madziasto4 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Moniś napisał(a): Pluszak w częściach? Bo widzę tylko nogę :razz: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 madziasto4 napisał(a):Pluszak w częściach? Bo widzę tylko nogę :razz: Oczywiście :cool1: Tyle zostało z myszki Diddl :evil_lol: Noga jest też druga, ale reszta już w śmietniku. ;) Druga myszka Diddl też już dogorewa, bo nos się ledwo trzyma :roll: Quote
madziasto4 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Moniś napisał(a):Oczywiście :cool1: Tyle zostało z myszki Diddl :evil_lol: Noga jest też druga, ale reszta już w śmietniku. ;) Druga myszka Diddl też już dogorewa, bo nos się ledwo trzyma :roll: O żesz :evil_lol: To niszczyciel mały :diabloti: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 madziasto4 napisał(a):O żesz :evil_lol: To niszczyciel mały :diabloti: I to jaki.. :cool1: Jak bym zliczyła ile już maskotek wywaliłam i ile przy tym pieniedzy, to chyba bym zemdlała :mdleje: Quote
madziasto4 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Moniś napisał(a):I to jaki.. :cool1: Jak bym zliczyła ile już maskotek wywaliłam i ile przy tym pieniedzy, to chyba bym zemdlała :mdleje: A Master nie niszczy pluszaków :niewiem: :p Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 madziasto4 napisał(a):A Master nie niszczy pluszaków :niewiem: :p To masz chyba złotego psa :roll: Noddy pobawi się troche, pomymle a za kilka dni bawi się w kube rozpruwacza :angryy: Quote
Zuza96 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Czeeeść :multi: Dziewczyny mnie nie było tylko jeden dzień, a tu już kilka stron do nadrobienia. :crazyeye: (oczywiście nadrobiłam :cool3:). Piękna historia msia, ale trochę mu wspułczuje. :evil_lol: Oczywiście jestem jak Wy wszystkie po stronie Nodulca. Nodi jak zwykle sliczny, :loveu::loveu::loveu: a szczególnie po kąpieli :evil_lol: :diabloti:. I miał żyć długo i szcesliwie z Didlinką, a na czym się skończyło?? Biedna Didlina pewnie już ma poodgryzane nogi, uszy, nosek i rączki. :shake: (:eviltong:) Ps. Będę częściej teraz od piątku zaglądała na forum, bo mam ferie. :eviltong: ;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Ale wy gaduły jesteście.... :shake: :diabloti: Quote
Moniś Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 madziasto4 napisał(a):Halo, halo Moniś, odbiór :razz: Jestem, jestem, ale łeb mnie strasznie nawala :roll: Quote
madziasto4 Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Moniś napisał(a):Jestem, jestem, ale łeb mnie strasznie nawala :roll: Ojej :shake: :glaszcze: Quote
Asiaczek Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Moniś napisał(a):Jestem, jestem, ale łeb mnie strasznie nawala :roll: Ciśnienie, czy "coś" innego?:evil_lol: Pzdr. Quote
Moniś Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 Asiaczek napisał(a):Ciśnienie, czy "coś" innego?:evil_lol: Pzdr. Ciśnienie, ciśnienie :evil_lol: Ostatnio ta pogoda taka beznadziejna, że szok... :roll: Cześć Kochaniutkie! :multi: Wczoraj chodził ksiądz po kolędzie, trochę się bałam jak Noddy go przyjmie, ale bylo ok- nie szczekał i nie narobił przysłowiowej chały ;) Straszna wichura u nas- na porannym spacerku Noddy ledwo przebijał przez tę siłę wiatru... :eviltong: Włosięta rozwiewało mu na wszystkie strony :-o A przed Państwem najgroźniejszy pies świata :evil_lol: Quote
ewatr Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Moniś napisał(a): A przed Państwem najgroźniejszy pies świata :evil_lol: ale grozny !!! ale jaki śliczny :p Quote
dzasta Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Hihihi faktycznie jaki Nodusio groźny na tej fotce powyżej :mad: Aż strach się bać :lol: I widze że przerób pluszaków jak u nas :D ale ja już zaprzestałam z pluszakami bo ich mord wypracował do perfekcji Dżez i zbyt szybko je niszczył. Quote
Moniś Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 ewatr napisał(a):ale grozny !!! ale jaki śliczny :p Groźny potrafi być naprawdę jak się wkurzy :evil_lol: dzasta napisał(a):Hihihi faktycznie jaki Nodusio groźny na tej fotce powyżej :mad: Aż strach się bać :lol: I widze że przerób pluszaków jak u nas :-D ale ja już zaprzestałam z pluszakami bo ich mord wypracował do perfekcji Dżez i zbyt szybko je niszczył. Noddy też ma już wprawie w mordach :evil_lol: Ale jakoś nie mam sumienia mu nie kupić nowego misiaka, tym bardziej, że niektóre kosztują naprawdę grosze ;) W ogóle to on rozpracowuje i te takie gumowe z zoologicznego :roll: Tych już nie kupuję, bo zjadał tę gumę :crazyeye: Quote
Kasia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 cześć Moniczko :lol: jak u nas był ksiądz po kolędzie to Fidlak wskoczył mu na kolana i tak siedział dopóki On nie wyszedł :evil_lol: Quote
Daga_i_Oskar Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Czesc Kochana, U nas tez dzisiaj taki wiatr, z glowe chce urwac i Oskarkowy wlos tak jak Noddulkowy rozwiewalo na wsyztskie strony swiata :lol: Co do ksiedza to mielismy wlasnie kontakt z nim w poniedzialek, kiedy byla koleda i szczerze mowiac nie wiedzialam, jak tym razem Oskar zareaguje, wiec na wszelki wypadek wzielam go na rece :cool3: Ale nie bylo tak zle, troche sobie pomruczal pod nosem, ale potem za księdzem szedl hihih. Rok albo 2 lata temu juz nie pamietam dokladnie ,rzucil mi sie naa sutanne od ksiedza, kiedy ten sie obrocil :evil_lol: hehe ale wstyd :oops: Tak to bylo pierwsze spotkanie z ksiedzem :cool3: dobrze ze nie zrobił dziury hihih Uwielbiam te zdjecia Yoraskow kiedy trzymaja cos w pyszczku i tak zasypiaja :loveu: :loveu: Quote
madziasto4 Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Daga_i_Oskar napisał(a): Rok albo 2 lata temu juz nie pamietam dokladnie ,rzucil mi sie naa sutanne od ksiedza, kiedy ten sie obrocil :evil_lol: hehe ale wstyd :oops: Tak to bylo pierwsze spotkanie z ksiedzem :cool3: dobrze ze nie zrobił dziury hihih :grin: :lol: Quote
Alka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 witaj Moniczko!:multi: Mnie dzisiaj głowa wysiada... pogoda do bani... wiatrzycho, że hej!:diabloti: U nas jak jest kolęda to Tuffcio chce zjeść ministrantów, nawarczy się , naszczeka i jak przyjdzie ksiądz to już jest spokojny.:evil_lol:Bierze go znowu jak ksiądz wstaje i kieruje się do wyjścia , wtedy muszę do brać na ręce bo chciałby księdza za kostkę złapać...:evil_lol: pozdrowionka i buziaki dla Was!:loveu: Quote
Daga_i_Oskar Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Moniś napisał(a):hahahaha Daga, papilotujesz Oskara? :evil_lol::evil_lol: To fakt, ze większość zależy od genów- może mój i Twój to bracia, bo coś te geny mają zbliżone haha :eviltong: Monia cos kiepso mi te papilotoanie idzie, bo Oskarkowy wlos jak sie nie krecil tak dalej sie nie kreci, nawet ppailoty nie pomagaja :eviltong: A geny "wielkosci" to chyba maja podobne :eviltong: bo oba sa takimi, malutkimi-duzymi Yorkusiami :loveu: Quote
Teklunia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Moniś napisał(a):Wczoraj chodził ksiądz po kolędzie, trochę się bałam jak Noddy go przyjmie, ale bylo ok- nie szczekał i nie narobił przysłowiowej chały ;) czyli z Noddiego pobożny chlopak ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.