Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sluchajcie - specjalista to ja nie jestem, ale te bole ucha, TA WYDZIELINA, I TO KLAPNIETE UCHO.... Sprawdzal ktos, czy to nie jest gronkowiec?
No i krew w kale. To tez trzeba koniecznie sprawdzic.....

Pisz co u Wilka!

Posted

Widziałam się z Wilkiem w sobotę....
uszko nareszcie ma oczyszczone, wyglądało to dużo lepiej...chcociaż prawda jest taka, że w schronisku nie ma szans na wyleczenie...

ma przewlekłe zapalenie ucha, zapyziałe, zapewne grzyb, gronkowiec...
uszko jak pisałam zostało wyczyszczone, dostaje wreszcie antybityki.

Dopiero interwenacja P. Dyr tak naprawdę zmobilizowała do działania odpowwiednich ludzi.
Ma podawane antybiotyki ...no i tyle.....
będzie to zaleczane ale jak P. Dyr powiedziała nie wyleczone. Tylko domowe warunki dały by mu szansę , ja muszę czekać, powoli przyzwyczajam z myślą o adopcji Wila mojego TZ. Mieszkam w kawalerce już z jedną suczką ale myślę, że Wilk jeszcze by się zmieścił : )

Troszkę się go boję mimo wszystko, w sobotę wprowdziłam go sama do klatki, ale zrobiłam to dość bojaźliwie no i za pomocą kiełbaski, ktorą dała mi Gamoń. Właściwie jestem pewna, że potrafiłabym z nim postąpić tak., żeeby mnie nie ugryzł ale boję się mimo wszystko.. no nic trzeba będzie z tym walczyć....

I czekam do nowego roku...

Posted

ufff... ja już się spodziewałam najgorszego jak nie dawałaś znaku zycia. :-?
Bardzo dobrze że chociaż tak się nim zajęłi, z resztą... to chyba wszystko co można dla psiaka zrobić w schronisku.
Bardzo trzymam kciuki za powodzenie akcji pt."adopcja Wilka" :bigok: :D
Jesteś wspaniała że w ogóle o tym myślisz, jak go adoptujecie to chyba Ci bukiet róż poślę :wink: !

Posted

Dobrze, że opiekunem jest taki nowy chłopaczek, który wygląda mi na raczej konsekwentnego więc wierzę, że Wilk antybiotyki będzie miał podawane regularnie.

AśkaK - bukiecik róż na powitanie Wilka w nowym domu 8)

Mam nadzieję, że to wszystko się dobrze dla tego psiaka ułoży...

  • 3 weeks later...
Posted

no dobra, to ja mam prppozycję, poproszę o adres, dostaniesz w paczce najlepszą jaką znam zawiesine do uszu w tubie, na gętka przezroczystą końcówkę stosuje się 1 x dziennie przez jakie 3 tygodnie, ja przy okazji bytności w wawie mogę spojrzeć na niego jak juz go stamtąd wyciągniesz a tymczasem powinno pomóc. z tym gronkowcem, to nie zawsze tak jes. on jest zawsze ale w niesprzyjających dla spa warunkach staje się chorobotwórczy, gorsza jest pałeczka ropy błękitnej, utrapienie spanieli, daje się to zaleczać, lubi nawracać ale on jest wiekowy, nie będzie tak żle. :)

Posted

Dzięki ogromne.... w tej chwili mam chorego Nero w domu ( byłego psiaka z Palucha, jest też tu jego wątek ) i tak mi się to sypnęło na głowę, w tej chwili nie jestem w stanie przyjać Wilka :(
Zastanawiam się nad jego czasowym przeniesieniem do hoteliku. Ludzie prowadzący go mają doświadczenie z psiakami, tam mieszkałby też w budzie ale miałby całodobową opiekę i możliwe byłoby regularne leczenie. Najtrudniejsze jest to, że Wilk ma taki charakter jaki ma.
Muszę porozmawiać z właścicielami hoteliku jak widzieliby takiego psiaka u siebie.

Rybon, ja bym z wielką, wielką chęcią skorzystała z Twojej pomocy. JAkbyś mogła Wilka obejrzeć byłoby super... A czy byłaby np możliwość spotkać się jakoś na Paluchu? ja wzięłabym Wilka na spacer a Ty byś zajrzała mu do ucha, czy nawet pobrała maż ( nie wiem jak to się bada), i sprawdziła co on tam w tym uchu ma?
Jaki byłby tego koszt?

Posted

Aleksandra_B napisał(a):
Wilk poprostu nie znosi schroniska. Gryzł mnie bo nie chciał, żebym go ponownie zostawiała przy budzie, samego.


Mam psiurka ze schroniska, małego, niewidomego, bardzo przyjaznego, posłusznego i zupełnie nieagresywnego. Przed pracą zawsze obowiązkowo spacerek :) Po spacerku Romuś wskakuje do swojego koszyszka - i w tym momencie nie mogę go już dotknąć, bo zaczyna na mnie warczeć, raz mnie lekko dziabnął.. I też myślę, jak Ty, że on się na mnie złości, że go zostawiam. Bo w żadnej innej sytuacji się tak nie zachowuje.

Myślę, że jest szansa, żeby Wilk tak nie reagował, kiedy już opuści schronisko :flasings:

  • 2 weeks later...
Posted

Wilk jest w tej chwili w ocieplanych pomieszczeniach na Paluchu. Nie pozwolono mi do niego wejść a co dopiero wyjść na spacer... cieszę się, że chociaż siedzi w ciepełku.....
Dostałam od Rybon leki na uszko Wilka. Narazie nie mogę zrobić z niego użytku.
Zastanawiałam się nad hotelikiem ale skoro Wilk siedzi w cieple to nie wiem czy jest sens ładować go spowrotem do budy na dwór.
Myślałam o hoteliku u Doddy ale nie wyrobię finansowo.
Ciągnie się ta sprawa niemiłosiernie a ja nie bardzo wiem jak ruszyć z miejsca. Napewno w tej chwili nie mogę go wziąć do siebie.
Sama nie wiem...cholera mnie bierze z tej bezsilności....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...