Murka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 O, Ulka! W końcu masz teraz czas odgrzebać stare wątki :D Quote
Ulka18 Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 Nom, mam troche czasu. Galeria stoi w miejscu, zdjecia nie sa potrzebne, wzielam sie za ogloszenia hotelowiczow. I za stare watki :D Quote
yoko100 Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 ale Hania juz duzaaa dawno jej nie widzialam, zdjecia super Quote
Murka Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Jelena Muklanowiczówna napisał(a):Co tam u murkowej ferajny? A no żyjom i póki co nie chorujom (odpukać). Nastawiamy się psychicznie na jesień, wówczas pewnie olbrzymkom się trochę samopoczucie pogorszy. Tylko kot nam znów kaszle... ja już nie wiem, czy to jaka alergia czy kij diabeł?? A tak w ogóle to czy widzieliście kiedyś kota, który przytachał do domu... królika????? Ja nie... póki ok. dwa tygodnie temu nasz Shermanek nie schował się z czymś pod szafką... To był oczywiście dziki królik, wielkości młodego kota. Jak on go przez płot przetachał i potem przez balkon to nie mam pojęcia... Szczury też nam znosi... ale do tego już przywykliśmy. Królik to zawsze jakaś odmiana. Quote
Ulka18 Posted July 28, 2011 Author Posted July 28, 2011 Moj Rysiek tez rozniaste znosi łupy do domu, on ma charakter podobny do Szermana, kocie testy na takich kotach sa niewiarygodne ;-) Rysiek stawia sie normalnie psom, szczegolnie tym, ktore zna, od sasiadow, nie ucieka, no tylko przed szalonym bokserem zwiewa. Krolika na szczescie nam nie przyniosl, ale kune tak. Moze Szerman ma kule wlosowe i go draznia i stad kaszel? Trzeba podawac regularnie karme na kule. Murko, nie chwalilas sie Hanusiowymi urodzinkami, a my ciotki glupie nie zlozylysmy zyczen :hmmmm: Masakra, ze zapomnialysmy. Quote
Ra_dunia Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Oj to sto lat dla Hanusi! niech zdrowo rośnie :) A Szerman może ma alergie na psy? :diabloti: Quote
Murka Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Dziękujemy za życzenia :) Hania faktycznie skończyła 3 latka, przy okazji sesji muzzego nie omieszkała wepchać się parę razy w kadr ;) Była wielce oburzona, że muzzy robi zdjęcia psom, a nie jej ;) Muzzy nie mógł się oprzeć, aby jej parę fotek nie zrobić ;) A co kota i kaszlu, to ona miał stwierdzane zaziębienia już ze trzy razy (bo ten kaszel pojawia się już od ponad roku), dostawał antybiotyk i było ok. Potem już mu podawałam najlżejszy antybiotyk jak pojawiał się kaszel i pomagało. Ostatnio nie pomogło i wet nic nie znalazł co by mogło być przyczyną kaszlu. Robaki na pewno nie, bo to nie ma w ogóle powiązania z odrobaczaniem (a Sherman odrabaczany jest regularnie). Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 A czy to dziecko ma smycz i szczepienia, ja się pytam? :D Taki gruby żarcik się mnie chwycił. Fajowe zdjęcia, zwłaszcza, że (z tego co pamiętam) rok temu Hania nie chciała się w ogóle fotografować i ciężko ją było namówić na zapozowanie! ;-) Zdrówka i szczęścia z okazji urodzin! ;-) Quote
Ulka18 Posted July 29, 2011 Author Posted July 29, 2011 Fajna, radosna dziewczynka, z ktorej Rodzice na pewno są dumni :fadein: To zdjecie jest prze :D http://img593.imageshack.us/img593/3420/img5183resize.jpg PS. W Ostrowcu jest kolejny Grom, ma amputowana lape. http://www.dogomania.pl/threads/211983-Wielkie-serce-amputowana-łapa-teraz-MORBITAL-Ostrowiec-ŚW. Quote
Ra_dunia Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 U Hanusi to chyba różnie z tym pozowaniem, i to nie ze względu na wiek a na humor pewnie :D Ale wujek Muzzy jak widać ma odpowiednie podejście nie tylko do psiaków ;) Ale czas to pęęęęędzi... szok normalnie. Po cudzych dzieciach widać najlepiej. Pamiętam jak Murka w szpitalu leżała w ciąży, a tu już Hanusia ma 3 lata. Quote
Murka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Ogródek przed domem... czy ktoś widzi tu coś dziwnego? ;) I nie pytajcie jak tam to krase wlazło, bo nie wiem. Chyba na Lizowym wątku pisałam jaki nam ostatnio numer Sherman zrobił... Zjadł leki na padaczkę dla Lizy (a jak jakieś tabletki dla niego przyszykuję to się nie czepi!) i chodził do końca dnia pijany... Na szczęście następnego dnia wszystko wróciło do normy, ale się nieźle wystraszyliśmy :) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Mnie bardziej zastanowiło czy to wy sobie Matkę Boską w ogródku postawiliście, czy już tam była? Ja miałam dzisiaj po nocy w kuchni świerszcza wielkiego jak moja dłoń. Co najciekawsze: mieszkam na drugim piętrze i okno było zamknięte! Quote
Ulka18 Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 Ja kota od razu zauwazylam, ale nie zauwazylam kapliczki, za to Mloda od razu. Takze sie doskonale z Mloda uzupelniamy :D Dajemy z Mloda 5 zeta, ze Sherman wskoczyl na ten daszek z ktorejs wierzby :fadein: Bardzo ladne te wierzby japonskie i iglaki i ze tak ladnie rowniutko, symetrycznie rosna. Quote
eloise Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Jelena Muklanowiczówna'] Ja miałam dzisiaj po nocy w kuchni świerszcza wielkiego jak moja dłoń. Co najciekawsze: mieszkam na drugim piętrze i okno było zamknięte![/QUOTE] A mojej siostrze ostatnio wielka ćma wyleciała z... lodówki >D była w takim szoku, ze pozwoliła jej wleciec do mieszkania, bo głowę zaprzątnięta miała tym, skąd ta ćma była w tej lodówce :D i nagle słyszy dzikie piski swojej kotki, leci na złamanie karku a to Dżudżu upolował tą ćmę :) Zadzwoniła do mnie dumna i blada, opowiada i dzielnej kocinie, a to było w dniu, w którym przeczytałam, ze Sherman upolował królika... Powiedziałam to Oli, na co ona- i tak pękamz dumy! w końcu Dżu jest kaleką! :D ( dżudżu ma niepełnosprawną jedną przednią łapę- nie ma w niej mięśni, łapka jest przykurczona, ale nie przeszkadza jej to skakać jak kangur ;) ) Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Ja się domagam wiedzy i zdjęć z murkowego pożycia! Widziałam Hanię na wątku Daisy - mała rośnie, jak na podwójnej dawce drożdży. Przyznaj się, Murka, czym ją karmisz oprócz parówek z czekoladą? ;-) A ja może będę miała dla was niespodziankę w tym tygodniu. Taką bardziej ludzką, a mniej psiejską, ale proponuję pilnie śledzić jarciowy wątek! ;-) Murko, a czy Hania lubiła Jarka? Quote
Murka Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 A plosiem bardzo, świeżutkie z dzisiaj :) [video=youtube;4snPj2eVxAk]http://www.youtube.com/watch?v=4snPj2eVxAk[/video] Więcej fotek i info jutro, bo padammmmmm... A Jarcio bał się Hani... ;) Quote
Murka Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Wielkopsy mają się świetnie, dokazują i brykają. Stawy i kręgosłupy nie odmawiają im posłuszeństwa, oby jak najdłużej. Oba kochają Hanię, zwłaszcza Sonia (Boryskowi nie wypada być wylewnym, ale patrzy na nią maślanymi oczami ;) ). Hania ostatnio ma fazę "ja sama" i "ja też". No i mam pomocnicę we wszystkim, skutkiem czego z niektórymi rzeczami trochę dłużej mi schodzi ;) Kot nadal ma kaszel, próbowaliśmy go odkłaczać, ale nie pomogło, miał już robiony wymaz z gardła i nic tam nie wyszło nadzwyczajnego. Czeka nas rtg i badania kardiologiczne, tylko już drugi raz kiedy była umówiona wizyta to kot się jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności ulotnił się na cały dzień :diabloti: A wczoraj zlizał całą śmietaną ze świeżo zrobionej mizerii! Miałam ochotę wprawić ruch miskę z ową mizerią w pewnym kierunku ;) Trochę fotek: Quote
MagdaNS Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Fotki super, całego psio - Hanusiowego towarzystwa :) Ja też mam pomocnika we wszystki, w związku z czym ze wszystkim dłużej schodzi, ale nie chcę jej zniechęcać, tym bardziej że tak radośnie do wszystkiego się garnie. Po niedzieli przyjdzie do Was spodziewana niespodzianka :) Buziaczki dla Hanusi! Quote
Murka Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 Niespodziewajka dotrze do nas jutro :) Chyba tylko u nas jest to możliwe, że przychodzi listonosz i mówi, że jest paczka, tylko zapomniał i zostawił ją na poczcie ;) Quote
Luna123 Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 taa, ja jak byłam na urlopie jeden dzień, to listonosz zadzwonił jedną ręką domofonem i jak mnie zobaczył, bo wyglądnęłam przez okno, to pomachał mi pokazując, że drugą ręką wrzuca awizo :crazyeye::evil_lol:. Zanim zleciałam , ubrałam buty, to mi zniknął w uliczkach :diabloti:. Musiałam na drugi dzień lecieć na pocztę, o!:roll: Quote
MagdaNS Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 [quote name='Murka']Niespodziewajka dotrze do nas jutro :) Chyba tylko u nas jest to możliwe, że przychodzi listonosz i mówi, że jest paczka, tylko zapomniał i zostawił ją na poczcie ;)[/QUOTE] Niezłe :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mi kiedyś kazał jechać na pocztę, bo powiedział, że paczka jest za duża, żeby ją przywieźć i mam ją sobie odebrać osobiście :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.