Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='PIKA'][quote name='Evelina']A mnie zeberka sama wleciala do domu. To dopiero byla okazja :lol:
No moja tez darmowa byla i to z klatka :lol:Wiadomo, po znajomosci

[quote name='Gosiek']No dobrze - skoro nie chcecie juz sie głowić nad odpowiedzią... wstawiam rozwiazanie zagadki :diabloti:

Nie powiesz, ze paradujesz z tym czyms na glowie po mieszkaniu, albo niedaj Boze sypiasz :roll:

  • Replies 9.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gosiek napisał(a):
Straszne :-(
Kurczę a tu temperatura ma rosnać więc i śnieg na dachach bedzie o wiele cięższy - strach isć do jakiegokolwiek supermarketu... a ci ludzie dzisiaj... ach jak strasznie skończyła się sobotnia wycieczka na wystawę :-(
Gosiu i wiesz czym dla Ślązaka są gołębie :shake:, tam napewno były całe rodziny z dziećmi i dzieci bo są ferie :-(no i ptaków też żal :shake:

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
Gosiu i wiesz czym dla Ślązaka są gołębie :shake:, tam napewno były całe rodziny z dziećmi i dzieci bo są ferie :-(no i ptaków też żal :shake:

nie mowcie ja po prostu w szoku jestem
Myslalam, ze u nas sie to nie zdarzy :-(

Posted

Wiecie co, ja to w szoku ciagle jestem, ogladamy wiadomosci, moj maz pojechal na te targi spotkac sie z klientem i byl tam jakies 45 min. przed tragedia. Mozna powiedziec, ze malo co nie zginal. Ten klient proponowal mu jeszcze, zeby zostal i oferowal poczestunek, ale maz sie wykrecil, ze jest samochodem a potem mowil mi, ze nawet mial wyrzuty sumienia, ze moze powinien zostac z nim jeszcze troche.
A ja o maly wlos moglam zostac wdowa, jak to przypadek rzadzi ludzkim zyciem.
Dzien wczesniej maz pojechal na te targi na spotkanie, ale spoznil sie o 5 min. i juz go nie wpuscili. I dlatego pojechal w sobote i jeszcze ten klient wyznaczyl godziny m. 15 a 19. A ja wrocilam z pracy przed 15 i pytam sie, czemu jeszcze nie pojechal, jakbym chciala go wypedzic z domu. Mial nawet do mnie pretensje, ze chce sie go z domu pozbyc.
Teraz wydaje mi sie, ze to jakas intuicja kierowala mna, ze tak nalegalam na jego wczesniejsze wyjscie. Nawet sama sie sobie dziwilam.
Najgorsze, ze bylo tam mnostwo ludzi, maz mowi, ze okolo 1000, porozbieranych, bo bylo b. cieplo (wewnatrz) i jeszcze dziwil sie, ze dojscie do pawilonu (drogi) sa ledwo odsniezone. I pomyslec, ze teraz niektorzy ludzie, przywalenie przez konstrukcje, pewnie zamarzaja z zimna, nie majac na sobie nawet cieplych kurtek.
Tyle osobistych dygresji, tragedie zdarzaja sie zazwyczaj gdzies daleko od nas, i zazwyczaj dotycza innych ludzi. Ale czasami moga niespodziewanie dotknac i nas samych.

Posted

:shake:
To przykład na to, że trzeba cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem!
Pozwolę sobie zacytować:
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..."

Posted

a w ogóle to dzień "dobry"- w cudzysłowie dlatego, że jednak smutny i przygnębiający :shake:
Wszyscy poszli tam.. popatrzeć, oderwać się od problemów między ludzmi i zwierzętami, a tu taka tragedia ich spotkała :shake::shake::shake:
Wyszli z domów z myślą, że wrócą... :placz::placz::placz:

Agatko,
cieszę się bardzo, że Twój Mąż wrócił stamtąd wcześniej cały i zdrowy :multi: Że unikneliście tragedii jaka spotkała wielu ludzi... :shake:

Mam nadzieje, że nikt z dogomanii ani nikt bliski osobom stąd nie ucierpał tam... :shake:


Ja osobiście fatalnie się dziś czuje- chyba jakaś choróbsko mnie łapie :shake:
Do tego ta tragedia..:shake:

Ehhhhhhhh....
Za wszystkich, którzy odeszli... [^][^][^][^][^][^][^]

[SIZE=3] Tym, którzy jeszcze żyją, a nie zostali wydostani prześlijmy chociaż garstke ciepła, odwagi i wytrwałości...


Posted

[quote name='Evelina']
Nie powiesz, ze paradujesz z tym czyms na glowie po mieszkaniu, albo niedaj Boze sypiasz :roll:No coś Ty :crazyeye:
wspomagam sie tym kilka razy w roku w trakcie suszenia włosów :razz:



witam
Agatko bardzo sie ciedszę ze A. nie było już w hali w tej okropnej godzinie.
Aż mnie ciarki przeszły jak przeczytałam to co napisałaś - nie ma to jak przeczucie - bardzo się wraz z Tobą cieszę :multi:




pozdrawiam wszystkich cieplutko
Gosia

Posted

isabelle az mi ciarki przeszly , ale cieszę się, ze Twoj mąz wrocil wcześniej


[quote name='Moniś']Już 60 osób nie żyje :shake::shake::shake:

[^][^][^][^][^][^][^]
O matko :-(

[^][^][^][^][^][^][^[SIZE=3]]

Posted

ależ u nas straszna mgła - ciekawa jestem czy to naprawdę mgła czy też moze i u nas smog wisi sobie nad miastem :roll:
Wszedzie "czuć" zapach drewna palonego w kominkach no i dymi z każdego komina.....

Posted

nikusia napisał(a):
:shake:
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..."

To moj ulubiony cytat.

Dzieki dziewczyny, coz, takie jest to zycie, totalnie nieprzewidywalne i przypadkowe.

Posted

Cześć dziewczyny.
Ja dzisiaj siedze jak zwykle w pawilonie Biedronki gdzie wynajmuje pomieszczenie. Jakś tak dziwnie ale nikt nie sprawdzał ile jest śniegu na dachu. Zostały mi jeszcze 2 godziny.

Posted

waldek2 napisał(a):
Cześć dziewczyny.
Ja dzisiaj siedze jak zwykle w pawilonie Biedronki gdzie wynajmuje pomieszczenie. Jakś tak dziwnie ale nikt nie sprawdzał ile jest śniegu na dachu. Zostały mi jeszcze 2 godziny.
cześć Waldku - wspaniale Cię "widzieć" :)
Miejmy nadzieję ze jednak odśnieżono markety - przedwczoraj byłam w Leroy'u - widziałam że odśnieżali akurat dach ;)
ale jakiś cień obawy pewnie dłuzszy czas pozostanie :shake:

Posted

waldek2 napisał(a):
Cześć dziewczyny.
Ja dzisiaj siedze jak zwykle w pawilonie Biedronki gdzie wynajmuje pomieszczenie. Jakś tak dziwnie ale nikt nie sprawdzał ile jest śniegu na dachu. Zostały mi jeszcze 2 godziny.


Witaj Waldek, :lol:
Ja natomiast zaczelam wczoraj meza opiep..., ze nie odsniezyl naszego tarasu, na ktorym jest cala masa sniegu. Pod tarasem mamy kuchnie..

Posted

isabelle napisał(a):
Witaj Waldek, :lol:
Ja natomiast zaczelam wczoraj meza opiep..., ze nie odsniezyl naszego tarasu, na ktorym jest cala masa sniegu. Pod tarasem mamy kuchnie..
Oj Agatko - koniecznie odśnież, przecież ma być coraz cieplej więc i snieżek ciężaru nabierze :cool3:

Posted

Gosiek napisał(a):

a ja sobie własnie robię omlecik na kolację... mniami :p


Ja chce omlecika!! Teraz mi smaku narobilas, bo mama niestety zapomniala przepis na takie dobre z powidlami:lol: Pycha byly.

A moze wkleisz Axelka??:roll:

Posted

[quote name='Gosiek']Halo, halo - widzę ze jak nie ma zagadek to wszyscy o nas zapomnieli :mad:
Pięknie :mad:




a ja sobie własnie robię omlecik na kolację... mniami :p
Gosia, zrob mu fotki i wstaw do galerii smakow!!! Prosze!!!
Dawno Cie tam nie bylo, a ja uwielbiam omleciki ;)

Posted

[quote name='Teklunia']Gosia, zrob mu fotki i wstaw do galerii smakow!!! Prosze!!!
Dawno Cie tam nie bylo, a ja uwielbiam omleciki ;)

Uwazam, ze to bardzo dobry pomysl!!;)

Posted

Halo, halo - widzę ze jak nie ma zagadek to wszyscy o nas zapomnieli :mad:
Pięknie :mad:


Witaj Gosiu,

ja się 2 dzionek ucze zawzięcie.. jutro spowrotem do skzoły koniec laby... jush nie bedzie tyle zcasu na zabawy w zgadywanki u ciebie... ale obiecuje codziennie cos naskrobac tutaj ;) :razz:


i ja również przyłączam się zapalając znicz za ofiary tej wczorajszej strasznej tragedii jaka miała u nas miejsce...

  • [']


  • :-(

    potraktujmy to jako przestroge i nauczkę... tlyko niestety kosztem tych biednych ludzi ... :shake: :-(


    pozdrawiam cieplutko;)

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...