Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lulla Luck napisał(a):

Behemot - a może dobrze by było spróbować na profesionalnych, a miękkich SoftFlitach, albo Competitionach lub Fastbakach?


Tak, tak, przymierzam się do kupna Softflite'a, to frisbee z Trixie jest przejściowe ;)

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

potek napisał(a):

Jak oni rzucają te frisbee tak równo i daleko. Mi to zawsze gdzies na bok zejdzie :/ albo poleci w góre :(. Czasami uda sie równo rzucić to pies ładnie złapie ale to tak wyjdzie raz na pięć rzutów :( Może znacie jakieś filmiki gdzie pokazują jak rzucać?


To nie jest tak hop siup w rzucaniu ;). Trzeba się wycwiczyc ;). Ja dziś na sucho bez psa z bratem rzucałam jakieś 1,5 godzinki :lol:.

Posted

Na poprzedniej stronie jest gdzieś link do filmiku z Ronem Watsonem.
Tak btw - jest on legendą dogfrisbee. Wtym roku Purina Dog Chow organizuje m.in z nim seminarium dla zwycięzców finału krajowego!

Posted

[quote name='Lulla Luck']potek - jak rzucać nie znalazłam, ale jak można rzucać jest tutaj:
http://dogma-discdog.de
(Die Scheibe-> Wurftechniken)

Behemot - a może dobrze by było spróbować na profesionalnych, a miękkich SoftFlitach, albo Competitionach lub Fastbakach?

link nie działa

Posted

Jestem posiadaczką bardzo upartego terriera,
chciałabym ćwiczyć z nim frisbee, jednakże nie wiem jak zainteresowac go dyskiem/piłeczką.Na spacerze w ogóle nie przejawia zainteresowania zabawą.
Nie mam pojęcia jak wzbudzić w nim chęć do wspólnej zabawy.
Prosze o pomoc !
Pozdrawiam
PS. Jak mu rzucam dysk/piłeczke biegnie ale potem odchodzi, nawet nie wezmie do pyska.
Czekam na odpowiedzi.

Posted

specjalista ze mnie żaden, ale musisz najpierw nakręcić psa na talerzyk :razz: z tego co napisałaś wynika, że Twój pies ma go w głębokim poważaniu - rzuciłaś, to se przynieś :diabloti: Poszarp się z nim chwilę, pozachęcaj go... i schowaj! Zostaw w nim niedosyt, żeby następnym razem czekał na zabawę talerzykiem (czytaj ponowne przeciąganie, zachęcanie). Musisz wyrobić w nim najpierw pasję. Nie rzucaj psu, który nie jest zainteresowany, bo całkowicie się zniechęci i Ty przy okazji również. Gdy nakręcisz już odpowiednio psa, zacznij od rollerów - do rzutów daleka droga ;)

aaa, widzę, że masz małego psa - kup miękki, nieduży talerzyk, najlepiej SofFlite'a, bo za twardy talerz może również skutecznie zniechęcić psa.

Posted

Atenko dziękuje za odpowiedź.. No cóż raz na ruski rok uda mi się zachęcić go do szarpania.. On lubi się bawić ale w domu a na spacerze to juz go takie '*******y' nie interesują .. No ale popróbuje poprzeciągać i schować :)
I rzucac narazie nie będe ;)
A talerzyki ma dwa
jeden materiałowy
drugi gumowy z krauska

Którym mam się z nim bawić :D ?

Posted

Likaa napisał(a):
On lubi się bawić ale w domu a na spacerze to juz go takie '*******y' nie interesują ..
Którym mam się z nim bawić :D ?
A więc od dzis koniec zabawy w domu.. w domu może sie bawic sam z soba ale Ty go ignoruj natomiast na dworze idz na zywiol baw sie zachecaj jak cie oleje baw sie sama ze soba no i powoli jak pies zacznie sie interesowac dopusc go do zabawy i skoncz w najciekawszym momencie.. niedosyt magiczne słowo:cool3:

Niehc mały zacznie kojarzyc ze zasady gry wyznaczasz TY nie on ty decydujesz gdzie i kiedys sie z nim bawisz nie on:razz:

Posted

Likaa napisał(a):
jeden materiałowy
drugi gumowy z krauska

Którym mam się z nim bawić :D ?

oba będą dobre do zabawy. Możesz nawet ten gumowy nasmarować kiełbaską, żeby ładnie pachniało :razz: poprzeciągać się troszkę i schować. W późniejszym czasie, gdy już zacznie reagować na talerzyk, dobrze jest "ćwiczyć" z inną osobą i jej psem. Przypinasz psa gdzieś na smyczy, rzucasz sobie talerzykiem z kimś, lub ktoś bawi się ze swoim psem. Wtedy pies się dość mocno nakręca, no bo jak to jest, że ktoś się bawi, a on jest przywiązany :lol: :diabloti: tylko to działa dopiero wtedy, gdy pies zaczyna być pozytywnie nastawiony do talerzyka i chce się nim bawić.

Posted

Hej!
Postanowiłam popróbować z moją pseudocharcicą Komką zabawy z frisbee.
Na początek kupiłam materiałowe. Jeśli dobrze rzucę to pięknie łapie, problem polega na tym, że nie bardzo chce przynosić :roll: Złapie i zaczyna gryźć, kończy się tak, że muszę sama do niej podchodzić żeby ponownie rzucić. Może dlatego, że ten materiał zachęca ją do gryzienia, sama nie wiem? Dodam, że z innymi zabawkami takiego problemu nie ma (ringo, piłka itp.)
o takie mamy frisbee


Ma ono zaledwie 3 dni a jest już poprute i po obrazku nie ma śladu :evil_lol:
Teraz zastanawiam się nad zakupem jakiegoś gumowego, co myślicie o takim z Trixie? Miał ktoś? Czy jest miękkie, wytrzymałe, dobrze lata?

Posted

Koma napisał(a):
problem polega na tym, że nie bardzo chce przynosić :roll: Złapie i zaczyna gryźć, kończy się tak, że muszę sama do niej podchodzić żeby ponownie rzucić.

no i jedno wynika z drugiego - pies nie przynosi, Ty idziesz, podnosisz i rzucasz - więc po co on ma przynieść, skoro Pani tak czy siak po to pójdzie i rzuci znowu :lol: nie przyniesie, jego problem, a w zasadzie to jej, bo jej więcej nie rzucisz :eviltong:

Posted

Aten@ napisał(a):
no i jedno wynika z drugiego - pies nie przynosi, Ty idziesz, podnosisz i rzucasz - więc po co on ma przynieść, skoro Pani tak czy siak po to pójdzie i rzuci znowu :lol: nie przyniesie, jego problem, a w zasadzie to jej, bo jej więcej nie rzucisz :eviltong:

No więc właśnie... doskonale sobie z tego zdaję sprawę :lol:
Tylko jak ten problem rozwiązać? Jeśli jej nie zabiorę to je rozszarpie. Dlatego myślę nad gumowym, może ten materiał tak na nią działa. Inne zabawki pięknie przynosi.

Posted

Koma napisał(a):
No więc właśnie... doskonale sobie z tego zdaję sprawę :lol:
Tylko jak ten problem rozwiązać? Jeśli jej nie zabiorę to je rozszarpie. Dlatego myślę nad gumowym, może ten materiał tak na nią działa. Inne zabawki pięknie przynosi.
Komciu, gumowe też rozszarpie ;) Mówię Ci, od razu kup Jawza - jest nie do zdarcia :) Sonia na początku miała frisbee z materiału (przetrwało 10 minut), potem gumowe (2 tygodnie) i w końcu kupiłam jej Jawza właśnie. I jakoś tak sama się oduczyła gryźć frisbee - ale chyba również dlatego, że dla niej najlepszą zabawą jest właśnie aportowanie. Teraz spokojnie mogłam wrócić do gumowego frisbee, bo już go nie gryzie (mamy właśnie firmy Trixie. Jest dobre do nauki frisbowania, nieźle lata, jest miękkie, ale nie za bardzo, dość lekkie ale też nie za bardzo ;) Co do wytrzymałości... na parę tygodni powinno wystarczyć - jeśli będziecie go używać tylko do rzucania. Przy przeciąganiu się może się porwać, w locie także - gdy pies je niefortunnie złapie, ale IMO na początek jest dobre :))

Posted

Behemot napisał(a):
Komciu, gumowe też rozszarpie ;) Mówię Ci, od razu kup Jawza - jest nie do zdarcia :)


Behemot ja nie chce nić mówić, ale niekoniecznie Jawz jest na początek dobrym rozwiązaniem.
Ja zaczełam od SoftFlitów (naprawde mięciutkich dla początkujących, młodych psów) zniszczyły się dość szybko (Flesz już wtedy do szczeniaczków zdecydowanie nie należał;)), ale teraz żałuje że nie kupiłam czegoś pośredniego - Competitionów, albo Fastbacków, tylko od razu Jawz i Eurablend. A teraz - używając na zawodach Competitiona i Fastbacka (choć te drugie nie mają odciśniętych zębów tylko rozcięcia i pęknięcia) widze, że mój pies nie należy specjalnie do psów mocno ściskających dysk podczas łapania i podejrzewam, że gdybym zaczeła od tych pośrednich nie niszczyłby ich tak szybko, a ja bym troche zaoszczędziła bo ceny tych dwóch (Jawza i Eurablenda, a Competitiona i Fastbacka) są bardzo rozbierzne.

Posted

Aten@, nie chcę żeby suka się zniechęciła moimi wrzaskami :lol: Chociaż może jeśli nic innego na nią nie zadziała... :evil_lol:
Cimi, też o tym myślałam. Bo podobnie ma się sprawa z patykami, których Koma też nie specjalnie lubi oddawać, więc jeśli już jej je rzucam to biorę dwa- na zmianę, wtedy wypluwa przede mną :cool3:
Behemotku, Jawza mamy w planach ale dopiero jeśli uznam, że ten zakup ma sens :cool1:
Bo jeśli przy gumowym sucz stwierdzi, że ciekawsze jest obgryzanie frisbee niż przynoszenie go do mnie to chyba zrezygnuję, trudno. Najwyżej będziemy dalej bawić się w aportowanie ringo ;) Komka też uwielbia aportować... nie wiem czemu, ale miałam jakieś takie przeczucie, że nie będzie chciała mi frisbee oddawać.

Posted

[quote name='Koma']Aten@, nie chcę żeby suka się zniechęciła moimi wrzaskami :lol: Chociaż może jeśli nic innego na nią nie zadziała... :evil_lol:
hehe, wrzeszcz tylko wtedy, gdy gryzie ;) a tak na poważnie, to musisz coś wymyślić, żeby wiedziała, że nie podoba Ci się gryzienie talerzyków

Posted

a ja przynznam ze jak mojej suczy lekk znudzi sie frisbee ( tzn uwaam zeby tak sie nie stalo ale czasem jest to zbyt zaskakujace) lub sie juz zmeczy to nie przynosi do nie talerza tylko kładzie sie i sie na nim tarza :stupid:

pozdrawiam

Posted

shangri_la napisał(a):
a ja przynznam ze jak mojej suczy lekk znudzi sie frisbee ( tzn uwaam zeby tak sie nie stalo ale czasem jest to zbyt zaskakujace) lub sie juz zmeczy to nie przynosi do nie talerza tylko kładzie sie i sie na nim tarza :stupid:

mój prosiak tez tak robi :roll: dlatego ostatnio robimy tylko 5-6 rzutów, potem suka na smycz i do wkręta, bądź plecaka ;) i bawi się pani, czyli ja :diabloti: w międzyczasie prosiak odpoczywa i się nakręca :multi:

Posted

Jej dziękuje za porady .. no to zaczynamy 'szkolenie' :)
Koma moge ci tylko powiedziec ze gumowy mimo teog ze ciezki jak wiatr lata super, wytrzymaly jak narazie i nawet fajny :)
Myslalam ze taki kloc koszmarny będzie, a tu prosze ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...