Jump to content
Dogomania

szukamy malego labradora


Recommended Posts

Posted

Weronika - cóż, trzeba przezyć - ale nie zapominaj, że wystawy to dla więksości wlaściwieli i psów tylko dobra zabawa i dodatek :) Kiedyś napewno uda Ci się pojeździć na jakąś wystawke - może nawet kupisz psiaka z rodowodem.
Karolina - no przykro mi bardzo - ale to tak brzmiało jak byś namawiała do kupna psaów bezrodowodowych twierdząc, że są ona "czysto rasowe, z dobrych hodowli". I myślę, że taka dyskusja to bardzo fajny temat :)

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chyba trzeba zauwazyc taka zaleznosc - jak nie ma popytu, to nie ma tez produkcji, prawda? Jednym slowem jesli sie zacheca do kupowania szczeniat rodowodowych to dlatego, zeby ograniczyc (bo wyeliminowac to sie chyba nie da) produkcje szczeniat dla zysku. Kojarzenie przypadkowych zwierzat (chocby nawet i rodowodowych) co przeciez nie ma nic wspolnego z hodowla. Ja mam suczke w typie labradora, z tego co sie dowiedzialam rodzice sa rodowodowi i nawet utytulowani, jednak suka zostala pierwszy raz matka gdy jeszcze nie miala licencji hodowlanej, zdobyla ja na kolejnych wystawach (swoja droga jak mozna bylo do takiej ciazy doprowadzic). Nie ma rodowodu ale kosztowala poprzedniego wlasciciela 1000zl. Ja po stracie poprzedniego psa bylam w potrzebie ale bez finansow potrzebnych by nabyc rasowca poszukalam wiec psa w potrzebie i takiego znalazlam - moja sunia byla zgloszona do adopcji(problemy z temperamentem). Jedyne co teraz moge zrobic dla dobra rasy to nie rozmnazac jej. Ale tez nie prostuje zbyt gorliwie jak ludzie mowia "patrz jaki labradorek" kiedy ide ulica z psem. Kundelkiem tez jej nie nazywam, nie jest nim chyba jednak, wiec niech bedzie ze jest "w typie". Dla mnie jest wazne ze jest wspanialym psem. Ale az pisac sie nie chce co ludzie wyprawiaja z psami - znam przypadek, ze ktos przyprowadzil suke- mieszanca collie z nie wiadomo czym do owczarka podhalanskiego "zeby sie skrzyzowaly". Psy byly chyba madrzejsze od ludzi bo nic z tego "krzyzowania" nie wyszlo. Juz moge zrozumiec ze komus sie nie udalo upilnowac suki w cieczce ale zeby swiadomie? Po co? A schroniska pekaja w szwach...

Posted

Może nie koniecznie w tym dniu ale:organizuje mojej suni małe kuku-na dniach czekamy na cieczke,potem 2-3 miesiące i żegnaj kobitko.Potem już spokój,pewność i swoboda.Ło matko bojamy się strasznie. :cry:

Posted

Weronika, pewnie to cie nie pocieszy ale ja tez mam ogromniastego boja, to samo zamierzam z moja zrobic. Wiem, ze trzeba i pojecia nie mam, jak ja to przezyje.Jestem w stanie upilnowac sunie w cieczce ale argument, ze sterylizacja moze zapobiec nowotworom sutka przemawia do mnie. Poprzednia sunie przez tego drania wlasnie stracilam. Nigdy nie miala szczeniat a moja wiedza w tym temacie byla mizerna.

Posted

Hej
a ja Was pocieszę- znaczna większość naszych suczek w grupie ratowniczej została wysterylizowana, w najróżniejszym wieku- najstrasza w wieku 6 lat, najmłodsza w wieku 6 miesięcu. Wszystkie w przeciągu kilku dni wróciły do pewnej sprawności. Dziś ani one, ani ich właściciele nie pamiętają o zabiegu, także to nic takiego strasznego :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...