Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Teklunia napisał(a):czesc Monia :) dawno mnie nie było, to prwada, ale Noddi się strasznie zmienil przez ten czas :evil_lol::evil_lol::evil_lol: on przeszedł metamorfoze- chciał się wyróżniać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Historia pewnego (biednego) Misia, ktory był gwiazdkowym prezentem :roll: Nie mogę powiedzieć, że misiek był brzydki, ale ostatnio jakoś dziwnie na mnie patrzył.. :diabloti: Ciągle mi przeszkadzał, nawet kiedy bawiłem się z moją super przyjaciółką myszką Didl, to on był gdzieś w pobliżu :angryy: Postanowiłem dać mu nauczkę, ażeby więcej nie wchodził mi w drogę :mad: Najpierw powaliłem go i przycisnąłem do ziemi... Myślałem, że wykituje, ale okazał się bardzo silnym zawodnikiem.. Ściskałem go coraz mocniej i mocniej :angryy: Wbiłem moje zębiska w jego paszczę... Odgryzałem mu nos... przy okazji pospałem chwilkę... i okolice.. Co dziwne, on w dalszym ciągu się nie poddawał :angryy: Musiałem podejść go z innej strony. Chwilę podumałem i postanowilem oderwać mu uszysko... Ciągnąłem z zapartym tchem... ze wszystkich sił... Jakież bylo moje zdziwnie, kiedy w końcu się udało :multi: Urwałem mu uszysko! Teraz na pewno Didlina nie będzie chciala spotykać się z takim pół głuchym facetem :multi: Oto przegrany!! Jednak na tym nasza walka się nie zakończyła... Coś mnie kusiło, żeby dalej się nad nim pastwic i znęcać.... Przyczaiłem się... i obserwowałem z daleka, czy się podniesie.... CDN... Quote
Kasia Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ..........no i gdzie ten ciąg dalszy!!!!!!!! :crazyeye: :crazyeye: Monia dawaj dalej bo ja tu zaraz jajka zniosę z tych nerwów i ciekawości jak zakończyła się historia biednego Misia!!!!! no nie wytrzymam!!!! Quote
Daga_i_Oskar Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Hey Sis :multi: Całe wieki mnie tu u Was nie bylo :oops: ale wlasnie wrocilam z uczelni, mam chwilke czasu wiec wpadlam i sie zachwycam zdjeciami Nodulka :loveu: On jest boski, dopiero teraz widac, caly jego urok i piekne kolorki, mordeczke ma taka zlociutka :loveu: Wymiziaj i wycaluj chlopaka ode mnie :loveu: I również czekam na c.d historyjki hihi i losy misia ktory nie chce sie poddac, pewnie na Duracellach jedzie :evil_lol: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 no daję, daję... :eviltong: Patrzyłem z zapartym tchem, ale on się wcale nie podnosił.. Nie wiem czy to ze strachu przede mną? Czy aż tak go wykończyłem, że nie dał rady nawet łapą ruszyć? Trochę się przeraziłem, no bo co sobie moja Pani pomyśli..?:shake: W domu pies morderca grasuje? :roll: Troszkę posmutniałem... Ale co tam będę żałował jakiegoś miśka, który mi pannę podrywa... :mad: Widzicie to ucho? I co? Też uważacie, że Didlina nie zechce spotykać się z takim bezuszym świrem? :evil_lol: Dobrze się mu przyjżałem i doszedłem do wniosku, że wyprułem mu to ucho z jakimiś nitkami? :roll: Coś mnie tknęło i zwiałem z tym uchem pod ławę, żeby sobie skubaniec nie przyszył przypadkiem, bo znów mi Didlinkę odbije! A tam, pod ławą dałem niezły wycisk temu uszkowi- to tak na wszelki wypadek, żeby nie dało się go przyszyć- jednym słowem mówiąc, zrobiłem z niego masakrę! Pastwiłem się pod tą ławą kupe czasu... Potem pani zabrała mi ucho.... :placz::placz::placz: Widzicie? :placz::placz: Próbowałem je podwędzić, ale chyba za mały urosłem :shake: I tak oto.. Pani ucho zabrała, wyrzuciła... Misiek został tylko z jednym... A Didlina jest MOJA!! :loveu: Niestety nie zdazyłem sobie zrobić z nią jeszcze fotki, ale może w przyszłości.. :cool1: Chociaż właśnie mi się przypomniało, że jakąś wspólną fote, trochę nie udaną mamy na początku tej historii... Wasz Noddy. Quote
Asiaczek Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Piękna, wzruszająca opowieśc o wiecznej miłości Noddy'ego i Didlinki... ah, ah, ah... zaraz sie popłaczę... Gdzie ci niegdysiejsi rycerze co to potrafili wrogowi uszko urwać... ah, ah, ah... Prawie płaczę... Pzdr. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Ale śliczna historia... :) Dzielny chłopak z tego Noddyego, walczy o miśka do ostatniego... kawałka? :cool3: Quote
Kasia Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ach, coż za piękna historia :loveu: :loveu: i teraz Noddy i Didlinka będą żyć długo i szczęśliwie aż do konca świata!!!! tylko troszkę mi szkoda Misia, jak on teraz będzie żył z jednym uszkiem??? :placz: :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Da sobie chłopak radę... a tak wogóle, to po czyjej stronie jesteś, co? Nodusia czy Misia? Pzdr. Quote
Daga_i_Oskar Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Kasiu - misie i bez 2 uszu daja sobie rade - Oskarek cos o tym wie :evil_lol: troche sa przygluchawe ale i tak fajne :evil_lol: Monia - super koniec historyjki, ja wiedzialam, ze tak sie skonczy, bo w koncu sama mam Yorka :eviltong: jak cos sobie upatrzy to nie popusci, nawet jakby mial przeciwnikowi odgryzc ucho, reke, wydlubac oko czy odgryzc noge :lol: Moj jednak wybieral oczy, wtedy to przeciwnik byl skonczony :evil_lol: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Daga, no w końcu się u nas zjawiłaś, bo już miałam na Ciebie z :mad::mad: iść :evil_lol: Asiaczek napisał(a):Gdzie ci niegdysiejsi rycerze co to potrafili wrogowi uszko urwać... Noo... teraz to takich ze świecą szukać... :roll::eviltong: pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Dzielny chłopak z tego Noddyego, walczy o miśka do ostatniego... kawałka? :cool3: Jasne, że walczy :evil_lol: Zawsze i o wszystko :razz: fidelek2 napisał(a): tylko troszkę mi szkoda Misia, jak on teraz będzie żył z jednym uszkiem??? :placz: :evil_lol: Kasiu, spokojna Twoja rozczochrana :evil_lol::evil_lol: przecież z jednym uchem da sie żyć :evil_lol::evil_lol: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Asiaczek napisał(a):Da sobie chłopak radę... a tak wogóle, to po czyjej stronie jesteś, co? Nodusia czy Misia? Pzdr. No tak właściwie..:thinkerg: Jasna sprawa, że Noddusia mordercy :evil_lol: Daga, u nas też najczęściej idą w ruch oczy i nosy :evil_lol: Nawet ukochana Didlinka ma już w połowie wydarty :evil_lol: Nie wiem.. może to za to, że zdradziła Nodiego z tym miśkiem? :diabloti: Quote
Kasia Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Moniś napisał(a): Kasiu, spokojna Twoja rozczochrana :evil_lol::evil_lol: przecież z jednym uchem da sie żyć :evil_lol::evil_lol: No dobra, niech Ci będzie :eviltong: ale nie wyobrażam sobie Misia jak straci wkrótce jeszcze jedno oko, jedną łapkę górną i jedną dolną :placz: co z nim wtedy będzie??? a widząć poczynania Nodulaka - Psa Mordercy to stanie się to bardzo szybko!!! :evil_lol: :evil_lol: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 fidelek2 napisał(a):No dobra, niech Ci będzie :eviltong: ale nie wyobrażam sobie Misia jak straci wkrótce jeszcze jedno oko, jedną łapkę górną i jedną dolną :placz: co z nim wtedy będzie??? a widząć poczynania Nodulaka - Psa Mordercy to stanie się to bardzo szybko!!! :evil_lol: :evil_lol: No nie wróż nie wróż, nie wiem czemu gwiazdkowy Miś jest tak poniewierany :evil_lol: dziurę po uchu mu zaszyłam, więc prawie nie widać, że ma amputowane :evil_lol: łapki jeszcze sie trzymają i miś spokojnie śpi sobie w koszyku :lol: Quote
ewatr Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 pozwoliłam sobie Was odwiedzić i musze powiedziec to samo Co Ty o Arnim :loveu: słodziak :loveu: tylko u Was wiecej czytania to musze sobie dawkować powoli ;) Quote
niunka_71 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Przeslodki piesek ;D Ja będę miec w maju tego roku malego yorka od mojego sasiada ;] Mam pare pytan ;D Jak poznac jakiej wielkosci finalnie bedzie piesek i czy pieski maja krecone wloski takie jak na zdjeciu na 4 stronie galerii, czy trzeba krecic ? Bo chcialabym takie lokowatego ;D Quote
Marta_Ares Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 dawno mnie tu nie bylo:oops: wlasnie nadrabiam zaleglosci... SLICZNY:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Daga_i_Oskar Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 niunka_71 napisał(a):Przeslodki piesek ;D Ja będę miec w maju tego roku malego yorka od mojego sasiada ;] Mam pare pytan ;D Jak poznac jakiej wielkosci finalnie bedzie piesek i czy pieski maja krecone wloski takie jak na zdjeciu na 4 stronie galerii, czy trzeba krecic ? Bo chcialabym takie lokowatego ;D na noc walki sie naklada jak sie chce miec krecone wloski u Yorka :evil_lol: :evil_lol: A tak powaznie to zartuje ... to juz zalezy od wlosa pieska ... jednym sie faluja drudzy maja idealnie proste, my juz na strukture wlosa nie bardzo wplywamy. A to jaki York bedzie duzy w doroslym zyciu zalezy przede wszytskim od jego przodkow i genow jakie mu "sprzedadza" ;) Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 ewatr napisał(a):pozwoliłam sobie Was odwiedzić i musze powiedziec to samo Co Ty o Arnim :loveu: słodziak :loveu: tylko u Was wiecej czytania to musze sobie dawkować powoli ;) Witamy! Dziękujemy za odwiedzinki! :multi: Słodziak to on jest, ale i łobuziak przy tym niezły ;) niunka_71 napisał(a):Przeslodki piesek ;D Ja będę miec w maju tego roku malego yorka od mojego sasiada ;] Mam pare pytan ;D Jak poznac jakiej wielkosci finalnie bedzie piesek i czy pieski maja krecone wloski takie jak na zdjeciu na 4 stronie galerii, czy trzeba krecic ? Bo chcialabym takie lokowatego ;D Witaj! York nie powinien mieć kręconego włosa. Włos powinien być prosty i jedwabisty. Na fotkach, które zamieszczone są na początku galerii Noddy był nie poczesany:oops: i dlatego te włosięta ma takie "nijakie". Fotki, ktore zamieszczałam ostatnio obrazują, że jednak włos jego kręcony nie jest ;) Na wszystkie Twoje pytania znajdziesz odpowiedzi TUTAJ. To nasze Yorkowe podforum. Tam na pewno dowiesz się wszystkiego o tej rasie. Pozdrawiam! Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Daga_i_Oskar napisał(a):na noc walki sie naklada jak sie chce miec krecone wloski u Yorka :evil_lol: :evil_lol: A tak powaznie to zartuje ... to juz zalezy od wlosa pieska ... jednym sie faluja drudzy maja idealnie proste, my juz na strukture wlosa nie bardzo wplywamy. A to jaki York bedzie duzy w doroslym zyciu zalezy przede wszytskim od jego przodkow i genow jakie mu "sprzedadza" ;) hahahaha Daga, papilotujesz Oskara? :evil_lol::evil_lol: To fakt, ze większość zależy od genów- może mój i Twój to bracia, bo coś te geny mają zbliżone haha :eviltong: Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Marta_Ares napisał(a):dawno mnie tu nie bylo:oops: wlasnie nadrabiam zaleglosci... SLICZNY:loveu: :loveu: :loveu: dziękujemy :multi: nadrabiaj, nadrabiaj troszkę się nazbierało ;) Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 madziasto4 napisał(a):Cześć Monia :)' Cześć Madziu! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.