sota36 Posted December 31, 2005 Posted December 31, 2005 Stary Rok odchodzi wielkimi krokami, niech wiec wszystkie zle chwile zostana za Wami. Nowy niech przyniesie duzo zdrowia, radosci, a przee wszystkim szczescia i milosci!!!!!!!!!!!:BIG: Quote
mmbbaj Posted December 31, 2005 Author Posted December 31, 2005 [SIZE=4]Wszystkim odwiedzającym naszą galerię życzymy SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2006 !!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
mmbbaj Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 Dla nas sylwester to wesołe powitanie nowego roku, dla większości psów...kataklizm i koniec świata:angryy: W Warszawie już w ciągu dnia słychać było pojedyńcze wystrzały, Bajan biegał do okna, oszczekiwał to co tam go niepokoiło po czym jako spokojniejsze miejsce pobytu wybierał łazienkę lub przedpokój:scared:Im bliżej wieczora tym więcej wystrzałów więc robił się coraz bardziej niespokojny. O 12-tej wiadomo co się dzieje...nie milknące wystrzały i fajerwerki skotłowały naszego Bajana do reszty :nerwy: Był bardzo zdenerwowany, szczekał, zawodził, dyszał, pokazywał na drzwi wyjściowe i prosił nas żeby stąd wyjść...Mowy nie było żeby wszedł do pokoju, ale i bardzo denerwowało go kiedy my tam byliśmy! Początkowo, zgodnie z wyczytanymi radami jak pokazać psu, że niesłusznie się czegoś boi staraliśmy się zachowywać normalnie i bagatelizować jego zdenerwowanie. To jednak nie skutkowało i ostatecznie zaraz po toaście wylądowaliśmy całą trójką w łazience :lol: Chyba te przeżycia i wielogodzinny stres poruszyły żołądek Bajanowi bo musieliśmy z nim wyjść zanim umilkły całkiem wystrzały i...........o dziwo na spacerze uspokoił się:roll: Po powrocie zasnął bardzo zmęczony:sleeping: może pod stołem będzie bezpieczniej?...:roll: Quote
Gosiek Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Biedny Bajanek :shake: Małgosiu a dawałas może kiedyś Bajankowi do zabawy balony? Ja nauczyłam Axia jak był szczeniakiem zabaw z balonami - jak zagryzał balon to szczebiotałam do niego :i gdzie balonik? co zrobiłeś z balonikiem...itp. Dzieki temu nauczył się obcowania z hukiem i nie mamy problemu w sylwestra :cool1: buziaki noworoczne przesyłamy Quote
mmbbaj Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 lepiej tu zostanę... uciekajmy stąd! jeszcze nie przestali?...:crazyeye: co robić, co robić:???: Quote
Alicja Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Małgosiu , ja jak miałam Harleya to też spędzałam sylwestra albo pod biurkiem albo w łazience :roll: .Wiem jak biedne zwierzatko się męczy :-( .Raz też dalismy srodek na uspokojenie , ale wcale nie było lepiej:-( .Ozzy na szczęście ma petardy ... w nosie :evil_lol: . Quote
mmbbaj Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 ciszaaaaaaaaaaa!!! proszę cię, proszę....:placz: szampan w łazience:lol: Quote
aga1215 Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 :hmmmm: też Sylwestra mam domowego ... Powrót z wieczornego spacerki Wektor odbył z prędkością torpedy W domu już było dobrze... byle przy moich nogach... Z poprzednim psem były problemy, dopóki ze starości nie ogłuchł... zupełnie nie mógł sobie znaleźć miejsca:-( Quote
Iv Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Biedny Bajanek. Głaski dla niego :lol: Moj Ataj tez sie boi strzalow. Siedzi w lazience i slucha glosnej muzyki z radia. Polecam ten sposob. ;) W tym roku nawet secjalnie sie nie bal i nie chowal glowy za pralke. Ale juz wyjsca na sacerek sa sprintowe. I musze to uszanowac;) Quote
dbsst Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Bidulek ale juz prawie koniec i teraz ma spokoj do nastepnego roku ;) Quote
aga1215 Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 dbsst napisał(a):Bidulek ale juz prawie koniec i teraz ma spokoj do nastepnego roku ;) koniec:crazyeye: :shake: u nas petardowi hobbyści mieszkają :angryy: biedny Bajanek, biedny Ataj.... Quote
Alicja Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 aga1215 napisał(a):koniec:crazyeye: :shake: u nas petardowi hobbyści mieszkają :angryy: biedny Bajanek, biedny Ataj....:-( biedny Weki :shake: Quote
aga1215 Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Alicjarydzewska napisał(a)::-( biedny Weki :shake: Weki tytułem rekompensaty całe dopołudnia spędził w ogrodzie - baaaardzo zadowolony ;) Czy dawałyście może coś psom na uspokojenie? Quote
LAZY Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Lazy to uspokajała sie na KANAPIE! Na która na codzien nie ma wstępu. Tam jakos petardy nie byly straszne...Mama co prawda tłumaczyła jej ze to tylko raz do roku moze sobie tam polezec, ale ona jakos szybko o tym zapomniała i dzisiaj tez "tweirdziła, ze słyszy strzały":eviltong: Quote
Alicja Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 LAZY napisał(a):Lazy to uspokajała sie na KANAPIE! Na która na codzien nie ma wstępu. Tam jakos petardy nie byly straszne...Mama co prawda tłumaczyła jej ze to tylko raz do roku moze sobie tam polezec, ale ona jakos szybko o tym zapomniała i dzisiaj tez "tweirdziła, ze słyszy strzały":eviltong:a jak , przecież dziś też strzelali i to ostro :evil_lol: Quote
Alka Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 użalcie się jeszcze nad Tuffikiem :-( Wczoraj po toaście szukam TZ i Tuffcia w naszym M-4 i ....znalazłam ich w szafie. :crazyeye: Pańcio nie chciał zostawiać małego samego i dotrzymywał mu towarzystwa.Muszę przyznać , że w ubiegłych latach bywało gorzej,raz nawet podałam mu środek uspokajający ,który nie poskutkował. Na popołudniowym spacerku oczywiście szybkie siq i biegiem do domku.Nie chce zrobić kupki.Wolał zrobić w domku w pokoju Mateusza.Nie powiem ,żeby Mati był z tego powodu szczęśliwy. Quote
PIKA Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Biedne te Wasze psy :roll: I Wy biedni :roll: My nie mamy takich probemów :multi: Quote
Alicja Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Alka napisał(a):użalcie się jeszcze nad Tuffikiem :-( Wczoraj po toaście szukam TZ i Tuffcia w naszym M-4 i ....znalazłam ich w szafie. :crazyeye: Pańcio nie chciał zostawiać małego samego i dotrzymywał mu towarzystwa.Muszę przyznać , że w ubiegłych latach bywało gorzej,raz nawet podałam mu środek uspokajający ,który nie poskutkował. Na popołudniowym spacerku oczywiście szybkie siq i biegiem do domku.Nie chce zrobić kupki.Wolał zrobić w domku w pokoju Mateusza.Nie powiem ,żeby Mati był z tego powodu szczęśliwy.oj a może to Tufficzek chciał Pańciowi dotrzymać towarzystwa ;) Quote
LAZY Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Moja mama powiedziala, ze Lazy tez sie wybierała do szafy, ale tam ona jej juz nie pozwoliła wejsc...brodzik w łazience wystarczył:P Naszczescie na podwórko sunia idzie chetnie i nie ma problemu z wariowaniem w sniegu, nawet jak słychac strzały. Nie wiemczemu w domu tak reaguje. Acha i tak sie deneruje tez za moim blokiem, na boisku gdzie strzelaja nie reaguje wcale...:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.