Oleczkaa Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Słuchajcie jest taka sytuacja, że na osiedlu mojego brata błąka się piesek od kilku dni. Nie podejrzewam żeby był bezdomny chociaż kto wie może zostałwyrzucony, ludzie wynoszą mu jedzenie,ale jak widzę jak śpi pod klatką to mi serduszko pęka. Powiedzcie co mogę zrobić żeby mu pomóc?Jest taki słodki,ma sterczące uszka i zawsze chętnie się cieszy do ludzi. Quote
supergoga Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Napisz w temacie postu że chodzi o Radom. Potrzebujesz pomocy na miejscu. O ile się nie mylę działała tam wspaniała Ania-Tygrysiczka. Chyba nie pomyliłam miasta. Zmień w tytule i wstaw ten Radom. Quote
Frotka Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Bardzo Was proszę -jeżeli macie możliwość koniecznie weźcie tego psa już dziś. Nie ma nic niebezpieczniejszego dla psa niż siedzenie pod klatką. Zawsze znajdzie się ktoś kogo to denerwuje i kto takiego psa sobie nie życzy. Poniżej ku przestrodze zdjęcie z wczoraj - pies spalony żywcem tylko za to, że uporczywie siedział pod klatką w Andrychowie. Takich spraw od początku tego roku mam kilkanaście, wszystkie dotyczą psów spod klatek (spalenia, okaleczenie, oblania wrzątkiem, postrzelenia śrutem). W tym miejscu było zdjęcie. Usunęłam z uwagi na drastyczność. Przepraszam jeżeli kogoś przestraszyłam. Quote
supergoga Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Frotka - Jezu.... dobrze że moja córka nie siedzi ze mną. Horror. Ale masz rację. Psa trzeba zabrać. Czasem wszystko jest lepsze, nawet schron, niz taki koniec. Quote
shirrrapeira Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Jak mozna spalic zywcem psa?? Jakim podlym czyms trzeba byc. Wezcie psa jak mozecie aby tak nie skonczyl. Biedny piesek. Frotka moze na drugi raz oszczedz nam takich zdjec Quote
Guciek Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Ania, co zrobicie z pieskiem? Oleczka-jakiej jest wielkosci, zachowanie, wiek.Jak by nie bylo gdzie go przetrzymac to moze ostatecznie do schroniska...? :( albo zaplacic za hotel u dogomaniaczki lavinii. Czekam na zdjecia! Quote
shirrrapeira Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Frotka nie gniewaj sie, ale jak ja patrze na takie zdjecia mysle jakim potworem moze byc czlowiek i mysle o tym jak cierpial biedny zwierzak jak musial wyc, piszczec, a na tym zdjeciu jeszcze bylo widac mordke psiaka po prostu zabic takich ludzi az mi sie noz w kieszeni otwiera az mi sie niedobrze robi jak podlym i wstretnym nie-ludziem byc trzeba. A co do pieska biedak Quote
Oleczkaa Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 Piesek jest dość niski, ma krótkie łapki, czarną kręconą śierść i fajne sterczące uszka jak pieski w bajkach :) jest bardzo przyjazny ludziom, każdy objaw chęci przyjmuje merdającym ogonkiem, jest ufny. Wieku niepotrafię niestety określić. jak tylko będę mogła to zrobię mu zdjęcie, dzisiaj nie mogłam bo chyba gdzieś poszedł, niebyło go akurat. Jaktylko go spotkam to zrobię mu fotkę. a o co chodzi z tym hotelem? bo jestem niezorientowana za bardzo? Quote
Tigraa Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Oleczkaa napisalam do Ciebie na pw,odezwij sie do mnie na maila albo zadzwon,jestem z Radomia. Quote
Oleczkaa Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 napisałam Ci maila aniu i pw. Quote
Tigraa Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Gucio chyba nie mamy innego wyjscia niz zabranie go do schroniska i szukanie mu domu.Ja nie mam go gdzie przetrzymac,mieszkanie tej pani Ani co mi wypozyczyla dla szczeniaczkow i Azy juz jest wynajete,chyba ze Oleczkaa kogos znajdzie.Mysle ze nie mamy innego wyjscia,chyba lepsze schronisko niz spanie na dworze tym bardziej ze idzie zima,no i ktos mu moze cos zlego zrobic,wiesz chyba jacy wredniacy mieszkaja w Radomiu,nie musze Ci mowic........ Quote
Oleczkaa Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 dokładnie, radom to syf a nie miasto. Jeżeli nieznajdziemy mu domku trzeba będzie zabrać go do schroniska :( Quote
Tigraa Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Oleczkaa popytaj znajomych,chodzi o tymczasowe schronienie dla niego,moze ktos by sie zgodzil.Nie masz kogos kto mieszka w domku jednorodzinnym?Bude bym jakos zorganizowala,kojec tez.Jesli nie to zawieziemy do schroniska i bedziemy szukac mu domu przez internet.Nie ma wyjscia. Quote
Oleczkaa Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 postaram sie popytac tych kogo znam, trzymajcie kciuki zeby sie udało. Quote
Guciek Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Jak sie nie uda znalezc i psiak wyląduje w schronisku to przy okazji odwiedzin zawioze mu coś. Tylko wiecie-przydalo by mi sie cos, po czym mogla bym go poznac (nr boksu, psiaka, albop chociaz fotka). Oleczka mozesz mi tego psiaka opisać jak on wygląda? Jeśli jest do kolana ew. powyzej i nadaje sie do pilnowania posesji omis z samochodami, ludziska częsci wynoszą... :roll: ) to ja mam dla niego miejscówkę! Mój kolega szuka psa wlasnie. CHociaz zeby wygladem odstraszał ewentualnych złodzieji... Quote
Oleczkaa Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 na pilnowanie to on sie raczej nie nadaje, bo jest niski tak do połowy łydki gdzieś a wyglądem raczej nie odstrasza :( na wtorek powinnam miec fotki góra środa Quote
Guciek Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Nie, to za malutki :roll: Minimum do kolena :roll: A szkoda, bym go odwiedzała... No to zaczynamy przeglądac ogłoszenia, kto chce małego kundelka ;-) Quote
Oleczkaa Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 zreszta zrobie zdjecia to zobaczycie same jak wyglada Quote
Tigraa Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Gucio,a nie moznaby dla tego kolegi wziac jakiegos psiaka ze schroniska w Radomiu?Dobrze by mial?Bylaby ciepla buda i pelna miska? Quote
Guciek Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Powinna byc ;-) Inaczej bym psa niedala. Tylko w schronisku trzeba zaplacic a szefowa Andrzejowi nie dala kasy na psa..powiedziala ze ma byc za free, no a Andrzej nie ma zamiaru za psa wykładac kasy. I potrzebny by byl transport conajmniej do Białobrzeg :) Bo psa to mu nawet w schronisku upatrzylam.. taki fajny, duzy. Tylko zeby pies a nie suka-bo by non stop w ciazy łaziła :-? Quote
Oleczkaa Posted November 14, 2005 Author Posted November 14, 2005 Dziwczyny nie ma tego pieksa, dzisiaj latałam jak szalona i go szukałam, gdzie on może być? Albo się przeniósł w inne miejsce,albo go ktoś wziął. Ech będę patrzeć codziennie czy się pojawił :( Quote
Guciek Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 Mam nadzieje, ze go ktos przygarnął ... :( moze jedz do schroniska i tam go poszukaj! (witosa 96, jedziesz autobusem 12 lub 21, ktorym wolisz ;-) , wysiadasz na ostatnim przestanku i idziesz taką kamienistą drogą, bedzie widac siatki z wywieszonymi sponsorami! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.