Aleksandra_B Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 Wczoraj dałam niezłą plamę... tak to jest jak się jeździ na rezerwie... latałam z kanistrem po stacjach a Wilk się niecierpliwił, nie mówiąc o Małgorzacie, która conajmniej 30 minut stała na przystanku czekając na mnie. W sobotę jak będe jechać do Wilka zatankuję nieco więcej :evil_lol:. Chciałabym wreszcie porobić Wilkowi ładne zdjęcia. Ponieważ będę rano - wreszcie będzie jasno więc może coś z tego wyjdzie. Co do leczenia...mamy nadzieję, że już nie trzeba będzie dawać Wilczkowi sterydów, poza tym ,że pomagają na jedno- bardzo mocno niszczą inne narządy. Narazie homeopatia i trzeba być dobrej myśli. Wilk ma jeszcze dużo radości w sobie. Wczoraj próbowałam się z Nim troszkę podroczyć - i udało się, rozbrykał się. Tak dużo ma w sobie jeszcze życia pomimo swoich lat i tylu cierpień. Quote
Kasia Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 jak miło czyta się takie wieści o Wilczku :lol: to dobrze że jest radosny i ze jest z nim lepiej :lol: Quote
Aleksandra_B Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 Rozliczenie Wilkowe: wpłaty: 30 zł - israel 30 zł - fidelek2 25 zł - morisowa 100 zł - paros 100 zł - BasiaD 1346,68 zł - AFN 300 zł - aede 70 zł - gackn 60 zł - Oliwka 30 zł - israel 50 zł - gamoń 200 zł - BasiaD 100 zł - irma ____________________________________ 2441,68 wydatki: 25 zł - Nizoral 135 zł - hotelik 330 zł - klatka + transport 40 zł - wizyta u weterynarza 95,19 zł - igły, strzykawki, Nivalin 70 zł - metacam 150 zł - smycz, obroża, karma 350 zł - hotelik 350 zł - hotelik 340 zł - leki -witaminy, homeopatia, sterydy ____________________________________________ 1885,19 Na koncie Wilka pozostaje 556,49 zł SERDECZNE DZIĘKI WSZYSTKIM, KTÓRZY PAMIĘTAJĄ O WILCZKU I POMAGAJĄ MU !!! Quote
przyjaciel_koni Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 W sobotę Ola jedzie do Wilczka sama, bo ja tym razem nie mogę. Mam nadzieję, że zaświeci dla Oli i Wilka słońce i będą śliczne zdjęcia. Ola - pamiętaj o poczęstunku dla pozostałych psiaków - one zawsze czekają. Zwłaszcza ten "rezydent". I oczywiście pogłaszcz Wilczka w moim imieniu. Quote
Kasia Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 dzień dobry Wilczku ;) Olu od nas też proszę wygłaskaj Wilczusia..... Quote
Aleksandra_B Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 Pozdrowię, nakarmię i wygłaszcze Wilka i resztę psiaczków. Niech słoneczko zaświeci jutro dla Wilczka. Quote
paros Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Rano umieściłam w necie ogłoszenia o Wilczku :lol: Quote
Aga_Mazury Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Moja schorowana 13 letnia Bzunia znalzła swój dom....więc nie ma co tracić nadziei...dla Wilka też ktoś jest przeznaczony.... Quote
przyjaciel_koni Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Nadzieja - to dobre słowo w każdym przypadku - zwłaszcza w tych "cięższych". Wilczek wciąż chodzi - to bardzo pocieszające. Cały czas myślę, że może jednak uda się pomóc psiakowi. Wilczek jak każdy psiak potrzebuje własnego Opiekuna - takiego "na zawsze". Prosimy o pomoc - może taki Ktoś przeznaczony dla Wilka gdzieś jest - jak to napisała Aga. Quote
przyjaciel_koni Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 Wilczek na dobranoc - na swoich chorych łapkach - biegnie na 1 stronę. Ola - mam nadzieję na ładne zdjęcia !!!! Dziękujemy Wszystkim pamiętającym o Wilczku !!!!!! Quote
Kasia Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 na początek dnia też pobiegniemy na 1!!!!!!!! Quote
Aleksandra_B Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 W niedzielę dość długo siedziałam u Wilka. Pobiegał sobie na wybiegu, był na spacerku na smyczy. Pobawił się jeżykiem ! Wie do czego to służy! :lol: Szybko co prawda się znudził ale piękny to widok jak podskakiwał za toczącym się po śniegu zielonym jeżem :lol: Trochę go wyczesałam. Pozdrowiłam od wszystkich oczywiście. Co do zdjęć....troszkę porobiłam i je wstawię ale niestety nie udało mi się zrobić ładnych bo był OKROPNY mróz, nie wziełam rękawiczek i po prostu nie wyrabiałam na tym zimnie.... a Wilk nie jest wdzięcznym modelem jeśli chodzi o zdjęcia. Biega w tę i z powrotem, coś tam poniucha, gdzieś siknie, nagle bryknie w moją stronę i nadąż tu za takim wariatem :roll: Quote
przyjaciel_koni Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Ola - a gdzie te "zamarznięte" fotki ????? Wilczek faktycznie "modelem" jest kiepskim. Ciężko się za nim nadąża - to nawet dziwne - biorąc pod uwagę stan łapek. Taka "kręcioła" z niego. W poprzednim hotelu również były problemy ze zrobieniem dobrego "ujęcia". Wilk najmniej się rusza gdy robi qupu. To taki moment nie bardzo odpowiedni do "fotomodelowania". Miło przeczytać, że Wilczek wie do czego służy zabawka !!!!!! Myślałam, że nie bardzo. Jedziemy do psiaczusia jutro - trzeba mu dostarczyć jedzenie. Spróbujemy się również doinformować, co z dalszymi badaniami. Quote
przyjaciel_koni Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Powywalało wszystkie moje posty !!!!!! A sama widziałam, że były !!!! Z każdego wątku, na który dzisiaj robiłam wpisy ! Jestem wściekła, bo nie dam rady już teraz w tylu napisać. Czy Wam się to również przytrafiło po tych "naprawach" serwera ???? Z Olą jutro jedziemy do Wilczka razem. Będziemy próbowały dowiedzieć się co i jak w planie z badaniami. Musimy też dostarczyć jedzenie dla Wilka (całkiem nieźle mu idzie). Czekam na zdjęcia !!!!! Quote
Kasia Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 [quote name='Aleksandra_B'] poczciwy, stary Wilczuś :loveu: :loveu: Quote
agat21 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 "Zimowy Starszy Pan" :loveu: Piękny, co?? Quote
przyjaciel_koni Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Byłyśmy. Wilczek troszkę "pobrykał" tak umiarkowanie. Nie za bardzo może tak męczyć łapki. Zaraz widać kiedy jest gorzej. Niestety nie wiemy z jakiego powodu znowu mamy problem qupy. Jest taka bardzo rzadka i często. Dodatkowo denerwuje psiaka te ciągłe parcie. Znowu musi dostać coś na powstrzymanie, bo się nam odwodni. Krew ma być pobierana w piątek. I będziemy kontynuować homeopatię. Dzisiaj, ale później (lub jeśli nie dam rady to jutro) napiszę jakie leki dostaje Wilczuś. Teraz będziemy u Wilczunia w piątek wieczorem (bo Ola w sobotę jedzie się uczyć). Troszkę to źle wypada, ale nie możemy inaczej. Dowieziemy więcej jedzenia i jakoś Wilczydło musi wytrzymać. Najgorzej, że nie będzie miał ryżu, to akurat teraz jest bardzo wskazane. Przemyślę to jeszcze, ale tam jest taki kiepski dojazd, nie bardzo widzę taką wycieczkę z przesiadkami i z dojściem od autobusu (zwłaszcza te ciężkie tobołki mnie odstraszają). Prosimy wciąż o pomoc na leczenie Wilczka !!!!! Nie damy sobie rady - koszty całego utrzymania i leczenia są zbyt wysokie !!!! Wszystkim, którzy Wilczkowi pomagają bardzo dziękujemy !!!!! Całuski od Wilczydła dla Ciotek !!!!! Podanie łapy dla Wujka !!!! Quote
przyjaciel_koni Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Mało odwiedzin u Wilczka - bardzo prosimy poprawić się na przyszłość !!!!! Pozwolę sobie upomnieć się o podnoszenie Wilczego wątku !!!!!! Za niedługo napiszę o lekach, kosztach itd. (zrobię to bardzo niechętnie - to nie jest miły temat). Quote
Aleksandra_B Posted February 15, 2007 Author Posted February 15, 2007 Wilczasty jutro dostanie swieżą kołderkę. Będziemy wpłacać pieniążki za kolejne 2 tygodnie w hoteliku. Nikt z ogłoszeń się Wilczkiem nie interesuje.... tak żal... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.