cuciola Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 trzymajcie kciuki jutro o 9.00 tj. w sobote za Simbe..bedzie mial przeprowadzany zabieg zespolenia spojenia lonowego! musi sie udac! jestesmy dobrej mysli.. Quote
cuciola Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 dziekuje ci za dobre slowo...boje sie tylko jednego...bo wyczytalam w necie ze po 4 miesiacach nie powinno sie juz robic tego zabiegu..a mi wet pokazal rtg psiaka 8 miesiecznego ktory w wieku 13 miesiecy mial HD A dzxieki temu zabiegowi.. przeciez wzrost konczy sie w wieku ok 10 miesiecy wiec Simba ma jeszcze conajmniej 3 miesiace czasu zeby wszystko sie naprawilo i staw byl prawidlowy..co sadzicie? wet u mnie we wloszech jest wlascicielem kliniki.ma mozliwosci takie jak dr siembieda u nas w polsce wiec sie nie boje oddac simbe w jego rece Quote
coztego Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 No faktycznie dość późno jak na taki zabieg... Ale skoro masz zaufanie do tego weta, a on jest dobrym ortopedą... Zabieg zaszkodzić chyba nie może, pytanie tylko czy przyniesie poprawę :hmmmm: Quote
mazika Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 O ile dobrze pamietam to taki zabieg wykonuje się w wieku od 8 do 20 tygodni. Zabieg nie jest trudny ani długi, a psiak może być oddany do domu tego samego dnia. Rana pooperacyjna goi się w ciągu tygodnia, a pełną sprawność szczenię uzyskuje po kilku dniach. jednak zawsze lepiej mieć go dłuzej na oku. Jednak czy w tym wieku przyniesie poprawe? Będe trzymała kciuki za Simbe ;) i napisz jak bedzie się się czuł po zabiegu,powodzonka ;) Quote
coztego Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 cuciola, a tak OT: ile kosztuje taki zabieg we Włoszech? Trzymam kciuki za Simbę! :kciuki: I za Ciebie, żebyś się za bardzo nie stresowała :kciuki: ;) Quote
cuciola Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 napisze ile kosztuje zabieg jak za niego zaplace..nawet nie wiem ile moze kosztowac.. po prostu wet powiedzial ze dzieki niemu mozna uniknac dysplazjii i skoro Simba jeszcze bedzie rosl przynajmniej do 10 miesiaca stawy jeszcze przez jakies 3 miesiace beda sie rozwijac i dzieki temu zabiegowi miejmy nadzieje ze prawidlowo... czytalam w internecie o tym zabiegu,znam przypadek 8 miesiecznego psa ktory dzieki temu zapobiegl dysplazjii i ma teraz HDa mam zaufanie do tego lekarza...damy rade..bedzie dobrze jutro zdam relacje Quote
Flaire Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 cuciola napisał(a):po prostu wet powiedzial ze dzieki niemu mozna uniknac dysplazjiiOj, to nie tak... Dzięki temu zabiegowi unikniesz zwyrodnienia stawów spowodowanego przez dysplazję - dysplazji nie unikniesz w tym sensie, że pies, który nusi być tak operowany dyzplazję zdecydowanie ma i będzie ją przekazywał potomstwu. Simba napisał(a):skoro Simba jeszcze bedzie rosl przynajmniej do 10 miesiaca stawy jeszcze przez jakies 3 miesiace beda sie rozwijac i dzieki temu zabiegowi miejmy nadzieje ze prawidlowo...Nie "prawidłowo", bo ta operacja zmienia psa anatomicznie. Pies będzie się rozwijać zupełnie inaczej od normalnie zrowego psa, ale to właśnie umożliwi mu uniknięcie w przyszłości zwyrodnienia stawów - bo stawy będą przez tę operację sztucznie ułożone w taki sposób, że bbędą kepiej pasować. Simba napisał(a):znam przypadek 8 miesiecznego psa ktory dzieki temu zapobiegl dysplazjii i ma teraz HDaMnie się wydaję, że mówienie o "zapobiegnięciu dysplazji" poprzez operację, która dysplazję naprawia i o wynikach prześwietlenia stawów u tak operowanego psa używając terminologii (takiej jak "HD A"), której używa się do określania normalnych stawów jest bardzo niebezpiecznie myląca. Ten pies NIE MA STAWÓW HD A. Gdyby miał, nigdy nie zostałby poddany tej operacji. Taka operacja jest przeprowadzona na szczeniakach, bo mają już w tym młodym wieku stawy tak oczywiście zniekształcone, że bez tego cierpiałyby całe życie - czyli mają bardzo wcześnie objawiającą się dysplazję. Nazywanie takiego psa "zdrowym" na skutek operacji jest mylące i niebezpieczne. Taki pies nie jest zdrowy: nigdy nie powinien mieć potomstwa. Znam wetów, którzy zgadzają się przeprowadzać tę operację tylko pod warunkiem równoczesnej kastracji czy sterylizacji. I tak powinno być, żeby nikt potem nie mógł ogłaszać danego psa jako "zdrowego" reproduktora z biodrami HD A. :o Quote
cuciola Posted November 12, 2005 Author Posted November 12, 2005 pewnie ze nie chodzi mi zeby rozmnazac teraz Simbe ani nigdy w przyszlosci..ja chce tylko uniknac nastepstw choroby i zapewnic mu normalna przyszlosc.. dziekuje wszystkim tym ktorzy trzymali kciuki za Simbe...zabieg przebiegl prawidlowo i po godzince Simba sie wybudzil i staral sie wstawac..lapki tylnie jeszcze mu drzaly z powodu narkozy i zastrzyku ale o 12 wrocilismy juz do samochodu i do domku...teraz jeszcze nie moze do wieczora pic ani jesc..moczymy mu mordke wilgotna chusteczka..chodzi normalnie :) w poniedzialek idziemy na kontrole jak sie ranka goi..a na razie ma tylko mala ranke nad jaderkami zszyta..ktora usiluje lizac wlasnie teraz go pilnujemy ale potem idziemy do sklepu po kolnierz zeby przypadkiem tych szwow nie rozgryzl... w sobote nastepna szwy beda sciagniete a ranka powinna sie juz zagoic.. dziekujemy jeszcze raz! :)) ciesze sie ze juz jest po wszystkim..Simba szukal jedzenia ale niestety jeszcze nie moze dostac..hesli nie bede pisala dzisiaj na forum do z wiadomego wzgledu bo musze sie opiekowac naszym malenstwem..dam znac moze wieczorem co dalej i jak sie Simba czuje Quote
Flaire Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 No to super, że się wszystko udało! Dużo zdrowia dla malucha! :) Quote
cuciola Posted November 12, 2005 Author Posted November 12, 2005 Simba niedawno sie znowu obudzil...weterynarz kazal mu dawac paznokiec wody (wypelnione dno miski) i dawalam mu wode z lyzki stolowej bo jest jeszcze troche tak jakby oglupialy po tym wszystkim...potem pomoglismy mu wstac bo tylnie lapki ma jeszcze troche zdrentwiale po zastrzyku ale jak juz wstal to chcial wyjsc wiec poszlismy do ogrodu tam gdzie niska trawa i zrobil siusiu (dopiero 2 raz w ciagu dnia no bo przeciez z czego ma sikac jak nie pil) no i chodzil tak jak normalnie tylko jeszcze nie ma sily sam sie podnosic..trzeba mu troche podniesc brzuszek... ;) ale zdrowieje bo wieczorem zje i na pewno wroca mu sily.. dziekuje wam za tak wielkie zainteresowanie..nie spodziewalam sie ze Simba ma tylu wirtualnych przyjaciol! Quote
arima Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 cuciola napisał(a):nie spodziewalam sie ze Simba ma tylu wirtualnych przyjaciol! bo dogomaniacy kochają wszystkie psy i wszystkim dobrze życzą :D Quote
Flaire Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 cuciola napisał(a):i zrobil siusiu (dopiero 2 raz w ciagu dnia no bo przeciez z czego ma sikac jak nie pil)cuciola, podczas operacji powinien był dostać kroplówkę. W mojej lecznicy tych kroplówek nie żałują i psy po operacji sikają nonstop! :lol: Quote
coztego Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 Flaire napisał(a):cuciola napisał(a):i zrobil siusiu (dopiero 2 raz w ciagu dnia no bo przeciez z czego ma sikac jak nie pil)cuciola, podczas operacji powinien był dostać kroplówkę. W mojej lecznicy tych kroplówek nie żałują i psy po operacji sikają nonstop! :lol: Podejrzewam, że Simba też niedługo zacznie "lać" :wink: Niech zdrowo rośnie! :kciuki: Quote
mazika Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 To wspaniale, dużo zdówka dla Simby ;) Quote
cuciola Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 Simba juz wczoraj wieczorem wstawal i normalnie chodzil..potem juz normalnie zjadl i chcial jeszcze.. pil bardzo duzo bo po narkozie to normalne :) noc ladnie przespal zalozylismy mu krotkie spodenki zeby przypadkiem nie gryzl ranki..ale i tak go nie obchodzila bo grzecznie spal... rano juz wszystko tak jak zwykle, jadl,pil bawil sie szukajac pileczki (ten farciarz zawsze wie gdzie ona jest schowana) a jak mowie szukaj! to nos na ziemie daje i wacha... teraz chodzi w koszulce z ktorkim rekawkiem i na prawde slodko wyglada...dostal rano antybiotyk a ranka juz jest bledsza widac sie sie troche goi... antybiotyk dostanie jeszcze wieczorem przez 3 dni.. no i to tyle...widac ze zdrowieje.. Quote
coztego Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 cuciola napisał(a):widac ze zdrowieje.. Teraz to już z górki :kciuki: Pamiętaj, że w miarę gojenia się rany, gdzieś po trzech dniach, rana zaczyna swędzieć i pies się może nią bardziej zainteresować. Quote
cuciola Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 w razie jakby interesowal sie ranka to dostalismy od weterynarza kolnierz ale jak na razie to Simba chodzi w krotkich spodenkach :) baaardzo grzeczny jest..nie poznac ze mial zabieg ..zywy jak zawsze! Quote
cuciola Posted November 16, 2005 Author Posted November 16, 2005 zaproponujcie mi jakies zabawy z psem ktory ma opgraniczenie biegania za aportem i za pilka..jakies w stylu szukaj zeby sie zmeczyl..mi nic oprocz szukaj do glowy nie przychodzi... :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.