Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziekuje ci za dobre slowo...boje sie tylko jednego...bo wyczytalam w necie ze po 4 miesiacach nie powinno sie juz robic tego zabiegu..a mi wet pokazal rtg psiaka 8 miesiecznego ktory w wieku 13 miesiecy mial HD A dzxieki temu zabiegowi..
przeciez wzrost konczy sie w wieku ok 10 miesiecy wiec Simba ma jeszcze conajmniej 3 miesiace czasu zeby wszystko sie naprawilo i staw byl prawidlowy..co sadzicie? wet u mnie we wloszech jest wlascicielem kliniki.ma mozliwosci takie jak dr siembieda u nas w polsce wiec sie nie boje oddac simbe w jego rece

Posted

No faktycznie dość późno jak na taki zabieg... Ale skoro masz zaufanie do tego weta, a on jest dobrym ortopedą...

Zabieg zaszkodzić chyba nie może, pytanie tylko czy przyniesie poprawę :hmmmm:

Posted

O ile dobrze pamietam to taki zabieg wykonuje się w wieku od 8 do 20 tygodni. Zabieg nie jest trudny ani długi, a psiak może być oddany do domu tego samego dnia. Rana pooperacyjna goi się w ciągu tygodnia, a pełną sprawność szczenię uzyskuje po kilku dniach. jednak zawsze lepiej mieć go dłuzej na oku. Jednak czy w tym wieku przyniesie poprawe? Będe trzymała kciuki za Simbe ;) i napisz jak bedzie się się czuł po zabiegu,powodzonka ;)

Posted

napisze ile kosztuje zabieg jak za niego zaplace..nawet nie wiem ile moze kosztowac..
po prostu wet powiedzial ze dzieki niemu mozna uniknac dysplazjii i skoro Simba jeszcze bedzie rosl przynajmniej do 10 miesiaca stawy jeszcze przez jakies 3 miesiace beda sie rozwijac i dzieki temu zabiegowi miejmy nadzieje ze prawidlowo...
czytalam w internecie o tym zabiegu,znam przypadek 8 miesiecznego psa ktory dzieki temu zapobiegl dysplazjii i ma teraz HDa
mam zaufanie do tego lekarza...damy rade..bedzie dobrze jutro zdam relacje

Posted

cuciola napisał(a):
po prostu wet powiedzial ze dzieki niemu mozna uniknac dysplazjii
Oj, to nie tak... Dzięki temu zabiegowi unikniesz zwyrodnienia stawów spowodowanego przez dysplazję - dysplazji nie unikniesz w tym sensie, że pies, który nusi być tak operowany dyzplazję zdecydowanie ma i będzie ją przekazywał potomstwu.

Simba napisał(a):
skoro Simba jeszcze bedzie rosl przynajmniej do 10 miesiaca stawy jeszcze przez jakies 3 miesiace beda sie rozwijac i dzieki temu zabiegowi miejmy nadzieje ze prawidlowo...
Nie "prawidłowo", bo ta operacja zmienia psa anatomicznie. Pies będzie się rozwijać zupełnie inaczej od normalnie zrowego psa, ale to właśnie umożliwi mu uniknięcie w przyszłości zwyrodnienia stawów - bo stawy będą przez tę operację sztucznie ułożone w taki sposób, że bbędą kepiej pasować.

Simba napisał(a):
znam przypadek 8 miesiecznego psa ktory dzieki temu zapobiegl dysplazjii i ma teraz HDa
Mnie się wydaję, że mówienie o "zapobiegnięciu dysplazji" poprzez operację, która dysplazję naprawia i o wynikach prześwietlenia stawów u tak operowanego psa używając terminologii (takiej jak "HD A"), której używa się do określania normalnych stawów jest bardzo niebezpiecznie myląca. Ten pies NIE MA STAWÓW HD A. Gdyby miał, nigdy nie zostałby poddany tej operacji. Taka operacja jest przeprowadzona na szczeniakach, bo mają już w tym młodym wieku stawy tak oczywiście zniekształcone, że bez tego cierpiałyby całe życie - czyli mają bardzo wcześnie objawiającą się dysplazję. Nazywanie takiego psa "zdrowym" na skutek operacji jest mylące i niebezpieczne. Taki pies nie jest zdrowy: nigdy nie powinien mieć potomstwa. Znam wetów, którzy zgadzają się przeprowadzać tę operację tylko pod warunkiem równoczesnej kastracji czy sterylizacji. I tak powinno być, żeby nikt potem nie mógł ogłaszać danego psa jako "zdrowego" reproduktora z biodrami HD A. :o

Posted

pewnie ze nie chodzi mi zeby rozmnazac teraz Simbe ani nigdy w przyszlosci..ja chce tylko uniknac nastepstw choroby i zapewnic mu normalna przyszlosc..

dziekuje wszystkim tym ktorzy trzymali kciuki za Simbe...zabieg przebiegl prawidlowo i po godzince Simba sie wybudzil i staral sie wstawac..lapki tylnie jeszcze mu drzaly z powodu narkozy i zastrzyku ale o 12 wrocilismy juz do samochodu i do domku...teraz jeszcze nie moze do wieczora pic ani jesc..moczymy mu mordke wilgotna chusteczka..chodzi normalnie :)
w poniedzialek idziemy na kontrole jak sie ranka goi..a na razie ma tylko mala ranke nad jaderkami zszyta..ktora usiluje lizac wlasnie teraz go pilnujemy ale potem idziemy do sklepu po kolnierz zeby przypadkiem tych szwow nie rozgryzl...
w sobote nastepna szwy beda sciagniete a ranka powinna sie juz zagoic..
dziekujemy jeszcze raz! :)) ciesze sie ze juz jest po wszystkim..Simba szukal jedzenia ale niestety jeszcze nie moze dostac..hesli nie bede pisala dzisiaj na forum do z wiadomego wzgledu bo musze sie opiekowac naszym malenstwem..dam znac moze wieczorem co dalej i jak sie Simba czuje

Posted

Simba niedawno sie znowu obudzil...weterynarz kazal mu dawac paznokiec wody (wypelnione dno miski) i dawalam mu wode z lyzki stolowej bo jest jeszcze troche tak jakby oglupialy po tym wszystkim...potem pomoglismy mu wstac bo tylnie lapki ma jeszcze troche zdrentwiale po zastrzyku ale jak juz wstal to chcial wyjsc wiec poszlismy do ogrodu tam gdzie niska trawa i zrobil siusiu (dopiero 2 raz w ciagu dnia no bo przeciez z czego ma sikac jak nie pil)
no i chodzil tak jak normalnie tylko jeszcze nie ma sily sam sie podnosic..trzeba mu troche podniesc brzuszek... ;) ale zdrowieje bo wieczorem zje i na pewno wroca mu sily..

dziekuje wam za tak wielkie zainteresowanie..nie spodziewalam sie ze Simba ma tylu wirtualnych przyjaciol!

Posted

cuciola napisał(a):
i zrobil siusiu (dopiero 2 raz w ciagu dnia no bo przeciez z czego ma sikac jak nie pil)
cuciola, podczas operacji powinien był dostać kroplówkę. W mojej lecznicy tych kroplówek nie żałują i psy po operacji sikają nonstop! :lol:

Posted

Flaire napisał(a):
cuciola napisał(a):
i zrobil siusiu (dopiero 2 raz w ciagu dnia no bo przeciez z czego ma sikac jak nie pil)
cuciola, podczas operacji powinien był dostać kroplówkę. W mojej lecznicy tych kroplówek nie żałują i psy po operacji sikają nonstop! :lol:

Podejrzewam, że Simba też niedługo zacznie "lać" :wink:

Niech zdrowo rośnie! :kciuki:

Posted

Simba juz wczoraj wieczorem wstawal i normalnie chodzil..potem juz normalnie zjadl i chcial jeszcze..
pil bardzo duzo bo po narkozie to normalne :)
noc ladnie przespal zalozylismy mu krotkie spodenki zeby przypadkiem nie gryzl ranki..ale i tak go nie obchodzila bo grzecznie spal...
rano juz wszystko tak jak zwykle, jadl,pil bawil sie szukajac pileczki (ten farciarz zawsze wie gdzie ona jest schowana) a jak mowie szukaj! to nos na ziemie daje i wacha...
teraz chodzi w koszulce z ktorkim rekawkiem i na prawde slodko wyglada...dostal rano antybiotyk a ranka juz jest bledsza widac sie sie troche goi...
antybiotyk dostanie jeszcze wieczorem przez 3 dni..
no i to tyle...widac ze zdrowieje..

Posted

cuciola napisał(a):
widac ze zdrowieje..

Teraz to już z górki :kciuki:

Pamiętaj, że w miarę gojenia się rany, gdzieś po trzech dniach, rana zaczyna swędzieć i pies się może nią bardziej zainteresować.

Posted

w razie jakby interesowal sie ranka to dostalismy od weterynarza kolnierz ale jak na razie to Simba chodzi w krotkich spodenkach :) baaardzo grzeczny jest..nie poznac ze mial zabieg ..zywy jak zawsze!

Posted

zaproponujcie mi jakies zabawy z psem ktory ma opgraniczenie biegania za aportem i za pilka..jakies w stylu szukaj zeby sie zmeczyl..mi nic oprocz szukaj do glowy nie przychodzi... :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...