borunia Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Murka jak pamietam Sonie z przed roku to mam wrażenie ze jest jej drugie tyle i napewno pod przedsionek z namiotu juz by się nie zmieściła. Szczęściara z niej. Znalazla najlepszą Pnią na świecie :loveu: Quote
Murka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 borunia ;) Dzięki za uratowanie naszego Słonika :loveu: Coś specjalnie dla Ciebie (obrożę jej już zmieniłam, bo już mnie wkurzało, że tak se styrczy jak na tej focie): Quote
Murka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Dla odmiany filmiki ;) Szaleństwa Boryska i spółki http://murka.wrzuta.pl/film/hY0LGdsq6L/ http://murka.wrzuta.pl/film/cdA7gzPkgQ/ A tu dla boruni: cudownie upaprana i uchachana Sonia :evil_lol: Quote
polciuaa Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mmmm..gdzież ona sie tak wytarzała.?;D Quote
Murka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 A bo my mamy kanalik wodny (psy go UWIELBIAJĄ, zwłaszcza Sonia) :p Nie ma zabawy bez bieganie przez niego wzdłuż i wszerz :p Psy są jak dzieci: brudne znaczy szczęśliwe :evil_lol: Quote
ewatr Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Bosz na tych filmikach to az słychac jak ziemia dudni :evil_lol:;) macie sfore ze hoho !!! super filmiki :multi: a Borysek jaki zabawowy ale i szczek ma , że wzbudza respekt !!! Quote
Murka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 ewatr, ten tętent to słychać nawet z domu :p A szczekanie Boryska to jeszcze kiedyś sfilmuję - takie prawdziwe, bo tu to tylko warczy zabawowo (najgłośniej się tam odzywa Saba ;)). Quote
Murka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 A i zauważcie jak się moje kochane pieski ładnie dobrały rozmiarowo do zabawy :p Jak nie ma Miki (ta najmniejsza czarna suczka sąsiadki), to Borys bawi się z Sabą, a Sonia go próbuję odpędzić :evil_lol: A jeszcze lepiej, że Sonia ma (prawdopodobnie na skutek jakiegoś uderzenia, może spotkanie z samochodem..) problemy z błędnikiem, tzn. chodzi troszkę zarzucając głową i ma ją lekko schyloną w jedną stronę, a Boryś kuleje troszkę na tylnią łapkę (ciotki jogi i Beatka po dokładnych oględzinach stwierdziły że to jakiś musi być staary uraz, może złamanie które się już po swojemu zrosło). Na filmikach oczywiście tego nie widać, a raczej widać, że im to nie przeszkadza :evil_lol: Quote
polciuaa Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Murko....czy chciałabyms przygarnac jescze jedna psia bide do siebie.?Wiem,ze masz dobre serducho i każdy,nawet najmniejszy zwierzaczek ma u Ciebie dobrze...a sunia o która mi chodzi jest naprawde kochana.! Oto link na jej watek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=60936&page=1 Kara(tak ma na imie sunia)jest wspaniała suczka.!Prosze...chociaz sie zastanów.!:p Quote
Murka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 dogomanko, niestety jesteśmy z mężem obecnie bez pracy, także nie ma szans na powiększanie w tej chwili stada (bierzemy to pod uwagę, ale jak nam się poukłada). W dodatku żeby było weselej to rodzinka nam się powiększy za 8 miesięcy (becia - wykrakałaś :diabloti:)... ;) No i jeszcze przed zimą będziemy mieli o kilka psów więcej - na tymczasie. Od wiosny będziemy mieli hotel dla zwierząt. Także będzie się czym zajmować :evil_lol: Quote
Alaa Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 No to gratuluje z serca calego:loveu: :multi::multi::multi: Quote
polciuaa Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Murko.!To wspaniałe wiesci.!:loveu::multi::bigcool: Myslicie juz nad imieniem.?:p Quote
Murka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 No co Ty, ja jestem dopiero na etapie przyjmowania do wiadomości, że występuję w liczbie mnogiej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Ulka18 Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Murka, gratuluje :Rose: Bedziesz miala naprawde czastke siebie na swiecie ... to nie to samo co mąż, mama, tata, brat.... :p Odżywiaj sie dobrze kobieto, mleko, wiejskie sery, jajka, chlebus, warzywka. Quote
jogi Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 bo ta choroba przenosi się wirusowo;) a ja ostatnio chorowałam i Mureczka się zaraziła:eviltong: chłop to taki dodatek Quote
Murka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Ale bez tego dodatku to jakoś tak nijak nie można zachorować :evil_lol: Dzięki cioteczki za gratulacje, jakoś sobie damy radę ;) Na razie mój "dodatek" jest pełen euforii ;) Mam nadzieję, że mu nie minie jak przyjdzie zmienianie pieluch i wstawanie w nocy :evil_lol: Quote
Alaa Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Tylko ze one potem PYSKUJA:razz: bo maluskie sa kochane a potem robia sie do rodzicow z zachowania podobne i Mysza jest jak ja:mad:.te geny... A ja sie pochwale ze poznalam osobiscie jogowego wirusa:multi: Ludzieeeeee jaki slodziak!!!!!!!!!!!!!!!!! Pogadalysmy jak to Ale w zwyczaju maja.normalnie boska jest i jakby troche do cioci Ali podobna czy cus:evil_lol:Ze taka madra niby na mysli mialam hihihih Quote
Murka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 jogowy wirusek to się mojemu TZowi też baaaardzo spodobał :cool3: no i dzięki temu zarazki się przeniosły tak jakoś szybciej :evil_lol: Quote
ewatr Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Ale tu dobre wieści :Cool!: bedzie więcej Murków :eviltong: ;) i dogomaniaków !!!!! Gratulacje z całego serca i teraz to trzeba zwolnic i się oszczędzać i czytać tylko pogodne rzeczy :loveu: Quote
Murka Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Kilka fotek z dzisiejszego spacerku. Sonia i Borysek na smyczy, bo za dużo krówków było, ale będziemy pracować nad chodzeniem bez. Borynio był w amoku (to był dla niego pierwszy taki zbiorowy wypad), taaaaakie wielkie podwórze mu dali do zwiedzenia! :eviltong: A tu dokładnie widać o ile Sonia jest większa od Boryska: A tu Borynio i kruffki: Quote
Ulka18 Posted November 4, 2007 Author Posted November 4, 2007 Murka, dobrze, ze wzieliscie Borynia na smyczy, bo jemu sie wyraznie te kroffki nie podobaly :diabloti: ogon mial postawiony i mowil im chyba, ze sie ich nie boi :eviltong: Mnie sie wydawalo, ze Borys jest naprawde duzym psem, a tutaj prosza Sonia jest jeszcze wieksza :loveu: kawal kobity z niej :loveu: A Sabunia szla sobie grzecznie bez smyczy :p Quote
Murka Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Kroffki też jak widać Boryska się nie bały :diabloti: I to bardziej o niego się martwiliśmy ;) Generalnie Borysek na ogrodzie jest posłuszny, ale obawialiśmy się jak to będzie kiedy go cos zainteresuje (kury, kroofki, inne psy, tropy itp.). A Saby "grzeczne chodzenie" to zasuwanie po polach, tylko dym idzie ;): Quote
Murka Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Odkryłam nową pasję Boryska :p Ostatnio patrzę, a on trąca łapą garnek z wodą. Myślę sobie, że pewnie woda podmarzła. Podeszłam wyjęłam lód, a Borysek podskakuje jak piłka. No to dałam mu ten lód. A ten uchachany zaczął się nim bawić i obgryzać jak kość :crazyeye: Aż mu Saba pozazdrościła i zaczęła podkradać kawałki :evil_lol: Borynio uwielbia obryzać kości i pewnie w schronisku z braku takich rozrywek nauczył się zabawy z lodem dla zabicia czasu :-( Quote
ewatr Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Murka napisał(a):. A ten uchachany zaczął się nim bawić i obgryzać jak kość :crazyeye: Borynio uwielbia obryzać kości i pewnie w schronisku z braku takich rozrywek nauczył się zabawy z lodem dla zabicia czasu :-( No cos Borysek Gromkowy :loveu:musiał robic zamkniety w tym boksie :placz: dlatego własnie mi tak szkoda tych psów co nie dosc ze domu nie maja to jeszcze za kratami siedza bez mozliwosci brykania choc przez chwile na swobodzie .........ja obserwuje u nas w Kundelku ze nasze psinki to tylko czekaja kiedy wreszcie sie bramka otworzy i kogo nastepnego wypuszczą na chwile wolnosci a w koncu one 3-4 razy dziennie sa wypuszczane a jakby nie były wcale ...........to az trudno sobie wyobrazić :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.