drado Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Asti napisał(a):Samturia - rzeczywiście lepiej miec profesjonalny talerz - odpisałam Ci też na Forum o frisee :) Talerz profesjonalny jest plastikowy albo polimerowy. Zimą, szczególnie przy nadchodzących mrozach będzie znacznie twardszy niż latem. Pomijam fakt, że niektóre dyski pękają już w okolicach zera stopni. Pamiętajmy, że mówimy tutaj o psie, który odmówił zabawy kawałkiem plastiku o którym niewiele wiemy. Gdybym ja go z tego wyprowadzał, na pewno zacząłbym od szarpania, przeciągania kawałkiem szmatki, tkaniny, potem tekstylnym talerzykiem, potem softem. W następnej kolejności byłyby rollery i niskie krótkie rzuty. Dopiero wtedy, gdy pies pokochałby zabawę z frisbee, zastosowałbym talerzyk plastikowy. Talerzyk "profesjonalny" warto mieć, żeby nauczyć się technik rzutowych, ale ćwiczyć należy głównie bez psa. Oczywiście, każdy decyduje sam jak bawić się z własnym psem. Jeśli bawimy sie we frisbee rekreacyjnie, ważna jest tylko dobra zabawa i wybieganie psa. Jeśli jednak chcemy zrobić coś więcej, np. uprawiać sportowe dogfrisbee, warto nie zepsuc psa już na początku Quote
nathaniel Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Behemot napisał(a):Tekstylne frisbee niszczy się w ciągu 10 minut, Zalezy jakiego ma się psa... Soni napewno by nie wystarczyło, a Ramba ... hmmm to nawet nie interesuje.. Quote
Samturia Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 taak... tekstylne.. dla Łapy na 5 minut :P Ogólnie to ona lubi "latające" rzeczy, za piłeczkami szaleje.. ;) przeciąganie szmatkami na porządku dziennym jest :D Quote
drado Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Samturia napisał(a):taak... tekstylne.. dla Łapy na 5 minut :P znam psa, dla którego jawz jest na 4 minuty, jeśli mu go się zostawi do zabawy. We freestyle używa standardowych fastbacków i ciągle nadają się do użytku. To żaden powód do chwały, że pies niszczy zabawkę, aport, w 5, czy 10 minut. To tylko świadczy o tym, że aport niewłaściwie był używany. Quote
Folka Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 na 5 sekund zrobie offa , drado czyzbys ty mieszkał w Ozarowie mazowieckim ? w ogole cie newidziałam , a mieszkam tez w tym "miescie" :lol: Quote
Folka Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 ja posiadam competitiona białego ( a raczej szarego ;) ) fastbacka zołtego i frostbita ;) fajne zabawki na samym poczatku miałam frisbee szmaciane i zbyt długo niepozyło. Mojemu psu najbardziej pasi competition na ktorym widac najweiksze oznaki uzywania , wiec bardzo niedługo pewnie je zamowie albo przetestujemy hero (kupie od Wandy).My narazie zabawiamy sie rollerkami i przecieganiem , jednak zrobimy tez sobie overek z wyrzuceniem dysku nad noga ;) psisko je łapie , tylko czasami odbija mi sie od nogi wiec mam troszeczke zbite siedznie :evil_lol: ale sucz dysk lapie za kazdym razem ( zdarzyło jej sie chyba ze trzy razy niezłapac , ale to przeze mnie).Z łapaniem problemu nie mamy , ale ona łapie dysk tylko kiedy rzuce jej dysk nad noga.Kiedy jej rzuce nisko nad ziemia to albo go niedogoni albo jej sie od pyszczka odbije ;) dlatego narazie zajmujemy sie jeszcze wiekszym nakreceniem poprzez szarpanie ktore uwielbia.(rollerki musiałysmy odstawic bo pogada nie zabardzo nam sprzyja).Ja osobiscie wychodze jak najczesciej moge i rzucam sama , cwicze rozne rzuty , osoatnio cwiczyłam w deszczu jak był leekki wiaterek przez 2 godziny :razz: jak tylko uda mi sie nakrecic rzuty , lub overek z wyrzuconym dyskiem i złapaniem to odrazu wstawie.Poddam go ocenie :multi: Quote
drado Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 No widzisz:razz:, gdybyś chodziła ćwiczyć z psem na "Ambrze", to byś nas pewnie nie raz zobaczyła:evil_lol:. Okoliczni pijaczkowie są tam pierwszymi recenzentami naszych nowych tricków:lol: i rekordów longdistance'owych. Nawet próbowali rzucać talerzem, ale wychodziły same rollery i pozostali przy swoich flaszkach:roll: Quote
Folka Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 moze mogałbym ktoregos dnia przyjsc i z toba pocwiczyc ? dałbys nam jakies wskazowki ? w koncu z haszczakiem nie tak łatwo ;) zobaczyłbys jak rzucam ? np. 28 albo 29 stycznia ? no albo w pierwszy tydzien ferii ;) Quote
drado Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 bardzo chętnie, ale dogadajmy szczegóły poza forum:cool1: Quote
Folka Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 to ja napisze ci jutro PW z moim numerem telefonu , na wszelki wypadek.Albo jeszcze dzisiaj ;) Quote
Behemot Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 No ale co to jest ten Hammer, i czy Sonia dobrze go złapała? :roll: Quote
Asti Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Ooo jeja, teraz dopiero sie zorientowałam kto to drado :shock: Ukłony dla mistrza dogfrisbee :) drado - na moim forum w dziale "Regulamin" wstawiłam regulamin zawodów freestyle ze strony www.discbusters.com . Naturalnie napisałam źródło (wielkimi literami). Przepraszam, że wcześniej się nie zapytałam :oops: Skasować? Sama nie wiem, czy te moje forum ma sens, chyba Plinka z FA miała rację - ja praktycznie o dogfrisbee nic nie wiem, a forum o tym zakładam... W każdym razie miałam dobre intencje - pomoc i chęc rozpropagowania dogfrisbee choć wśród znajomych. Cieszę się, bo dostałam nawet PW z zapytaniem o więcej informacji na temat dogfrisbee... :) Kiedy tylko zrobi się cieplej zabieram psa i Competitiony na dwór. Zobaczymy co z tego wyniknie. Kulka nie jest raczej niszczycielem, jej zabawki starczają na bardzo długo. Myślę, że Jawz nie będzie potrzebny, tym bardziej, że Kulka to 30-to centymetrowy psiak :D Quote
Asti Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 - nauka i doskonalenie technik rzutowych, jak backhand, side arm, wrist flip, floater, hammer Źródło: http://rbd.endemic.org/www_frisbee_net_pl/index.php?str=aktualnosci&action=news&nr=2 Nie wiem, to pewnie jakaś technika rzutu :) ;) Quote
Guciek Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Zapewne tak, aby frisbee leciało odwrotnie niż normalnie, czyli wybrzuszeniem w dół ;) Quote
Folka Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 a ja chyba jeszcze jednego frostbita bede musiała zamowic :D Quote
Paskuda_Bandzior Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Ja tu tylko chciałam wtrącić, iż posiadam w domu czeską "psią" gazetę i jest artykuł o któryś zawodach frisbee. Artykuł zilustrowany kilkoma zdjęciami, z których najbardziej rzucające się w oczy przedstawia Ulfiego:lol: Oprócz tego w teksie wyłapałam duużo razy przymiotnik "polski" w różnych odmianach i raczej na pewno jak najbardziej pozytywnym znaczeniu:eviltong: Quote
Asti Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Ja byłam prawie pewna, że Kulka nic sobie nie będzie robiła z frisbee. A ona przerosła moja oczekiwania! Naturalnie nie skacze jeszcze za rzuconym frisbee, ale trochę się przeciagamy, bierze frisbee z mojej ręki, wspina się na tylna łapy po frisbee! Bardzo mnie to cieszy. Wiem, dla niektórych to byle co, ale musze zaznaczyć, że Kulka w ogóle nie kręci aportowanie, ja sobie mogę rzucać piłeczki, a ona nawet na to nie spojrzy. Więc to, co osiągnęłyśmy w ciągu dwóch dni (czyli 4 krótkie zabawy) jest dla mnie sukcesem. Zaczynałam zawsze tym dmuchaniem w nos Kulka zaczynała trochę wariować, to włączałam do gry frisbee. Na samym początku na frisbee podawałam smakołyki. Przedwczoraj zabawę kończyłam, gdy Kulce się znudziło, wiem, to błąd. Od wczoraj zabawę przerywam, gdy Kulka nadal jest nakręcona. Frisbee wyciągam popołudniu i wieczorem - dwie krótkie "sesje". Wczoraj wieczorem to dopiero Kulka szalała. Nawet się ucieszyła, gdy zobaczyła, że wyciagam talerz Mam filmik z wczoraj popołudniu, jak zwykle niestety ciemny, ale cos widać. Jestem bardzo z Kulki zadowolona, że choć trochę kręci ją frisbee. Kulka czasem bierze mi talerz i ucieka mi z nim pod stół, dlatego od razu - na filmik - jej go zabieram. http://www.youtube.com/watch?v=uaGieaK0uY0 Stwierdzenia "zacznij od siebie" jest bardzo trafne. Próbowałam wczoraj trochę rzucać na dworze. Nie wiedziałam, że to jest takie trudne Udało mi się już trochę wyeliminować chybotanie i bardziej "wyprostować" tor lotu frisbee, ale nie zawsze lot jest prawidłowy. Bedę musiało dużo popracować, zanim zacznę rzucac psu W każdym razie Kulka miło mnie zaskoczyła, może coś z tego będzie. Jedno mnie bardzo śmieszy, a może i martwi... Talerz jest dla Kulki trochę za duży i chyba za cięzki. Kulka zawsze go nosi prostopadle do ziemi, nie równolegle, kiedy tylko weźmie dysk do pyska głowę ma na dole. Gdy idzie czasem dysk zachacza o podłoże. Wygląda to zabawnie, ale nie wiem, czy nie sprawi kłopotów. Kulka ma za mały pyszczek, żeby utrzymać talerz w pozycji poziomej... Zobaczymy, co z tego wniknie. Pozdrawiam, Asti. Quote
Behemot Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Słuchajcie, czy Wy rzucacie swoim psom frisbee podczas mrozów i na śniegu? Ja zrobiłam przerwę, bo jednak jest za ślisko i mam wrażenie, że z łapania dysku nic by nie wyszło :shake: Tak więc znowu "piłeczkujemy", a frisbee od paru dni leży i się kurzy :cool3: Quote
stereo Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 My trenujemy i jest super. Negra biega szybciej i skacze wyżej niż normalnie. W Moim Psie jest artykuł drado o zimowym frizbowaniu ;) Quote
Klaudia :-) Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 jak chcesz rzucać frisbee zimą to musisz kupić specjalny dysk który nie twardnieje i nie pęka na mrozie. Quote
Folka Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 To zalezy ;) dzisiaj mi pekł Fastback, a Competition trzyma sie dalej i nie ma po nim zadnych oznak pekniecia.Ale i tak włąsnie zamawiam frostbita i jeszcze jednego competitiona ;) Quote
Guciek Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 A mój FastBack żyje :multi: I miewa sie dobrze, oprócz dwóch dziur na wylot zrobionych kilka dni temu 8) Jak sie spsuje, jest jeszcze jeden 8) Quote
Cimi Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Gucio, teraz rzucasz fastbackiem ? Ja dostałam inf, że przy mrozach i śniegu fastback i competition się nie nadają. Quote
Guciek Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Nie, aj nie rzucam, bo mój pies na razie nie jest zbyt nakręcony na bieganie za dyskiem, ja się z nim przeciągam, wystawiam na ręce a on do takich wyskakuje. Chyba by lepszy był we freestyle'u niż w long-distance ;) Ale my tylko dla zabawy mamy frisbee. Ale może nie pękło dlatego, że Gofer nie ma takiej siły uścisku dużej? Też tak może być. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.