Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

Ja juz wszystko wiem. Asher, w zeszłym tygodniu łapała okazję, na katowickiej szosie, niedaleko W-wy. Po długim czasie, zatrzymała się biała Toyota i Asher zdecydowała się wsiąść, bo już była zmarznięta, ale ignorowała zwalniające liczne pojazdy, bo Ona w byle co nie wsiada. Przemiła osoba, prowadzxąca ten elegancki samochód, swoim zachowaniem i nobliwym wyglądem ,dawała pewną nadzieję, że Asher bezpiecznie dojedzie do stolicy. Asher zapadła więc głębiej w wygodny fotel, rozejrzała się po wnętrzu i zauważyła nad lusterkiem kierowcy przyklejoną fotografię ślicznego, czaprakowatego psa z kaczuszką w zębach. Oniemiała. Pies był jej doskonale znany, kaczusia (tfu) również.......
Rozmowa potoczyła się wartko........
Resztę dopowie Ci Asherek :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sabina1 napisał(a):
Ja juz wszystko wiem. Asher, w zeszłym tygodniu łapała okazję, na katowickiej szosie, niedaleko W-wy. Po długim czasie, zatrzymała się biała Toyota i Asher zdecydowała się wsiąść, bo już była zmarznięta, ale ignorowała zwalniające liczne pojazdy, bo Ona w byle co nie wsiada. Przemiła osoba, prowadzxąca ten elegancki samochód, swoim zachowaniem i nobliwym wyglądem ,dawała pewną nadzieję, że Asher bezpiecznie dojedzie do stolicy. Asher zapadła więc głębiej w wygodny fotel, rozejrzała się po wnętrzu i zauważyła nad lusterkiem kierowcy przyklejoną fotografię ślicznego, czaprakowatego psa z kaczuszką w zębach. Oniemiała. Pies był jej doskonale znany, kaczusia (tfu) również.......
Rozmowa potoczyła się wartko........
Resztę dopowie Ci Asherek :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


No, no....zaczyna się prawie jak u Chmielewskiej! :lol:

Posted

Hmm coraz ciekawiej.. poproszę o dalszą część tego pasjonującego opowiadania :evil_lol:

czesć Małgosiu -Bajanek miał przemiłe odwiedzinki sądząc po fotkach - a wujaszek... każdemu psiakowi ( i nei tylko) takiego zyczę :lol:

Posted

[quote name='Gosiek']Hmm coraz ciekawiej.. poproszę o dalszą część tego pasjonującego opowiadania :evil_lol:

ja też czekam z niecierpliwością!:lmaa::evil_lol:

[quote name='Gosiek'] czesć Małgosiu -Bajanek miał przemiłe odwiedzinki sądząc po fotkach - a wujaszek... każdemu psiakowi ( i nei tylko) takiego zyczę :lol:

O tak Gosiu! Bajan był zachwycony!:lol: A przywitałam się z tobą...u ciebie!;)

Posted

I ja czekam. Dalszą część zna tylko Asherek. Gdzie ONA jest Czy na pewno dojechała ? Chyba tak, bo ostatnio obwieszczała, że zamierza robić faworki. Chyba po powrocie.

Posted

[quote name='Sabina1']I ja czekam. Dalszą część zna tylko Asherek. Gdzie ONA jest Czy na pewno dojechała ? Chyba tak, bo ostatnio obwieszczała, że zamierza robić faworki. Chyba po powrocie.

Faworki? dla nas? :sabber:

Posted

Asher, będąc małą dziewczynką, ujrzała, pewnego pogodnego, mroźnego poranka swoją mamę krzątającą się energicznie w kuchni. Na stole leżały różne produkty w paczuszkach, mama miesiła coś zawzięcie w dużej misce, a na kuchni skwiertczało cos w rondlu, pachnąc niezwykle przyjemnie. Mamo, co robisz? - spytała malutka Asher. Faworki, odpowiedziała jej zaaferowana mamusia, zobaczysz, to jest coś pysznego. A co to jest? - spytała dziewczynka, wskazując na pożółkłą kartkę papieru, leżącą obok miski i wypełnioną pięknym kaligraficznym pismem. No, właśnie mówię , faworki - odparła mamusia, nie patrząc na dziecko. Biedna malutka Asher zjadła więc , niewiele myśląc kartkę papieru, co nie dość, że nie dało jej żadnej satysfakcji smakowej, to jeszcze wywołało później potężne niesnaski w rodzinie, bo był to jedyny , najlepszy przepis, używany od pokoleń. Dorosła już Asher, od wielu już lat próbuje odtworzyć przepis, degustując co roku w karnawale, u znajomych różne faworkimając nadzieję, że trafi na ten właściwy, nastąpi zgoda w rodzinie i mama, która nie zapomniała jej tego nigdy, znowu będzie szczęśliwa.
Jeden przepis Asher już dostała, zdaje się od Agi1215, ale to mało. Kochani, pomóżmy biednej Asher !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='mmbbaj']


Napisał(a) asher
A jak dodam, że tym samochdem była biała Toyota? :cool1:
:shake:...nie kumam! :roll:

A jak dorzucę, że w tym samochodzie oprócz mnie, Sabiny i kierowcy jechał tez przesliczny mały serdelek? :cool1:

[quote name='Sabina1']Uważaj Małgosiu, bo Asherek bedzie Cie teraz dreczył. Ja go znam jak własną cioteczna siostrę (b. podobne charakterem), kochanego zgreda.
Sabino??? :-o No wiesz??? :obrazic:
Ale możliwe, że ci wybaczę, bo piszesz o mnie powieść... :cool1: Tylko nie jestem pewna, czy w tej powieści aby mnie nie szkalujesz? :hmmmm:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Asherku Kochany, na pewno Cię nie szkaluję, na pewno.:mad: przecież sama pisałaś, że mama przepis........................zgubiła.
No właśnie! ZGUBIŁA! Sama! A nie, że mała asher zeżarła :obrazic:

Posted

Bo to pierwsze jest nieprawdopodobne, a to drugie jest prawdopodone. Moje dziecko, kiedyś, obdarowane św. obrazkiem przez 'ksiądza z kolendą" - zeżarło obrazek w całości.
A w Toyocie jechałas nie ze mną, tylko podobno z jakąś Czeszką :crazyeye:

Posted

[quote name='Sabina1']Bo to pierwsze jest nieprawdopodobne, a to drugie jest prawdopodone.
Ja byłam dużą dziewczynką, kiedy ten przepis zaginął. Nie zżerałam juz rzeczy niezżeralnych :obrazic:

Moje dziecko, kiedyś, obdarowane św. obrazkiem przez 'ksiądza z kolendą" - zeżarło obrazek w całości.

A co ksiądz na to? :lol:

A w Toyocie jechałas nie ze mną, tylko podobno z jakąś Czeszką :crazyeye:
Ależ skąd "z tobą"? :-o Oczywiście, że nie z Tobą! Z Czeszką też nie, ale można powiedzieć, że z nie do końca Polką ;)
No, Małgorzato, już wiesz, prawda? :cool1:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Asherku Kochany, na pewno Cię nie szkaluję, na pewno.:mad: przecież sama pisałaś, że mama przepis........................zgubiła.

Sabina, toś Ty kryminały powinna pisać :cool3:
Super :multi:

Posted

Sabina1 napisał(a):
Czy moge jako przeprosiny wysłać do Twojej galerii przepisik na faworki? :placz: :placz: :placz: Mogę tez wyjaśnic, co to jest radełko :loveu: :loveu: :loveu:
Przepisik dawaj do galerii żarłoków (NIE boorków :lol: ), a w ramach przeprosin domagam się dalszego ciągu powieści :cool1:

Posted

[quote name='asher']

Ależ skąd "z tobą"? :-o Oczywiście, że nie z Tobą! Z Czeszką też nie, ale można powiedzieć, że z nie do końca Polką ;)
No, Małgorzato, już wiesz, prawda? :cool1:

[quote name='asher']A jak dorzucę, że w tym samochodzie oprócz mnie, Sabiny i kierowcy jechał tez przesliczny mały serdelek? :cool1:

Nie Joanno! Nie wiem! :angryy::angryy::angryy: Nie znam nikogo kto przyklejałby sobie zdjęcie Bajanka z kaczusią w zębach :placz::placz::placz:I nie znam żadnych serdelków, które jeżdżą białą toyotą! I znam tylko jedną osobę, która jezdzi ...chyba :hmmmm:... białą toyotą, ale ona też nie ma powodu żeby przyklejać zdjęcia Bajana bo...............bo ma dużo własnych! I jest Polką, a nie Czeszką! :lol: A ja już nie wiem nic! :B-fly:

Posted

Asherku, ależ co niemozliwe, to niemożliwe. Zakończenia obu opowieści znasz tylko Ty . I to od Ciebie czytelnicy domagaja się dalszego ciągu. Moja wredna rola "wkurzacza Asherka" własnie sie skończyła. Teraz Ty...........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...