Alicja Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Moniś banerek sliczny ...co do kupek ...może to marchewka / jakiś nawóz/ .Ozzy np wcale nie moze jeść marchwii gotpwanej bo go zaraz przegoni i jeszcze męcza go gazy:cool3: Quote
Moniś Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Alicjarydzewska napisał(a):Moniś banerek sliczny ...co do kupek ...może to marchewka / jakiś nawóz/ .Ozzy np wcale nie moze jeść marchwii gotpwanej bo go zaraz przegoni i jeszcze męcza go gazy:cool3: tylko, ze on Alu nie jadł wczesniej marchwii, bo jakos nie lubi, wiec to nie od marchwii, dałam mu dopiero teraz, żeby może mu zatrzymała :roll: ciesze się, że bannerek się podoba! :loveu::loveu::loveu: Quote
Alicja Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 .....hmmm Ozzy ostatnio ot tak sobie 2 dni miał luźnego koopalonka , nie wiem czy z wody czy z czego innego ..dałam mu w końcu tabletki Taninal / ziołowe, nie wolno łączyć z węglem/ i przeszło .Wiem ze kiedyś Tuffikowa Ala dawała tez Taninal i pomogło .Czasem tak jest ze bez wyraźnej przyczyny jest cos nie tak:razz: Quote
Moniś Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Zobaczę jak będzie jutro z kupolem, albo jeszcze i dziś jak sie Nodusiowu zechce ;);) Quote
Gosiek Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 oj Monia - Ty to się masz z Noddusiem :shake: a nie jada przypadkiem wędzonych uszu czy innych psich smaczków? Może zjadł za dużo? ps - podoba mi się ten bannerek :razz: śliczny wierszyk Quote
Moniś Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Gosiek napisał(a): a nie jada przypadkiem wędzonych uszu czy innych psich smaczków? Może zjadł za dużo? ma taką "rurkę" wędzoną i gryzł ją sobie przez ostatnie dni, ale nie wiem czy to od niej :roll: a w ogóle jak przystawie ucho to jego brzuchola to słysze tam co jakiś czas takie bulgotanie, przelewanie, co to może znaczyć?:roll: Quote
Alicja Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Moniś , Ozzy nie dostaje już żadnych wędzonych smaczków...po uszach puszczał pawia , po żwaczach go pogoniło , ogonki chciał łykać ....daję mu tylko suche psie ciasteczka z Acany albo pedigree / bisquits/?/,i czasem ludziowe biszkopty ...no i do chrupania tabletki Rumen Tabs Quote
Moniś Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Serio może to być od wędzonego? :-o Kurcze- to już w życiu mu wędzonego nie kupie :-o Quote
Gosiek Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Moniś napisał(a):Serio może to być od wędzonego? :-o Kurcze- to już w życiu mu wędzonego nie kupie :-onie tylko może ale jest bardzo prawdopodobne - Axel po wędzonych uszach zyga, zwacze łykał prawie w całości (jeny ile razy mi stracha zrobił piszcząc po takim łykaniu)więc juz ich nie kupuję, innych smakołyków nie testowałam ale słyszałam od wielu osób ze właśnie po przeróżnych "wędzonkach" psiaki mają sensacje żółądkowe :razz: Quote
Moniś Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 no widzisz Gosiu :roll: nie wiedziałam, że te wędzonki mają taki nie ciekawy wpływ :-o Więc tym bardziej już nic wędzonego mu nie kupię :razz: Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Witamy porannie! :multi: W nocy deszczyk popadał i trochę mokru na dworku ;), ale cieplutko! :loveu: Noddy załatwił się już dziś ładnie, co prawda trochę czarno po tym węglu:oops:, ale ok. Zjadł tą wędzonke do końca przed wczoraj, wczorajszego dnia już jej nie miał i dziś koopa ok! Więc tak jak mówiłyście dziewczyny to prawdopodobnie była wina tej rurki wędzonej :-o Zawsze mu kupowałam takie tylko smakowe i nic się nigdy nie działo, a po tej dziwne sensacje:-o Miłego dzionka! :multi: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Cześć Moniko :multi: Ja też przestałam kupować Fidlakowi wędzonki, bo strasznie po nich zwracał :roll: :roll: Jest masa innych przysmaków, więc nie ma czego żałować, co nie??? ;) Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 fidelek2 napisał(a):Cześć Moniko :multi: Ja też przestałam kupować Fidlakowi wędzonki, bo strasznie po nich zwracał :roll: :roll: Jest masa innych przysmaków, więc nie ma czego żałować, co nie??? ;) Cześć Kasieńko! :multi: Jasne, że tak! Jak tak teraz sobie przypominam to kiedyś kupiłam mu wędzone ucho- (śmierdzialo od niego na całe mieszkanie, aż nie do wytrzymania :angryy: ) pogryzł go troche i też miał potem taką luźną koope i sie zastanawiałam od czego, ale teraz już powód znam :angryy: Precz z wędzonkami! :evil_lol: A to ucho wywaliłam, bo nie mogłam wytrzymać tego smrodu :diabloti: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Moniś napisał(a): A to ucho wywaliłam, bo nie mogłam wytrzymać tego smrodu :diabloti: To prawda, śmierdzą okrutnie :p :p Raz moja mama pilnowała nam Fidlaka przez dwa dni, jak go jej zanosiłam to wzięłam mu tam takie wędzone ucho aby miał jakieś zajęcie i sobie je gryzł. Moja mama jak go zabieralismy od niej to powiedziała, że takiego smrodu to w domu jeszcze nie miała i następnym razem nie weźmie Fidlaka z tymi jego przysmakami, bo kto do niej przychodził wtedy to od progu krzyczał "Ale coś tu śmierdzi...!!!" :evil_lol: :evil_lol: A najlepsze było to, że Fidlak sobie wtedy u niej to ucho gdzieś schował i ona przez kilka dni je szukała.... To musiało faktycznie śmierdzieć :eviltong: :eviltong: Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 fidelek2 napisał(a):To prawda, śmierdzą okrutnie :p :p Raz moja mama pilnowała nam Fidlaka przez dwa dni, jak go jej zanosiłam to wzięłam mu tam takie wędzone ucho aby miał jakieś zajęcie i sobie je gryzł. Moja mama jak go zabieralismy od niej to powiedziała, że takiego smrodu to w domu jeszcze nie miała i następnym razem nie weźmie Fidlaka z tymi jego przysmakami, bo kto do niej przychodził wtedy to od progu krzyczał "Ale coś tu śmierdzi...!!!" :evil_lol: :evil_lol: A najlepsze było to, że Fidlak sobie wtedy u niej to ucho gdzieś schował i ona przez kilka dni je szukała.... To musiało faktycznie śmierdzieć :eviltong: :eviltong: hahahahahahahahahaha! :roflt::roflt::roflt::roflt: Kasiu! te Twoje historie sa niesamowite! Dobrze, że znalazła, bo by nikt do domu nie wszedł :evil_lol: Quote
Alka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Moniś napisał(a): Noddy załatwił się już dziś ładnie ... Więc tak jak mówiłyście dziewczyny to prawdopodobnie była wina tej rurki wędzonej :-o cześć Moniś !:multi: Nareszcie dobre wieści :multi: Ja dodam ,że od czasu tak Tuffi rzygał po wędzonych uszach juz ich nie kupuję.:diabloti: Dziewczyny , a czy miałyście do czynienia ze żwaczami? :evil_lol:Alicja R.ciągle o nich mówiła, widziałam u Ozziego, nawet Tuffi degustował się tym kiedyś u Ozziego...:cool3: więc kupiłam je dla Mini ( astki Marcina), ale dałam jeden żwacz Tuffiemu. To dopiero śmierdzi , a jaki zapach z pyska ... fuj!!! obrzydliwe !!!:angryy: Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Alka napisał(a): Dziewczyny , a czy miałyście do czynienia ze żwaczami? :evil_lol:Alicja R.ciągle o nich mówiła, widziałam u Ozziego, nawet Tuffi degustował się tym kiedyś u Ozziego...:cool3: więc kupiłam je dla Mini ( astki Marcina), ale dałam jeden żwacz Tuffiemu. To dopiero śmierdzi , a jaki zapach z pyska ... fuj!!! obrzydliwe !!!:angryy: ja jeszcze żwaczy nie kupowałam, a jak zapytałam faceta w zoologu czy są to on wielkie oczy zrobił i chyba nie wiedział o co mi chodzi :evil_lol: Kupiłam kiedyś Nodiemu penisy wołowe takie suszone, to dopiero byl smród- jak padlina :-o bleh! Nie polecam! :evil_lol: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Moniś napisał(a): Kupiłam kiedyś Nodiemu penisy wołowe takie suszone, to dopiero byl smród- jak padlina :-o bleh! Nie polecam! :evil_lol: Też je kiedyś kupiłam, ale tak szybko jak kupiłam tak też szybko wyrzuciłam :evil_lol: :evil_lol: Smród niemiłosierny!!!!:crazyeye: Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 fidelek2 napisał(a):Też je kiedyś kupiłam, ale tak szybko jak kupiłam tak też szybko wyrzuciłam :evil_lol: :evil_lol: Smród niemiłosierny!!!!:crazyeye: hahaha, u nas było tak samo :evil_lol: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Wróce jeszcze do tych uszu wędzonych....;) Kiedyś Fidlak mi takie ucho schował pod moją poduszkę...Najpierw je wymełał:p a później "zakopał"!!! Ja tu se w nocy smacznie śpikam, nagle budzę się bo coś śmierdzi... Szukam, szukam w końcu patrzę pod poduchę - a tam Fidlakowe wędzone ucho :-o No to ja je biorę i rzucam na podłogę a Fidel myk na dół i spowrotem wlecze to śmierdzące uch na łóżko i szuka miejsca gdzie by tym razem je schować :hmmmm: I schował, a jak - ale pod poduszkę TZta :eviltong: :eviltong: No to ja sie odwróciłam na drugi bok i poszłam dalej spać, a TZ męczył się dalej z tym uchem i z Fidlakiem, który to ucho non stop targał spowrotem na łóżko :evil_lol: :evil_lol: hahahahahahaha Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 fidelek2 napisał(a):Wróce jeszcze do tych uszu wędzonych....;) Kiedyś Fidlak mi takie ucho schował pod moją poduszkę...Najpierw je wymełał:p a później "zakopał"!!! Ja tu se w nocy smacznie śpikam, nagle budzę się bo coś śmierdzi... Szukam, szukam w końcu patrzę pod poduchę - a tam Fidlakowe wędzone ucho :-o No to ja je biorę i rzucam na podłogę a Fidel myk na dół i spowrotem wlecze to śmierdzące uch na łóżko i szuka miejsca gdzie by tym razem je schować :hmmmm: I schował, a jak - ale pod poduszkę TZta :eviltong: :eviltong: No to ja sie odwróciłam na drugi bok i poszłam dalej spać, a TZ męczył się dalej z tym uchem i z Fidlakiem, który to ucho non stop targał spowrotem na łóżko :evil_lol: :evil_lol: hahahahahahaha hahahahaha !:evil_lol: Ciekawe skąd Fidlak bierze takie extra pomysły :evil_lol: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 No tak, siedzi na biureczku ale patrzy się w okno!!! Pewnie Pańcia zaś powiedziała, że tam za oknem Noddusiowa koleżanka idzie, co nie??? :p :p Niedobra Pani, tak okłamywać Nodulaka żeby tylko zdjecie zrobić :mad: Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Kasiuuu, cicho! Bo Nodi Cię zje! :evil_lol: Wczoraj szła koleżanka- Nodi tak wariował, że malo szyby w oknie nie wybił :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.