malawaszka Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Gosiek napisał(a):Axlowi rzadko kiedy coś dolega i oby tak dalej :multi: Quote
Teklunia Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 to ja widzę, że z Axelkiem to większa sprawa :shake: miałam kiedyś takie przejścia dośc często, bo moja kundlica ukochana miała nieuleczalny nawyk zjadania wszystkich śmieci na spacerach :angryy: całuski dla Axia, teraz już na pewno szybko wróci do norrrrrmy :) Quote
aga1215 Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 oj, biedny Axelek :-( oczywiście proszę od nas wymiziać choraska:loveu: Quote
Alka Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Witaj! Gosiu, przykro mi ... ale mam nadzieję ,ża najgorsze za wami. Ciekawe co mogło mu aż tak zaszkodzić ...:mad: Gosiu , jak dzisiaj czuje się Axelek? Ucałuj i wygłaskaj go ode mnie.:buzi: trzymajcie się ! Quote
Teklunia Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 czesc Goniu :) jak mały pacjent? doopka go nie boli? :cool3: Quote
Pysia Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Gosiu a co on takiego zjadł? Dobrze ze to chwilowe ....Pomiziaj malucha i wycałuj bo przecież tyle zastrzyków w taką doopinke to jakby w moje 1000 ;) Quote
Moniś Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Ojejj... chwilkę mnie nie było, a u Was takie smutne wieści :-( Gosiu, jak się Axio dzisiaj czuje? Wymiziaj maluszka ode mnie :loveu: i niech zdrowieje szybciutko! Quote
malawaszka Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Gooosiaaaa jak Axio????? mam nadzieję że już zdrowiutki :razz: Quote
Gosiek Posted October 7, 2006 Author Posted October 7, 2006 czesć przepraszam że wczoraj nic nie pisałam ale nawet nie włączyłam komputera :oops: Z Axiem juz lepiej :multi: choć wczoraj było niewesoło: od rana był wesoły i zachowywał sie w miare normalnie, no i juz nie wymiotował. Po południu pojechaliśmy na zastrzyk, po powrocie do domu Axio nie mógł sobie miejsca znaleźć: biegał, kładł się i od razu zrywał, obwąchiwał brzuszek..... ogólnie rzecz biorąc był strasznie niespokojny i szukał u mnie pomocy (pakował się między innymi na ręce) ale też nie mógł sie ułożyć... jestem zdeko podrapana ale trudno sie mówi. Chciałam mu rozmasować miejsce po zastrzyku ale gdy gdy dotknęłam okolic brzuszka (nie, nie.. Ax nie dostał zastrzyka w brzuszek ;) tylko w kark tym razem ale masowanko Axia uspokaja zawsze)to Ax drgnął z bólu: brzunio był napuchnięty i twardy. Pojechaliśmy więc ponownie do weta i Ax dostał zastrzyki rozkurczowe... ech życie :shake: dziś już zastrzyków nie było - Axelek zachowuje sie absolutnie normalnie - daję mu jedzonko mocno rozdrobnione i w kilku porjach zamiast jednej - niech się jelitka przyzwyczają powoli ;) dzieki wielkie za pamięć i troskę..... Ala dziękuję za SMSka Quote
malawaszka Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 ojjjojjj brzunio bolał :shake: świetnie że już jest ok :multi: :multi: :multi: Quote
olcha Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 :glaszcze: Gosiu wiem jak to jest jak piesowi coś się dzieje :-( :glaszcze: współczuję i cieszę się, że już po :cool3: :multi: :multi: :multi: :cool2: Quote
Alicja Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 :shake: ciekawe z czego takie paskudstwo go dopadło... dobrze ze już ok:multi: Quote
PIKA Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 No to ulzylo, ze juz lepiej, :multi: chociaz wczoraj nie za wesolo mieliście :shake: Quote
mmbbaj Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 Gosiu, cieszę się, że Axiowi już lepiej! Czego on się biedak najadł, że aż tak się pochorował :roll: Taki twardzy, napuchnięty brzuszek :shake:, oj współczuję nerwów! Mizianko koniecznie :loveu: Quote
Teklunia Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Ojoj, ale mieliście sobotę :shake: Bidulek mały wycierpiał się okropnie :shake: Dobrze że już lepiej! Trzymajcie się cieplutko :buzi: Quote
Daga_i_Oskar Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Witaj Gosiu, Doczytalam, ze Axio zazstrzykami byl obsypywany :placz: ale wszytsko dzielnie zniósł nasz mały odwazny Yorkus :loveu: :loveu: I taki jest urok tych naszych piesków, ze sie nie poddaja, sa dzielne do konca i za to naleza sie :klacz: Axelowi :loveu: Quote
Alka Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 cześć Gosiu!:multi: No co tam u Was?:roll: Jak Axelek ? pozdrowionka dla Was i buziak dla Axelka :loveu: Quote
Gosiek Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 Dzieńdoberek z Axiem już OK - zdrowiutki i wesoły biega i łobuzuje jak zawsze :loveu: jedzonko dostaje juz prawie normalnie :cool3: a o tym ze głodny swiadczy wcinanie ze smakiem suchego pokarmu :evil_lol: nasypuję mu w miseczkę dwa razy dziennie po kilkanaście chrupek i od razu je wcina... a wcześmiej stała micha i stała i stała.. i tak sobie z niej tylko pochrupywał od czasu do czasu :lol: Brzuszek już go nie boli a to najważniejsze :multi: miłego tygodnia zyczymy wszystkim bardzo serdecznie :buzi: Quote
Teklunia Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Dzień dobry, Gosiu :) Jak zdrówko i samopoczucie Was obojga? Quote
bigos Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Gosiek napisał(a):Dzieńdoberek z Axiem już OK - zdrowiutki i wesoły biega i łobuzuje jak zawsze :loveu: jedzonko dostaje juz prawie normalnie :cool3: :multi::multi::multi::multi: Również życzymy udanego tygodnia i pozdrawiamy serdecznie:loveu::loveu::loveu: Quote
Teklunia Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Teklunia napisał(a):Dzień dobry, Gosiu :) Jak zdrówko i samopoczucie Was obojga?ale się wstrzeliłam :oops: zadałam pytanie tuż po tym, jak Ty wszstko opowiedziałaś :oops: :evil_lol: A teraz Gosiu, mam nietypowe pytanko: czy Twoje cisato marchewkowe jest dobre/pyszne/zniewalająco pyszne? Pytam, bo bardzo chcę zrobić właśnie takie ciasto,a nigdy wcześniej nie próbowałam i szukam sprawdzonego przepisu... Takiego, przez który nie wygłupię się przy gościach ;) A jeśli nie marchewkowe,to może polecasz jakieś inne swoje ciacho, które robi furorę? (Oprócz szrlotki, bo tę zrobię z przepisu naszej kochanej Pani Moderator :lol:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.