ściernym doprowadzać je do stanu jako takiego, ale gdy jestem na spacerze tego nie robię i są zadziory ... tylko raz zdarzyło się że się Boogie skaleczyła ... ale sama nawet chyba ona tego nie zobaczyła bo gdy zobaczyła że chowam dysk [to był początek zabawy] była strasznie zawiedziona. Myślę że każdy z Was ma rację, ale ja jestem zdania LALUNY. No własnie o tym cały czas pisze. :lol: Nikt ze soba nie zabiera papieru sciernego na spacer, a dysk owszem. Wiec albo mamy kilka i rzucamy po razie, albo mamy jeden i rzucamy raz. No i nie bardzo wyobrazam sobie, aby rzucic raz a potem z piec minut szlifowac. Tym bardziej ze dla moich psów najlepsza nagroda jest przeciagnanie sie dyskiem. Dlatego moge sobie na to pozwolic z jawzem jak i cwiczyc bez ryzyka ze jednak o cos sie zadrasnie. A wiadomo tez ze po pewnym czasie szlifowanie juz i tak nic nie daje i dysk wywalamy. Oczywiscie zgadzam sie z Drado, ze zarówno pies sie przyzwyczaja do jawzów jak i człowiek do rzutów tymi dyskami. Dlatego o ile rzucami jawzami trzeba to uwzględnic w treningu i takze siegac po inne dyski. Ja i tak jestem zmuszona z kilku różnych korzystac. Bowiem jeden pies przy freestyle lubi sobie poniszczyc dyski, a drugi jest bardzo delikatny w pysku. Wiec oprócz jawzów zainwestowałam w competishon jak i we Frosbe - zimowe. Jednak ze wzgledów ze kazde inaczej sie zachowuja musze wziasc takze i to pod uwage. Quote
BooBC Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 No ja wiem że o tym piszesz :D :lol: ;) I jestem tego samego zdania :eviltong: ;) :lol: Ja mam 5 dysków i na jednej sesji rzucam z 15 rzutów? Ale Boogie łapie raczej delikatnie ... i to są takie lekkie wgniecenia ;) A jawzy to ja bym mieć chciała :eviltong: :lol: ;) A co do szlifowania papierem ściernym po każdym rzucie ... też sobie tego nie wyobrażam ... Boogie to by mnie chyba zjadła że zamiast rzucać to ja się bawię :eviltong: :lol: :diabloti: Pozdrawiam Quote
LALUNA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 No ja wiem że o tym piszesz :-D :lol: ;-) I jestem tego samego zdania :eviltong: ;-) :lol: No i dlatego sie ciesze ze ktos to zrozumiał ;) A jawzy to ja bym mieć chciała :eviltong: :lol: ;-) Ja sobie przeliczyłam z kalkulatorem i jakos wyszło mi taniej wiec zainwestowałam. A i trafiło mi sie troche taniej. Quote
wendka Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Ja papier scierny mam zazwyczaj ze soba na treningach czy na spacerach gdy zabieram dyski :cool3: Ale bez przesady, nie wycieram po kazdym rzucie a wtedy gdy widze, ze psica moze sie pokaleczyc. Ponadto niektore uszkodzenia dysku w domu lepiej reperowac rozgrzewajac uszkodzone miejsce nad zapalniczka (ale uwazac aby nie przysmazyc :cool3: ) a pozniej wymodelowac palcami. Tak Hero wlasnie mozna podreperowac, nie wiem jak z innymi dyskami. Takie male OT gdyz piszecie tylko o papierze sciernym :cool3: Quote
Ajrisz Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Kurde, ja nawet papieru sciernego nie uzywam. Raisa ma dosc delikatny chwyt, wiec po jednym rzucie dysku nam nie zniszczyla. Dziurkuje dopiero po kilkunastu ;-) Niestety, Kosma nie jest do niej podobny, wiec chyba bede musiala pobawic sie w jakies metody odnawiania. Ta z zapalniczka wydaje mi sie bardzo korzystna. JAWZem rzucac nie lubie. Quote
LALUNA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Ja papier scierny mam zazwyczaj ze soba na treningach czy na spacerach gdy zabieram dyski :cool3: Ale bez przesady, nie wycieram po kazdym rzucie a wtedy gdy widze, ze psica moze sie pokaleczyc. JA nie, bo bym musiała albo rekawiczki, albo wode tak juz niestety mam z łapkami w lecie. Zeszta tak jak pisałam wole jawzy z różnych wzgledów, a inne od czasu do czasu. Ponadto niektore uszkodzenia dysku w domu lepiej reperowac rozgrzewajac uszkodzone miejsce nad zapalniczka (ale uwazac aby nie przysmazyc :cool3: ) a pozniej wymodelowac palcami. Tak Hero wlasnie mozna podreperowac, nie wiem jak z innymi dyskami. Takie male OT gdyz piszecie tylko o papierze sciernym :cool3: Ale cenne OT. ;) Bo mi tym papierem nie zawsze wychodzi. Niekiedy przyklepywałam młoteczkiem. Ale tego patentu nie znałam. Musze wypróbowac. Quote
BooBC Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Ale wy to naprawdę dbacie o te dyski :lol: :eviltong: Ja to raz kiedyś przetrę i już ... i to jeszcze te większe zadziory :diabloti: :lol: :eviltong: Oki ... nie wiem jak wy ale ja idę porzucać :D :D :D Pozdrawiam :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.