Moniś Posted January 19, 2006 Author Posted January 19, 2006 Japońskie domki I mówię DOBRANOC :buzi: na dworku mamy -20 :shake: Quote
Moniś Posted January 20, 2006 Author Posted January 20, 2006 Hey Kochane! Mogłybyście mi powiedzieć jakie są objawy tej anginy lub zapalenia krtani? W znów nocy miał trochę tych odruchów wymiotnych :shake: A chciałabym wiedzieć.. na co zwrócić szczególną uwagę, dlatego proszę o te objawy.. :-( Z góry dziękuje :buzi: Quote
Gosiek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Monisiu, widzę ze nic lepiej. Słuchaj daj koniecznie rutinoscorbin - w jakimś przysmaczku. I obserwuj - jeśli oprócz tych odruchów wymiotnych dojdzie takie jakby chrząkanie/odchrząkiwanie - nie wiem jak to opisać ale na pewno poznasz o co chodzi ;) No i niestety jeśli to angina to do weta ps psiak moze się całkiem normalnie zachowywać oprócz właśnie tych odruchów wymiotnych i chrząkania.. ale niestety jeśli tak robi to znaczy że się przeziębił. trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie Quote
Moniś Posted January 20, 2006 Author Posted January 20, 2006 Dziękuję Gosiu :buzi: Narazie od 3 nad ranem jest spokój. Nie ma tych odruchów ani nie chrzącha. W ogóle to już kiedyś zdarzyło mu się coś podobnego - te odruchy w nocy, ale potem było wszystko w porządku. Byłam nawet z tym u weterynarza, ale nic nie stwierdził :shake: Obserwuję go uważnie jeśli do wieczora zacznie się powtarzać, to jutro raniutko pędzimy do weta. Oj... oby to żadne choróbsko :-( Quote
Gosiek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 a może po prostu sie śnieżku nawąchał? Mam nadzieje i trzymam kciuki ze to nie przeziębienie jak tam pogoda i mrozik? Quote
Moniś Posted January 20, 2006 Author Posted January 20, 2006 Jednak przeziębienie Gosieńko.. :shake: Wolałam nie zwlekać i jednak pojechaliśmy do weta. Obsłuchał go.. obrzejrzał no i mówi, że jednak rzęzi mu w gardełku.. :shake: I że brzuszek ma taki lekko przykurczony. Mówił, że to może być od gryzenia tej kości, że może coś mu tam zalegać. :shake: Dostał szybciutko w zastrzyku antybiotyk i lek rozskurczający. :-( Jutro mamy sie zgłosić jeszcze raz- zobaczyć czy jest poprawa. :-( Aj.. no to pierwsza choróbsko nas dopadła :placz::placz::placz: i niech szybko od nas ucieka :placz: a mrozik jest.. -20 stopni.. :( Całuski :buzi: Quote
Gosiek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Monisiu - kiedyś musiał się psiak przeziębić.. ale już po pierwszych antybiotykach będzie wielka poprawa - i jeszcze 2 dni na zastrzyki będziecie jeździć tak? widzisz... ja po każdym zimnym i mokrym spacerku profilaktycznie daję rutinoscorbin.... może i Ty tak rób. pozdrawiam cieplutko Quote
grygy Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Gosiek napisał(a):Monisiu - kiedyś musiał się psiak przeziębić.. ale już po pierwszych antybiotykach będzie wielka poprawa - i jeszcze 2 dni na zastrzyki będziecie jeździć tak? widzisz... ja po każdym zimnym i mokrym spacerku profilaktycznie daję rutinoscorbin.... może i Ty tak rób. pozdrawiam cieplutko EEh ja miałem tez tak, że co wychodziłem an dwór to końćzyło się to kichaniem, ale byłem nieustępliwy i targałem TOlka na dwór w największe mrozy i jest efekt tego - Tolek wychodiz teraz na -20st mrozy i ani jednego kichnięcia :cool3: :cool3: Quote
Magda Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 grygy napisał(a):EEh ja miałem tez tak, że co wychodziłem an dwór to końćzyło się to kichaniem, ale byłem nieustępliwy i targałem TOlka na dwór w największe mrozy i jest efekt tego - Tolek wychodiz teraz na -20st mrozy i ani jednego kichnięcia :cool3: :cool3: Maciek ty sadysto!!:diabloti::diabloti: To prawda, ze taka pogoda nie jest dobra dla tych malych cialek...:shake: Miki tylko siku kupka, 15 min i po spacerq:roll: My jeszcze jestesmy na polnocy Polski to wieja silne wiatry i mamy obawy, zeby mikiemu nie przewialo nerek:roll: Dlatego nosi po spodem jeszcze taka narzutke na plecyki. Ale musze wam powiedziec, ze dzisiaj spadl (nie widziany od kilku tygodni )SNIEG!!! Ale sie cieszymy:multi::multi: Monis mamy nadzieje, ze Noddi szybciutko wyzdrowieje i oczywiscie trzymamy kciuki:thumbs: Quote
Daga_i_Oskar Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Moniś moj Oskarutek to pierwszy i ostatni raz przeziębił się w pierwszą jego zime, teraz póki co odpukujemy i mamy spokój, a wet'a na szczęscie odwiedzamy tylko na szczepienia. Dobrze, ze to tylko przeziebienie, a nie angina. My takze podajemy rutinoscorbin piesiowi - nawet mu to smakujei wcina aż mu się uszka trzesa :lol: :lol: Mrozy mu chyba tak bardzo nie dokuczają, tylko łapeczki marzną i na zmiane podnosi raz jedna, a raz druga :lol: :lol: Niech Noduś szybciutko zdrowieje :p Quote
Moniś Posted January 20, 2006 Author Posted January 20, 2006 Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słówka :buzi: To jego pierwsza zima i pierwsze takie mrozy. :shake: A miałam nadzieje, że ominie nas choróbsko :shake: No ale trudno. Oby tylko ten antybiotyk szybciutko pomógł :-( Gosiu, narazie wet kazał przyjechać jutro, a co dalej zapewne powie na tej wizycie :shake: A rutinoscorbin zacznę podawać na pewno. Tylko ile razy i w jakich dawkach? :oops: grygy, ja też chciałam być nieustępliwa i zahartować go. Ostatnio nawet wychodzilismy tylko na siku i kopke ze względu na te okrutne mrozy, ale wyszło jak wyszło :shake: Mój błąd :shake: Swoją drogą dziękujemy za odwiedzinki :buzi: Madziu, gratuluję "pierwszego" śniegu ;) Daguś, u nas to także pierwsza zima. Jak widać również chorobowa. Mam tylko nadzieję, że Nodulek szybko wyzdrowieje i podobnie jak Oskarcio u weta będzie się pojawiał jedynie na szczepieniach :roll: A w ogóle to dziś pierwszy raz byliśmy u tego weta, a właściwie to można powiedzieć, że u dwóch :lol: Bo przyjmuje tam ojciec i syn. I muszę przyznać, że zdecydowanie się do nich przenosimy. Zupełnie inne podejscie do zwierząt. Nodi ani pisnął. A u tego "naszego" to z ledwością go utrzymywałam bo się wyrywał i piszczał :oops: A tu jak makiem zasiał. Jestem zadowolona z przeprowadzonego badania i fachowego podejścia. Rozmawiałam też o ząbkach- radził, żeby powoli decydować się na usunięcie. Oczywiście dał nam jeszcze trochę czasu na zabawy i możliwość rozruszania ;) "Naszego" weta nie zastaliśmy bo była PRZERWA. Dziękuję Wam za wszystko Kochani :buzi: Uff, ale się rozpisałam :oops: Quote
Gosiek Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Monia - profilaktycznie starczy tylko raz dziennie po 1 tabletce Chyba że widzisz ze psiaka "coś" bierze to wtedy spokojnie rano i wieczorkiem po tabletce mozna dać..... potwierdzone przez kilku wetów więc spokonie możesz dawać - na pewno nie zaszkodzi Quote
Alka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Moniko, strasznie mi przykro, że Nodusia dopadło choróbsko.Mam nadzieje ,że szybciutko wróci do formy, czego mu z całego serca życzymy. Moniko, nie martw sie na zapas.;) Tuffiego przywiezlismy do domku 30 listopada, także 1 zimę nie wspominamy zbyt dobrze.:cool3: Pod koniec stycznia złapał okropną anginę .Balismy sie o niego wtedy okrutnie.:placz: Teraz Tuffcio ma 3 latka z hakiem i śmiga po zaspach jak oszalały.Nawet 1,5 godz. przebywa na dworku.Czasami do jedzonka dodaje mu zmiażdżony ząbek czosnku. wielkie i cieplutkie buziaczki dla Ciebie i Noddusia ! :buzi::buzi: Quote
grygy Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 MAgda Cicho :evil_lol: :evil_lol: Za to teraz mam spokój i Tolek śmiga po dworze na spacerach i ja musze ją prosić,zebyśmy wracali, bo ona sie zapiera i koniec :evil_lol: Ach te dzieci :lol: :lol: :lol: Moniko Uściskaj malucha i podrap go za uszkiem, niech syzbko zdrowieje ;) Quote
Moniś Posted January 20, 2006 Author Posted January 20, 2006 ehhhhh! Nodi dostał jakichs drgawek. :shake: Telepiego to... tak jak z zimna. :placz::placz::placz: Nie wiem co robić :placz::placz:Jeśli nie przejdzie, dzwonie do weta :shake: Sika jakoś dużo :placz: Czy to możliwe, że to te zastrzyki dopiero zaczeły działać i takie są skutki? Pomocy... :placz::placz: Quote
Magda Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Moniś napisał(a):ehhhhh! Nodi dostał jakichs drgawek. :shake: Telepiego to... tak jak z zimna. :placz::placz::placz: Nie wiem co robić :placz::placz:Jeśli nie przejdzie, dzwonie do weta :shake: Sika jakoś dużo :placz: Czy to możliwe, że to te zastrzyki dopiero zaczeły działać i takie są skutki? Pomocy... :placz::placz: Jejciu!! Co sie dzieje malemu:placz: Miejmy nadzieje, ze to nie zapalenie pecherza, albo nerek:shake::shake: Sprobuj go rozgrzac! I czekamy..... Quote
Moniś Posted January 20, 2006 Author Posted January 20, 2006 Magda_Miki napisał(a):Jejciu!! Co sie dzieje malemu:placz: Miejmy nadzieje, ze to nie zapalenie pecherza, albo nerek:shake::shake: Sprobuj go rozgrzac! I czekamy..... ehhhhh :placz::placz::placz: Chwilowo mu przeszło i nawet zaczął się bawić teraz... :shake: :roll: Mam nadzieje, że do rana bedzie spokojnie:placz: Kurcze.. tak sie martwie :placz: Quote
Magda Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Oj wierze, przeciez on taki malutki jest jeszcze:shake: Jednak caly czas jestem dobrej mysli, sprobuj go polozyc i ogrzac niech sobie spi, a nie sie bedzie bawic po 11!:mad: Quote
Alicja Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Moniko , będzie dobrze .Popatrz twój to takie maleństwo w porównaniu z Ozzym , a mój cielaczek już swoje odchorował .Psiaczki jak dzieci muszą nabrać odporności .Będzie ok.Dbaj żeby nie zmarzł w nocy ;) Quote
Moniś Posted January 21, 2006 Author Posted January 21, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Moniko , będzie dobrze .Popatrz twój to takie maleństwo w porównaniu z Ozzym , a mój cielaczek już swoje odchorował .Psiaczki jak dzieci muszą nabrać odporności .Będzie ok.Dbaj żeby nie zmarzł w nocy ;) Całą noc czuwałam Alu- prawie wcale nie zmrużyłam oka. Okrywałam go, żeby nie marzł i jakoś przeciągneliśmy do rana :shake: Niedługo jedziemy do weta, więc powiem mu o tym trzęsieniu. Może to rzeczywiście z zimna... :shake: Quote
grygy Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Może z zimna, ale bardziej wydaje mi się, ze miał gorączke i stąd te dreszcze :roll: Powiedz o tym wetowi i czekamy na info;) Quote
Moniś Posted January 21, 2006 Author Posted January 21, 2006 grygy napisał(a):Może z zimna, ale bardziej wydaje mi się, ze miał gorączke i stąd te dreszcze :roll: Powiedz o tym wetowi i czekamy na info;) Oczywiście, że powiem :shake: Kurcze... tak się martwię i denerwuję :placz::placz::placz: Quote
grygy Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Ojj nie martw się, pies jest pod opieką weterynarza, musisz zauważyć, ze on jest mały, wiec tak może znosić choroby :shake: :shake: Głowa do góry, teraz już będzie tylko lepiej;) Quote
Moniś Posted January 21, 2006 Author Posted January 21, 2006 grygy napisał(a): Głowa do góry, teraz już będzie tylko lepiej;) oby... :roll::roll::roll::roll: Martwię się tym, że to może coś poważniejszego niż przeziębienie... :shake: :placz: Quote
grygy Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 NO tak, teraz bedziesz milion chorób wymyslać :mad: :mad: :mad: Przecież jesli pies ma gorączke, to dreszcze są czymś normalnym w takim wypadku ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.